Avatar @Christina

@Christina

46 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
{} opera.ghosts
{} Napisz wiadomość
46 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
niedziela, 18 lipca 2021

Salon Muz i Zadumy Pauline Viardot

Pauline Viardot (1821-1910) była jedną z najsłynniejszych mezzosopranek swoich czasów! W trakcie niezwykłej kariery, trwającej prawie ćwierć wieku, występowała na najbardziej prestiżowych scenach świata, a jej wybitne interpretacje w decydujący sposób ukształtowały historię opery we Francji. W pewnym momencie Viardot mieszkała we Francji, Londynie lub Niemczech. Ale niezależnie od położenia geograficznego Pauline urządzała w swoim domu czwartkowy wieczór i niedzielny popołudniowy poranek. Jej Salon służył nie tylko niezobowiązującej rozrywce, ale stał się miejscem wykonywania utworów przyszłych kompozytorów, a także jej uczniów. W rzeczywistości temu tętniącemu życiem miejscu spotkań kulturalnych i artystycznych słusznie przypisuje się rozpoczęcie kariery Camille Saint-Säens, Julesa Masseneta, Gabriela Fauré i Charlesa Gounoda.

Pauline została przedstawiona społeczeństwu paryskiemu w Salonie Madame Caroline Jaubert, znanym z organizowania wieczorów artystycznych i intelektualnych rozmów w gronie wybitnych przyjaciół. Tam poznała poetę Alfreda de Musseta, który był „głęboko poruszony i pod wrażeniem jej występu, ale z zaskoczeniem stwierdził, że jej rozmowa była prawie tak wyjątkowa, jak jej śpiew. Rozmawiali na różne tematy i stwierdził, że ta dziewczyna, która nie miała jeszcze 17 lat, była we wszystkim tak samo obeznana jak stary profesor”. Ta zakorzeniona tradycja bycia związanym z Salonem lub prowadzenia go trwała przez całe jej życie. Viardot mieli letnią rezydencję, Chateau de Cortavenel,położoną w regionie Seine-et-Marne we Francji. Jej mąż Louis Viardot nabył budowlę przypominającą zamek w kwietniu 1844 roku. Części domu pochodziły z XVI wieku i obejmowały wieże, fosę, a nawet most zwodzony. Pauline zamieniła strych na mały teatr, a cała rodzina wystawiała cotygodniowe przedstawienia. Opłatą za wstęp był jeden ziemniak, od którego teatr otrzymał przyziemną nazwę „Theatre des Pommes de Terre”. Viardotowie mieli również Salon w Baden-Baden, a do bliskich osobistych przyjaciół zaliczali Klarę i Roberta Schumanna oraz Johannesa Brahmsa. W rzeczywistości Schumann skomponował swój Liederkreis op. 24, a Brahms jego Altową Rapsodię specjalnie dla Pauline!

Po powrocie do Paryża Viardot założyła swój salon muzyczny przy 48, rue de Douai. Jej czwartkowe wieczory wieczorne przyciągnęły najwybitniejszych i najbardziej ambitnych kompozytorów i wykonawców tamtych czasów. Charles Gounod nazwał Pauline Viardot „matką chrzestną jego kariery”. Gounod zagrał dla niej niektóre ze swoich utworów i „urzekła ją potężna i elegancka muzyka, z jej uderzającą osobowością i niewątpliwą inspiracją wysoce emocjonalnej duszy”. Pauline zabezpieczyła przyszłość Gounoda, wypracowując kontrakt na wystawienie jego opery Sapho w Operze. Jules Massenet relacjonuje: „Zaproszono mnie na obiad do domu Mme. Pauline Viardot, wysublimowana tragedienka liryczna. W trakcie wieczoru poproszono mnie o zagranie muzyki. Byłem zaskoczony i zacząłem śpiewać kawałek z mojego świętego dramatu Marie Magdeleine. Mme. Viardot pochyliła się nad klawiaturą i powiedziała z akcentem emocji, którego nigdy nie zapomnisz: „Co to jest?” „Marie Magdeleine”, powiedziałem, „dzieło mojej młodości, którego nawet nie mam nadziei wystawić”. Chcąc usłyszeć całą pracę, Pauline zebrała pełną obsadę na prywatne czytanie Marii Magdaleny wkrótce potem.

Camille Saint-Säens poznał Pauline Viardot w maju 1849 roku i szybko nawiązała prawdziwą i trwałą przyjaźń. Towarzyszył Pauline na jej czwartkowych wieczornych wieczorach i napisał dla niej swoją operę Samson et Dalila. Choć wycofała się ze sceny, brała czynny udział w zabezpieczeniu jej produkcji. Saint-Säens przedstawił Gabriela Fauré Viardot w 1872 roku. „Poczuł wielką akceptację, ciepło i artystyczne zrozumienie ze strony Pauline” i skomponował przynajmniej jedną kompozycję dla większości członków rodziny Viardot. W przeciwieństwie do czwartkowych wieczornych wieczorów w domu Viardot, niedzielne spotkania były o wiele bardziej nieformalne i zarezerwowane dla najbliższych znajomych. To tutaj rozrywka była znacznie bardziej swobodna, składała się z szarad i parodii operowych. Wysoki głos Saint-Säensa uczynił go szczególnie popularnym wykonawcą jako główna kobieca bohaterka parodii operowych. Ubrany w czepek i sztuczne warkocze, brodaty Saint-Säens wykonał zabawne podszywanie się, które dobitnie stwierdzało, że muzyka nie musi być śmiertelnie poważną sprawą!

 

Pauline Viardot i Fryderyk Chopin

Położony w południowej części historycznej prowincji Berry, na południe od Doliny Loary i na zachód od Burgundii leży region łagodnych wzgórz. A w wiosce Nohant, w departamencie Indre, mieścił się rodzinny zamek George Sand. Przez siedem lat, między 1839 a 1846, Nohant było letnim schronieniem Fryderyka Chopina i George Sand. Podczas gdy Sand pisała swoje najsłynniejsze powieść i sztuki, Chopin skomponował w tym miejscu znaczną liczbę utworów fortepianowych, od III Sonaty do ostatniego z Wielkich Polonezów. I było rzeczą naturalną, że szczęśliwa para gościła najsłynniejszych artystów tamtych czasów, w tym Franza Liszta, pisarzy Honoré de Balzaca i Gustave'a Flauberta oraz malarza Eugène'a Delacroix. A jednym z najbardziej podziwianych i częstych gości była słynna mezzosopranistka Pauline Viardot.

Viardot i Chopin szybko nawiązali oddaną przyjaźń, opartą na wzajemnym szacunku artystycznym i powinowactwie temperamentu. I jak się okazało, ta przyjaźń okazała się być dla wszystkich wzajemną artystyczną korzyścią. Viardot była wybitną pianistką, a podczas wizyt w Nohant regularnie grała w duetach z Chopinem. Studiowała także jego utwory pod kierunkiem kompozytora! Doradzał jej w zakresie gry na pianinie i kompozycji wokalnych. Z kolei Chopin zdobył wiedzę z pierwszej ręki o muzyce hiszpańskiej, dzięki czemu rozwinął lepsze zrozumienie i docenienie ludzkiego głosu jako instrumentu muzycznego. Viardot była zafascynowana językiem polskim i w swoim czasie wykonała pieśni Chopina w ich oryginalnej polskiej wersji. Ponadto zafascynowana mazurkami Chopina opracowała ich wybór na głos i fortepian. Chopin nie tylko zaaprobował projekt, ale nawet pomógł jej ułożyć cykl dwunastu mazurków z francuskim tekstem Louisa Pomeya.

Transkrypcje mazurków Chopina powstały w Nohant, podczas wizyt Viardot z jej mężem Louisem w latach 1841-43 i 1845-46. Te letnie wakacje były idealną oprawą do nauki muzyki w ciągu dnia i organizowania wieczornych koncertów salonowych. W transkrypcjach Viardot przejęła oryginalną melodię Chopina i w razie potrzeby uzupełniła ją o własną ornamentykę motywacyjną. Poszczególne fragmenty mazurków przeplatała także własnymi improwizowanymi kadencjami. Aby dopasować teksty Pomeya do dramatu muzyki Chopina, Viardot często łączyła fragmenty z różnych mazurków. Efektem jest czarujący cykl utworów łączących polski smak mazurków Chopina z elementami wokalnymi i wyrafinowaniem wytrawnego śpiewaka i wykonawcy. Chopin i Viardot wykonali go publicznie w Paryżu, a także podczas ostatniego publicznego wystąpienia kompozytora w Londynie. Po śmierci Chopina Viardot wykonała także swoje transkrypcje z Franzem Lisztem w Weimarze.

W 1847 roku związek Sand i Chopina nagle się kończy. Przyczyna zerwania jest wciąż gorąco dyskutowana, ale 28 lipca Sand pisze: „Żegnaj, przyjacielu. Obyś wkrótce został wyleczony ze wszystkich swoich dolegliwości, tak jak mam nadzieję… Jeśli tak, złożę dzięki Bogu za to fantastyczne zakończenie przyjaźni, która od dziewięciu lat pochłania nas oboje. Wysyłaj mi od czasu do czasu swoje wiadomości. Nie ma sensu myśleć, że między nami może już być tak samo…” . Viardot próbował pośredniczyć w rozstaniu i ponownie połączyć tę dwójkę. W listopadzie 1847 r. Pauline pisze do George: „Jest w twoim liście inny fragment, którego po prostu nie mogę przemilczeć – ten, w którym mówisz, że Chopin należy do kliki Solange, co czyni ofiarą i cię poniża. To jest absolutnie fałszywe. Przysięgam, przynajmniej jeśli chodzi o niego. Wręcz przeciwnie, tego drogiego i doskonałego przyjaciela przepełnia jedna myśl i jest nią dręczony – szkoda, jaką ta nieszczęsna sprawa musiała ci wyrządzić i nadal ci wyrządza. Nie znalazłem go w najmniejszym stopniu zmienionego – nadal jest tak miły, tak oddany, jak zawsze – uwielbia cię jak zawsze, raduje się twoją radością, smuci się tylko z twojego smutku."

Próba Pauline ponownego połączenia Chopina i Sand nie powiodła się i zaledwie 2 lata później Chopin zmarł. Pauline pisze do Sand: „Byłam tak zasmucona śmiercią biednego małego Chopina, że nie wiedziałam, od czego zacząć mój list. Jestem pewiena, że ty również byłaś w podobny sposób przygnębiona i gdybyś wiedziała, że jego koniec jest tak bliski, poszłabyś po raz ostatni uścisnąć jego rękę. O jego śmierci dowiedziałem się od obcych, którzy przyszli bardzo formalnie prosić mnie o udział w Requiem, które miało być dane u Madeleine dla Chopina. Wtedy zdałem sobie sprawę, jak głęboka była moja miłość do niego… Był szlachetną duszą.” George Sands nie wzięła udziału w pogrzebie Chopina 30 października 1849 r., Pauline zaśpiewała incognito w części „Tuba mirum” Requiem Mozarta.

 

Sprawa Sapho! Charles Gounod i Pauline Viardot

Charles Gounod bezwstydnie nazwał Pauline Viardot „matką chrzestną mojej kariery”. Po raz pierwszy spotkał ją w dość trudnym okresie swojego życia. Jego brat Urbain niespodziewanie zmarł, pozostawiając dwuletnie dziecko i wdowę w drugim miesiącu ciąży. Ponadto Charles opiekował się także swoją prawie niewidomą matką. Wprowadzony przez przyjaciela, Gounod grał i śpiewał dla niej niektóre ze swoich utworów. Według naocznego świadka: „Pauline była oczarowana potężną i elegancką muzyką, z jej uderzającą osobowością i niewątpliwą inspiracją wysoce emocjonalnej duszy. Od tego momentu wielka primadonna zapałała do Gounoda uczuciem, które jest największym dobrodziejstwem dla człowieka utalentowanego, który może inspirować na początku swojej kariery kobietę o najwyższych zasługach i szlachetnym sercu. Gounod na stałe zagościł w jej salonie, a jej rola w kompozycji Sapho z 1851 roku miała fundamentalne znaczenie dla samego istnienia dzieła. Namawiała go do napisania opery, załatwiła napisanie libretta przez dramaturga Émile Augier i opowiedziała się za jego kontraktem w Operze. Ponieważ Gounod był praktycznie nieznany na paryskiej scenie muzycznej, kontrakt ten został podpisany tylko dlatego, że Viardot zgodziła się zagrać w tytułowej roli.

Ponieważ jako fabułę wybrano legendy greckiej poetki Safony — po części dlatego, że zapewniały one Viardot odpowiednio poważną i imponującą tytułową rolę — Gounod i jego matka zostali zaproszeni na dłuższy pobyt w letnim domu Viardot „Château de Cortavenel”. Viardot zaprosiła także rosyjskiego poetę Iwana Turgieniewa, z którym tworzyła coraz bardziej intymny związek, do pozostania we Francji i dołączenia do Gounoda i jego matki.

W liście do Viardot z dnia 16 maja 1850 Turgieniew opisuje dość szczegółowo Gounoda jako kompozytora. To, czego nieco brakuje Gounodowi, to błyskotliwa i popularna strona. Jego muzyka jest jak świątynia: nie jest otwarta dla wszystkich. Wierzę również, że od pierwszego pojawienia się będzie miał entuzjastycznych wielbicieli i wielki prestiż jako muzyk wśród szerokiej publiczności; ale kapryśna popularność, która porusza się i skacze jak bachantka, nigdy nie zarzuci mu ramion na szyję. Myślę nawet, że zawsze będzie go lekceważyć. Jego melancholia, tak oryginalna w swej prostocie i do której w końcu tak bardzo się przywiązujemy, nie ma rzucających się w oczy rysów, które zostawiają ślad na słuchaczu; nie kłuje ani nie pobudza słuchacza – nie podnieca go”. Pauline była na trasie koncertowej w Niemczech i często korespondowała z Gounodem. Ze swojej strony Gounod pisał do Pauline prawie codziennie, często kilka razy dziennie. Jego listy były emocjonalnie intensywne, szczegółowe i do pewnego stopnia przypominałt spowiedz, co dało podstawę do sugestii, że ich związek nie był czysto zawodowy. Jednak biorąc pod uwagę częstotliwość korespondencji i omawiane szczegóły muzyczne, Gounod i Viardot z powodzeniem połączyli swoje doświadczenie muzyczne, aby stworzyć jedną twórczą siłę. Pauline wróciła do Francji na początku września 1850 roku, a Gounod prawie ukończył partyturę. Była zadowolona, ale nalegała na szereg zmian i przeróbek. Augier został wezwany do napisania uzupełnień i dokonania zmian w wierszu, a ostatecznie opera rozszerzyła się do trzech aktów i zajęła cały wieczór. Po rozpoczęciu prób w lutym 1851 r. cenzorzy rządowi zażądali dalszych zmian. Ostatecznie premiera odbyła się 16 kwietnia 1851 roku, a Hector Berlioz napisał: „Przyznaję, że wzrusza mnie do głębi serca, wywyższa umysł, podnieca i niepokoi i czaruje bardziej niż mogę powiedzieć”. Niestety, Sapho nie znalazła przychylności paryskiej publiczności i chociaż prestiż Viardot przeniósł dzieło do Covent Garden w Londynie w tym samym roku, pozostała porażką kasową. Krytycy chwalili Viardot, ale Gounod obwiniał ją o niepowodzenie. Rok później zerwali wszelkie kontakty i George Sand napisała: „Jego zachowanie cuchnęło egoizmem, próżnością i kalkulacją”.

 

18 lipca 2021 roku przypada dwusetna rocznica urodzin Pauline Viardot - García.

#Pauline_Viardot#Inspiracje#Klasyczne_Historie#Kompozytorzy
{}× 9
Komentarze
@Tanashiri
@Tanashiri · 2 miesiące temu
Ale niezależnie od położenia geograficznego Pauline urządzała w swoim domu czwartkowy wieczór i niedzielny popołudniowy poranek.
Ten niedzielny a dokładnie "popołudniowy poranek" mnie zaintrygował ☺️ ale tak sobie myślę, że jeśli chodzi o Francuzów to wszystko jest możliwe, nawet ranek popołudniem 😁
{}× 2
@Christina
@Christina · 2 miesiące temu
@Tanashiri Mnie też. Sądzę że "poranek" to nazwa Salonu/Spotkania, które przewrotnie odbywało się popołudniu ☺️
{}× 1

Archiwum

{}

2020

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe