Najcześciej odwiedzane:
Nie tylko książki:
Ostatnio komentowane:
Wszystkie książki w jednym miejscu!
Przerażający miłosny trójkąt w przyprawiającej o dreszcz opowieści o dwóch wampirach i pięknej dziewczynie, której obaj pragną. Elena: piękna i popularna, może mieć każdego chłopaka. Stefano: tajemniczy, pogrążony w mrocznej zadumie. Wydaje się jedynym chłopakiem odpornym na wdzięki Eleny. Jednak wkrótce będzie musiał ją chronić przed ponurą tajemnicą swej przeszłości i zrodzoną z niej koszmarną groźbą. Damon: seksowny, niebezpieczny i opętany żądzą zemsty na Stefano - bracie, który go zdradził. Chce zdobyć Elenę i zrobi wszystko, żeby ją mieć.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby komentować
Niesamowita.. nie mogłam się oderwać. Zmierzch przy niej może się schować. Nie mogę się doczekać kiedy przeczytam kolejna część.!
Książkę bardzo szybko się czyta. Podobała mi się postać Eleny. Na razie Damon nie przypadł mi do gustu( może przez to że nie występował za dużo?). Za szybko wszystko się dzieje. Ogólnie książka może być:):)
Cóż, gorsza od "Zmierzchu" książka być nie mogła, więc sięgnęłam po nią wyzbyta jako takich obaw o utratę części mózgu. Gorsza rzeczywiście nie była, ale mniej więcej utrzymywała poziom. Seksowne, niebezpieczne wampiry, krew i walka o główną bohaterkę. Błagam, litości... Wampiry! Przestańcie zakochiwać się w śmiertelnikach, a świat będzie lepszy...
Szybko się czyta, ale i tak wolę serial ;p Damon <33
Strasznie wciąga, trzeba czytac jednym tchem, nie mogłam się odkleic. Zdecydowanie Stefano. Zabrakło mi lepszego opisu jego wygladu. Damon - nie mogę znieśc jego nienawiści do brata i tej zaborczości, ale jego natrętnośc,śmiałośc, wyrachowanie i gracja sprawia że jest przy tym bardzo seksowny. Co do Eleny, bardzo ją lubię. Wie czego chce i uparcie dąży do celu, a co teraz można osiągnąc bez tej cechy.
Jak dla mnie świetna <3 uwielbiam te wampirze klimaty . Nawet nie zauważyłam kiedy ją skończyłam :) i z pewnością sięgnę po dalsze części. Strasznie wkurzał mnie Damon i dobrze , że bardzo mało jego udziału było. Elena moim zdaniem zbyt pewna siebie i zuchwała panienka ;] Stefano moim zdaniem najciekawszy bohater w całej książce , wydaje mi się najfajniejszą postacią i najbardziej pozytywną. W wielu momentach książka bardzo przypominała mi zmierzch. Spostrzegłam kilka różnic na temat charakterystyki wampirów w porównaniu do zmierzchu. Tu wampiry noszą specjalne pierścienie, które chronią ich przed spaleniem. Mogą jeść jak zwyczajni ludzie, jednak nie najadają się wystarczająco. I klika innych :)
Cóż książka jak dla mnie boska ^^. i Damon! *.* xD . no i zdecydowanie wole od zmierzchu ;)
Ja najpierw przeczytałam Zmierzch, później dopiero Pamiętniki wampirów. I przyznaję, że jednak Pamiętniki podobały mi się troszkę bardziej. Waham się nad cudownością Zmierzchu, bo Pamiętniki mimo wszystko mają coś, czego saga nie posiada. ; ) To pewnie Damon. ;p
Właśnie wiem, że zostały napisane przed Zmierzchem i to ładnych parę lat. Dlatego trochę zraziłam się do Meyer, ale tylko chwilowo ;)
Może i trochę przypominała Zmierzch (mi wcale), ale trzeba zwrócić uwagę na to, że Pamiętniki powstały przed Zmierzchem. ^^
Zauważyłam, że ostatnio jest jakaś wielka presja na wampiry. Sama w nią popadłam i postanowiłam sięgnąć po Pamiętniki wampirów. Może zacznę od tego, że książka w niektórych momentach strasznie przypominała mi Zmierzch. Jednak postanowiłam się nie zrażać i czytać dalej. Denerwowała mnie Elena...a najbardziej spodobał mi się Damon, chociaż przez całą książkę mało było jego udziału. Nie mogę się powstrzymać i porównuję tę książkę do całej sagi Zmierzchu...i jak tak myślę, to dochodzę do wniosku, że książki Meyer są o wiele lepsze ;) Mimo to zamierzam przeczytać także pozostałe części Pamiętników wampirów. I mam nadzieję, że będą one coraz bardziej mi się podobały ;)
Pewnego dnia natknęłam się na recenzję o "Przebudzeniu". Opinia recenzentki była pozytywna i zachęcała do lektury, więc postanowiłam sięgnąć po pierwszy tom z cyklu. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ubogi język autorki, wcale nie miałam wrażenia, że jest to dzieło dorosłej kobiety. Denerwowały mnie także postacie. Próżna Elena i Stefano - świętoszek. Jedyną osobą, którą polubiłam był Damon. Po jakimś czasie zdecydowałam, że jednak zabiorę się za drugą część. I na tym się skończyło, na chwilę obecną raczej nie zamierzam kupić dalszych tomów cyklu. Polecam na nudne zimowe wieczory. Lektura lekka i przyjemna, nie wymaga myślenia.
Aha,zapomniałam dodać,że Elena mnie strasznie denerwowała. Nie dosyć że pusta,to jeszcze ...powiedzmy,że jak panna lekkich obyczajów. Litości !
Nie zachwyciła mnie jakoś specjalnie,ale duży plus za dosyć mroczną akcję i Damona,który głównie dodał pieprzu tej książce ;). Akcja z dziewczyną,która się spaliła była dobra. Ale rzeczywiście,sposób pisania do mnie nie trafił. Uderzające podobieństwo do Zmierzchu,czy też może raczej-Zmierzchu do Pamiętników. Czyżby pani Meyer sobie co nieco pożyczyła ...? ;>
Chyba czegoś gorszego nie czytałam, bynajmniej nic nie przychodzi mi na myśl. Przeczytałam cz. 1, strasznie mi się nie podobała, lecz za namową koleżanek, którym ta saga się podoba, sięgnęłam po 2 cz. z nadzieją, że coś się polepszy. Nie przekroczyłam połowy, nie mogłam dalej tego czytać. Mogłam się jednak spodziewać, że tak nie będzie... Uważam to za bardzo płytką lekturę, dla mało wymagających nastolatek, często zauroczonych "Zmierzchem" ( utworem wg mnie również mało okazałym...).
Chyba czegoś gorszego nie czytałam, bynajmniej nic nie przychodzi mi na myśl. Przeczytałam cz. 1, strasznie mi się nie podobała, lecz za namową koleżanek, którym ta saga się podoba, sięgnęłam po 2 cz. z nadzieją, że coś się polepszy. Nie przekroczyłam połowy, nie mogłam dalej tego czytać. Mogłam się jednak spodziewać, że tak nie będzie... Uważam to za bardzo płytką lekturę, dla mało wymagających nastolatek, często zauroczonych "Zmierzchem" ( utworem wg mnie również mało okazałym...).
zaczęłam czytać, zanim wyemitowano pierwsze odcinki serialu i nie dałam rady doczytać do końca. nie wiem czy to wina tłumaczenia czy ubogiego słownictwa i wyobraźni autorki. główna bohaterka jest potwornie męcząca, płytka i niesamowicie nijaka. emocje w przedstawione w tej książce sprowadzone są do odczuwania sześciolatka, który kłoci się o zabawki w piaskownicy z innymi przedszkolakami. serial może nie jest lepszy, ale nie jest tak absurdalny jak jego książkowy pierwowzór.
Kocham książkę, równie jak serial ! <33 głównie przez Damona ;dd
Podobała mi się, Damon ratował książkę. Wciągnęła mnie ale nie od początku. Polecam.
Na chwilę obecną przeczytałam tylko tą cześć. I jak na razie podoba mi się. Widzę, że poniższe komentarze są oceniają książkę jako słabo. Nie ma co tutaj porównywać tej książki do Zmierzchu. Jest gorsza, ale nie jest też zła. Ja polecam tę książkę, bo mi się spodobała.
Kiepska, pieniądze wyrzucone w błoto na ten tomik cieniutkich książeczek. Za szybko wszystko się dzieje. Ona zdobywa, są razem, problemy, ACH! Bez przesady, dajcie żyć ludzie.
Kiepska książka. Styl beznadziejny. Przeczytałam 4 tomy - tylko dlatego, że pokochałam serial na ich podstawie. I strasznie się zawiodłam.
Mieszane uczucia. Myślę, że gdybym nie czytała wcześniej "Zmierzchu" - Elena i Stefano bardziej przypadliby mi do gustu..Jednakże nie ukrywam, iż wątek braci mnie intryguje. Jestem ciekawa, jak się on skończy, więc pewnie sięgnę po kolejne części.
Beznadziejna. Straszna. Ok, przepraszam, ta pierwsza częśc jeszcze ujdzie, druga ewentualnie też, ale reszta to jakaś masakra. I jeszcze Stefano, ta ciapa, o ludzie jak ja go nienawidzę. Naprawdę nie wiem czemu przeczytała wszystkie części, chyba z nudów, bo nic innego nie miałam pod ręką. Znaczy nie, przepraszam jeszcze raz, przeczytałam to tylko dla Damona i po to żeby pośmiac sie ze Stefano. Z niego można tak śmiać, on jest taki strasznie "głupi"!, że chwilami tarzałam się ze śmiechu. Naprawdę tylko to było fajne w tej książce. Ogólnie oceniając serię zaczynając od pierwszej części, to wydaje mi sie dość niezrozumiała chwilami, naciągana jak nie wiem, głupkowata i jeszcze mogłabym dużo wypisywać... Ale skończmy. No więc ze wszystkich jeszcze ta pierwsza ( i druga, no powiedzmy że jeszcze kawałek trzeciej) są najlepsze, nie dobre, ale są jeszcze najmniej okropne... Późniejsze robią się dla mnie pisane jakby na siłe, przedziwne pomysły sa wprowadzane i czasami jest nie spojna,nielogiczna itp itd. No wiec jak komuś nie podobała się już pierwsza częśc to nastepnych z pewnością nie polecam. A co do serialu o dużo lepszy od ksiązki,aczkolwiek chwilami zaczyna mi się nudzić...
Najpierw obejrzałam wszystkie jak do tej pory wyemitowane odcinki serialu , a dopiero potem zajęłam się pierwszym tomem.Okładka-zdecydowanie zachęca do czytania ,ale sama książka jest z deczka przewidywalna.Mimo to-polecam.
Złapałam za książki po tym, jak zobaczyłam parę odcinków serialu. Najpierw odczułam ogromny zawód, że tak całkowicie się różni i z początku chciałam to odłożyć. Jednak po czasie bardzo mi się spodobała i wręcz ciężko było mi się od tego oderwać. Faktycznie podobna do sagi Zmierzchu pod wieloma względami, ale to tylko stawia pod znakiem zapytania autentyczność wyobraźni Meyer. Miło było coś takiego przeczytać po tej komercji wokół Zmierzchu i Edwarda, który zapewne będzie się do mnie niedługo uśmiechać nawet z papieru toaletowego, bo to przecież idealna reklama. Nie zrozumcie mnie źle. Zmierzch lubię, ale tą komercję wokół niego mam już po uszy. Mimo wszystko polecam. ; P
Wiem, że została napisana wcześniej. Chodziło mi o to, że "Zmierzch" to przy tym cudo ;P
ha ha ha naciągany zmierzch??????? wiesz ona została napisana wcześniej od zmierzchu
Jeszcze bardziej uproszczony i naciągany "Zmierzch". A już myślałam, że gorzej być nie może... :P
Może być... ale po następne części raczej nie sięgnę... no chyba, że już naprawdę nie będę miała co czytać.
Książka bardzo rozczarowująca, nudna i schematyczna. Nie posiada żadnych momentów zaskoczenia, sceny mające na celu wzbudzić strach czytelnika opisany w sposób mało obrazowy nie spełniają zupełnie swojej funkcji.Główna bohaterka wydaje się być osoba płytka i zadufaną w sobie, dlatego narracja prowadzona przez jej postać tylko ujmuje i tak niezbyt interesującej książki. Pomimo tego że książka została wydana dużo wcześniej niż zmierzch nie sięga jej ona nawet do pięt
Nie trawię tematyki "złowrogie acz piękne et seksowne wampiry, bezmyślna nastolatka i niebezpieczna miłość na wieczność". Ale czymś trzeba upuścić krew po Zmierzchu. Obym przeżyła zabieg.
Zmęczyłam, ze względu na zainteresowanie tematyką, ale nic szczególnego w niej nie znalazłam. Nie spodobała mi się
słabaa i pusta...
bez komentarza ...
Bardzo słaba...Dla mało wymagających nastolatek.
Hmm, nie chcę Zmierzchofanatykom psuć humoru, ale jak podaje Wikipedia - trylogia "Pamiętniki Wampirów" została opublikowana w 1991, więc autorka nie mogła ściągać od S. Meyer. @anetttkack ma rację. Mimo wszystko pani Meyer nie jest najbardziej twórcza i najwspanialsza z pisarzy. ;)
Książka mi się nie podobała.
Przeczytałam, podobało mi się. Rzeczywiście niektóre momenty są prawie identyczne ale ta książka została napisana w latach 90 więc to raczej Meyer trochę "ściągnęła".
Nie podobało mi się, sprawia wrażenie jakby pisała ją 12 latka podjarana zmierzchem. ;x
Właśnie dzisiaj zaczęłam ją czytać , i skończylam.
Czyta się lekko, przyjemnie. Fakt trochę drażniącze że po Zmierzchu autorzy zaczeli tworzyć podobne fabuly no ale nic się nie poradzi. Polecam książkę. Jeśli ktos lubi opowieści o wampirach to nic lepszego. < 33 Zaraz biorę się za drugą częśc.
Książka ogólnie jest... dobra? Jednak najgorsze jest to, że niektóre momenty są prawie identyczne jak w "Zmierzchu". Przebudzenie jest jednak bardziej mroczne, ale o wiele mniej wciągające. Z pewnością sięgnę po dalsze części serii, ale bez wielkiego zapału.
Już się nie mogę doczekać aż tą książkę w łapki dopadnę ^^. Ale na razie nigdzie jej znaleźć nie mogę -.-'.
Na początku trochę przwidywalna, łatwo było zgadnąć, co zdarzy się za chwilę. W pierwszych rozdziałach miałam mieszane uczcia co do postaci Eleny - rozbawiło mnie jej zachowanie, a zarazem trochę poirytowało, szczególnie gdy już w II rodziale stwierdziła, że zdobędzie Stefano, choćby miało ją to zabić. Dopiero co go na oczy zobaczyła, a już była gotowa poświęcić nawet swoje życie dla niego. To było takie tochę dziwne?
Dalej w sumie mogę wymieniać już same plusy. W miarę czytania akcja coraz bardziej się rozkręciła. Stała się nawet zaskakują w pewnych momentach. No i Elena trochę spoważniała w moich oczach. Książka wciągnęła mnie na maxa! Zabieram się za czytanie II części. :-)
Czekam też na serial, który kręcą już w USA na podstawie tej serii. Widziałam trailery i zapowiada się naprawdę ciekawie! :-)
Jest gorsza od zmierzchu. W dodatku nieco nawet przypomina pracę Meyer...
ja myślę że jest lepsza
gorsza od zmierzchu być nie może prawda? :)
pierwsza reakcja po przeczytaniu kilku stron ( o Elenie) to takie - "omg!! co to ma byc?!" Z resztą ogólnie na początku nudna książka, później jak rozkręciła się akcja to już było ok. Niezbyt podobał mi się sposób pisania autorki... taki jakby to pisała 10-latka... i z tymi króliczkami to rzeczywiście przegięcie no, ale ogólnie książka była interesująca, a od chyba str. 50 (coś takiego...) nawet była wciągająca :) no i jeszcze ładna okładka xDD