Avatar @MAD_ABOUT_YOU

@MAD_ABOUT_YOU

Bibliotekarz
68 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 2 godziny temu.
{} blog_8_dzien_tygodnia
{} Napisz wiadomość
68 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 2 godziny temu.
niedziela, 17 stycznia 2021

Człowiek uczy się całe życie 🧐

Wczoraj skończyłam kolejne erotyczne romansidło.
Nie żebym liczyła na to, że wyniosę z nich coś więcej niż różnorakie sposoby uprawianie seksu i sugestie scenerii do jego uprawiania 😉, ale nadal szukam, nadzieja umiera podobno ostatnia 😂.
A jednak w tym ostatnim coś znalazłam. Słowo. Takie, o którego istnieniu nawet nie miałam pojęcia:
INEKSPRYMABLE


INEKSPRYMABLE to eufemizm, i to nie byle jaki! To nie tyle zastępnik brutalnej czy gorszącej nazwy, ile słowo stworzone po to, by w ogóle można było powiedzieć o tym, o czym mówić absolutnie nie wypada. Dokładny polski odpowiednik tego francuskiego zapożyczenia to NIEWYMOWNE. Francuski źródłosłów inexprimable to przymiotnik – używany również w funkcji rzeczownika – o znaczeniu ‘niewyrażalny, niewypowiedziany, niewysłowiony’. Mianem tym określano część garderoby uznawaną za wstydliwą – a więc tę, o której nie powinno się mówić – czyli KALESONY. Dopiero, gdy słowo INEKSPRYMABLE zaczęło być na tyle powszechnie stosowane, że sam fakt używania go w rozmowie przestał być żenujący, jego znaczenie się rozszerzyło i zaczęło oznaczać nie tylko ‘kalesony’, lecz także ‘wąskie, dopasowane spodnie’.

Wiedzieliście?


A teraz coś z domowego podwórka jeśli chodzi o znaczenie słów:

-Mama co to jest miedź?
-
Eeee, no chyba taki pierwiastek.
- A to nie czasem ruda? Zapytało moje dziesięcioletnie najmłodsze.
Co miałam powiedzieć...bezpieczniej było się nie odezwać, niż się kłócić o coś, o czym nie ma się za bardzo pojęcia. Ale od razu spytałam wujka Google i wyszło, że oboje po części mamy rację, bo miedź jest pierwiastkiem, a pozyskuje się ją z rud.
Czyli jakąś podstawową wiedzę o świecie mam. Wystarczy, nawet jeśli nie wiem co to są ineksprymable 👍😁
#takieTam#mlody
{}× 15
Komentarze
@Sargento_Garcia
@Sargento_Garcia · 9 miesięcy temu
W ten temat idealnie wpasowuje się poniższy artykuł "naukowy":

Antoni Słonimski

Jak odpowiadać dzieciom na drażliwe pytania.

Niebawem nakładem "Roju" ukaże się książka Ireny Krzywickiej pt. "Jak odpowiadać dzieciom na drażliwe pytania". Z książki tej podajemy najciekawszy ustęp:

"Jest rzeczą wiadomą, że dzieci są wścibskie i ciekawskie. Czy należy odpowiadać na wszystkie pytania? Czy należy z fałszywą pruderią udawać, że się pytania nie dosłyszało? Nie, obowiązkiem człowieka współczesnego jest patrzeć śmiało w oczy własnych i cudzych dzieci. Jeśli chodzi o pytania drażliwe - bo na pytania zwykłe oczywiście nie ma co odpowiadać byle szczeniakowi - najlepiej jest mieć z góry przygotowane odpowiedzi. Podaję więc najważniejsze i najczęściej przez dzieci zadawane pytania.

- Mamusiu, z czego się robią dzieci?
Na to pytanie proponuję dwa rodzaje odpowiedzi. Jeśli dziecko jest jeszcze za małe, aby mogło zrozumieć prawdę, należy odpowiedzieć: - "Dzieci powstają z nadmagnezjanu chloru potasu". - Jest to odpowiedź bardzo zręczna, gdyż dziecko przeważnie nie może spamiętać tej długiej nazwy i gdy powtórzy to w szkole lub kawiarni starszemu koledze, nigdy się nie wyda, żeśmy dali fałszywą informację, i w ten sposób autorytet rodziców zostaje zachowany. Gdy dziecko zapamięta i po paru latach, wiedząc już, o co chodzi, przypomni z wyrzutem, że się je oszukało, można pętakowi wmówić, że przekręciło słowo "potas". Inna odpowiedź powinna być stosowana wobec dzieci już większych. Jeśli chodzi o chłopców i dziewczęta w wieku dojrzewania, należy odpowiedzieć: "Dzieci powstają z zaniedbania i lekkomyślnego zapuszczenia ciąży".

- Tatusiu, dlaczego tatuś jst taki czerwony, gdy ściska służącą?
Jest to bardzo typowe pytanie, na które należy odpowiedzieć, przerzucając zręcznie sprawę na tło społeczne. Mówimy więc poważnie: "Tak, moje dziecko, służąca należy do proletariatu, a ludzie, którzy zbliżają się do proletariatu, są czerwoni. Możesz o tym, dziecko, przeczytać w Płomyku i Ilustrowanym Kurierku. Gdy dziecko zacznie się mądrzyć, że to nie to samo, możemy dodać: Paszoł won, szczeniaku".

- Mamusiu, czego chciała ode mnie ta pani, co stoi zawsze u nas na rogu ulicy?
Na to odpowiemy: "A won, ty bydlaku! Stare chłopisko, kobity go na ulicy zaczepiają, a on się pyta mamusi".

W razie pytań bardziej skomplikowanych, na które nie mamy gotowej odpowiedzi, należy uciekać się do dywersji taktycznej. Np. dziecko pyta się, czy chlorek potasu jest związkiem węgla. Odpowiadamy: "Nie garb się." Albo: "Nie nudź, widzisz, że mamusię głowa boli". Albo też najprostsze: "Paszoł won, pętaku". Zwykle dziecko odpowiada na to: "Ty sama paszoł", a to już jest oczywiście wystarczającym pretekstem do sprania szczeniaka. Potem następują płacze, przeprosiny, i sprawa potasu rozpływa się we łzach pojednania.

Bardzo częsty u dzieci jest objaw pytań seryjnych. Np. dziecko pyta się, co to jest na szybie. Odpowiadamy: "Mróz". "A dlaczego mróz". Odpowiadamy: "Bo zima". "A dlaczego zima? A co idzie po zimie?". Przy zimie stosujemy pierwszy cios w szczękę. Zdarzają się oczywiście cierpliwsi rodzice, którzy biją w mordę dopiero przy jesieni lub nawet po jedenastym, a nawet dwunastym pytaniu. Pewna matka z Ohio uderzyła dziecko dopiero po trzydziestym piątym pytaniu, które brzmiało: "Dlaczego mamusia gryzie syfon?" Był to, o ile wiadomo, rekord świata. Normalni rodzice walą w pysk przy trzecim lub czwartym pytaniu. Oczywistym błędem jest bicie już przy drugim pytaniu. Znałem ojca, którego synek spytał: "Jak się nazywa ta ulica?" Ojciec odpowiedział "Chmielna". Dziecko spytało: "A jak na imię?". Ojciec zaczerwienił się, no i naturalnie bęc szczeniaka w mordę. Otóż bicie przy drugim lub trzecim pytaniu uważamy za szkodliwe. Po pierwsze, oducza dziecko w ogóle od zadawania pytań, po drugie, odbiera uderzeniom właściwe napięcie.

Słynny uczony norweski Hugo von Gulgenstjerna radzi stosować w pedagogice system riposty. To znaczy odpowiadania na pytanie pytaniem. Gdy dziecko pyta: "Mamusiu, dlaczego pan Giellepur zdejmuje spodnie w salonie?", należy szybko odpowiedzieć; "A ile jest trzydzieści pięć razy osiem?" albo: "W którym roku była bitwa pod Zamą?" Gdy dziecko odpowie: "Nie wiem", mówi się: "No to won, ty szczeniaku, do książki, ty cholero, uczyć się, a nie gadać o cudzych parszywych portkach". Metoda ta daje bardzo dobre rezultaty i jest stanowczo lepsza od systemu dra Margulsteina, który zaleca dawanie dziecku zamiast odpowiedzi datków pieniężnych. Gdy dziecko pyta się: "Czy bocian przynosi dzieci zaraz czy w dziewięć miesięcy potem?" odpowiadamy; "Masz tu, kochasiu, dwadzieścia groszy i jesteśmy kwita". Przy bardziej kłopotliwych pytaniach suma może dojść do setek, a nawet tysięcy. Dr Margulstein opowiada o pewnym dziecku w Zurichu , które pytało ojca o pewną urzędniczkę z jego biura i dostawało jednorazowo po dziesięć tysięcy franków, i to szwajcarskich.

Dzieci, jak już powiedzieliśmy, są wścibskie i interesują się tematami seksuologicznymi. A przecież często się mówi, że nasi milusińscy lubią tylko zabaweczki i laleczki. Ten syplicystyczny pogląd na dzieci naszego pokolenia stanowczno należy odbrązowić. Oczywiście, wszystkie wyżej podane sposoby są to tylko surogaty. Pozostaje droga otwartej prawdy i uświadomienia naukowego. Zawsze najprostsze i najzdrowsze będzie zapoznanie dziecka z nagim faktem. W tym celu polecamy gorąco z książką dra Grutzhandlera pt. "Noga i jej okolice" ze składaną mapką i portretem autora".

{}× 9
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 9 miesięcy temu
Mówiłam ci już, że cię uwielbiam ?😍
{}× 2
@jatymyoni
@jatymyoni · 9 miesięcy temu
Dołączam się z uwielbieniem. Ja po którymś pytaniu, odpowiadałam: "Idź do Tatusia, Tatuś Ci to dokładnie wyjaśni."
{}× 4
@Sargento_Garcia
@Sargento_Garcia · 9 miesięcy temu
@MAD_ABOUT_YOU Kilka razy, ale jako typowy facet uwielbiam gdy mi to powtarzasz 😀 😊
{}× 4
@LetMeRead
@LetMeRead · 9 miesięcy temu
Teraz już wiesz, a dzięki Tobie i ja się dowiedziałam. Będę mogła zabłysnąć w towarzystwie. :D
{}× 4
@gala26
@gala26 · 9 miesięcy temu
Świetny tekst, na poprawę humoru. :)
{}× 4
@jatymyoni
@jatymyoni · 9 miesięcy temu
Wujek google jest niezastąpiony. Kiedy moja latorośl dorastała musiałam mieć półkę różnych encyklopedii, bo przecież mama powinna wiedzieć wszystko. Dzięki Tobie wiem co to INEKSPRYMABLE, chociaż odpowiednik niewymowne znałam.
{}× 3
@Jagrys
@Jagrys · 9 miesięcy temu
A wiesz, że wiedzieliśmy?
Dziadek nie zdążył naszykować się na przyjęcie gości i babcia ganiała go za łażenie przy ludziach w kalesonach. "Ineksprymable" też przy tym padło. Podrostkiem wówczas byłam ale zostało w pamięci.
{}× 3
@Sargento_Garcia
@Sargento_Garcia · 9 miesięcy temu
Dlatego właśnie trzeba uważać na to co mówi się przy dziecku. Mały szkodnik nie może zapamiętać np. żeby myć ręce przed jedzeniem czy po zabawie ze zwierzakiem, ale za to takie słowo utkwi mu w pamięci na lata 😎
{}× 2
@Jagrys
@Jagrys · 9 miesięcy temu
Osobiście nie widzę w "ineksprymablach" nic złego. Ciepłe niewymowne przy obecnych temperaturach to podstawa i osobiście pilnuję w tej kwestii ślubnego, żeby kataru kuśki nie dostał.
A że wyrażam sie przy tym w sposób, którego małoletnia przyszłość narodu nie powinna słyszeć... Gdy zdarzy mi się jej posłuchać, widzę u siebie poważne braki w edukacji.
{}× 2
@Vernau
@Vernau · 9 miesięcy temu
"katar kuśki" - boskie określenie 🤣
{}× 2
@Johnson
@Johnson · 9 miesięcy temu
Twój blog to ruda niewymownych zagadnień!
{}× 2
@Vernau
@Vernau · 9 miesięcy temu
Stara prawda, człowiek uczy się całe życie 😊
Dla mnie ciekawe jest, jakich słów używa autor, czy tłumacz opisując tę trudną sferę w literaturze, jaką jest erotyka. Nasz język polski jest dosyć ubogi, jeśli o to chodzi o nazewnictwo tej sfery. Albo dominują wulgaryzmy albo słowa, które trudno wprawiają we właściwy nastrój czytelnika.

Wydaje mi się, że w polskiej literaturze też jest bardzo różnie i napisać taką scenę, żeby było to fajnie czytać, rozbudzić w czytelniku emocje nie jest łatwo.
Więc jeśli ktoś zna książkę, w której jest jakaś scena erotyczna pięknie napisana, to czekam na typy ? Bo sceny, w których dominuje opis, jakiego on ma wpaniałego k..., a ona gorącą ci... są mało atrakcyjne 😒
{}× 1
@jatymyoni
@jatymyoni · 9 miesięcy temu
Zapamiętałam scenę erotyczną z "Komu bije dzwon" Ernest Hemingway. Wczoraj dodała do serwisu "Tao miłości i seksu", daleki wschód bardzo poetycko opisuje sceny erotyczne.
{}× 2
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 9 miesięcy temu
@Vernau a widzisz, ja to jednak lubię jak jest obsceniczne i wulgarnie. Takie zboczenie 😉🤭
{}× 4

Archiwum

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe