Wątek: Najwspanialsze dedykacje w książkach

szarikow
1117 wypowiedzi
Na urodziny dostałam książkę od mojej przyjaciółki z najwspanialszą dedykacją jaką dostałam. Założyłam ten wątek dla ludzi, którzy chcieli by podzielić się ze sobą swoimi dedykacjami, zasługującymi na uwagę.

A wy piszecie dedykacje jak dajecie książkę komuś?
Co sądzicie o dedykacjach, szpecą one książki czy są wspaniałym sposobem wyrycia w pamięci tamtej chwili?

Moja dedykacja w książce "Tryumf owiec" jest następująca:

Dla najbardziej:
-rozbujanego zioma
-stukniętego Waldusia
-kochanego Zenona
i najfajniejszego Asika- po prostu dla najlepszej przyjaciółki jaka chodzi/biega/ podbrykuje/ czołga się po tej ziemi - z najlepszymi życzeniami Olo

Kocham to czytać, aż mi się łezki w oczach zakręciły :)
Edytowany przez użytkownika szarikow 29/06/2011 17:01.
laureina
1275 wypowiedzi
ja mam wiele książek z dedykacją, i jeśli ktoś daje mi książki i sam się nie wpisze, to jest zmuszany do naskrobania czegoś pod groźbą batów! wszystkie moje książki wyjechały właśnie do domku więc nie mam jak ich przejrzeć i przypomnieć sobie co w nich zostało zapisane, ale taki zabawny wpis dostałam prosząc o podpis autora tomiku poezji:
"Dla Oli w fajnym kapeluszu".
Były kanapowicz
marian_k
51 wypowiedzi
Ja mam od Sapkowskiego
"Dla XXX z wyrazami różnymi."
martagieks
311 wypowiedzi
Od Andrzeja Franaszka - "Dla znawcy Miłosza"
szarikow
1117 wypowiedzi
Fajne, ale zgodzicie się ze mną, że dedykacje dodają nam humoru (mi przynajmniej)?
muriel
221 wypowiedzi
No bardzo fajna ta dedykacja, taka pomysłowa i miła! Prawdziwy talent ma ten, kto ją napisał!
Mila27
34 wypowiedzi
4.06.08.
Od Izabeli Sowy - Dużo radości z rzeczy ważnych i michałków
-Izabela, Sowa, która wyjątkowo lubi imię "Milena"
WehikułCzasu
1178 wypowiedzi
Mam książkę Życie pana Moliera M. Bułhakowa, to stare wydanie i jest tam jakaś dedykacja w języku niemieckim, którą próbuję rozszyfrować.
Kamcio95
94 wypowiedzi
Uśmiech pojawił mi się na twarzy kiedy zobaczyłem dedykacje w ksiazce "Omega" - Marcin Szczygielski. "Naszym Babciom. Marcin i Bartek", jeden jedyny raz spotkałem się z dedykacjom, zwykle dedykuje się ją matce, siostrze, przyjacielowi, a tu ? Babciom :D
Ciekawa dedykacja z "Wroga" - Charliego Higson'a - "Dla Sidneya, któremu śnią się zombie", fakt faktem że w książce pojawiają się dorośli wyglądający jak "zombie", ale mimo to dedykacja mnie zaciekawiła.
annam
6 wypowiedzi
Widziałam dedykację w książce Kinga, którą koleżanka dostała z okazji ślubu od swojego kuzyna: " Sorry, nie mogłem się powstrzymać, już przeczytałem :) "
szarikow
1117 wypowiedzi
WehikułCzasu to niesamowite, kocham Bułhakowa, a już mieć takie wspaniałe, stare wydanie to prawdziwy skarb. Jak rozszyfrujesz to daj znać.

Ach Kamcio95 poruszyłeś jeszcze jeden temat dedykacji autorów książek. Masz racje one również potrafią być ciekawe. Ja np. w Sprawiedliwości Owiec mam taką dedykację autora: " Dla M.". Zagadkowa, a może banalna, wie tylko autor. Spotkałam się jeszcze z dedykacją "Dla moich siostrzeńców i 14 imion wypisanych".

Annam ta dedykacja rozbroiła mnie. Śmieszna, bo szczera do bólu :)
muriel
221 wypowiedzi
Skoro mowa o dedykacjach autorów, jedną z moich ulubionych jest zamieszczona w książce Pratchetta "Wyprawa czarownic":

Dedykuję wszystkim tym- bo dlaczego nie
- którzy po publikacji "Trzech wiedźm" zasypali autora
swoimi wersjami tekstu piosenki o jeżu.
Co ja narobiłem...

:D
WehikułCzasu
1178 wypowiedzi
Szarikow, mam problemy przede wszystkim z rozszyfrowaniem pisma...
Początek przetłumaczyłam- cytat Marcina Lutra:
Kto nie kocha wina, kobiet i śpiewu, ten pozostanie głupcem całe życie.
Zgadza się do słowa "śpiewu", reszta jest jakoś zmieniona. Nie wiem co znaczy po niemiecku słowo "danoi" i jeszcze kilka innych, chyba z innych języków. Ale jeszcze nad tym popracuję ;-)
Dedykacja jest z 1969 roku.
Edytowany przez użytkownika WehikułCzasu 07/07/2011 11:30.
beta1900
1 wypowiedź
Pomysłowe dedykacje, i owszem, ale czy zastanawialiście się czasem nad tym, czy po książkach w ogóle należy pisać?
sandra_katarzyna
43 wypowiedzi
Niektórzy twierdzą, że to zbrodnia pisanie po książkach. I tu muszę się zgodzić, jednak w przypadku dedyakcji i autografów należy moim zdaniem robić wyjątek. Moja najlepsza dedykacja, to ta od mojego chłopaka:
"Trzeba być trochę podobnym, by się rozumieć - nieco różnym, by się kochać."
w książce "Miłosć w czasach zarazy"
szarikow
1117 wypowiedzi
Sandra_katarzyna zgadzam się z tobą. Moim zdaniem dedykacje nie są jakąś wadą w książce. Czasem można się z nich nieźle pośmiać i przypominają sytuacje.
Mam jeszcze jedną świetną dedykację z książki Pratcheta "Łups!"
" Jemu co góry kruszy jemu nie
Jemu co słońce jego zatrzyma jemu nie
Jemu co młot jego rozbija jemu nie
Jemu co ogień jego przerazi jemu nie
Jemu co głowę jego podnosi nad jego serce
Jemu diament
On diament"
Bardzo fajna i mądra no nie?
Paulka
129 wypowiedzi
Moja pierwsza (i jedyna) to dedykacja od Martyny Wojciechowskiej, w książce ,,Kobieta na krańcu świata 2"... Pojawiła się w trudnym momencie mego życia, w samą porę... A brzmiała ona tak:

,,Dla Pauliny z życzeniami przesunięcia własnego horyzontu! Trzymam kciuki :-)
Martyna Wojciechowska"
przemekk
5738 wypowiedzi
Odświeżam dawno zapomniany wątek i zwracam uwagę na dwa bliźniacze wątki:
Dedykacja do książki dla chłopaka
Dedykacja do książki dla dziewczyny
Edytowany przez użytkownika przemekk 27/01/2013 14:02.
blackmoth
1577 wypowiedzi
Szeroko otwieram oczęta w poszukiwaniu JK Rowling, patrzę, patrzę i nie widzę... A przecież dedykacja z książki "Harry Potter i Insygnia Śmierci" jest najpiękniejszą i zarazem najbardziej poruszającą:

Dedykacja tej książki jest rozszczepiona na siedem cząstek.
Dla Neila,
dla Jessiki,
dla Davida,
dla Kenzie,
dla Di,
dla Anne,
i dla Ciebie, jeśliś wytrwał z Harrym aż do końca.”

moje czytanie wyglądało mniej więcej tak:
misha
289 wypowiedzi
@sandra_katarzyna - Uważam, że na dedykacji książka tylko zyskuje. :)

Mnie bardzo rozbawiła dedykacja w książce "Jak żyć z neurotycznym psem" Stephena Bakera (słabej, swoją drogą):

„Murrayowi – psu nieznanego pochodzenia –
gdyby nie Twoja pomoc, skończyłbym tę książkę wieki temu.”

;)
misha
289 wypowiedzi
@sandra_katarzyna - Uważam, że na dedykacji książka tylko zyskuje. :)

Mnie bardzo rozbawiła dedykacja w książce "Jak żyć z neurotycznym psem" Stephena Bakera (słabej, swoją drogą):

„Murrayowi – psu nieznanego pochodzenia –
gdyby nie Twoja pomoc, skończyłbym tę książkę wieki temu.”

;)
Wolisz miękkie czy twarde?
Rozmowy z autorami
Rejestracja jest darmowa i szybka.
Zajestruj się teraz!