Najcześciej odwiedzane:
Nie tylko książki:
Ostatnio komentowane:
Wszystkie książki w jednym miejscu!
Akcja opowiadania rozpoczyna się na żaglowcu "Nellie", którym piątka przyjaciół wyruszyła w rejs po Tamizie, niedaleko miejscowości Gravesend. Jednym z uczestników wyprawy i jednocześnie głównym bohaterem, pełniącym funkcję narratora w tym utworze, jest Charles Marlow- marynarz. W oczekiwaniu na ... oczekiwaniu na odpływ opowiada on reszcie załogi jedną ze swych przygód. Cały utwór jest streszczeniem jego historii dotyczącej spełnienia młodzieńczych marzeń. Marlow''a w młodości zastanawiały białe plamy na mapie, tzn. miejsca, do których wtedy nikt nie dotarł. Obiecał sobie, że jak dorośnie wybierze się do jednej z największych niewiadomych tejże mapy Jednak z czasem jego niewiadomą nazwano Afryką.. Mimo to, Charles chciał odbyć tam podróż. Z pomocą ciotki mieszkającej w Europie dostał się do angielskiej firmy, która prowadziła handel z tamtymi rejonami. Szczęśliwy traf sprawił, że akurat potrzebowali marynarza. W ten sposób zaczęły się spełniać marzenia bohatera.
Rozwiń opis ›| Sprzedawca | Format | Stan | Cena |
|---|---|---|---|
Allegro.pl
|
- | Nowe/używane | - |
Swistak.pl
|
- | Nowe/używane | - |
Nexto.pl
|
Audiobooki | Nowe | - |
Selkar.pl
|
Miękka | Nowe | 14.00 zł |
Kolporter.pl
|
Oprawa broszurowa | Nowe | 3.80 zł |
Zostaw swój komentarz
Zaloguj się lub Zarejestruj aby komentować
Komentarze:
lektura jak lektura - ciężko przebrnąć...
Więcej niż 3/6 tej książce nie dam. Zamiast ogromu symboli, nonstop powtarza się apokaliptyczny motyw ciemności i inne, pomniejsze, jednak tej samej kategorii. Sam fakt, że utwór rozpoczyna się zapoznaniem z Marlowem, a potem jego opowieścią, podczas gdy wszyscy znajdują się na pokładzie Nellie, już jest nużący, bo opowiada jedna osoba, w typowy dla siebie sposób. Dobrze, że Korzeniowski opisał chociaż zachowanie białych i czarnych, bezkresną pogoń za pieniądzem i żądzę władzy, bo gdyby nie to, nie znalazłbym chyba nic poza kroplami francuszczyzny w morzu bezcelowej pisaniny. Nie mogę powiedzieć, aby mnie ten utwór zachęcił do modernizmu...
Okropieństwo. Czytałam ją w mękach.
Z pewnością dobra książka. Wierzę wam na słowo. Ale po prostu nie mogłam przebrnąć, jak dla mnie za mało dialogów.
Film z Malkovichem dużo lepszy.
no niekoniecznie...
Jakoś mnie nie zachwyciła. Wierze, że to naprawdę dobra książka, ale mnie osobiście ciężko było przez nią przebrnąć...
Hymm... zaiste świetna lektura (wyjątkowo). Jednak moim zdaniem powinna się kończyć wcześniej niż na prawdę. Dalszy ciąg opowieści, po śmierci Kurtza rozwiewa ten niesamowity mroczny klimat tajemniczości i niewyjaśnionego fenomenu niezbadanego kontynentu. Jednak nawet mimo to gorąco polecam, w sumie nie wiem, czemu ludziom się to nie podoba, ale cóż... o gustach się nie dyskutuje.
A ja uwielbiam. Nie dla każdego.
Nie przypadła mi do gustu...
Niesamowita książka, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wreszcie dobra szkolna lektura, a nie jakieś "Cudzoziemki" czy "Chłopi"...
Wyśmienita choć trudna książka. Polecam.
Wstrząsająca książka, przedstawiająca najciemniejszą stronę człowieka, nieustannie mówiącego o ideach, który stworzył swoje małe królestwo oparte na okrucieństwie. Powieść mnie zainteresowała.
Nie przypadła mi do gustu. Nawet moja polonistka stwierdziła, że nie przepada za Conradem.
Bardzo mi się podobała, wcale nie jest tak trudna w odbiorze jak niektórym się wydaje, naprawdę warta uwagi.
Klasyczna rzecz. I książka i film Coppoli.
taki to już styl Conrada, który notabene pisał po angielsku :(
aby przebrnąć przez tę książkę, myślę, trzeba być podobnym mentalnie do autora
mnie nie udało się przeczytać tej książki, przeczytałam tylko około 20 stron, dalej nie dałam rady, jak dla mnie strasznie nudna...
Próbowałem z całego serca, ale zmęczyła mnie do tego stopnia, że prawie rozbolały mnie jądra...
Ciekawa i intrygująca. Wzbudza dreszczyk.. porusza strunę niepewności.
JoeBlack- :)i nie tylko M. Brando... Sheen mnie całkowicie zachwycił:) gdyby nie on tego filmu nie podniósłby sam Brando ani sam regisseur Coppola:) nawiasem mówiąc- mój ulubony film i książka(a przynajmniej te ważniejsze z ważnych dla mnie:)
Dosc ciekawe i zastanawiajace choc po "Czasie Apokalipsy" mialam w kolko wrazenie deja vu
Jest to nisamowite powiesc, owszem trudna do zrozumienia, ale niezwykle opisuje ludzka dusze i przemiane. Ponadczasowy temat człowieczeństwa, dobra i zła.
Niestety książka ta bardzo mnie rozczarowała. Historia okazał się nudna i pozbawiona akcji. Postacie wydały mi się nie do końca przedstawione, brakowało mi czegoś w opowieściach o ich losach. Gdy skończyłam ją czytać, byłam zawiedziona - w zasadzie tam nic się nie działo. Nawiązanie do podróży w głąb siebie w ogóle do mnie nie dotarło.
Mam nadzieję, że film "Czas Apokalipsy" jest ciekawszy.
Czytam, któryś z Twoich komentarzy. Wszystko co uznawane jest za literaturę jest dla Ciebie nudne. Czas zastanowić się gdzie tkwi błąd. Jądro ciemności natchnęło niejednego. Niespożyta podróż w głąb samego siebie. Joseph Conrad to moim zdaniem najwybitniejszy polski autor ( w końcu tutaj się urodził ). Władał słowem jak mało kto... od początku powstania świata :)
Francis Ford Coppola nakręcił niesamowity film, ale nie bierz się za jego oglądanie. Zapewne w Twoim przekonaniu będzie to trzy i pół godziny mordęgi. Nawiasem mówiąc genialna rola Marlona Brando. Za każdym pojawieniem się na ekranie przechodziły mnie ciarki.
Jak mnie ta książka irytowała. Nudna miejscami, że aż żal. Ech...
Czas Apokalipsy :)