Najcześciej odwiedzane:
Nie tylko książki:
Ostatnio komentowane:
Wszystkie książki w jednym miejscu!
Na Księżyc w nowiu, dalszy ciąg bestsellerowego Zmierzchu, czekały z niecierpliwością tysiące czytelników z kilkudziesięciu krajów świata.
Od wielu miesięcy obie powieści znajdują się w czołówce listy bestsellerów "New York Timesa", a nakład trzeciej z cyklu osiągnął w USA milion egzemplarzy. Podobnie jak pierwsza powieść o nastoletniej Isabelli Swan Księżyc w nowiu jest połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem, w którym rozterki zakochanej dziewczyny przeplatają się z opisami mrożących krew w żyłach niesamowitych wydarzeń. Sądząc po popularności wszystkich tomów sagi, nie tylko jej bohaterka, ale i sama autorka ma duże szanse na nieśmiertelność. Edward Cullen to wciąż dla Belli najważniejsza osoba pod słońcem. Są parą i jest im razem cudownie. Gdyby tylko chłopak nie był wampirem! Niestety, ten fakt wszystko komplikuje, także z pozoru niewinną zażyłość dziewczyny z przyjacielem z dzieciństwa Jacobem. Wiosną Edward musiał bronić ukochanej przed swoim krwiożerczym pobratymcem, jesienią zakochani uświadamiają sobie, że był to dopiero początek ich kłopotów…
Zaloguj się lub Zarejestruj aby komentować
Moj ulubiony tom...dalej bylo juz tylko gorzej;/
średnia. nie lubię tego typu książek.
bardzo fajna:) Edward porażka ...na szczęście jest Jacob ! :)
ej jak dolaczyc ksiazke do przeczytanych
edwar mnie wnerwil tym wyjazden a jacob tym z motorami na koncu a bella...zal
dobra książka! ;)) ale bella to jedna wielka porażka. tylko dzięki jacobowi i edwardowi wspominam ją miło :P
Najlepsza z całej sagi. Jacob zamiast Edzia... To mi się podoba. Nawet bardzo. I nie płakałam, jak większość osób, gdy Edward zostawiał Bellę. Wręcz przeciwnie. Już myślałam, że się dziewczyna opamięta. No, cóż... Ale i tak nigdy nie lubiłam tej przesłodzonej pary, więc wszystko mi jedno czy są ze sobą, czy nie.
liczyłaś? ;)
wzruszyłam się 4 razy
świetna! polecam ; dd
Chyba jedna z częśći, bo bez Edzia.
Wciągnęła mnie, ale bez rewelacji. Jacob uratował tą książkę, bez niego było by nudno. Ogólnie podobała mi się i spokojnie mogę ją polecić.
Dokładnie tak, jak napisała sol. Poza tym ogólny zachwyt sagą też swoje zrobił, znaczy zniechęcił.
Prawde mówiąc to średnia jest... Nie wiem jak zresztą ale nie jestem zachwycona tą częścią..!
Powiem, że mimo, że po Zmierzchu już uwielbiałam Jacoba tutaj po prostu go pokochałam. Nie wiem JAK Edward mógł zostawić Bellę, nie wyobrażam sobie tego. A ona... poleciała do Jacoba, a biedy Jake ją przyjął... I ona mu potem wbiła nóż. No, ale mówię tutaj o książce, bo fabuła tej części jest strasznie smutna. Bella bez Edwarda jest ciekawsza, nie jest taka sztywna i "och" i "ach", co mnie strasznie denerwowało w Zmierzchu. Tę część czytałam cztery razy i jestem pewna, że sięgnę ten piąty raz.
najgorsza część Sagi! głupi Jacob ją zespuł. co za dzieciak =='
Kiedy pierwszy raz przeczytałam tą książkę i wgl całą sage byłam zachwycona.Teraz,z czasem mi przeszło i próbowałam wrócić do jej przeczytania,ale jakoś nie mogłam jej skończyć.Dopiero teraz przekonałam się że styl pisania Stephanie Meyer nie jest tak dobry jak wydawał mi się na początku.Czytałam o wiele lepsze książki.Cały czar prysnął.
Fajna ;)
podobała mi się , chociaż 1 część sagi pomimo wszystko najlepsza.
Bella bez swego Edka jest trochę ciekawsza. Podobnież przy tym co wrażliwsze płakały. Mnie to jedynie śmieszyło. Zwłaszcza ta końcówka, gdy Bella nie mogła uwierzyć, że Edward naprawdę wrócił. A jakże by inaczej? Przecież bez niego nie byłoby dalszych części
nuda, nuda, nuda !
Najmniej mi sie podobała z całej serii, ale i tak daje 5 :)
Zdecydowanie wolę film. Chyba jako jedna z nielicznych uważam, że książka była ot, taka, zwykła.
żałosne....
Za co? ZA CO?! Za jakie grzechy?! : O
Pierwsza część tej sagi była lepsza, to jest trochę nudne. Za bardzo się ciągnie i za mało Edwarda :P
Poza narzekaniami Belli i nieprofesjonalnym stylem Meyer, może być. Cieszę się, że jest w tej książce mniej Edwarda, a za to więcej Jacoba! Jacob to moja ulubiona męska postać. Jest taki ciepły (dosłownie!) i fajny. Edward to sztywniak, tzw. "cold fish".
Fajna książka. Moim zdaniem była mniej pasjonująca od pozostałych, ale też fajna .
po pierwszym jej przeczytaniu byłam zauroczona, po drugim cała 'magia' tej książki prysła, dość przerysowana, dobrze, że nie ma aż tylu cukierkowych momentów, ale większość przesadzona. Edward, Edward, słyszę Edwarda, skoczę z klifu żeby usłyszeć Edwarda ... -.-
Tak patrze na dół na komentarze i nie rozumiem czemu tyle negatywnych komentarzy do tej książki i te westchnienia do Edwarda ,,Brakowało mi Edwarda,, ,,Mało Edwarda i jego ciekawej rodzinki,, ,,Nie mogłam doczekać się Edwarda,, Powiem wam tyle że gdyby w każdym tomie był tylko ten wasz Edward to te 4 tomy nie były by takie ciekawe jaki są .. Daje 5 ..
powiedziec o tym beznadzieja to tak jakby to pochwalic. Odnosnie do wszystkich czesci tego szkodzacego wrazliwym niewiescim umyslom cyklu.
Księżyc w nowiu podobał mi się o wiele bardziej od Zmierzchu jeśli chodzi o styl pisania (właściwie chyba o tłumaczenie - jak dla mnie lepsze niż w Zmierzchu). Zawiodłam się trochę końcówką.. Po akcji z Volturi stwierdziłam, że jakoś mało się wydarzyło a jeszcze tyle stron zostało do przeczytania i byłam pewna, że coś jeszcze się stanie.. A tu niespodzianka - Volturi było taką akcją końcową.. No, ale przecież trzeba zostawic historię na kolejne części ;) Mam nadzieję, że do Zaćmienia zabiorę się jak najszybciej... ;)
Zastanawiam się dlaczego większość komentujących tak bardzo nie lubi Jacoba, za to uwielbia Edwarda. Dla mnie Edward jest wypraną z emocji zimną rybą, nudnawą na dłuższą metę, pompatyczną sztywną. Za to w Jacobie przynajmniej jakieś życie widać oraz humor i dystans.
Cóż. Książka nie do końca taka jaką sobie ją wyobrażałam, za to film... Cudo.!
To najsłabsza część seri .-Bella zachowuje się jak zombie, dużo tu Jackoba a to świr, za to mało Edwarda i jego ciekawej rodzinki.Ale film niezły- zgadzam się z osobami poniżej
Zgadzam się, zdecydowanie!
Tak, mimo tego co ludzie mówią, film jest wspaniały. Nie warto patrzeć na to jak było w książce, gdyż jest to zwykłą głupotą. Gra aktorska b. dobra. Film typowy dla nastolatków, a momenty akcji są fantastyczne.
Fajna , dziś idę do kina , na ekranizację . Oglądał ktoś ? .
Moja ulubiona część z całej tej sagi, chociaż nie lubię Jacoba, wkurza mnie ._.
Mi tez brakowalo Edwarda. Troche nudna ale moze byc. Zmierzch byl duuuzo lepszy.
Bardziej podobała mi się pierwsza część sagi, jednak ta też niczego sobie. Nie wiem dlaczego, ale Jacob mnie wkurzał. I brakowało mi Edwarda. początek i końcówka najlepsze. Polecam !!
naprawdę super mi najbardziej podobał się koniec warto przeczytac
Nudna, Bella - Bella - Bella, Bella to Bella tamto brakowało mi Edwarda...
Uważam, że jest najgorsza ze wszystkich. Nie dlatego, że brakowało mi Edwarda. Po prostu cały ten okres otępienia Belli zaczął mnie denerwować. Mimo to są też sceny które bardzo przeżywałam i które strasznie mi się podobały.
Po pewnym czasie zaczęła mnie już wkurzać histeria Belli i Jacob stał się nudny.
Nie dość, że pierwsza część była porażką literacką, to na jej kontunuację brak mi już słów.
Prosta, wciągająca książka, którą chętnie przeczytałam. Mnie najbardziej wciągnęła trzecia część Zmierzchu, jednak i ta ma swój urok.
Podobała mi się bardziej od Zmierzchu, głównie dzięki uroczemu Jacobowi, który niestety w połowie zrobił się beznadziejny. == Bella trochę wkurzająca była jak ciągle rozpaczała. Pod koniec jednak, jak byli we Włoszech to zaczęło się robić sympatyczne. Szkoda, że tak mało Volturi było. ==
Jake nie należy do moich ulubionych bohaterów tej książki, ale i jak przyjemnie mi się ją czytało :)
Czytam drugi raz - podoba mi się o wiele bardziej niż za pierwszym, chociaż, jak zwykle, Edward mnie wkurzył zniknięciem z historii ;p
BARDZO bardzo bardzo polecam!
ja również przeczytałam książkę w jeden dzień, ale Księżyc w nowiu jako film mnie z lekka przeraża, nie wspominając o ekranizacji Przed świtem, do której ma dojść...
Taka średnia ;P Nie specjalnie lubię Jake'a, było go tu za dużo. No i w ogóle Bella z tą tęsknotą za Edwardem mnie wkurzała. Wiem, wiem - wielka miłość na wieki wieków itd. ale bez przesady xd
Pewnie nie tylko ja się czułam jakby to mnie edward zostawiał? ;D Pierwsza i druga część ,,zmierzchu" byly fantastyczne i troche zmieniły mój świat. Teraz wariuje na słowo ,,wampir" ;)
Pożarłam w jeden dzień tą książkę, aż mi żyłki w oczach popękały, ale było warto
Kupiłam jeszcze tego samego dnia, którego skończyłam "Zmierzch", 3 godziny i po siązce. Jest niezwykła. Brak słów aby powiedzieć co czułam ją czytając. Przez mój umysł przepływało tysiąc uczuć na raz.
Zabrałam się za nią zaraz po Zmierzchu będąc ciekawa co też jest w niej takiego ciekawego. No cóż, książka spodobała się mi bardzo, ponieważ w reszcie sagi stanowczo za dużo jest Edwarda. Należę raczej do "Team Jacob" i dlatego książka bardzo mi się podobała. Z niecierpliwością czekam na ekranizację. Polecam.
Zabrałam się za nią zaraz po "Zmierzchu" i jestem mile zaskoczona ;) Co prawda bardziej podobała mi się pierwsza część natomiast druga nie była najgorsza. Zawiodłam się, ponieważ było bardzo dużo mowy o Jackobie, za którym zbytnio nie przepadam. Można powiedzieć, że skończyłam czytać tą książkę dosłownie przed paroma minutami, więc moje emocje po jej przeczytaniu jeszcze nie opadły. Nie wiem dlaczego, ale przez znaczą część opowieści płakałam. Jakoś nie mogłam pozbierać się po tym jak Edward porzucił Belle w lesie...było to naprawdę bardzo smutne. Potem opisy jej przeżyć, no po prostu łzy cisnęły mi się do oczy. Mogłabym tak pisać godzinami, ale już skończę. Powiem jeszcze tylko, że jest to jedna z moich ulubionych książek i myślę, że jeszcze nie raz do niej powrócę. Polecam wszystkim z całego serca! Naprawdę warto, chwile spędzone z tą książką to nie strata czasu! Polecam ;)
całkiem przyjemna, poczekamy na ekranizację...
Mnie się książka podobała. Co prawda trochę za dużo Jacoba, ale cóż... A na film czekam z niecierpliwością!;)
a mi się właśnie wydaje, że ekranizacja będzie jeszcze lepsza niżeli Zmierzchu, jeżeli nie powycinają dużo znaczących scen , tak jak to przydarzyło się we wcześniejszej częsci.
Obawiam się ekranizacji...
jak świetnie by było, gdyby Meyer potrafiła pisać i odjąć od tego garstkę romansu a dodać kubeł horroru. ogółem nie polecam, ale rozumiem, że może się podobać. lubię tę część, bo nie ma w niej tyle Edwarda.
Po przeczytaniu "zmierzchu" nie mogłam zabrać się do tej części. Pierwsza część była straszna. może dlatego, ze wpierw obejrzałam film. "Księżyc..." być może nie jest rewelacyjną książką ale o niebo lepiej się ja czytało od poprzedniej części. Najpierw czytajcie moi drodzy potem oglądajcie film ;)
O tak, ekranizacja u nas już 20 listopada. Będę tam klęła jak szewc jak tylko durny Jake zbliży się do Belli xd
Nie lubię Jacoba.
ach, nie mogę doczekać się ekranizacji! :)
Moja ulubiona ze wszystkich części. Kocham Jacoba.
Po Zmierzchu spoodziewałam się jeszcze większego zakalca, ale druga część sagi pani Meyer nie lada mnie zaskoczyła - była w niej Akcja. Wprawdzie tylko przez kilka stron (i to dość skrzętnie zawoalowana przemyśleniami panny B), ale lepszy rydz niż nic. Mowa tu głównie o wątku złowieszczej grypy żołądkowej.
Najgorsza z ogólnie kiepskiej serii. Nie polecam.
nie czytałam jeszcze .
Przeczytałam Zmierzch, który bardzo mi się spodobał. Sięgnęłam więc po Księżyc w Nowiu i... odłożyłam na półkę! Nie spodobało mi się i nie będę czytała więcej sagi Zmierzchu.
ta część mi się najbardziej podoba. :) polecam!
Wedlug mnie jest to najlepsza książka z całej serii zmierzchu i nie tylko...
Czyta się ją bardzo szybko... Polecam!!
Wedlug mnie jest to najlepsza książka z całej serii zmierzchu i nie tylko...
Czyta się ją bardzo szybko... Polecam!!
Wedlug mnie jest to najlepsza książka z całej serii zmierzchu i nie tylko...
Czyta się ją bardzo szybko... Polecam!!
Współczesny Werter mam wrażenie, tylko w trochę innej postaci. Jednak ta część w porównaniu do poprzedniej bardziej mi się podobała, choć pod koniec już mnie trochę męczyła.
Skończyła czytać w sobote wieczorem, a w niedziele biblioteki pozamykane..a ja chce kolejną część!!!
moja ulubiona część.
Przeczytam .
Najlepsza! Płakałam jak głupia.
Zdecydowanie lepsza od pierwszej części- Zmierzchu, ale mimo to mnie nie zachwyciła. Po prostu nie mój styl ;)
ciekawa i szybko się ją czyta. nie mogę doczekać się ekranizacji.
KwN najlepsza część sagi! x D
Gdy przeczytałam tą część polubiłam Jacoba.
Wszystkie koleżanki och, ach, ech Edward, a ja obu lubię. ;o
Zdecydowanie najlepsza część sagi
Była świetna i bardzo smutna...
Według mnie "Zmierzch" był lepszy od "Księżyca Nowiu", w którym przez większa część książki nie było Edwarda, ale myślę, ze to sprawiło, że dużo osób z ciekawością sięgnęły po "Zaćmienie".
Strasznie mi się podobała, chyba nawet bardziej niż pierwsza książka 'Zmierzch' ... niesamowite jak Stephanie Meyer umie zahipnotyzować czytelnika.
Właśnie po tej książce (i Zaćmieniu) przestałam całkowicie lubić Zmierzch - nie jestem w stanie pojąć tego, jak Bella mogła nie funkcjonować bez Edwarda, a potem jak Jacob jej wyznał miłość, jakoś tak nie była w stu procentach pewna, że chce zostać z wampirem ;/
Wspaniała.
To moja ulubiona część.
Nie wincie Jacoba, bo to Bella przyszła do niego jak jej 'ósmy cud świata' ( ^^" -,-) ją rzucił. A nie na odwrót. Lubiłam jak byli razem, bo Bella była NORMALNA. a nie ckliwa, och, ach.
Moja ulubiona część tej sagi. Najmniej tu dla mnie napompowanej patetyczności i przykładów niekiedy komicznych relacji między Edwardem a Bellą, choć dla niektórych może to się wydawać właśnie najbardziej przereklamowana historia ze wszystkich części.
Druga cześć, która najbardziej mi się podobała po Zmierzchu ;) Strasznie denerwował mnie w niej Jacob, ale przymknęłam na to oko, ogólnie w całej powieści podobał mi się najbardziej moment, gdy pojawiła się Alice, sam początek, gdy odszedł Edward i ta depresja Belli jakoś do mnie nie trafiła, to było nudne ;/ Ale tak to polecam tę książkę, warto poświęcić dla niej trochę czasu ^^"
Taka sobie
Nie podobała mi się.
strasznie mi się ta część podobała ;))
najgorsza ze wszystkich części jak dla mnie
Edziu ni z tego ni z owego wyskakuje z tym wyjazdem..
a Bella.. jak idiotka wierzy, że wyjechał bo już jej nie kocha.. ble ble ble..
no i ta jej depresjaaaa.... beznadzieja
plus za Jacoba :D
przypadł mi do gustu chłopaczyna :)
Ta ksiazka jest fajna na końcu jak Bella ratuje Edwarda . ; ).
W tym tomie polubiłam Jacoba. I wątek z wilkołakami.
To moja ulubiona część, nie licząc Zmierzchu :)
Od tego tomu zaczęła się moja sympatia do Jacoba. Można odetchnąć od ckliwych tekstów Belli i Edwarda.
Moim zdaniem najnudniejsza część sagi. A już szzególnie nudne były poszukiwania. No i nahalny Jacob, który nijak nie mógl się odkleić od Belli...
Cały wątek wilkołaków był wspaniały. A i można było odetchnąć od Edzia. I choć na początku nie lubiłam Blacka przez ten tom darzę go sympatią.
Choć prawie w ogóle nie było tu Edwarda, daję pięć gwiazdek ^^. Na początku byłam zła za to, że Stephenie wcisnęła nam Blacka zamiast Cullena, ale po pewnym czasie tak zaczęło mi się to podobać, że nie chciałam już pana Cullen'a! :D
Daję 3 gwiazdki. Absolutnie za dużo było tu Jacoba. Po pewnym czasie tak się do niego przywiązałam, że gdy Edward wrócił, prawie się poryczałam z braku Jack'a. ^^
Hm, Super ta część ^^. i w sumie muszę się zgodzić z poprzedniczką że za dużo 'wzdychów' wokół Edwarda, ale szczerze wolę jego niż Jacoba xD.
Popieram trzygwiazdki. Edward,Edwardem ale wokół niego jest za dużo "och" i "ach".
Moja ulubiona część sagi. ;)
Ojoj, najgorsza część sagi. DZIEWCZYNY BŁAGAM! Edward to nie Pattinson! Pattinson to Edward! Uspokójcie się! Gdyby Edwarda grał inny aktor kochałybyście tego innego, a nie Pattinsona! Część najlepsza, bo brak Edwarda. Szkoda, że Meyer zawiązała miłość z Jacobem. Mogła zostać na przyjaźni, albo na miłości obustronnej.
bardzo lubię tę część bo jest duużo Jake'a xd
Moja ulubiona część ... ( bo dużoooo Jacoba :)) )
Moim skromnym zdaniem znajlepsza ze wszystkich :)
Moim zdaniem jest to najgorsza część z całej sagi. Pierwsze strony są nudne (chociaż da się je czytać), za to końcówka na szczęscie wynagradza początek :). Również uważam, że za mało w niej Edwarda. Jednak to on wprowadza to napięcie i chęć dalszego czytania. Jacob imo jest zbyt nachalną postacią i bardzo irytującą.
Według mnie najlepsza ze wszystkich. Ale to tylko moje zdanie. Wszystko zależy od tego czy się woli Edwarda, czy Jacoba. Ja wolę tego drugiego, bo Edward wydaje mi się taki sztywny i drętwy xD
Zgadzam się z Yoggobelą, ale dla mnie najgorszy był "Przed Świtem"
podobała mi się. mimo, że momentami trochę nudnawa. nie jest źle (-;
Według mnie najgorsza za wszystkich, ale nie dlatego, bo za mało w niej Edwarda. Nie lubię tego plemienia Jacoba, a zwłaszcza jego historyjek itp. ;p Większość książki kręciła się właśnie tam, dlatego się nudziłam. Pamiętam, gdy pod koniec waliło mi serce z napięcia, czy zdążą uratować Edwarda przed czasem. ;p
jest taka "jacobowa" fajnie bo to była miła odmiana.
Moim zdaniem najgorsza książka serii, choć wracałam do niej trzykrotnie. Zbyt wiele użalania się nad sobą nie jest dobre.
Ciekawie. Inaczej. Czytało mi się lepiej, niż pierwszą część.
podoba mi się bardziej od zmierzchu. niezwykle wciągająca.
Jackob, no xd
Z początku książka mnie nie interesowała, ale kupiła ją moja sostra która 1 część filmu oberzała ze 20 razy a ponieważ ja czekam aż z moją książką przyjdzie listonosz złapałam właśnie te pochłonełam od 20 do 7 czytałam ! i skończyłam całą! wciągająca polecam!
Brak ciągłego wzdychania Belli do Edka jest tu dużym plusem. I oczywiście Jacob :)
świetna książka
Całkiem dobra książka. Najlepszy był okres, w którym Bella szykała wsparcia u Jacoba (chodzi o motory). Właściwie tę część postawiłabym na przedostatnim miejscu.
Jak dla mnie, najlepsza z całej sagi.
Autorka w końcu odeszła od rozmaitych wzbogaconych opisów samego Edwarda, który jak dla mnie jest zbytnio wyidealizowany.
Ustępuje miejsca Jacobowi, który według mnie swoją osobą wprowadza ciekawy wątek do powieści. ;)
Ha.!
Dzięki tej części polubiłam Jacoba, bo w poprzednich tomach niemiłosiernie mnie denerwował...
trochę nudnawa, ale dało się czytać, trochę przydużo Jacoba ale ogółem nie jest zła.
Najlepsza z całej sagi. Mało Edwarda, dużo Jacoba.
Chociaż tutaj nie ma idealnego pod każdym względem Edwarda. Nie bardzo przepadam za tym wampirkiem.
Cieszę się, że choć w jednej części autorka pozbyła się Edwarda. Możemy tu obserwować nie tylko miłość, lecz także przyjaźń.
Jacob momentami denerwuje. Jedyny minus części.
Cała ta seria jest beznadziejna, ale gdybym miała wybierać pomiędzy pierwszą, a drugą częścią, to z pewnością wolałabym drugą.
Jak narazie najlepsza :D . Kocham Jacoba ,chociaż mnie trochę denerwował ;p
gdybym musiała jakąś część wybrać, to byłaby to druga.
ojej. nie ma Edzia. skoczmy z klifu !
Moja ulubiona część sagi, bo... nie ma w niej od groma Edwarda i tylko jego. Bardzo się cieszę, że pani Meyer się go pozbyła, chociaż na tą jedną część. Edward i Bella gdy są razem strasznie mnie denerwują. A w Księżycu... jest Jacob, którego pokochałam.
(Uwaga, komentarz może zawierać spoilery!) To teraz powiem coś, co wywoła u połowy fanów wielkie oczy... Kocham Jacoba i koniec kropka! Gdyby nie on, czwarty tom nie miałby sensu. Żałuję jednak, że pomiędzy Bells a nim Meyer zawiązała miłość - czy nie mogli po prostu pozostać przyjaciółmi?!
Za dużo Jacoba. Strasznie mnie wraz z Bellą denerwowali.
Według mnie najgorsza z całej sagi.
Kocham! Dla mnie najnudniejsza i najgorsza.. Bo nie ma Edzia w większości czasu; (
Ale i tak ulubiona ;D
Ta część jest o wiele lepsza od Zmierzchu, więcej Jacoba i ta adrenalina Belli... mm ;)
Uwielbiam, bo dużo scen z Jacobem :P
Jak dla mnie najlepsza z serii ;)
Najnudniejsza część tej sagi. Jacob mnie zawsze strasznie wkurza, a tu jeszcze tyle jego. ;|
Jak dla mnie to najnudniejsza część. Bella jest denerwująca, jest dużo równie denerwującego Jacoba, a niestety bardzo mało Edwarda.
Hej, a wiecie, że piszę się "StephEnie, a nie StephAnie?
Ciekawa, chociaż moim zdaniem najsłabsza z całej sagi. Za mało Edwarda :(
Najmniej mi się podobała. Za mało Edwarda, za dużo Jacoba. Bella staje się wariatką. Frustrująca zdrada Belli, chociaż poniekąd ją rozumiem, ale przecież i tak wszyscy wiemy, że Edzio wróci.
Najnudniejsza część całej sagi.I ta Emowata Bella...
Zauważam, że jako jedyna mam całkiem odmienne zdanie, co do tej części (obserwacje prowadziłam
w szkole). Ten tom, jak dla mnie, troszkę monotonny. A Bella lekko daje w kość swoją osobą. Mimo
wszystko warto przeczyta, gdyż postać Jacoba jest niezwykła.
Jak dla mnie cała saga średnia choć 2. część najbardziej mnie zaciekawiła, sama niewiem dlaczego;)
Ja uważam że książka jest średnia, bo nie ma długo Edwarda, a on stanowi nieodłączną cześć sagi. ;) No ale za to końców jest przecudowna. Najlepsze kwestie Edwarda z całej sagi. No i najzabawniejsze jest to, iż płakałam kiedy nasz krwiopijca odchodził, kiedy go nie było i Bella przeżywała katusze psychiczne, a także kiedy spotkali się we Włoszech. Najbardziej przy rozdziałach: 3. Koniec i 23. Prawda.
Nie wiem jak wam ale mi się podobała, tylko ten "środek" książki był dość ciężki. ;//
A mi wcale nie brakowało Edwarda,wręcz przeciwnie : polubiłam Jacoba. Był taki opiekuńczy,zabawny...Najlepsza z wszystkich,które przeczytałam,pomijając Przed Świtem,bo jeszcze do tego nie doszłam ;p.
Hmmm... Popieram xNiedostepnax.
Btw, słyszeliście o tym, że podobno S. Meyer zplagiatowała całą serię od koleżanki? Ja tam uważam, że to zwykły blef.
Chyba najgorsza z całej sagi. Nie odczułam braku Edwarda, zwrot akcji po przyjeździe Alice był chyba najlepszym momentem.
Zgadzam się z Agnieszka1851. Ta "depresja" Belli była strasznie naciągana.
Według mnie to prawie najgorsza z całej serii. Za dużo wszędzie wpieprzającego się Jacoba, wypłakującej się samej sobie Belli.
Według mnie najlepsza z całej sagi!. choć zmierzch był też dobry. Uważam że Edward zachował się źle w stosunku do Belli!
Według mnie to najgorsza książka z całej sagi. Oczywiście to tylko moje zdanie. Jak dla mnie była nudna, a poza tym ja jakoś nie przepadam za Jacobem. Najlepsza moim zdaniem to Zmierzch i Przed Świtem. ; )
Taak trochę brakuje Edwarda, ale to czy książka się podoba zależy też od tego czy się lubi Jacoba...
A ja za nią nie przepadam, wolałam ' Zmierzch ' , było więcej ciekawych histori itp.
MI bardzo brakowało Edwarda. Może i jest sztywny ale to dlatego że przecież cały czas musi się kontrolować. Podziwiajmy autorke że o tym nie zapomniała. Ale nie można nie powiedzieć że prawie nikomu nie podobało się codzienne naprawianie samochodów, spędzania czasu z jacobem... Mi przynajmniej nie i shande i beatyk i osobom z mojej klasy. Zdecydowanie była to najgorsza z całej sagi. Tak mi brakowało Edwarda...
Dobre, choć wg mnie nieco gorsze od pierwszej części jeśli chodzi o fabułę (niemniej i tu widać, że Meyer najpierw zanudza, a dopiero na koniec zostawia trochę akcji). Warto wspomnieć, że w języku angielskim, gdzie nie ma "perskich oczek" i "sójek w bok" czyta się o wiele lepiej.
A mi tam coś brakowało Edwarda. Może przesadzam, ale słabo mi szło czytanie o codziennym dniu spędzonym w La Push wraz z Jacobem i garażem.
naj x3
Cóż, mnie bardziej podobała się pierwsza część. Po emocjach związanych z wydarzeniami z poprzedniej części, w tej nie działo się aż tyle zapierających dech w piersiach historii. Teraz czytam Zaćmienie i jak na razie nie mam zastrzeżeń.
A no i przecież wcale nie brakuje Edwarda :) . Jakoś nie przyzwyczaiłam się do niego ;]]
Podobnie jak Exellens, myślę, że Belli potrzebny był taki czas otępienia. Przynajmniej miała wiele czasu do przemyśleń i do zażyłości ze swoim "starym" przyjacielem, Jacobem, który skrywa mroczną tajemnicę. To jedna z najlepszych książek z sagi `Zmierzch`. Druga najlepsza to `Przed świtem`. Pozdrawiam cieplutko i wesołych świąt <33
Właśnie tą książkę czytam! zgadzam się z Exi mnie też wcale nie brakuje w niej edwarda wręcz przeciwnie bo on jest taki sztywny i nie podoba mi się że ona ledwo co go poznała i już 'nie mogę bez ciebie żyć edwardzie!'!
Większość osób, po przeczytaniu tej części "Zmierzchu", stwierdziło: "Brakowało mi Edwarda!" Hm, mnie tam go wcale nie brakowało, a okres, w którym Bella była w stanie otępienia podobał mi się najbardziej! To chyba najlepsza książka ze wszystkich czterech.
myślę,że to nie jest najgorsza część,choć brakowało mi Edwarda:)
Na moje - najgorsza książka z serii. Przede wszystkim przez tą depresyjność Belli. Ale dalo się przeczytać, a i Jacob trochę ratował sytuacje. Nie było tragicznie.
Po pierwszej części nie myślałam, że kolejna okaże się tak fantastyczna! Autorka wprowadziła świetny wątek z Jacobem, dzięki czemu nie było nudno. Już zabieram się za trzecią xD.
Kiedy Edward zniknął na czas jakiś z Forks zostawiając czytelników na pastwę osamotnionej Belli pomyślałam, że to dopiero będzie książkowa katastrofa. Na szczęście książkę uratował Jacob. Jeśli chodzi o fabułę - druga część wydaje mi się o wiele bardziej przemyślana niż pierwsza. Wszystkie wydarzenia zdają się być powiązane w logiczny ciąg wypadków. A jeśli chodzi o Jacoba to polubiłam go do tego stopnia, że poczułam się zawiedziona kiedy na strony książki powrócił Edward :P Właściwie jedynym elementem którego bym się czepiła jest cały ten wyjazd, a później powrót rodziny Cullenów, no ale widać autorki nie było stać na bardziej logiczne "pozbycie się" ich.
Generalnie czyta się równie szybko co Zmierzch, choć perełką literatury tego nazwać się nie da ;)
Zgadzam się z maląCzarną, że ta część wieje troszkę nudą, bo fabuła została słabo rozwinięta na poszczególne wątki. Natomiast samo wykreowanie nastroju i ukazanie tęsknoty jak dla mnie zostało zrobione bardzo dobrze. Szczerze wzruszałam się momentami, a nieczęsto mi się to zdarza.
Z początku nie umiałam się przekonać.
Za smutna, za dołująca, za depresyjna.
Ale to był początek.
Teraz strasznie lubię :).
Najsłabsza część sagi choć bardzo smutna. Nudziłam się niesamowicie i oczekiwałam tylko na pojawienie się wampirów z Edwardem na czele.
rozczarowanie....ten cały Jacob i La Push to chyba najgorsze co mogło się zdarzyć w całej sadze, chłopak nie dość że nudny to ograniczony umysłowo się wydaje życie w tej książce zaczyna się ok strony 360 kiedy wraca Alice :) jedno jest pewne wilkołaki nie dorastają do pięt wampirom a książka bez wampirów jest po prostu nudna ! We włoszech było ciekawie chociaż też mogli dodać więcej dramatyzmy ;P Po odejściu Edwarda jest tak nudno że 300 stron można wyrzucić do kosza ;|
świetna książka choć Jacob trochę mnie denerwował!
Zdecydowanie najnudniejsza i najsłabsza część sagi (nie biorąc pod uwagę Przed Świtem). Nie oczekiwałam cudów, ale spodziewałam się czegoś więcej. Akcja zamiast nabrać tempa, spowolniła. Bella tęskni za Edkiem, jeździ do La Push i spędza czas z Jacobem, który jest w niej zakochany. Ot cała historia.
dobre czytadło na jeden-dwa wieczory:):) w sam raz żeby zapomnieć o sesji
chociaż mi też było brak Edwarda, ale miało to i swoje dobre strony:)
No i zaczyna wiac tandeta...ogolem autorka nie sprostala i druga czesc to juz zenada, a wspomniana przez poprzednikow podwojna milosc...mozna sie tylko zastanowic ile jeszcze osob kochala Bella:P jakies takie tanie romansidlo wyszlo. Halo, przeciez oni maja po kilkanascie lat, a te sceny jakies takie sprochniale emocjonalnie...
Tak samo naiwna jak część pierwsza, z tym, że w mojej ocenie kilka klas gorsza. I przede wszystkim śmiertelnie nudna. A już Jacob to było przegięcie. I stwierdzenie, że Bella kocha ich obu, ale Edwarda bardziej ^^. Wszystkie sceny w La Push do wycięcia. Nudy. Zgadzam się, że dopiero ostatnie rozdziały (od przyjazdu Alice) były ciekawsze. Ale nie naprawia to całej książki.
Przede wszystkim za dużo Jacoba, którego nie lubiłam już w "Zmierzchu", w drugiej części działał mi na nerwy, a w "Zaćmieniu" go po prostu znienawidziłam. "Księżyc w nowiu" jest niewątpliwie wspaniałą książką (mimo, że jest w niej tak mało Edwarda), ale bardziej lubię pozostałe części sagi.
Mój najukochańszy tom. Uwielbiam każdym kawałkiem mnie. Te wspaniałe opisy uczuć Belli... Mnie nie przeszkadzał brak Edwarda. Bo naprawdę lubię Jake'a. Jest cudowny.
mialam dokladnie tak samo! a jak sie w koncu pojawil to nie moglam sie nacieszyc tymi scenami z nim, tak bardzo brakowalo mi jego pstaci xD
do sagi zmierzch mam szczególny sentyment...
pierwsza część była trochę lepsza ale ta też warta uwagi! Irytowały mnie sceny z Jacobem i nie mogłam doczekać się Edwarda... jak chyba każdy!
Moim zdaniem gorsza od części pierwszej (strasznie irytuje mnie ten Jacob:/) ale ostatnie 150 stron wynagradza troszkę nudny początek;]
Autorka dobrze przekazuje czytelnikowi stany w jakich znajduje się Bella Swan po stracie ukochanego. Książka opowiada o tym, jak młoda dziewczyna musi sobie poradzić z utratą najważniejszej osoby w swoim życiu. Książka trzyma w napięciu, wciąga.
Jest świetna, tak jak i jej pierwsza część i mi jakoś w ogóle nie brakowało Edwarda, chyba dlatego, że strasznie polubiłam Jacoba. Zaraz jak ją skończyłam miałam ochotę zacząć od nowa ;).
Strasznie irytował mnie w tym tomie brak Edwarda, a sceny z Jacobem najchętnej w większości bym wycieła. Ale sama końcówka była elektryzująca.
Kurcze blade ten tom wogóle mi się nie podobał!Nie dość że Edwarda tam nie ma to jeszcze wstawili tam Jacoba!!!!!!!Boże ja go wogóle nie trawie!To przecież dupek skończony jest no!!!!!!!!
Książka w niczym nie odstępuje pierwszej części jest równie wciągająca i ciekawa