Avatar @Chassefierre

@Chassefierre

Trickster & Wasz Szeryf
105 obserwujących. 54 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
chassefierre
Napisz wiadomość
Obserwuj
105 obserwujących.
54 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
poniedziałek, 16 sierpnia 2021

#75 Bibliotekarka nie jest Twoją dziewczynką do bicia

Jak zapewne się domyślacie (słusznie) znowu spotkało mnie w pracy coś, co sprawiło, że zagotowałam się w środku i teraz po prostu MUSZĘ spuścić z siebie trochę pary, powyzłośliwiać się muszę, być nieprzyjemna, żeby potem puścić to przykre i niesprawiedliwe zdarzenie w niepamięć i odpuścić, a potem wyluzować.

 

No więc.

To nie jest tak, że można przyjść do biblioteki i zacząć od progu awanturę albo zarzucić bibliotekarkę swoją frustracją, bo:

  • nie ma się X złotych na karę,
  • kara jest w czyimś subiektywnym odczuciu za duża,
  • regulamin się zmienił i ktoś o tym nie wiedział,
  • było zamknięte z powodu reinstalacji i ktoś o tym nie wiedział,
  • bibliotekarka nie odebrała odpowiednio szybko telefonu,
  • poszła informacja o upływającym terminie zwrotu książek i kolejna o rozpoczęciu naliczania kary, ale ktoś nie sprawdza maila, więc o tym ,,nie wiedział'',
  • nie ma się X złotych na wykupienie karty bibliotecznej,
  • z jakiegoś powodu Gromadzenie nie skompletowało serii książek, którą ktoś chce przeczytać,
  • bibliotekarka kazała odkupić książkę, bo ktoś oddaje zniszczoną,
  • bo ktoś odbił się od drzwi, bo nie sprawdził w jakich godzinach biblioteka jest otwarta,
  • ktoś wypożyczył książkę, którą ktoś inny chce wypożyczyć,
  • ktoś nie zwrócił w terminie książki, którą ktoś inny chce wypożyczyć,
  • nie da się przedłużyć książki, bo ktoś ją zarezerwował (jak w ogóle ludzie śmią rezerwować książki!),
  • rezerwacja przepadła, bo ktoś nie odebrał jej w terminie,
  • rezerwacja nie przyszła, bo ktoś trzyma książkę i trzyma, i trzyma, i chyba już jej nie odda,
  • system nie pozwala na przedłużenie przeterminowanej książki,
  • system nie pozwala na wypożyczenie książek na konto dziecka, jeśli rodzic ma karę (i na odwrót),
  • nie potrafi się znaleźć na półce z literaturą polską, pod literą C, książek Cherezińskiej,
  • nie zna się alfabetu,
  • biblioteka jest za mała, żeby mieć wydzielone działy z romansami, kryminałami, thrillerami medycznymi, romansami historycznymi, erotykami mafijnymi, zwykłymi erotykami, obyczajówką zagraniczną i obyczajówką polską,
  • pani bibliotekarka powiedziała, że nie wyda karty w ciemno komuś, kogo nie kojarzy, a kto nie ma ze sobą dowodu osobistego, żeby potwierdzić swoją tożsamość,
  • pani bibliotekarka odmówiła wypożyczenia książek komuś w ciemno, bo tego kogoś nie kojarzy, a ten ktoś nie ma ze sobą ani karty bibliotecznej, ani dowodu osobistego, ani upoważnienia do korzystania z czyjejś karty bibliotecznej (które bez karty nie jest ważne, tak swoją drogą).

Bo wiecie, ja rozumiem, że komuś może się coś nie podobać. Ale w przeciwieństwie do 90% osób, które przychodzą na mnie pokrzyczeć i pokazać mi - smarkuli - kto tu naprawdę rządzi, pracowałam w obsłudze klienta. Takiej hardcoreowej, bo na słuchawkach.

Czego się wtedy nasłuchałam o sobie, o firmie telekomunikacyjnej dla której wynajmowano studentów, takich jak ja i o tym, jaką osobą jestem - jest moje.

To jeden z powodów (poza tym, że po prostu jestem miła) dla których staram się zawsze być kochanym i cierpliwym klientem. Nie krzyczę na panią z Biedronki, że za wolno kasuje, na pana tramwajarza, że zamknął mi drzwi przed nosem i odjechał, bo mnie nie zauważył i na panią z warzywniaka, bo się pomyliła w wydawaniu reszty. Nie kurwuję na panie z Lidla, które muszą mnie zapytać o dowód osobisty przy zakupie piwa bezalkoholowego, bo wiem, że mają takie procedury i ich nie przeskoczą. Nie rzucam pieniędzmi od niechcenia na ladę. Nie drę się na pół sklepu, że nie ma reklamówek i co to ma być.

Dlatego kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy koniecznie muszą na kogoś wylać pomyje swoich frustracji, żeby poczuć się lepiej. Nie wiem, jakim typem człowieka trzeba być, żeby iść gdzieś z myślą, że poprawi się swój humor, jeśli się na kogoś nakrzyczy, albo że awanturą ugra się więcej, niż byciem po prostu miłym.

 

Nie ugra się. Przerzuci się tylko złość na drugą osobę i wtedy będzie się miało na świecie już dwie istoty przeżywające beznadziejny poniedziałek.

#praca#ratunku#musialamsiewyzlosliwic#ludzie#dziwniludzie#ocomozna#zrobicawanture#wbibliotece
× 28
Komentarze
@jorja
@jorja · 9 miesięcy temu
Niestety jest coraz więcej takich sytuacji... i nie zapowiada się, by było lepiej. Społeczeństwo jest sfrustrowane, aroganckie i coraz bardziej agresywne. A przyzwolenie na tego typu zachowania idzie z samej góry...
To przykre, że prawie każdy już patrzy na inną osobę jak na wroga, lub na kogoś na kim się można bezkarnie "wyładować"...
× 13
@biegajacy_bibliotekarz
@biegajacy_bibliotekarz · 9 miesięcy temu
Ja to podsumuję tak: Dzień jak co dzień :D Nie widzę tu jeszcze: Że jesteśmy złodziejami :D
× 8
@Chassefierre
@Chassefierre · 9 miesięcy temu
O, złodziei jeszcze nie przerobiłam. To znaczy, przerobiłam ale na Call Center, w bibliotece jeszcze nie. Tylko kolegę nazwali ,,niewolnikiem systemu'', bo nie chciał odpuścić panu kary w wysokości kilkudziesięciu groszy... :P
× 4
@ania_gt
@ania_gt · 9 miesięcy temu

 Dobrze, że to z siebie wyrzuciłaś.
× 7
@Chassefierre
@Chassefierre · 9 miesięcy temu
Ano... Takie coś mi bardzo pomaga. :) Dziękuję za tulasa!



× 2
KA
@katarzyna.ziemba3 · 9 miesięcy temu
Doskonale Cię rozumiem. Ja po latach takich doświadczeń, nauczyłam się " zabijać" klientów słodyczą. W takich sytuacjach jestem dla nich do bólu uprzejma. Trzymaj się 😉
× 5
@Wiesia
@Wiesia · 9 miesięcy temu
Dobry sposób 👍
@jatymyoni
@jatymyoni · 9 miesięcy temu
Najlepiej żyć z bibliotekarkami z zgodzie, wtedy nie grożą żadne kary za przetrzymywanie książek, jak czasem zapomnę kiedy miną termin. Dla poprawy humoru, wirtualnie


× 4
@Chassefierre
@Chassefierre · 9 miesięcy temu
Dziękuję za tulasa. :)

I tak, najlepiej żyć z paniami bibliotekarkami i panami bibliotekarzami w zgodzie. Nie mam możliwości anulacji kary, ale zdarza mi się przed czasem przynieść z Głównej książki z przydziału specjalnie dla moich czytelniczek, jeśli wiem, że przyjdą, a transport będzie dopiero za tydzień albo dwa.
No i też pielgrzymuję do Gromadzenia sępiąc te książki o które ludzie pytają, żeby mieć jak najwięcej fajnych tytułów. ;)
× 3
@jatymyoni
@jatymyoni · 9 miesięcy temu
Anulować też nie mogą, ale mogą przedłużyć bez mojego udziału. Teraz powiedziałam, że będę dopiero we wrześniu i nie będę z Austrii dzwonić, ani wysyłać maili, jak naliczą karę to trudno, ale myślę, że nie naliczą. Jak naliczą to zapłacę i nie będę dyskutować, trudno. Kiedyś naliczyły karę i w sam raz nie miałam drobnych. Wypożyczyłam książki, a za dwa dni przyniosłam pieniądze i nie było problemu. Zawsze można się porozumieć.
× 3
@LiterAnka
@LiterAnka · 9 miesięcy temu
Właśnie przestałam marzyć o pracy w bibliotece 😶
× 4
@Chassefierre
@Chassefierre · 9 miesięcy temu
Nie zrażaj się! Praca w bibliotece jest bardzo fajna. Tylko czasem przypałętają się ludzie, którzy strasznie napsują krwi, ale to jak wszędzie...
× 1
@LiterAnka
@LiterAnka · 9 miesięcy temu
Wyobrażałam sobie że do biblioteki przychodzi sie po książki, oddaje, a jak przekroczy sie termin to sie płaci. A tu takie historie
× 1
@Chassefierre
@Chassefierre · 9 miesięcy temu
Ja zaczynając pracę z jakiegoś powodu byłam święcie przekonana, że do biblioteki przychodzą sami mili, kulturalni i inteligentni ludzie... ;)

Ale znowu, zupełnie na serio, praca sama w sobie jest naprawdę fajna (tak generalnie to polecam, to jest moja ulubiona praca do tej pory) i jeśli lubisz prowadzić jakieś zajęcia/warsztaty/imprezy kulturalne to będziesz się w niej dobrze bawić. :)
× 1
@yhera
@yhera · 9 miesięcy temu
Ja tam nigdy nie miałam problemu z zapłaceniem ewentualnej kary, w końcu na książki idzie, no nie? :)
× 2
@Airain
@Airain · 9 miesięcy temu
No właśnie. Staram się książek nie przetrzymywać, bardziej z ambicji, że dam radę w terminie przeczytać, a poza tym na niektóre książki ktoś czeka przebierając z niecierpliwości nogami, ale jak już muszę zapłacić, to tak właśnie myślę - będzie na kolejną książkę.
× 2
@Siostra_Kopciuszka
@Siostra_Kopciuszka · 9 miesięcy temu
Praca z ludźmi bywa czasem okropnie stresująca i wyczerpująca, coś o tym wiem również i ja...


× 1
@Edyta_09
@Edyta_09 · 9 miesięcy temu
Imponująca lista. Niestety, nie mogę powiedzieć, że jestem w szoku.
To już chyba tak jest, że jak się pracuje z ludźmi (zwłaszcza dużą ilością ludzi) to zawsze znajdzie się ktoś, kto się zachowuje jak matołek. Znajoma osoba siedząca w markecie na kasie opowiadała, że raz klient zrobił jej awanturę, bo na paragonie było napisane, że doliczany jest jakiś podatek, a on się na to nie zgadza, bo już płaci podatki :)
× 1
@Vernau
@Vernau · 9 miesięcy temu
Dużo wirtualnego wsparcia 😊

× 1
@Chassefierre
@Chassefierre · 9 miesięcy temu
Dziękuję!
× 1
@Anna30
@Anna30 · 9 miesięcy temu
Dlatego zawsze należy być sobą w każdej sytuacji.
Nie każdy potrafi być miły i to świadczy o jego kulturze zachowania.
Wszystko zależy również od nastawienia.
Każdy z nas ma swój słabszy i lepszy dzień.

Archiwum

2020

O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl