Nic z książki, wszystko z życia...

W całej Polsce ruszyła właśnie – przygotowana przez samorząd lekarski – kampania społeczna skierowana do pacjentów pod hasłem „SOR (RY) TU RATUJE SIĘ ŻYCIE. Nie odbieraj innym szansy” mająca na celu uświadomienie, że zgłaszanie się na SOR z niegroźną dolegliwością może odebrać szansę chorym w stanie zagrożenia życia.

To prawda, ale pojawia się małe, a nawet duże ALE.  Dlaczego? Bo alternatywne formy opieki nie działają tak, jak trzeba. Oto przykład:  “Sor (ry)! Tu ratuje się życie”. Czyli schody, schody, schody…

serce

Komentarze: