Avatar @LetMeRead

@LetMeRead

98 obserwujących. 68 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 4 godziny temu.
{} Napisz wiadomość
98 obserwujących.
68 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 4 godziny temu.
piątek, 26 czerwca 2020

Poezja sprzed Kąta

Ten wiersz, jak każda wielka poezja, nie wymaga komentarza. Mówi sam za siebie.

Adam Zagajewski, Niedziela

Proszę bardzo, idźcie do kościoła
w każdą niedzielę, o jedenastej
lub dwunastej, w czystych koszulach,
starannie wyprasowanych sukienkach.
Idźcie do kościoła, tam czeka na was

kapłan o tłustym podbródku.
Będzie przemawiał dosyć długo
tonem nieopisanej wyższości,
rozkaże wam, co myśleć i co czynić.

Bóg jest gdzie indziej, gdzie indziej.
My nic nie wiemy. Żyjemy w ciemności.
Bóg jest gdzie indziej, gdzie indziej.

(z tomu Prawdziwe życie, 2019)
{}× 4
Komentarze
@jatymyoni
@jatymyoni · ponad rok temu
A może odpowie Iłłakowiczówna:
Bóg jest wszędzie
Nie można tego obejść: Bóg jest wszędzie,
w każdym dziwnym i strasznym obrzędzie.
Wywołuje Go nie tylko modlitw kadzidlany kwiat,
ale szubienice i topór, i kat.
Bóg jest w sędzi, który sądzi krzywo,
i w świadku, co przysięga na prawdę fałszywie,
nie może nie być. I to mnie przestrasza.
Bo, jeśli - w świętym Piotrze, to także - w Judaszu;
Jeśli w Żydzie zamęczonym niewinnie przez Niemców,
to także w Niemcach tych? ... I tak się kręcę
od prawdy do nieprawdy, od kary do zbrodni,
w każdej cząstce - Boga odnajdująć co dnia.
I chce mi się wyciągnąć ręce nad człowiekiem,
i winnym i niewinnym, i małym i wielkim,
i krzyczeć wielkim głosem błagalną przestrogę,
aby sądząc człowieka, nie męczono Boga
/ Poezje 1940 - 1954/
{}× 4
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad rok temu
Też bardzo dobry wiersz. Wymowny. Staje w obronie Boga.
{}× 1
@Christina
@Christina · ponad rok temu
Podobnie jak te dwa:

Leopold Staff - Modlitwa

Chroń, Panie, wątłą mojej duszy zieleń
Od podeptania i martwych spopieleń,
Abym wśród życia Ostatniej Wieczerzy
Czuł jej aromat balsamiczny, świeży.

I niech, rozpięty na krzyżu konania,
Nie widzę słońca, co w pomrok się skłania,
Lecz niech mi wiara, Matka Boleściwa,
Wskaże dal, gdzie się świt nowy odkrywa.



Leopold Staff - Męka

"Pusto... Czemu nie przyszedł, kto strudzon i pragnie?
Ułomków z pięciu chlebów już sprzątnięte kosze...
Tknięty bezwładem odszedł... wziął na bary nosze...
Czy dziś Pascha?... Oddalcie to płaczące jagnię...

Pożywajcie... To moja krew, a to me ciało...
O, nie móc, znużonemu, umrzeć w ciszy!... Prochu
Bezsilny!... O, konanie, wśród wrzasków motłochu!...
Kur zapiał... Jak głos rani... Gdzie Piotr?... Czasu mało...

Przebaczam winy łotrom i wszetecznej dziewce...
Patrz! Zbiry lśniące ostrza wtykają na drzewce...
Więc już?... Jam gotów... Wiedźcie mnie... Pobladłeś, Janie?

Matko... Otrzyj mi czoło... Ściszcie zgrai krzyki...
Uczniu mój... rozsypujesz w ucieczce srebrniki...
Trzeba... A moc wytrwania słabnie... Ojcze... Panie..."
{}× 3
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad rok temu
Staff, poeta trzech pokoleń. Tak.
{}× 1

Archiwum

{}

2021

{}

2019

grudzień

(1)
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe