Kolejny evergreen w mojej kolekcji. Soczysta wariacja na temat średniowiecza - nie takiego, jakim było naprawdę, tylko jakim je postrzegamy współcześnie. Autor co rusz mruga do nas okiem, żongluje anachronizmami, cytuje myślicieli, którzy rzekomo żyli
.. w czasach Adso, a tak naprawdę są prawie współcześni Umbertowi... Narracja z pazurkiem, nawet wielopiętrowe (nomen omen) opisy nie nużą. Mniam. Chyba sobie poczytam przed snem.Więcej ›