Avatar @Christina

@Christina

46 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
{} opera.ghosts
{} Napisz wiadomość
46 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
czwartek, 29 października 2020

Degas i Jego Tancerki


Wczoraj spędziłem cały dzień w pracowni dziwnego malarza nazwiskiem Degas” - napisał w swoim dzienniku z 1874 roku paryski pisarz Edmond de Goncourt. "Spośród wszystkich tematów współczesnego życia wybrał praczki i tancerki baletowe... to świat różu i bieli... najpiękniejszy z pretekstów do używania jasnych, delikatnych odcieni ”. Edgar Degas, wówczas 39-letni, malował baletnice do końca swojej kariery, a de Goncourt miał rację co do pretekstu. „Ludzie nazywają mnie malarzem tańczących dziewcząt” „Nigdy nie przyszło im do głowy, że moje główne zainteresowanie tancerzami polega na oddawaniu ruchu i malowaniu ładnych ubrań".

Jego słowa brzmią prawdziwie, wyrażając miłość do wdzięku rysowania i uroku koloru. Jako student Degas marzył o rysowaniu jak Raphael i Michelangelo, a później ożywił francuską tradycję pasteli, która rozkwitła wraz z XVIII-wiecznym mistrzem Chardinem. Ale podobnie jak jego współcześni, Manet, Cézanne i impresjoniści, żył w epoce fotografii i elektryczności i zwrócił się ku aspektom współczesnego życia - burdelom i wyścigom konnym - aby zastosować swoje kreślarstwo. Akty w kąpieli stały się ulubionym tematem, ale kiedyś porównał swoje bardziej współczesne studia do badań Rembrandta z kpiącym dowcipem. „Miał szczęście, ten Rembrandt!” Powiedział Degas. „Namalował Zuzannę w wannie; ja, maluję kobiety w wannie ”.

W balecie Degas znalazł świat, który podniecił zarówno jego zamiłowanie do klasycznego piękna, jak i jego oko do nowoczesnego realizmu. Odwiedził skrzydła i sale lekcyjne wspaniałego Palais Garnier, siedziby Opery Paryskiej i jej Baletu, gdzie niektóre z najbiedniejszych młodych dziewcząt w mieście walczyły o zostanie wróżkami, nimfami i królowymi sceny. Stając się częścią tego pełnego tradycji świata różu i bieli, wynalazł nowe techniki rysowania i malowania. Domagał się baletu dla sztuki współczesnej, tak jak Cézanne krajobrazu.

Baleriny, które pozostawił nam Degas, pozostają jednymi z najpopularniejszych obrazów w XIX - wiecznej sztuce. Przypominają, jak odważny był artysta w ich tworzeniu. Kadrował swoje zdjęcia tak, jak zrobiłby to fotograf (i też nim został); przeciwstawiał się tradycyjnej kompozycji, opowiadając się za asymetrią i radykalnymi punktami widzenia; przetarł pastelami swoje monotypowe (lub jedyne w swoim rodzaju) odbitki, tworząc dramatyczne efekty. Jego przyjaciel, poeta Paul Valéry, opisał go jako „podzielonego z jednej strony kierując się ostrą troską o prawdę; z drugiej strony posiadał surowego ducha klasycyzmu, którego zasadom elegancji, prostoty i stylu poświęcił całe życie analizom. ”

Degas został malarzem w niezwykłym okresie i miejscu. Urodził się w Paryżu w 1834 roku, dwa lata po Manecie i w czasie dekady, która była świadkiem narodzin malarzy Cézanne'a, Moneta, Renoira oraz poetów Mallarmégo i Verlaine'a. Jego ojciec był bankierem i miłośnikiem sztuki, który wspierał studia syna, wysyłając go w 1855 r. Do Ecole des Beaux Arts w Paryżu. Młody Degas wyjechał do Włoch, aby studiować mistrzów, spędzając kilka lat w Neapolu, Florencji i Rzymie, gdzie kopiował watykańskie skarby i Starożytności rzymskie, przed powrotem do Paryża w 1859 roku. Tam początkowo pracował z ogromnymi płótnami - historycznymi tematami i portretami, takimi jak te, które Ingres i Delacroix namalowali pokolenie wcześniej - na oficjalne wystawy Royal Academy w Salonie. Następnie w 1862 roku, kopiując Velázqueza w Luwrze, Degas spotkał artystę Edouarda Maneta, który wciągnął go w krąg malarzy impresjonistów. Częściowo dzięki wpływowi Maneta Degas zwrócił się do tematów współczesnego życia, w tym scen kawiarnianych, teatru i tańca.


Zamożność Degasa nie była wyjątkowa wśród malarzy jego czasów. Jego młody przyjaciel Daniel Halévy nazwał go „jednym z dzieci Drugiego Cesarstwa”, okresu, który wydał na świat niezwykle bogatą burżuazję. Halévy powiedział, że ci artyści to „Manet, Degas, Cézannes, Puvis de Chavannes. Wykonywali swoją pracę, nie prosząc nikogo o nic ”. Według Halévy'ego niezależność finansowa była źródłem współczesnej sztuki w jego czasach. Ich wolność jest rzadka w historii sztuki, być może wyjątkowa - pomyślał. . „Nigdy artyści nie mieli większej swobody w badaniach”. Degas znalazł pracownię i mieszkanie w artystycznej dzielnicy Montmartre, gdzie mieszkał i pracował przez większość swojego życia. Była to jedna czwarta pracowni artystów i kabaretów, zamożnych i biednych, praczek i prostytutek. Do jego sąsiadów przez lata należeli Renoir, Gustave Moreau (późniejszy nauczyciel Matisse'a), Toulouse-Lautrec, Mary Cassatt i van Gogh, a także muzycy, tancerze i inni artyści, którzy pracowali w Operze Paryskiej i jej balecie. Jednym z bliskich przyjaciół Degasa był pisarz Ludovic Halévy (ojciec Daniela), który współpracował z popularnymi kompozytorami, takimi jak Delibes, Offenbach i Bizet. Artysta mógł dojść ze swojego mieszkania do galerii, gdzie w 1871 roku pokazał jedno ze swoich pierwszych obrazów baletowych, oraz do starej opery przy rue Le Peletier, która została zniszczona przez pożar w 1873 roku.

Opera i balet były modną częścią paryskiego życia kulturalnego, a Degas prawdopodobnie pojawił się na widowni na długo przed tym, zanim zaczął malować tancerzy. Rzeczywiście, niektóre z jego pierwszych obrazów tanecznych przedstawiają publiczność i orkiestrę równie dobrze jak baletnice na scenie. Degas też chciał wejść za kulisy, ale to nie było łatwe. Był to przywilej opłacany przez zamożnych męskich abonentów, zwanych abonnés , którzy często czaili się w foyer, flirtowali z tancerzami w skrzydłach i oblegali ich garderoby. Na początku Degas musiał prosić o pomoc wpływowych przyjaciół, aby wprowadzili go do prywatnego świata baletnic (później sam został abonné). W liście z około 1882 roku do Alberta Hechta, wybitnego kolekcjonera i przyjaciela, napisał: „Mój drogi, czy masz władzę, aby Opéra wydała mi przepustkę na dzień egzaminu z tańca, który tak powiedział, ma być w czwartek? Stworzyłem tak wiele takich egzaminów tanecznych, nie widząc ich, że trochę się tego wstydzę”.



Przez jakiś czas Degas zwrócił swoją uwagę na abonné, śledząc ich, gdy prześladowali tancerzy. W latach siedemdziesiątych XIX wieku starszy Halévy napisał serię opowiadań The Cardinal Family, satyrujących często brudne sprawy młodych tancerzy, ich matek i abonné. Degas stworzył zestaw monotypów do opowiadań, przedstawiając abonné jako ciemne postacie w cylindrach. (Podobne postacie pojawiały się również w niektórych innych jego kompozycjach). Chociaż Halévy nie użył ich, gdy publikowano kolekcję, należą one do najbardziej nawiedzonych obrazów tanecznych Degasa, z realizmem przypominającym karykatury jego rówieśnika, Daumiera.

Chociaż Degas wystawiał swoje prace z impresjonistami, jego realizm zawsze go wyróżniał. Impresjoniści, narzekał poeta Valéry, „zredukowali całą intelektualną stronę sztuki do kilku pytań o fakturę i kolorystykę cieni”. Współcześni Degasa widzieli w jego twórczości coś więcej. Daniel Halévy opisał to jako „depoetyzację” życia, fascynację najprostszymi, najbardziej intymnymi, najmniej pięknymi gestami - baleriny rozciągające się, ćwiczące pozycje, czekanie, przyjmowanie instrukcji, wiązanie butów, dopasowywanie tutu, pocieranie obolałych mięśni, poprawianie włosów, wachlowanie, rozmawianie, flirtowanie, marzenia i robienie prawie wszystkiego oprócz tańca. Zdjęcia Degasa przedstawiające baletnice występujące na scenie doskonale oddają ​​balet - cała ta równowaga, wdzięk i blask, które współczesny krytyk nazwał „poezją naśladującą, widzialnym marzeniem”. Ale, paradoksalnie, Degas wolał portretować balet, pozbawiając się poezji i iluzji, by pokazać ciężką pracę, nudę, powszechniejsze piękno za kulisami. W sonecie napisanym około 1889 roku Degas zwrócił się do młodych baletnic: „Wiadomo, że w waszym świecie / królowe są stworzone z dystansu i szminki”.

Niektórzy narzekali, że widać było szminkę. Idol Degasa, Ingres, który doradzał mu jako malarzowi neoficie, aby nieustannie czerpał z pamięci i natury, i który namalował tańczące nimfy na swoje własne romantyczne obrazy, tęsknił za bardziej dworskim baletem z dawnych czasów. „Widzimy nieszczęśników oszpeconych ich wysiłkami, czerwonych, zmęczonych [...] byliby skromniejsi, gdyby byli nadzy” - napisał.

W 1875 roku otwarto nową paryską operę - Palais Garnier, nazwaną na cześć architekta Charlesa Garniera. Był to wysoki gmach z marmurowym ornamentem i złoconym wystrojem, prawie inkrustowany antycznymi rzeźbami i klasycznymi malowidłami ściennymi. Garnier zaprojektował lustrzane foyer za kulisami, pisał, „jako scenerię dla uroczych rojów baletnic w ich malowniczych i zalotnych kostiumach”. Dla młodych tancerzy-studentów, pieszczotliwie nazywanych „małymi szczurami”, Degas ze swoim szkicownikiem stał się znajomym widokiem. Przyjaciel zauważył "Przychodzi tu rano. Obserwuje wszystkie ćwiczenia, w których analizowane są ruchy i. . . nic w najbardziej skomplikowanym kroku nie umknie jego spojrzeniu ”. Pewna baletnica wspominała później, że „stał na górze lub na dole wielu schodów. . . szkicując tancerzy, gdy pędzili w górę i w dół ”. Czasami robił notatki na swoich rysunkach. Na jednym ze szkiców zanotował komentarz nauczyciela o niezręczności ucznia: „Wygląda jak sikający pies”.

Ale rysunki, które Degas zrobił za kulisami, były nieliczne w porównaniu z niesamowitą liczbą, którą wyprodukował w swoim studio, gdzie płacił szczurkom i znakomitym baletnicom za pozowanie. W rzeczywistości pracownię Degasa odwiedził kiedyś inspektor z policyjnej jednostki ds. Moralności, chcąc wiedzieć, dlaczego tak wiele małych dziewczynek przychodzi i odchodzi. "Pomyśl o tym!" pisze Martine Kahane z Opery. „Dzielnica prostytutek i praczek została zaalarmowana!”

Degas cieszył się towarzystwem tych tancerek, które plotkowałyz nim, gdy pozowały, ale jego uczucie do nich było ojcowskie. Próbując przyspieszyć karierę pewnej młodej tancerki, napisał do Ludovica Halévy'ego: „Musisz wiedzieć, jaka jest tancerka, która chce, żebyś powiedział o niej słowo. Wraca dwa razy dziennie, aby się dowiedzieć, czy ktoś napisał. . . . [...]"

W przeciwieństwie do swojego brata Achille'a, który miał romans z baletnicą, Degas wydaje się zachowywał cnotę i był w opinii wielu mizoginem. Kiedy powiedziano mu, że pewna dama nie pojawiła się na jednym z jego obiadów, ponieważ „cierpi”, przekazał pogardliwie jej komentarz przyjacielowi. „Czy to nie była prawda?” zapytał przyjaciel. „Skąd można wiedzieć?” - odparł Degas. „Kobiety wymyśliły słowo„ cierpienie ”. Mimo to zaprzyjaźnił się z wieloma kobietami, w tym z malarkami Mary Cassatt i Berthe Morisot, a także z niektórymi z czołowych div operowych i primabalerin tamtych czasów.

Później w życiu Degas zyskał reputację odludka, a nawet mizantropa. Było to częściowo spowodowane tym, że jego wzrok zaczął słabnąć w latach siedemdziesiątych XIX wieku, co często go przygnębiało. Ale jego gryzący dowcip również pomógł go odizolować. „Nie jestem mizantropem, jestem daleki od tego” - powiedział Danielowi Halévy w 1897 roku - „ale smutno jest żyć w otoczeniu łajdaków”. Mógł zniechęcić ludzi - "Chcę, żeby ludzie uwierzyli, że jestem zły ” - powiedział kiedyś - ale miał wątpliwości co do swojej postawy. Mając 60 lat, napisał do przyjaciela: „Medytuję na temat stanu celibatu i dobre trzy czwarte tego, co sobie mówię, jest smutne. ”

Szkice, które Degas zrobił w swoim studio i za kulisami Opery, były tylko punktem wyjścia dla artysty, który uwielbiał eksperymentować i rzadko uważał, że coś jest skończone. Powtarzał swoje rysunki, aby je poprawić. „Zwykle dokonywał poprawek, rozpoczynając nową postać poza oryginalnymi konturami, rysunek powiększał się i powiększał, aż akt nie większy niż dłoń stał się naturalnej wielkości - tylko po to, by ostatecznie zostać porzucony”. Pojedyncze postacie z jego szkiców pojawiały się na jego obrazach jako część grupy, by ponownie pojawić się w innych scenach na innych obrazach.

Kiedy przyjaciel nauczył go, jak wykonać odbitkę monotypową, rysując na tuszowanej płycie, która była następnie przepuszczana przez prasę, Degas natychmiast zrobił coś nieoczekiwanego. Po wykonaniu jednego wydruku szybko wykonał drugi, wyblakły odcisk z resztek atramentu, a następnie pracował nad tym upiornym obrazem pastelami i gwaszem. Rezultat odniósł natychmiastowy sukces - kolekcjoner kupił dzieło „Mistrz baletu” za radą Mary Cassatt.

Co ważniejsze, ta technika dała nowy sposób przedstawiania sztucznego światła sceny. Miękkie kolory jego pasteli nabierały uderzającego blasku, gdy zostały nałożone na ostrzejsze czarno-białe kontrasty leżącego pod spodem atramentu. Degas pokazał co najmniej pięć z tych obrazów w 1877 roku na trzeciej wystawie impresjonistów w Paryżu - pokaz obejmował „odważną serię wypełnionych dymem widoków wewnątrz Gare St. Lazare autorstwa Moneta i , zbiorowy portret poplamiony słońcem w Moulin de la Galette autorstwa Renoira ”.


W ciągu ostatnich 20 lat swojej kariery Degas pracował w dużym studiu na piątym piętrze w dolnym Montmartre. Paul Valéry czasami go tam odwiedzał: „Zabierał mnie do długiego pokoju na poddaszu”, napisał Valéry, „z szerokim oknem wykuszowym (niezbyt czystym), w którym radośnie mieszały się światło i kurz. Pokój był pełen blasku - z umywalką, matową cynkową wanną, zwietrzałymi szlafrokami, tancerką wzorowaną na wosku z prawdziwą tutu z gazy w szklanej gablocie i sztalugami wypełnionymi szkicami wykonanymi węglem. Valéry i inni goście zauważyli także stosy obrazów odwrócone pod ścianami, fortepian, kontrabasy, skrzypce oraz porozrzucane baletki i zakurzone tutu. Szwedzki książę Eugen, który odwiedził go w 1896 r., „Zastanawiał się, w jaki sposób Degas może znaleźć określony kolor w gąszczu rozpadających się pasteli”.

Woskowym modelem tancerki w spódniczce tutu stojącej w szklanej gablocie był niewątpliwie Czternastoletnia Tancerka Degasa. Kiedy po raz pierwszy pokazano ją na szóstej wystawie impresjonistów w 1881 roku, przyozdobiono ją prawdziwym kostiumem i włosami. Dwie trzecie naturalnej wielkości była zbyt realna dla wielu widzów, którzy uznali ją za „odrażającą”, „kwiat rynsztoku”. Ale w swojej pozie Degas uchwycił esencję baletu klasycznego, pięknie ilustrując ostrzeżenie z podręcznika technicznego z 1875 roku, że „ramiona baletnicy muszą być trzymane nisko, a głowa uniesiona”. . . . ”Degas nigdy więcej nie wystawiał Małej Tancerki, trzymając ją w swoim studiu wśród wielu innych modeli woskowych, których używał do tworzenia nowych rysunków. Rzeźba została odlana z brązu (obecnie istnieje około 28) dopiero po jego śmierci w 1917 roku, w wieku 83 lat.


Dziewczyna, która pozowała dla Małej tancerki Degasa, Marie van Goethem, mieszkała w pobliżu jego pracowni i chodziła na zajęcia do operowej szkoły baletowej . Była jedną z trzech sióstr, wszystkie trenowały, by zostać baletnicami i wszystkie najwyraźniej naszkicował Degas. Marie zdała wszystkie swoje wczesne egzaminy, wstając z szeregów szczurów i wstąpiła do corps de ballet w wieku 15 lat, rok po wykonaniu rzeźby przez Degasa. Ale zaledwie dwa lata później została zwolniona, ponieważ zbyt często spóźniała się lub nieobecna. Madame van Goethem, wdowa pracująca jako praczka, najwyraźniej uczyniła prostytutki ze swoich córek. We fragmencie z gazety z 1882 r. Zatytułowanym „Paryż nocą” o Marie mówiono, że regularnie odwiedza dwie całodobowe kawiarnie, Rat Mort i Brasserie des Martyrs, miejsca spotkań artystów, modelek, bohemy, dziennikarzy i nie tylko. Pisarz kontynuował: „Jej matka. . . Ale nie: nie chcę nic więcej mówić. Mówiłbym rzeczy, przy których można się rumienić lub płakać ”. Starsza siostra Marie, Antoinette, została aresztowana za kradzież pieniędzy z portfela swojego kochanka w barze Le Chat Noir i wylądowała w więzieniu na trzy miesiące. Najmłodsza siostra, Charlotte, została solistką Baletu i, dobrze by było pomyśleć, żyła długo i szczęśliwie. Ale wydaje się, że Marie zniknęła bez śladu.


Emile Zola tworzył powieści o takich opowieściach.

Z wyjątkiem serca, wydaje mi się, że wszystko we mnie starzeje się proporcjonalnie”, napisał Degras do przyjaciela w styczniu 1886 roku. „I nawet to moje serce ma coś sztucznego. Tancerze wszyli go w torbę z różowej satyny, różowej satyny lekko wyblakłej, jak ich buty do tańca ”.

#Balet#Opera_Paryska#Malarz#Sztuka#XIX_wiek#epoka_wiktorianska#tancerki#Baletnica#Baletnice#Edgar_Degas
{}× 12
Komentarze
@jatymyoni
@jatymyoni · 11 miesięcy temu
Dziękuję, wyborny tekst. Kiedyś oglądałam kapitalny balet o tancerkach Degasa.
{}

Archiwum

{}

2020

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe