Wiersz nr 4

Ten uśmiech to nie szczęście
To chwila spokoju
Owinięta ciepłym kocem
 
To zajęcie dla rąk
Kojące zmęczenie
 
Piękny substytut zadowolenia
Bo szczęścia nie ma
 
Czas się z tym pogodzić
Zrozumieć że to kłamstwo
Najpiękniejsze jakie mogłam wmówić
Samej sobie
serce

Komentarze: