Avatar @Christina

@Christina

46 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj 3 minuty temu.
{} opera.ghosts
{} Napisz wiadomość
46 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj 3 minuty temu.
czwartek, 22 października 2020

Sarah Bernhardt


Sarah Bernhardt. 1880 (Foto by Time Life Pictures/The LIFE Picture Collection

Sarah Bernhardt (1844–1923) Francuska aktorka, powszechnie uważana za największą w swoim kraju, której ego, ekstrawagancja, dziwactwa, liczne romanse, ogromny talent, magnetyzm, energia, wola i odwaga uczyniły ją jedną z najbardziej znanych kobiet swoich czasów.

Urodziła się jako (Sarah-Marie-?) Henriette-Rosine Bernard, lub Bernardt, lub Bernhardt, prawdopodobnie 22 lub 23 października 1844 r. (między 1841 a 1845 r., preferowany wybór 1844) w Paryżu; jako nastolatka przyjęła imię Sarah Bernhardt; zmarła w Paryżu na mocznicę 26 marca 1923 r .; pochowana na cmentarzu Père-Lachaise; córka Judith („Youle”) Van Hard (a.k.a. Julie Bernard, lub Bernardt, lub Bernhardt, holendersko-żydowskiej kurtyzany) i i nieznanego Francuza. Wykształcona w szkole klasztornej Grand-Champs (Wersal) i konserwatorium paryskim (1860–1862).

Z wyjątkiem brytyjskiej królowej Wiktorii (1819–1901), która rządziła ponad jedną czwartą światowej populacji, francuska aktorka Sarah Bernhardt była najbardziej znaną kobietą przełomu XIX i XX wieku. Była prawdopodobnie pierwszą „supergwiazdą”, słowem wymyślonym dwa lata po jej śmierci i nie używanym powszechnie aż do późnych lat sześćdziesiątych.

Ogromny rozgłos, który umożliwił jej status supergwiazdy, został rozpowszechniony przez Linotyp, prasę drukarską, telegraf, telefon, radio, fonograf i kamerę filmową. Oprócz wcześniejszego telegrafu wszystkie te wynalazki pojawiły się w trakcie jej kariery.

Jej osobowość idealnie nadawała się do wykorzystania tej historycznej okazji, ponieważ pragnęła uwagi, uwielbiała, gdy o niej rozmawiano, i kierowała nią nieograniczona ambicja sławy. Miała nieomylny instynkt rozgłosu - aktorka, która zawsze była „na scenie”. Była naprawdę wielką aktorką, jedną z najwspanialszych, jakie kiedykolwiek żyły. Miała powódź rozgłosu, ale także ocean talentu.

Bernhardt nie była tradycyjnie piękną kobietą, nawet w szczytowej formie. Jej włosy były kędzierzawe, złocistoczerwone. Jej płynne oczy, jedna z najbardziej fascynujących cech twarzy o szerokim wachlarzu wyrazów, były szeroko rozstawione i zdawały się zmieniać kolor wraz z jej nastrojem, zielone, gdy są gniewne, ciemnoniebieskie, gdy są zadowolone. Była ledwie przeciętnego wzrostu, wyjątkowo szczupła i miała mały biust, co zaprzeczało obecnemu ideałowi. To jej wspaniały wygląd i płynny wdzięk ruchu niwelowały wszelkie wady ciała. Wydawała się unosić bez wysiłku, a szczególnie lubiła tworzyć efekt spirali, nosząc przylegające do ciała suknie, które maskowały chudość jej kończyn, jednocześnie zwiększając ich wdzięczny ruch. Wizja jej schodzenia po schodach rzadko nie wywoływała ekstatycznych zachwytów.

Ostatnią cechą, być może najczęściej komentowaną, był jej głos. Pisarze starali się wyrazić słowami jego zalety. Zwykle opisywali go jako „złoty”, ale „srebrzysty”. Brakowało jej mocy generowanej przez jej wielką poprzedniczkę Rachel* (1821–1858), przez co mniej pasowała do niektórych klasycznych ról. Ale był lśniąco wyraźny, wystarczająco przenikliwy, by był łatwo słyszalny i nieskończenie czarujący, a nawet urzekający. Nie trzeba dodawać, że jej wymowa i artykulacja były bezbłędne, doskonalone w młodości dzięki czcigodnym ćwiczeniom nauczanym w Konserwatorium Paryskim.

Bernhardt miała prawie 30 lat, zanim została gwiazdą, co było niezwykle długim opóźnieniem dla aktorki w tamtych czasach. Wiele informacji na temat jej pochodzenia jest niejasnych. Była najstarszą z trzech córek urodzonych przez Julię Van Hard (różnie nazywaną Julie lub „Youle” Bernard, Bernardt lub Bernhardt), żydowską Holenderki o niepewnym pochodzeniu z Haarlemu lub Amsterdamu, która wraz ze swoją siostrą Rosine wyruszyła na poszukiwanie na przygody i wylądowała w Paryżu w ciąży. Niezrażona Julia stała się jedną z najbardziej znanych kurtyzan w mieście, płatną kochanką szeregu bogatych, wpływowych mężczyzn. Ojcem Sarah był prawdopodobnie albo arystokratyczny oficer marynarki, Paul Morel, albo (co bardziej prawdopodobne) student prawa, Edouard Bernhardt, który został znanym prawnikiem z Hawru, ale zmarł dość młodo w 1857 roku. Urodziła się prawdopodobnie między 1841 a 1845 rokiem, przy czym preferowanym wyborem był 1844; akt urodzenia zniknął, gdy Hôtel de Ville został spalony podczas Komuny Paryskiej (1871).

Sarah, która początkowo nazywała się Rosine na cześć ciotki, była ciężarem, więc Julie zostawiła ją, aby była wychowywana przez przyjaciół lub krewnych, ostatecznie umieszczając ją w Grand-Champs, katolickiej szkole z internatem w Wersalu. Przez te wszystkie lata Julie lub ciocia Rosine od czasu do czasu zatrzymywały się w ich podróżach z kochankami lub między nimi i obiecywały, że przybędą po nią, ale rzadko dotrzymywały słowa. Sarah - porywcza, pełna temperamentu, wyobraźni i często chora - dorastała desperacko pragnąc miłości i uwagi, i wymyśliła sposoby na otrzymywanie jej poprzez uparte zachowanie.

W Grand-Champs zafascynowała się katolickim rytuałem, znalazła troskliwą duszę w Matce Przełożonej Świętej Zofii i postanowiła zostać zakonnicą. Jeden z patronów Julii, książę de Morny, najpotężniejszy człowiek we Francji, z wyjątkiem swojego przyrodniego brata, cesarza Napoleona III, zakończył dyskusję, sugerując, być może poważnie, że ta teatralna dziewczyna naprawdę należała do Konserwatorium, państwowej szkoły przygotowawczej na scenę. Tego samego wieczoru, pisała później, była świadkiem swojej pierwszej sztuki w najbardziej prestiżowym teatrze Francji, Comédie-Française, jako gość Morny'ego oraz prozaika i dramaturga Alexandre Dumasa père. Zafascynowana, patrzyła, jak podnosi się wielka czerwona kurtyna: „To było tak, jakby zasłona mojego przyszłego życia została podniesiona”. Cechy Sary mogły wywrzeć wrażenie na komisji rekrutacyjnej w Konserwatorium, ale jest prawdopodobne, że wpływ Morny'ego zmienił sprawę. I słowo od niego pomogło ponownie, gdy ukończyła szkołę (1862) po dwóch latach rygorystycznego szkolenia, ponieważ Comédie podpisała z nią umowę mimo że zdobyła drugą nagrodę. Zaledwie siedem miesięcy po zwykłym debiucie (11 sierpnia 1862) została zwolniona.

Zdeterminowana, by zapewnić sobie niezależność, Sarah oparła się presji rodziny, by poślubić bogatego, starszego konkurenta. Ale nadal potrzebowała znajomości Julie, które zapewniły jej pozycję na rok w modnym Théâtre du Gymnase (1863–64). Bernhardt twierdziła, że odeszła, ponieważ nie lubiła zaplanowanej roli. Najwyraźniej wyjechała na jakiś czas do Hiszpanii i Belgii, ale do sierpnia 1866 r., Pewne jest, że 22 grudnia 1864 r. Urodziła syna Mauríce'a, którego ojcem był młody belgijski arystokrata Henri, książę de Ligne. Nie było mowy, żeby poślubił aktorkę: w tamtym czasie były tylko trochę bardziej „szanowane” niż kurtyzany, ponieważ w większości były słabo opłacane, a zatem oczekiwano, że będą wspierane przez bogatych mecenasów w zamian za ich „przysługi”. Sarah obdarzyła swojego syna Maurice'a całą miłością, jakiej pragnęła od swojej matki; przez resztę życia bez narzekania wspierała jego uciekające wydatki, nawet jeśli oznaczało to sprzedaż jej osobistych rzeczy.

To właśnie w Théâtre de l'Odéon (1866–1872), drugim francuskim teatrze, w końcu została gwiazdą. Oczarowany jej urokiem, Duquesnel przekonał swojego sceptycznego szefa, Charlesa de Chilly, i kontrakt był jej. Wkrótce zaczęła zwracać uwagę w sztukach George Sand, występując w Kean Dumas père, i sprawiła, że cały Paryż zachwycał się jej występem jako młodego męskiego minstrela w jednoaktowym poetyckim Le Passant Françoisa Coppée'a (14 stycznia 1869). Kiedy wojna francusko-pruska (1870–71) zamknęła teatry, Sarah stłumiła szemrania na temat jej niemieckiego nazwiska i pochodzenia, opowiadając się za żarliwym patriotyzmem (któremu pozostała wierna do końca życia) i przekształcając Odéon w szpital wojskowy z samą sobą jako głową pielęgniarką podczas oblężenia Paryża. Na scenie ponownie w październiku 1871 roku zobaczyła, że jej status gwiazdy został przypieczętowany, kiedy Victor Hugo wybrał ją do odegrania roli królowej w Ruy Blasi ukląkł, by pocałować ją w rękę po jej sensacyjnym debiucie (19 lutego 1872).

Chociaż była młodszą członkinią niezłomnej świątyni francuskiego dramatu i dlatego często zmuszona była przyjmować drugorzędne role lub grać źle , stała się dla publiczności najjaśniejszym płomieniem Comédie , płonąc w płomieniach Hugo w Hernani(21 listopada 1877) i Fèdre Racine (21 grudnia 1874), który stał się jednym z podstawowych testów dla francuskich aktorek dramatycznych.

Tymczasem jej życie poza sceną nasycało prasę opowieściami o jej licznych kochankach, ekstrawaganckich wydatkach, dziwactwach, napadach złości, oraz eskapad. Rozgłos poprzedził ją po drugiej stronie kanału La Manche i utorował drogę do angażu w londyńskiej Comédie 2 czerwca - 12 lipca 1879 roku. To był punkt zwrotny w jej karierze. Angielska publiczność nie mogła się nacieszyć Sarah. Pomimo gorących sprzeciwów Perrin, dała nawet intratne prywatne przedstawienia, które zarezerwował dla niej potężny amerykański impresario Edward Jarrett. Triumf w Londynie otworzył jej oczy. 18 kwietnia 1880 roku w końcu zrezygnowała z Comédie - która pozwała ją i wygrała 100 000 franków. Rozpoczęła teraz bezprecedensową karierę aktorską i menedżerską we własnym teatrze w Paryżu i odbyła prawie coroczne tournee zagraniczne z własną firmą, poczynając od powrotu do Londynu, podróży do Brukseli, Kopenhagi i francuskich prowincji oraz obszernej trasy koncertowej. w USA i Kanadzie zorganizowany przez Jarretta (15 października 1880 - 4 maja 1881).

W Paryżu występowała wyłącznie w kolejnych wydzierżawionych teatrach: Porte Saint-Martin (1883–93), Renaissance (1893–1898) i 1700-osobowym przy Place du Châtelet, skromnie przemianowanym na „Théâtre. Sarah-Bernhardt ”(1899–1923). Nadzorowała każdy aspekt ich działalności, pracowała, produkowała i reżyserowała, robiąc to wszystko z wysokimi umiejętnościami zawodowymi. Bycie kobietą w nietypowych rolach ani trochę jej nie przeszkadzało. Co do tras koncertowych, uwielbiała je, nawet jeśli czasami (zwłaszcza w Ameryce) musiała występować na arenach lub w namiotach; poza tym były bardzo dochodowe i pomagały pokryć sporadyczne ogromne straty nieudanych paryskich produkcji. Te wycieczki były prawdziwym królewskim postępem. Jej trupa z rekwizytami i obszerną garderobą przeważnie jeździła specjalnym pociągiem z prywatnym samochodem dla gwiazdy i jej obecnego ukochanego. Odbyła dziewięć tras koncertowych w Stanach Zjednoczonych w okresie od października 1880 do listopada 1918 roku, czasami towarzysząc w Kanadzie i Ameryce Łacińskiej; ostatnie cztery były zapowiadane jako wycieczki „pożegnalne”. Przeplatane były krótkie i długie wycieczki po Europie oraz kilkutygodniowe wakacje w jej posiadłości na wyspie u wybrzeży Bretanii. Zdolność (podobnie jak Napoleona) do natychmiastowego zasypiania i budzenia się w pełni wypoczęta w ciągu pół godziny pomogła jej przetrwać tę nieubłaganą aktywność do końca życia.

I zrobiła siła woli. - Pytasz mnie o moją teorię życia? Reprezentuje ją słowo wola. We wczesnym okresie życia przyjęła motto „Quand même” („Nieważne co”), mimo że często dręczył ją zły stan zdrowia. 9 października 1905 r. Zraniła się w prawe kolano i znacznie pogorszyła je podczas występu La Tosca w Rio de Janeiro, kiedy technik zapomniał położyć podkładkę na podłodze, aby złagodzić jej samobójczy skok pod koniec. Do 22 lutego 1915 r., kiedy amputowano nogę, pracowała mimo ostrego bólu. Amputacja jej nie odstraszyła. Dostosowała się do ról, aby móc stać z podparciem lub siedzieć i była na tyle zręczna, że widzowie zapomnieli o jej ułomności. Poza sceną noszono ją w lektyce.

Biorąc pod uwagę jej pochodzenie, Bernhardt dorastała z niewielką troską o seksualne konwencje społeczeństwa wiktoriańskiego i całkowicie je ignorowała. Miała wielu kochanków, których legenda, podżegana przez sensacyjnie parszywe Mémoires de Sarah Barnum (1883) byłej bliskiej przyjaciółki Marie Colombier, zwielokrotniła ponad miarę. W przeciwieństwie do jej matki, jej kontakty, głównie z mężczyznami w świecie teatru i literatury, miały na celu satysfakcję emocjonalną i seksualną (a nie pieniądze), której najwyraźniej nigdy w pełni nie znalazła. Mimo to większość jej byłych kochanków pozostała jej przyjaciółmi. Jej jedyne małżeństwo było katastrofą. Jacques Damala, 12 lat od niej młodszy, był uderzająco przystojnym greckim żołnierzem, dyplomatą, Don Juanem uzależnionym od morfiny. Pobrali się w Londynie 4 kwietnia 1882 roku. Ona (jak mało kto) myślała, że ma talent aktorski, a nawet kupiła mu teatr, aby złagodzić jego zazdrość i zarozumiałość. W 1883 r. byli w separacji, zmarł w skutek narkomanii w 1889 r. Bernhardt trzymała w swoim domu jego popiersie i nie mówiła o nim źle. Później (1910–13) ponownie odkryła rzekomy talent u innego oszałamiająco przystojnego poszukiwacza przygód, Lou Tellegena, ale nie poślubiła go. Po dwóch trasach koncertowych po Ameryce zostawił ją dla sławy kina niemego i poślubił divę operową Geraldine Farrar.

Bernhardt pracowała do końca. Cierpiała na krótką śpiączkę mocznicową podczas prób Un Sujet de Roman Sachy Guitry'ego w grudniu 1922 roku i nigdy więcej nie pojawiła się na scenie. 15 marca 1923 roku, podczas kręcenia La Voyante Guitry'ego w jej egzotycznej paryskiej rezydencji, zemdlała podczas kolejnego ataku mocznicy, który ostatecznie zabił ją 26 marca. Ogromny tłum odprowadził ją do pochówku w Père-Lachaise. Jej kamień mówi prosto, jakby więcej nie było potrzebne: Sarah Bernhardt.

Jeśli chodzi o miejsce Bernhardt w historii teatru, uosabiała ona ducha romantyzmu i bardziej niż ktokolwiek inny włożyła go w grę klasycznych ról francuskich. Jej Fedra była prawdziwą kobietą rozdartą przez żądzę i poczucie winy, a nie szlachetną, pozbawioną płci półbogini, która jest chroniona przez dwa wieki tradycji. Jednocześnie jej klasyczne wykształcenie pozwoliło jej później, jak napisał krytyk, „wynieść najbardziej bezwartościowy melodramat na wyżyny tragicznej wielkości”. W ten sposób jej styl połączył Comédie z dużo bardziej swobodnym teatrem Boulevard.

Intensywnie starała się zostać postaciami, które grała i pisała w L'Art du théâtre: „Gdy cierpienie aktora wzrusza do łez przeciętną publiczność, aktor będzie wiedział, że osiągnął swoje artystyczne cele”. Z drugiej strony znała wszystkie sztuczki. Aktorka (May Agate) zeznała, że „potrafiła symulować łzy i prowadzić rozmowę o czymś innym”. Kiedy młoda uczennica skarżyła się, że nie może zagrać sceny w określony sposób, ponieważ nie „czuła” jej w ten sposób, Madame Sarah odpowiedziała stanowczo: „Jeśli zamierzasz zostać aktorką, musisz umieć zrobić to w ten lub inny sposób ”. Po jej śmierci krytyk zaproponował trafną syntezę: „Chociaż jest pijana, pozostaje przytomna w swoim upojeniu”.

Repertuar Bernhardta był ogromny - ponad 130 ról, zapamiętała je w czterech lub pięciu skoncentrowanych odczytach, a potem prawie nigdy nie zapomniała ani jednej linijki. Dokładnie je przestudiowała i ciężko pracowała, aby uniknąć zwykłej stereotypowej interpretacji. Podczas gdy jej wachlarz postaci był szeroki, jej zakres repertuarowy obejmował głównie klasyczny i romantyczny francuski; nie czuła nowej „realistycznej” szkoły Ibsena, Strindberga, Czechowa z ich „problemowymi” sztukami i neurotycznymi, głodnymi seksu bohaterkami z klasy średniej - „tymi północnymi rzeczami” („des norderies”) , jak to nazwała. Miała uderzające sukcesy w rolach młodych mężczyzn (travesti). Tradycyjne we francuskim teatrze, ale nowość dla jej anglojęzycznej publiczności, były również sposobem na ukrycie jej starzenia się, czego się bała i którmu zaprzeczała. Twierdziła, że ​​role takie jak Hamlet czy syn Napoleona (L 'Aiglon) przedstawiają dwudziestoletnią młodzież o umysłach czterdziestoletnich mężczyzn; stąd, w przeciwieństwie do zwykle przypisywanych starszych aktorów, „kobieta chętniej patrzy na rolę, a jednocześnie ma dojrzałość umysłu, by ją uchwycić”.

Bernhardt celowała przede wszystkim w romantycznym melodramacie przedstawiającym zakochane kobiety. Jej najczęściej odgrywaną rolą była jednak Marguerite Gautier, kurtyzana odkupiona miłością, ale bohatersko porzucająca swojego kochanka przed śmiercią, w La Dame aux Camélias Dumasa filsa (dziwnie znana anglojęzycznej publiczności jako „Camille”) . Bernhardt przedstawiła „czystą zmysłowość”, której wiktoriańska publiczność uważała za nieodpartą. Chcieli też łez, a ona potrafiła je wychowywać jak nikt przedtem ani później, a sceny śmierci były jej specjalnością. Krytyk Jules Lemaître zauważył, że przełamała nowy grunt aktorski pod dwoma względami: wykorzystując całe swoje ciało i pokazując kobiecość. Emanowała seksem i przedstawiała go bezbłędnie, rzucając wyzwanie represyjnym konwencjom wiktoriańskim. Ale nigdy nie przekroczyła granicy taniości czy nieprzyzwoitości: ważniejsze dla niej nawet od namiętności było piękno, które wyróżniało ją jako prawdziwą romantyczkę. Trzeba jednak dodać, że element podniecenia wkroczył również w doświadczenia jej widzów, bo wszyscy wiedzieli, że prawie zawsze jej kochanek sceniczny grał tę rolę także poza sceną.

Co ciekawe, występowała za granicą tylko w języku francuskim, ale przyciągała ogromne tłumy; publiczność otrzymała tłumaczenie lub streszczenie fabuły, jak w operze. Pomimo często cyrkowej atmosfery wycieczek, traktowała biznes poważnie. Odpowiadając na wielką uroczystość ofiarowaną jej w 1896 r., Powiedziała: „Zasadziłam dramatyczną literaturę Francji w obcych sercach. To jest moje największe osiągnięcie”. I nadal to robiła i wierzyła w to. Francuski rząd , ani Francuzi nigdy w pełni nie docenili tego, jak wiele zrobiła, aby odzyskać szacunek dla Francji i kultury francuskiej za granicą w następstwie klęski 1870–71, szczególnie, aby pomóc przygotować ludność Anglii i Stanów Zjednoczonych do przyjścia cierpiącej Francji z pomocą podczas pierwszej wojny światowej (1914–18).

Jest pięć rodzajów aktorek: złe aktorki, uczciwe aktorki, dobre aktorki, świetne aktorki - i jest jeszcze Sarah Bernhardt.

— Mark Twain, 1912 rok
Sarah Bernhardt była niekończącą się artystką rozrywkową i źródłem sprzeczności, równie próżną, wymagającą i „niemożliwą”, jak najbardziej stereotypowa wielka gwiazda, a jednocześnie hojną, wrażliwą kobietą, która zachowała mnóstwo przyjaciół na całe życie. Być może najbardziej imponującą jej cechą, poza zwykłym magnetyzmem, była odważna wola - przezwyciężanie zaniedbań z dzieciństwa; w podążaniu za wezwaniem jej talentu pomimo wczesnych niepowodzeń i niszczących ataków tremy przez całe życie; w walce z bólem i niepełnosprawnością, aby działać zgodnie z umową i na oczekiwanym od niej poziomie; i, co najbardziej uderzające, w sprzeciwianiu się niezliczonym konwencjom swoich czasów, narzucaniu bezradności kobiet, aby stać się prawdziwie niezależną kobietą „bez względu na wszystko”.
#Sarah_Bernhardt#aktorka#epoka_wiktorianska#epoka_edwardianska#XIX_wiek#XX_wiek
{}× 9
Komentarze
@jatymyoni
@jatymyoni · 11 miesięcy temu
Boska Sara.
{}× 2
@Christina
@Christina · 11 miesięcy temu
@jatymyoni Swoją charyzmą i niezłomnością ducha mogłaby obdarować nie jedną współczesną aktorkę. Uwielbiam kobietę.
{}× 2
@tsantsara
@tsantsara · 11 miesięcy temu
Jej płynne oczy...
Skojarzenie cokolwiek makabryczne...płynne są chyba dopiero gdy wypłyną z oczodołów?

{}× 1
@Christina
@Christina · 11 miesięcy temu
Nie bardziej niż spanie w trumnie.
{}
@Mackowy
@Mackowy · 11 miesięcy temu
Faktycznie coś w sobie miała, jak Eva Green.
{}× 1
@Christina
@Christina · 11 miesięcy temu
Oj miała. Zawstydziła (by) nie jedną współczesną celebrytkę.
{}× 1

Archiwum

{}

2020

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe