Komentarz:
Na początku strasznie się ciągnęła, ale tylko z początku. Finn od początku mnie zaintrygował, tylko jedno pytanie: on miał w końcu szaroniebieskie, czy turkusowe (raz wspomniane) oczy? Życie, które prowadzili, było mi częściowo znane, i jak najbardziej przyjemnie się o tym czytało. Polecam ;>
Komentarz:
Książka ta na początku była strasznie nieciekawa. Ze znudzeniem czytałam kolejne opisy cudownej przyrody. Irytowała mnie naiwność, górnolotność w słowach oraz wyobraźnia Ani. Jednak z czasem książka wciągnęła mnie - Ania zaczęła dorastać. Coraz częściej była zmuszona schodzić na ziemię, co znacznie ułatwiło czytanie. W 3/4 powieści...zaczęło mi brakować jej poczucia humoru i dziecinnych poglądów. Zadawałam sobie pytania: co się stało z naszą małą dziewczynką? Z czasem pogodziłam się z "nową wersją", lecz szkoda, że się taka stała.
Chwali się autorce za bardzo dobrze wpleciony wątek z Gilbertem, jak się potem okaże - romantyczny.