Avatar @LetMeRead

@LetMeRead

118 obserwujących. 79 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj 2 minuty temu.
{} Napisz wiadomość
Obserwuj
118 obserwujących.
79 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj 2 minuty temu.
środa, 12 stycznia 2022

O książkach i czytaniu

Przystąpiłam do wyzwania zaproponowanego przez koleżankę @Possi i postanowiłam przeczytać w tym roku 6 dzieł mieszczących się w pojęciu literatura klasyczna. Może uda się więcej, póki co zakładam te 6. Na razie wybrałam 3 tytuły:

  • Waverley Waltera Scotta - bo zawsze chciałam przeczytać coś tego autora, ale jakoś dotąd się nie składało;
  • Ziemię obiecaną Władysława Reymonta - bo to jedna z ulubionych książek mojego męża, którą mi wielokrotnie zachwalał (a poza tym to wstyd, że do tej pory jej nie przeczytałam);
  • Paragraf 22 Josepha Hellera - bo też nie raz słyszałam, że bardzo warto.

Na pierwszy ogień poszła Ziemia obiecana i chcę się z Wami podzielić pierwszymi wrażeniami - a może i nie tak pierwszymi, bo za mną już prawie 1/3 powieści.

 

Przeżyłam coś niesamowitego, czytając już pierwsze zdanie: Łódź się budziła.

Nie wiem, co takiego jest w tym krótkim, nierozwiniętym zdaniu składającym się zaledwie z trzech słów. Ale sprawiło ono, że i ja się się obudziłam.

 

Drugie zdanie, dla odmiany dłuższe, zapowiada to, co Reymont osiąga na kolejnych kartach wielokrotnie - mistrzostwo opisu:

Pierwszy wrzaskliwy świst fabryczny rozdarł ciszę wczesnego poranku, a za nim we wszystkich stronach miasta zaczęły się zrywać coraz zgiełkliwiej inne i darły się chrapliwymi, niesfornymi głosami niby chór potwornych kogutów, piejących metalowymi gardzielami hasło do pracy.

Może za sprawą tych kogutów przypomnieli mi się od razu Chłopi i zaczęłam się zastanawiać, co z miastem zrobi pisarz, który tak doskonale i w sposób pełny przedstawił wieś. No, z miastem też uczynił cuda.

 

Oczywiście jest wiele ważnych kwestii, które Ziemia obiecana porusza. O nich na pewno opowiem w recenzji. Na razie tym, co mnie najbardziej zachwyca, są możliwości językowe Reymonta, a w tym rozmach w opisach. Zagłębiam się w nie i naprawdę nie mogę wyjść z podziwu, choć przecież wiedziałam, że Reymont umie w opisy, że potrafi malować słowne panoramy.

 

Oto przykład zdania (jednego!), które nie leży sobie martwo na papierze, ale żyje, a jeszcze dodatkowo okraszone jest akcentem humorystycznym:

Od szóstej bowiem siedział w kantorze, nie miał ani chwili wolnego czasu, chodził do fabryki pilnować drukowania nowych deseni, jeździł do centralnego biura w kwestii nadużyć, jakie Bucholc odkrył w głównym magazynie, latał, pisał, wydawał tysiące poleceń, tysiące spraw kotłowało mu się w mózgu, tysiące ludzi czekało na jego dyspozycje, setki maszyn oczekiwały rozkazów, kłócił się z Bucholcem, był zdenerwowany do tego kilkudniowym oczekiwaniem na telegram od Moryca, jak stoi bawełna, był zmęczony pracą, tym strasznym, codziennym jarzmem, jakie wyręczając Knolla, wziął na swój kark, ogłuszony rozmiarami i ilością interesów, jakie musiał prowadzić, a tu jeszcze ta wariatka woła go gdzieś za miasto na schadzkę.

Jeśli chodzi o wariatkę, to:

- Niech diabli wezmą histeryczki! - klął coraz energiczniej, bo gliniasta, rozmiękła ziemia tak oblepiała mu obuwie, że z trudem wyciągał nogi. - Romantyczka jerozolimska! - dodawał ze złością, bo czuł się śmiesznym w tej roli kochanka, zmuszonego po błocie lecieć na schadzkę gdzieś aż na drugi koniec miasta, do lasu, w marcu.

Doprawdy, dzięki słowom Reymonta można niemal współczuć w tej sytuacji Karolowi Borowieckiemu, choć na ogół trudno obdarzyć go sympatią.

 

Potrafi też Reymont wyrazić się krótko i dobitnie.

Pomógłbym, gdybym mógł, a że nie mogę - nie pomagam. Nie mogę przecież oddać własnego surduta nawet nagiemu, wtedy kiedy sam zmarzłbym bez niego.

 

I mogłabym tak jeszcze cytować i cytować. Wyśmienita lektura. Porywa.

 

 

{}× 30
Komentarze
@Vernau
@Vernau · 8 dni temu
"Ziemia obiecana" jest niezwykle aktualna. Świetna jest zarówno książka, jak i film Andrzeja Wajdy.
Nie wiem, czy go widziałaś. Już znakomity jest początek filmu.
Budzi się robotnicza Łódź, robotnicy idą do pracy i zaczyna się modlitwą fabrykantów: Polaka, Żyda i Niemca. Łódź wielokulturowa zaczyna nowy dzień.
{}× 6
@LetMeRead
@LetMeRead · 8 dni temu
Tak, film kiedyś oglądałam. Ale na pewno po przeczytaniu obejrzę ponownie, tym razem z większą uwagą.
{}× 4
@almos
@almos · 8 dni temu
Tak, to wspaniała, niesamowicie aktualna książka, trochę przytłoczona arcydziełem Wajdy, ale zdecydowanie warta lektury. A te zdanka, które wyróżniłaś są niesamowite...
{}× 5
@LetMeRead
@LetMeRead · 8 dni temu
A to tylko maleńki wyimek, jak sam wiesz. :)
{}× 4
@Strusiowata
@Strusiowata · 8 dni temu
Film Wajdy z fantastycznymi rolami Pszoniaka, Seweryna, Olbrychskiego i Jędrusik od zawsze w moim sercu.

{}× 4
@Vernau
@Vernau · 8 dni temu
Dodaj jeszcze wspaniałą muzykę Wojciecha Kilara.
{}× 5
@aleksiunka
@aleksiunka · 8 dni temu
Narobiłaś mi apetytu.
{}× 4
@LetMeRead
@LetMeRead · 8 dni temu
No to do dzieła. :) Dosłownie. :)
{}× 2
@aleksiunka
@aleksiunka · 8 dni temu
Przeczytam w tym roku:)
{}× 2

Archiwum

{}

2021

{}

2019

grudzień

(1)
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl