Avatar @Kasja

Kaśka

@Kasja
2 obserwujących. 2 obserwowanych.
Kanapowicz od 9 miesięcy. Ostatnio tutaj 4 dni temu.
{} czytelniczaprzygoda
{} Napisz wiadomość
2 obserwujących.
2 obserwowanych.
Kanapowicz od 9 miesięcy. Ostatnio tutaj 4 dni temu.

Blog

sobota, 2 stycznia 2021

Podsumowanie 2020

Rok 2020 nareszcie się skończył i należałoby go podsumować. Był on dość dziwnym rokiem, trudnym i nieprzewidywalnym. Pandemia, która zamknęła nas w domach, przyniosła wiele złego, ale przyniosła też drobne pozytywy. Szczęśliwy nie jest ten, który nie ma w życiu żadnych zmartwień - szczęśliwy jest ten, który nawet wśród największych problemów, potrafi odnaleźć odrobinę szczęścia. Zanim jednak zaraza rozpętała się w naszym kraju, mieliśmy te dwa miesiące względnego spokoju.

Miniony rok była dla mnie przełomowy pod wieloma względami. Przede wszystkim udało mi się wziąć udział w moim pierwszym turnieju bokserskim - wprawdzie amatorskim i bardziej to była zabawa, niż faktyczny turniej, i tak jestem z siebie zadowolona. Wynik nie był taki, jakbym sobie tego życzyła, sam przebieg walki również pozostawał wiele do życzenia (wiem, że potrafiłabym lepiej!), jednak nie to jest najważniejsze. Najważniejsze dla mnie jest to, że w ogóle wzięłam w nim udział. Znalazłam w sobie odwagę, aby wyjść do ringu. Dla kogoś z boku może wydawać się to nic nadzwyczajnego, ale uwierzcie, że jest to zupełnie inne doświadczenie niż sparingi na treningach. Stres często nie ułatwia zadania, a mnie wręcz paraliżował (naprawdę byłam przerażona!), ale wyszłam i powalczyłam. Nawet udało mi się stosować do wskazówek trenera, które krzyczał mi z narożnika (no może nie wszystkich, ale jednak!).
Ten turniej pokazał mi jeszcze jedną rzecz. Było to dla mnie naprawdę trudne i ważne doświadczenie, a z przyjaciół, których do tej pory tak nazywałam, była ze mną tylko jedna osoba. Za to osoby, które uważałam za zwykłych znajomych, były tam ze mną, wspierały mnie, pomagały mi przed walką się do niej przygotować, starały się mnie uspokoić, wesprzeć, dopingowały mnie pod ringiem, a po przegranej walce nie tylko mnie pocieszały, ale również z wielkim oburzeniem przekonywały, że to ja byłam lepsza i powinnam wygrać. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie?

Kolejnym przełomem było czytelnictwo. Gdy pandemia zamknęła nas w domach, trzeba było jakoś umilać sobie czas. Wcześniej zdarzało mi się czytać książki, jednak podczas wiosennego lockdownu zaczęłam to robić nałogowo. No i gdy później nas otworzyli, nałóg mimo wszystko pozostał. Do marca udało mi się przeczytać cztery książki, od kwietnia do końca roku aż sześćdziesiąt osiem. To chyba najlepiej pokazuje, jaka wielka zmiana zaszła we mnie w tym czasie. Z czasem założyłam swojego bookstagrama, a później również konto tutaj.

Na nadchodzący rok postawiłam sobie cel - pięćdziesięciu trzech książek. Jest to jedna książka tygodniowo i wydaje mi się, że jest to całkiem rozsądny cel. Mam nadzieję, że pandemia w końcu odpuści i w pełni będę mogła wrócić do treningów (kolejne turnieje przede mną i tym razem chcę wygrać!), tak więc będzie mniej czasu na czytanie, a też nie chcę nic robić na wyścigi. Jedna książka tygodniowo, to mniej więcej 50-100 stron dziennie, czyli około dwóch godzinek czytania, a to myślę, że jest do zrobienia. Wiadomo, jednego dnia czyta się więcej, drugiego mniej, ale myślę, że w ogólnym rozrachunku, mniej więcej tak to wyjdzie.
Książki to jednak tylko dodatek, rozrywka, która ma mi uprzyjemnić dzień. Prawdziwym moim celem są treningi i kolejny turniej (turnieje?). To na nich chcę się skupić przede wszystkim.

A Wy jakie macie plany na nadchodzący rok? Nie tylko czytelnicze :)
{}× 4
piątek, 4 grudnia 2020

Książka czy czytnik?

Odkąd zaczęłam nałogowo czytać książki i wkręciłam się w prowadzenie Bookstagrama, zauważyłam "wojnę" dotyczącą sposobu czytania. Jedna część stoi murem za tradycyjnymi książkami, druga natomiast wychwala czytniki e-booków. Ile ludzi, tyle opinii, a gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania. Prawda natomiast leży gdzieś po środku.

Przyznam, że sama od zawsze byłam Team Książka. Nie wyobrażałam sobie świata bez nich i... w sumie nadal sobie nie wyobrażam, mimo że czytnik stał się w między czasie moim przyjacielem. Obie opcje mają swoje wady, obie mają zalety i przede wszystkim każdy ma inny gust i lubi inne rzeczy. Nie ma się więc co sprzeczać o wyższość jednego nad drugim, tylko wybrać najlepszy sposób czytania dla siebie.

Papierowe książki poza przepięknym zapachem (niby to tylko zapach druku, nic nadzwyczajnego, ale darzę go miłością najszczerszą) kuszą walorami estetycznymi. W końcu czy jest ktoś, kto zaprzeczy, że wyglądają one pięknie na półce? No cóż, ebook pokoju nam nie ozdobi. A w tym względzie jestem prawdziwą okładkową sroką (ale o tym może innym razem) i uwielbiam cieszyć oko wypchaną książkami półką (tak, na mojej zaczyna brakować mi miejsca). Nawet takie drobne elementy jak przewracanie stron dodają uroku tej formie czytania.

Czytniki jednak nie stoją na przegranej pozycji, a nawet wręcz ilością swoich zalet są w stanie przyćmić książki tradycyjne. Przede wszystkim są lekkie, więc można je zabrać ze sobą wszędzie (ale bez przesady!). Wyjeżdżasz na miesiąc? Bez problemu - zamiast sterty książek, zabierasz jeden mały i lekki czytnik. Jednocześnie masz ciągle miejsce w walizce i pewność, że nie zabraknie Ci literatury. Do tego dochodzą jeszcze kwestie finansowe. Oczywiście ebooki cenowo nie odstają od wersji fizycznej, a często zdarza się, że nawet są droższe. I w tym momencie nieśmiało uśmiecha się do nas Legimi czy Empik Go, a już po chwili macha i woła głośno "wybierz mnie, wybierz mnie!"
Obecnie abonament w Empik Premium (który również daje dostęp do pewnej liczby ebooków) mam wykupiony za 40 zł na rok (to cena mniej więcej jednej książki), natomiast w Legimi płacę 20zł/miesiąc (czyli mniej niż jedna książka). Pieniądze, które w ciągu roku oszczędza się na czytaniu w taki sposób, można liczyć w setkach złotych, a może nawet do tysiącach, jak ktoś dużo czyta. Nie wszystkie jednak książki są dostępne w obu tych abonamentach, więc pozostałe można zakupić za zaoszczędzone pieniądze ;) Od lipca na książki przeczytane w obu tych aplikacjach wydałabym 459 zł.
Na koniec jeszcze wspomnę o drobiazgach w stylu: czytnik łatwiej trzymać w ręce. Jak łatwo zauważyć, napisałam o nich o wiele, wiele więcej. Po której stronie w rywalizacji książka - czytnik stoję?

Zdecydowanie jestem miłośniczką książek. Czytnik choć bardzo wygodny i użyteczny, przegrywa z wizualną stroną fizycznych egzemplarzy. Książki to moja miłość. Nie tylko historie w nich zawarte, ale również to jak wyglądają, jak pachną, jak prezentują się na półce. Uwielbiam się nimi otaczać, uwielbiam trzymać je w ręce, przekładać strony, a czasem po prostu siedzieć i się na nie patrzeć. Bo są piękne. Ponieważ jednak nie stać mnie na to, aby kupować wszystkie książki, które chcę przeczytać, wspomagam się czytnikiem. Również na dłuższe wyjazdy zabieram go ze sobą zamiast tony papieru. Jest użyteczny, jest moim przyjacielem, ale nigdy nie będzie książką.
Tagi:
#ksi, #czytnik, #ebook
{}× 6
sobota, 31 października 2020

Czytelnicza Przygoda

Witam serdecznie wszystkich książkomaniaków!
Książki od zawsze były obecne w moim życiu. Czasami czytałam ich więcej, czasami mniej, ale zawsze gdzieś mi towarzyszyły. Były historie, które pochłaniały mnie bez reszty, były też takie, które ciągnęły się niemiłosiernie i z wyraźną ulgą dochodziłam do ich końca. W końcu jednak odnalazłam swój ulubiony gatunek, poznałam swój własny gust i z czasem coraz łatwiej było mi wybierać te, które będą mi przyjacielem.

Tutaj, na tym blogu, mam zamiar poruszyć wiele tematów okołoksiążkowych. Wyrazić swoje zdanie na różne tematy, a może nawet polecić kilka swoich patentów (choć wiem, że każdy i tak ma własne, ale może akurat ktoś się skusi i postanowi skorzystać?). Zazwyczaj staram się, aby moje wpisy były troszkę żartobliwe (ale nic na siłę!), lubię dodawać pewne luźne komentarze w nawiasach (jak przed chwilą, i teraz). Mam nadzieję, że taki styl pisania, przypadnie Wam do gustu i będziecie miło spędzać tutaj ze mną czas.

Pozdrawiam Was cieplutko i serdecznie. Jest już sobota, więc życzę Wam miłego weekendu i dobrej nocy!
{}× 2

Archiwum

{}

2021

styczeń

(1)
{}

2020

grudzień

(1)

październik

(1)
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe