Avatar @LetMeRead

@LetMeRead

50 obserwujących. 42 obserwowanych.
Kanapowicz od 9 miesięcy. Ostatnio tutaj 37 minut temu.
{} Napisz wiadomość
50 obserwujących.
42 obserwowanych.
Kanapowicz od 9 miesięcy. Ostatnio tutaj 37 minut temu.
piątek, 26 czerwca 2020

Zagajewski jeszcze raz

Ten wiersz, jak każda wielka poezja, nie wymaga komentarza. Mówi sam za siebie.

Niedziela

Proszę bardzo, idźcie do kościoła
w każdą niedzielę, o jedenastej
lub dwunastej, w czystych koszulach,
starannie wyprasowanych sukienkach.
Idźcie do kościoła, tam czeka na was

kapłan o tłustym podbródku.
Będzie przemawiał dosyć długo
tonem nieopisanej wyższości,
rozkaże wam, co myśleć i co czynić.

Bóg jest gdzie indziej, gdzie indziej.
My nic nie wiemy. Żyjemy w ciemności.
Bóg jest gdzie indziej, gdzie indziej.

(z tomu Prawdziwe życie, 2019)
{}× 4
Komentarze
@jatymyoni
@jatymyoni · 18 dni temu
A może odpowie Iłłakowiczówna:
Bóg jest wszędzie
Nie można tego obejść: Bóg jest wszędzie,
w każdym dziwnym i strasznym obrzędzie.
Wywołuje Go nie tylko modlitw kadzidlany kwiat,
ale szubienice i topór, i kat.
Bóg jest w sędzi, który sądzi krzywo,
i w świadku, co przysięga na prawdę fałszywie,
nie może nie być. I to mnie przestrasza.
Bo, jeśli - w świętym Piotrze, to także - w Judaszu;
Jeśli w Żydzie zamęczonym niewinnie przez Niemców,
to także w Niemcach tych? ... I tak się kręcę
od prawdy do nieprawdy, od kary do zbrodni,
w każdej cząstce - Boga odnajdująć co dnia.
I chce mi się wyciągnąć ręce nad człowiekiem,
i winnym i niewinnym, i małym i wielkim,
i krzyczeć wielkim głosem błagalną przestrogę,
aby sądząc człowieka, nie męczono Boga
/ Poezje 1940 - 1954/
{}× 4
@LetMeRead
@LetMeRead · 18 dni temu
Też bardzo dobry wiersz. Wymowny. Staje w obronie Boga.
{}× 1
@Little_Lotte
@Little_Lotte · 19 dni temu
Podobnie jak te dwa:

Leopold Staff - Modlitwa

Chroń, Panie, wątłą mojej duszy zieleń
Od podeptania i martwych spopieleń,
Abym wśród życia Ostatniej Wieczerzy
Czuł jej aromat balsamiczny, świeży.

I niech, rozpięty na krzyżu konania,
Nie widzę słońca, co w pomrok się skłania,
Lecz niech mi wiara, Matka Boleściwa,
Wskaże dal, gdzie się świt nowy odkrywa.



Leopold Staff - Męka

"Pusto... Czemu nie przyszedł, kto strudzon i pragnie?
Ułomków z pięciu chlebów już sprzątnięte kosze...
Tknięty bezwładem odszedł... wziął na bary nosze...
Czy dziś Pascha?... Oddalcie to płaczące jagnię...

Pożywajcie... To moja krew, a to me ciało...
O, nie móc, znużonemu, umrzeć w ciszy!... Prochu
Bezsilny!... O, konanie, wśród wrzasków motłochu!...
Kur zapiał... Jak głos rani... Gdzie Piotr?... Czasu mało...

Przebaczam winy łotrom i wszetecznej dziewce...
Patrz! Zbiry lśniące ostrza wtykają na drzewce...
Więc już?... Jam gotów... Wiedźcie mnie... Pobladłeś, Janie?

Matko... Otrzyj mi czoło... Ściszcie zgrai krzyki...
Uczniu mój... rozsypujesz w ucieczce srebrniki...
Trzeba... A moc wytrwania słabnie... Ojcze... Panie..."
{}× 3
@LetMeRead
@LetMeRead · 18 dni temu
Staff, poeta trzech pokoleń. Tak.
{}× 1
nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe