Avatar @Chassefierre

@Chassefierre

Trickster & Wasz Szeryf
105 obserwujących. 54 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
chassefierre
Napisz wiadomość
Obserwuj
105 obserwujących.
54 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
czwartek, 24 września 2020

#35 ,,Czasami człowiek sądzi, że ujrzał dno studni ludzkiej głupoty, gdy nagle spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się, że ta studnia jednak nie ma dna.''

Obojętnie od tego czy się z tym zgadzamy, czy nie, istnieją miejsca (przestrzenie zamknięte) w których wciąż obowiązuje nakaz zasłaniania twarzy - ust i nosa. Niezależnie od tego czy jest to konstytucyjne, niekonstytucyjne, czy jest to faktyczny nakaz czy tylko sugestia, istnieją miejsca (biblioteki, żeby nie szukać daleko) których regulamin i których zarządzenia jasno stanowią o tym, że klient (czytelnik) ma mieć zasłonięte usta i nos.
Co ważne: w takich wypadkach regulamin został przez klienta (czytelnika) przeczytany, zrozumiany i podpisany. Jeśli ktoś się z czymś nie zgadza, to zawsze może iść gdzie indziej, albo kupić książkę w Empiku, albo czytać przez internet. Albo. Możliwości jest mnóstwo.

Niestety, niektórzy ludzie (ku mojemu bezbrzeżnemu zdumieniu, najczęściej posiadający formalne wyższe wykształcenie) uparli się, że nauka jest kwestią wiary.

Wiecie. Można wierzyć w to, że nie istnieją żadne antropogeniczne zmiany klimatu, a my (i wraz z nami całe ekosystemy planety) wcale nie pędzimy ku (samo)zagładzie w imię źle pojmowanego dobrobytu liczonego w punktach procentowych przychodów wielkich firm-korporacji.
A skoro można w to wierzyć, to można wierzyć również w to, że nie istnieje żadne promieniowanie (bo go nie widać!) i że koronawirus też nie istnieje, a ci wszyscy źli otaczający nas ludzie specjalnie każą (sugerują, nakazują, wymagają) nosić maseczki po to, żeby nas upodlić. A potem to w ogóle dostaniemy szczepionkę składającą się w jednej połowie z biednych abortowanych ludzkich płodów i w drugiej połowie z chipa od Billa Gatesa, który chce nas wszystkich wykończyć, bo depopulacja i NWO, i reptilianie. Załóżcie foliowe czapeczki.

I w tym wszystkim jestem ja, wysłuchująca od kolejnej Przedszkolanki w Średnim Wieku, że ona nie będzie nosić maseczki, bo nie, a ja mam ją obsłużyć, bo tak, a w ogóle to ja na głowę upadłam i nienormalna jestem, żeby od ludzi wymagać takich strasznych, godzących w jej wolność osobistą rzeczy, jak stosowanie się do regulaminu placówki w której pani (celowo z małej) aktualnie przebywa.
I w tym wszystkim jestem ja, wysłuchująca od niej, że jestem problematyczna, a w ogóle skoro ja już się duszę w maseczce i przyłbicy przez osiem godzin pracy, to ona nie musi. I że naprawdę, naprawdę jestem nienormalna, że ze mnie jest wariatka, no kto by to widział zachowywać się tak jak ja się zachowuję i mówić pani, co ma robić, czyli, że żeby książki wypożyczyć musi mieć zasłonięte usta i nos.

I żeby nie było - ja naprawdę rozumiem, że niektórzy ludzie mogą być tak egoistycznymi zapatrzonymi w siebie narcyzami, że nie dostrzegają potencjalnych konsekwencji swoich działań. Serio. Nie każdy musi być na tyle emocjonalnie dojrzały, żeby wiedzieć, że pewne czyny rodzą pewne konkretne konsekwencje.
Ale głupoty to ja nie zniesę. A głupotą (i to pierwszej wody) jest zarzucanie mi tonem płaczliwym i pełnym politowania, że ,,ja z tych, które wierzą w koronawirusa, nic tylko bym ją w kagańce wsadzała i może w domu zamknęła''. (Tu dygresja: jestem przekonana, że świat nie ucierpiałby z powodu braku obecności tej pani w przestrzeni publicznej.)

Bo ja nie wierzę w naukę. Ja naukę akceptuję. Staram się ją zrozumieć. Co więcej! Ja lubię poszerzać swoją wiedzę. I nie poddaję w wątpliwość pracy ludzi znających się na epidemiologii lepiej ode mnie (mających wykształcenie kierunkowe, wieloletnie doświadczenie) tylko dlatego, że przeczytałam jakiegoś głupiego fejk-njusa na fejsbuczku, wypoku czy innym dużym agregacie treści niesprawdzonych.
Nauka bowiem nie jest kwestią wiary. Nawet w świecie w którym ludzie mają poglądy, a nie wiedzę.
#rant#dziwniludzie#zamachnainteligencje#ludzie#niebonie#koronawirus#teoriespiskowe#foliarstwo#niewierze#tosieniedzieje#naukaiwiara
× 17
Komentarze
@Mackowy
@Mackowy · ponad rok temu
Dobry wpis. Jakkolwiek noszenie maseczki daje podobno efekty głównie psychologiczne, to do cholery jak jest obowiązek zakładania jej w niektórych miejscach, to po prostu ją zakładam (poza tym przypomniał mi się ostatnio zakład Pascala). To nie jest kwestia wiary w koronawriusa czy niewiary, a przepisów, żadne to ograniczanie wolności osobistej.
W końcu dałaś pani najmądrzejszej książkę?
× 8
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad rok temu
W punkt, chodzi przecież o stosowanie się do zasad.
× 1
@Mackowy
@Mackowy · ponad rok temu
Dokładnie, a Polak zawsze najmądrzejszy i swoje wie i dopóki nie dostanie po kieszeni, to będzie robił jak uważa, bo niech żyje wolność i doktor Z.
× 2
@Chassefierre
@Chassefierre · ponad rok temu
Inżynier Z., inżynier, nie nazywajmy go doktorem.

W końcu, kiedy się okazało, że jednak można zasłonić twarz (i człowiek od tego nie umiera, i nie dusi się na miejscu!), to dałam jej te książki (żeby już nie wisiała nade mną, nie pluła na mnie i nie blokowała kolejki, bo miałam innych czytelników) ale potem (czyli niemal od razu) żałowałam, bo kiedy tylko kobieta dostała je do ręki, to zapowiedziała, że ona ma regulamin w dupie, a wychodząc jednak odsłoniła twarz, bo co ona się będzie. I jeszcze na korytarzu mamrotała do siebie, że jestem nienormalna, bo musiała na chwilę zasłonić twarz (a dowiedziałam się tego od znajomej czytelniczki, która ją mijała).

W każdym razie, kobieta będzie zdziwiona, bo zadzwoniłam do moich oficjalnych przełożonych, poinformowałam o sprawie i jeśli baba wróci (a wróci, bo musi książki oddać) i znowu będzie bez maseczki, to mam błogosławieństwo samej Góry, żeby iść w opcję konfliktową i ją po prostu z biblioteki wyprosić i w ogóle jej nie obsługiwać.
(Bo niestety ogólny prikaz mamy taki, że mamy załatwiać wszystko po myśli czytelnika i tak, żeby nie było skarg. A na mnie, oczywiście, już skarga od jednej proepidemiczki poszła. Niech idzie teraz i druga.)
× 4
@Mackowy
@Mackowy · ponad rok temu
Chess uważaj, bo z własnego doświadczenia wiem, że nawet jak Góra na coś pozwala, to jak przychodzi co do czego, to petent ma zawsze rację i nikogo nie obchodzi kto był winien, kto ma ujemne IQ a kto tylko wykonywał rzetelnie swoje obowiązki.
× 4
@Vernau
@Vernau · ponad rok temu
Ktoś kiedyś powiedział, że największym zagrożeniem jest właśnie ludzka głupota i chyba miał rację.
× 7
@Chassefierre
@Chassefierre · ponad rok temu
Najbardziej przeraża mnie w tym to, że kobieta mająca takie poglądy faktycznie zawodowo opiekuje się cudzymi dziećmi. A skoro nie wierzy w istnienie koronawirusa to zapewne też nie przestrzega żadnych procedur (bo po co?), więc wystarczyłoby, żeby była bezobjawowa, żeby stała się przyczyną kilku potencjalnych rodzinnych tragedii, ale po co myśleć o takich szczegółach, prawda?
× 7
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
Popatrz, a na świecie już bardziej mówią o kwestiach poglądów albo jak SIĘ CZUJESZ, a nie tam nauka jakaś. Np. Biologia mówi, że są płcie dwie, a są tacy co mówią że jest więcej! Więc nauka nauką, przekonanie przekonaniem. A niby z faktami się nie dyskutuje 🤗👍😈
× 4
@Millefiori
@Millefiori · ponad rok temu
@Johnson po co daleko w świecie szukać, jak NaKanapie masz co najmniej trzy😉
i jeszcze możesz je dowolnie zmienić na: nieznana, kobieta, mężczyzna, inna.
× 3
@Airain
@Airain · ponad rok temu
Johnson, z przykrością cię informuję, że na jednym zagranicznym forum miałam w profilu takie coś: Gender: Undisclosed
Już tam nie zaglądam, ale może zdążyłam się zakazić? 😱
· ponad rok temu
Co do biologii - wyróżnia ona poza żeńską i meską jeszcze bezpłciowość i obojnactwo. Obojnactwo występuje również u ludzi. Traktowane jest obecnie jako anomalia. I jest faktem naukowym, nie kwestią wiary.
× 2
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad rok temu
No to teraz wyobraź sobie, co się dzieje w szkołach.
× 4
@Chassefierre
@Chassefierre · ponad rok temu
Nawet nie próbuję...
× 2
@Airain
@Airain · ponad rok temu
O chemtrailsach zapomniałaś. Nie wolno zapominać o chemtrailsach. 👽
× 2
@Chassefierre
@Chassefierre · ponad rok temu
A to przepraszam. W sumie nie wspomniałam jeszcze o technologii 5G i o tym, że szczepionki na wściekliznę dla psów wywołują autyzm. (Serio usłyszałam coś takiego...)
× 3
@Airain
@Airain · ponad rok temu
U psów czy u właścicieli?
@Chassefierre
@Chassefierre · ponad rok temu
U psów. Dlatego nie należy ich szczepić.

Mój mózg w tym momencie się zrestartował, bo zaczęłam sobie wyobrażać hordy wściekłych zwierząt biegających po ulicach, bo w końcu lepiej, żeby miały naturalną wściekliznę niż poszczepionkowy autyzm...

<Idzie się schować pod biurkiem.>
× 2
@jatymyoni
@jatymyoni · ponad rok temu
Ja bym się zapytała, czy pani przechodzi na czerwonym świetle. Przecież to jest ograniczenie wolności, tak stać i czekać na światło zielone. Niestety nie ma lekarstwa na głupotę.
× 1
@Chassefierre
@Chassefierre · ponad rok temu
Niestety... A jakby było, to pewnie i tak trzeba byłoby je podawać pod przymusem, czy coś. :/
× 1

Archiwum

2020

O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl