Wątek: Najstraszniejszy Horror jaki przeczytaliście...

magdawia
27 wypowiedzi
Piszcie jakie horrory was najbardziej przestraszyły i jakie sceny z tych książek utkwiły wam w pamięci...

Najlepszym horrorem jaki czytałam jest "Gra Geralda" Stephena Kinga, nigdy nie zapomnę jak Jessie (główna bohaterka) zdejmuje sobie kajdanki zdejmując przy tym skórę z rąk... po prostu czytałam to trzymając się z bólu za nadgarstki... książka moim zdaniem świetna:)
przemekk
5738 wypowiedzi
Ze scenami będę miał problem, ale na pewno są tą książki Koontza, "Bastion" Kinga i jeszcze "Totem" Dawida Morella - czytałem ją jako nastolatek i wtedy była dla mnie straszna :-)

Z ostatnich lektur: Brian Keene'a "Noc Zombie" i "Miasto żywych trupów"
Nancy
145 wypowiedzi
David Morrell "Infiltratorzy". Do tej pory pamiętam jak siedziałam sama w małym pokoju w starym hotelu gdzieś w górach i czytałam z zapartym tchem. Myślę, że klimat miejsca w którym byłam wiele pomógł (za oknem było ciemno,zimno i szalała burza) i sprawił, że przy każdej następnej stronie czułam jak ciarki przebiegają mi po plecach.
Natula
307 wypowiedzi
Kiedyś, kiedyś, lat temu naście straszyły mnie książki Mastertona oraz cała masa horrorów klasy B, które czytałam pod pod kołdrą świecąc latareczką :-)

Teraz straszą mnie realne fabuły. Mc.Fadyen pisze książki, które przeażaja mnie aż do bólu, "Dewiant", "Maska śmierci", "Cień". Ostatnio "Ruiny" Smitha, pobudziły moją wyobraźnię, znalazłoby się jeszcze kilka od których dostawałam gęsiej skórki.
Maynard
841 wypowiedzi
Pisałem już o tym kiedyś i gdzieś.
Za horrorami jako gatunkiem literackim nie przepadam zbytnio. Horror jest u mnie na jakimś trzecim miejscu po: fantasy i powieściach historycznych, niemniej jednak od czasu do czasu sięgam po jakąś perełkę gatunku.
Moim znienawidzonym autorem jest tutaj King ale to właśnie jego książkę stawiam na piedestale grozy i rekomenduje zawsze i wszędzie.
Powieścią ta jest "Cmetarz zwierząt" , o którym pisać można długo i rozwlekle. Ja powiem krótko: dobra doza suspensu, leniwie, niemal obyczajowo napisana historyjka o zwykłej rodzinie z finałem wbijającym w fotel aż po tylne nóżki. "Cmetarz.." jest również doskonalą, męska powieścią psychologiczną z wyśmienitymi, behawiorystycznymi cytatami i przemyśleniami zrytej jak pole na wiosnę psychiki głównego bohatera. Jeśli chodzi o sceny to pamiętam kilka: 1. Smutna i nostalgiczna, melodramatyczna wręcz, wizja roztoczona przez ojca po tragicznym wypadku synka (co by było gdyby dorósł) - płakałem na tym jak bóbr (serio!). 2. Metodyczny i chirurgiczny wręcz opis działań głównego bohatera na Cmentarzu nocą, napisany krok po kroku (Czy King sam rozkopywał groby jesienią, żeby tak dokładnie to opisać?) 3. Sam Finał o którym nie napiszę słowa bo będę królem spoilerów.
REASUMUJĄC; Rekomenduje "Cmetarz..." wszystkim miłośnikom a także przeciwnikom horrorów - pierwsi będą zachwyceni a drudzy z pewnością się przekonają do gatunku.
Sorymina
24 wypowiedzi
Horro... Christine... nie wiem czemu ale czasami do dziś się obracam czy przypadkiem coś za mną nie jedzie O.o
diabolicalady
953 wypowiedzi
Mi pozostaje przyłączyć sie do wypowiedzi Maynarda, pomimo iż nie lubi Kinga, którego ja uwielbiam - "cmętarz zwierząt" jest po prostu mistrzostwem w swoim gatunku. Pisząc coś więcej powtórzyłabym słowa Maynarda odnośnie najlepiej zapamiętanych scen. Tak więc polecam.
rea85
5 wypowiedzi
Mnie pozytywnie zaskoczyła książka z polskiego podwórka horrorowego - "Siedlisko" duetu Cichowlas/Kyrcz. Bardzo sugestywna okazała się również powieść Jakuba Ćwieka - "Ciemność płonie". Polecam!
jadzkaa
9 wypowiedzi
Stephen King, pisze świetne książki, wrażenie zrobiła na mnie książka "Miasteczko Salem" i "Komórka" wciąga i to bardzoo....
kasik80
8 wypowiedzi
Witam wszystkich. To mój pierwszy post na tym forum.
Horrorem, który zrobił na mnie największe wrażenie jest z pewnością "Misery" Kinga. Jest tam scena kiedy to główna bohaterka odrąbuje nogę pisarzowi, którego więzi... King opisał to tak sugestywnie, że ja (podobnie jak magdawia za nadgarstki) trzymałam się za nogę... Generalnie za horrorami nie przepadam, kiedyś czytałam ich więcej. Ale takich "kingów" się nie zapomina...
sylwiastudent
17 wypowiedzi
"Bastion", "MIsery", "Lśnienie" to moje 3 typy, a raczej jeden jedyny w tym gatunku najlepszy wg mnie- Stephen King:)
oga
133 wypowiedzi
Nie czytuję raczej horrorów, ale dorzuciłabym do waszej listy "Zanim noc" Dukaja. To nie horror (chociaż chwilami skóra cierpnie), ale niesamowite studium strachu. Obserwowanie, jak bohater zanurza się coraz głębiej w obłęd swojego przerażanie, może być tak samo strasznym przezyciem, jak czytanie o potworach i innych strachach.
Były kanapowicz
Nerevan
82 wypowiedzi
Trudno wskazać ten jeden, konkretny. Olbrzymie wrażenie wywołały na mnie opowiadania Lovecrafta, zwłaszcza "Kolor z przestworzy". Ten autor to mistrz grozy - sam Stephen King nie ukrywa, że zaczytywał się nim w młodości.
A jeśli właśnie chodzi o Kinga to "Misery" i "Miasteczko Salem" stawiam na pierwszych miejscach, choć jeśli mam być szczery, to choć ma ogromny talent, to nie jest w stanie wykreować takiego nastroju, jak Lovecraft, czy Poe (choć ten drugi mniej przerażał, a więcej niepokoił i przygniatał mrocznym klimatem).
Maynard
841 wypowiedzi
Się zgadzam. Lovecraft był prekursorem, pionierem i ojcem założycielem tego co potem określano jako horror. Wiadomo, że najpierw byli Poe, Mary Shelley, Arthur Machen, Algernon Blackwood i inni, ale dopiero Howard Philips określił jednoznacznie grozę i opisał najgorszy ze wszystkich lęków - strach przed nieznanym. No i nakreślił swoja własną mitologie czyli Mity Cthulhu, za co mu chwała. Jako naczelny lovecrafcista nakanapie.pl odsyłam zainteresowanych tematem do:http://jacthulhu.pl/
Moje ulubione opowiadania mistrza to właśnie "Kolor z Przestworzy", "Duch ciemności", "Koszmar w Dunwich" no i oczywiście sztandarowy i kultowy "Zew Cthulhu".
Spencer
1 wypowiedź
Witam wszystkich, ja również jestem pierwszy raz na tym forum i mam nadzieję, ze nie ostatni:) Magdawia popieram Cię w pełni, dla mnie "Gra Geralta" to też jedna z najstraszniejszych książek jakie czytałem (chociaż nie nazwałbym jej "typowym horrorem"). Mnie z kolei najbardziej przeraziła scena kiedy zbliża się noc, w pokoju, w którym jest uwięziona Jessie zaczyna się robić ciemno, a ona przenosząc spojrzenie z kąta w kąt dostrzega zarys mordercy... King w tej scenie niesamowicie buduje napięcie. Widzi się cały pokój oczami bohaterki, czuje się jej strach. Dla mnie po prostu mistrzostwo:) w ogóle polecam Kinga (dla miłośników fantasy cykl "Mroczna Wieża").
przemekk
5738 wypowiedzi
Spencer - witamy :-)

Co do Lovecrafta - czytałem jedną książkę (W górach szaleństwa) i muszę przyznać, że była dobra, ale nie była tak straszna jak myślałem. Spodziewałem się czegoś mocniejszego, bardziej tajemniczego i czegoś co by zmroziło krew w moich żyłach. Była tylko aura tajemniczości, grozy, ale nie odczuwałem strachu, takiego jak przy niektórych lekturach książek Koontza, Kinga czy wspomnianego Edgara Allana Poe.

Tu nawet nie chodzi o strach podczas czytania, ale strach w momencie gdy zaczynam myśleć o książce, o opowiedzianej historii, o poruszanych problemach.

Często jest tak, że "straszne" są książki, które horrorami nie są. Każdy z nas ma własne fobie, a tym samym różne rzeczy nas straszą.
Maynard
841 wypowiedzi
Dla tego właśnie Przemku, jako najstraszniejsza książkę opisałem "Cmętarz zwierząt" (10 wpisów w górę :-)) a nie prozę H. P. L. czyli unikalny klimat grozy a nie stricte strach. nie trzymałbym raczej powieści Lovecrafta w lodówce jak robili to z horrorami Rachel i Joey z "Przyjaciół".

Istotnie. fobie są różne. Czasami np. kryminał lub dark fantasy może przestraszyć bardziej niż horror o potworach.
Edytowany przez użytkownika Maynard 19/02/2011 16:29.
Maynard
841 wypowiedzi
Kurcze ale to wyenterowałem...sorki...
Ale mamy już edycję więc wszystko poprawione!
Edytowany przez użytkownika Maynard 19/02/2011 16:29.
Były kanapowicz
Nerevan
82 wypowiedzi
Spoko, zdarza się. Ogółem szkoda, że nie ma opcji edycji opcji, można by poprawiać takie buble :).

Nie piszę o strachu jako takim - tutaj naprawdę ciężko byłoby mi wskazać jakiś tytuł, bo z reguły książki mnie nie przerażają w takim sensie (mieszkając w środku lasu, gdzie wieczorami wilki wyją, człowiek się przyzwyczaja do adrenaliny :P). Chodzi mi bardziej o ciężki, mroczny klimat, to sobie bardzo cenię, w takim kontekście pisałem :). A Lovecraft wykreował wręcz idealny. U niego nawet nie chodzi o lęk przed nieznanym - bardziej poczucie tego nihilizmu, że człowiek jest malutki wobec Pradawnych, jego przyszłość jest z góry tragiczna i nie ma ratunku. Geniusz moim zdaniem - i zarazem chyba moja fobia, dlatego tak się nim zachwycam.

"Cmętarz Zwieżąt" (chyba tak to się pisało w oryginale ;>) jakoś szczególnie mnie nie porwał, jeśli mam być szczery. Miał sporo ciekawych motywów, genialne fragmenty pod koniec, ale kręciłbym nosem, gdybym miał go uznać za najstraszniejszą książkę. "Misery" bardziej mnie porwało, motyw główny niby banalny (pisarz ze złamanymi nogami na łasce obłąkanej fanki), ale zarazem świetny w swej prostocie.

No i pozdrawiam lovecrafcistę, swojego czasu sporo w tych klimatach siedziałem :).
Annetteee
28 wypowiedzi
Oooo moje klimaty :D Oczywiście trudno będzie coś wybrać ;) ale ostatnia chyba książka, która mnie przestraszyła to była Mastertona "Zaklęci" :) rewelacyjna książka, wspaniała fabuła:) trzymająca w niesamowitym napięciu. "Czarny Dom" Kinga też nieźle straszy:) no ale raczej wszystkie książki tego pisarza są w jakimś stopniu straszne;)
panegiryk3
8 wypowiedzi
Typowych horrorów nie czytuję, ale wśród SF czy fantasy znajdą się czasem mrożące krew w żyłach książki albo opowiadania. Np. "Trzy stygmaty Palmera Eldritcha" Dicka czy "Ludzie piasku i popiołu" Paolo Bacigalupiego z ubiegłorocznych "Kroków w nieznane".
Dariaaa
558 wypowiedzi
Ja strasznie się bałam czytając "Marinę" Carlosa Ruiza Zafóna, szczególnie przeraził mnie moment, kiedy ożyły kukły ;D Ze strachu obgryzałam też paznokcie, kiedy czytałam "Felixa, Neta i Nikę oraz Trzecią Kuzynkę". Niby nie ma tam nic strasznego, ale, gdy ktoś się wczyta to jest czego się bać. Jest jeszcze jedna, która utkwiła mi w pamięci, a mianowicie "to" Stephena Kinga. Przeczytałam 20 stron i wymiękłam. Jeśli ktoś się boi klaunów to lepiej nie czytać, bo uraz może zostać do końca życia.
dlugopisarka
722 wypowiedzi
Nie czytam horrorow - umarlabym chyba ze strachu!
Prawdopodobnie jedynym opowiadaniem grozy, po ktore siegnelam, jest "The Cask of Amontillado" E. A. Poe.
Floss
3 wypowiedzi
Na razie jestem początkująca w dziedzinie horrorów, ale przerażające były sceny w "Misery" Kinga. Wszystkie pomysły Annie były ogólnie straszne. ;)
Asia_miastoslow
2 wypowiedzi
Bałam się przy Lśnieniu Kinga :)
Wolisz miękkie czy twarde?
Rozmowy z autorami
Rejestracja jest darmowa i szybka.
Zajestruj się teraz!