Avatar @MAD_ABOUT_YOU

@MAD_ABOUT_YOU

Bibliotekarz
68 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
{} blog_8_dzien_tygodnia
{} Napisz wiadomość
68 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
poniedziałek, 26 października 2020

Królowa- 747 m n.p.m.

„Widzę wokoło Bezmiar...
Jestem - czym jestem.
Widzę - nie wątpię.
Dookoła spokój Miłości,
łaski niech tu nikt nie woła,
ratunku, zmiłowania niech tu nikt nie wzywa...”

Wędrówkę zaczynamy przed 4 nad ranem. Trzeba przecież dojechać. Z buta pewnie też by można, ale myślę, że na szczyt nie starczyłoby już sił, motywacji ani zapału. Ciepłe łóżko nie wypuszcza tak chętnie.
- Innym razem- mówię cicho do niego- dziś naprawdę nie dam rady. Liczę na to, że zostawi mnie w spokoju i pójdą sami.
- Wstawaj, kolejnego razu już nie będzie, więcej szans nie dostaniesz - mówi pochylając się nade mną.
- Ani on pierwszy, ani ostatni. Zawsze musimy tam chodzić w takich chwilach? Co ci to daje? Bo mi nic. Nie chcę. Nie dam rady. Czy ty nie widzisz w jakim jestem stanie?- wrzasnęłam połykając łzy.
Zerwał ze mnie kołdrę i siłą postawił na nogi.
- Ogarnij się i bądź cicho, bo dzieci śpią- wściekle cedząc słowa zaczął wkładać mi spodnie i sweter.- Z butami sobie poradzisz, czy dalej będziesz odstawiać histerię? Masz dziesięć minut. Jak cię nie będzie na dole za ten czas, ruszamy bez ciebie. Tylko żebyś później nie żałowała...
W samochodzie nie zamieniliśmy słowa. We wstecznym lusterku odbijającym poświatę z naszych telefonów widziałam tylko jego podkrążone i czerwone oczy. Nie sypiał dobrze. Zresztą ja też.
Szpalery drzew, w mroku tworzące raczej barykadę niż ozdobę, przesuwały się coraz wolniej, wyjechaliśmy na szutrową drogę wiodącą do szlaku.
- Za dużo palisz- powiedział wgniatając butem swój niedopałek w ziemię.
- Odezwał się pan kardiolog od siedmiu boleści. Pilnuj swoich płuc i serca, a ode mnie się odpieprz. Dlaczego znów to robimy? Nie dość wam? Musimy się biczować jeszcze w ten sposób? - obrażona przycisnęłam głowę do zimnej szyby zaciągając się papierosowym dymem.- Dlaczego nie możecie zostawić mnie z tym samej?
- Nie, nie możemy. Jesteśmy w tym razem. To się nazywa rodzina.
- W dupie mam taką rodzinę. Czy oni też wlekliby się tam, gdyby mnie zabrakło? Wątpię.- Odszczeknęłam się bratu.
- Jesteś zła? Na nich? - spytał zdumiony
- Ależ skąd- mój głos ociekał sarkazmem- jakżebym mogła złościć się na kogoś, że postanowił wziąć i umrzeć. No przecież wcześniej powinien zapytać czy się zgadzam, nie?
Ruszyliśmy. Pierwsze dwa kilometry pokonaliśmy w ciszy, którą przerywały tylko odgłosy tłumionego płaczu i chrzęst butów na żwirze.
- Tu zaczynamy- odwrócił się do mnie podając rękę.- Dasz radę, to nie jest trudne podejście.
Przecież wiem, pomyślałam, ale się nie odezwałam. Byłam tu raptem osiem lat wcześniej. Przy takiej samej okazji. I też z wami...
Szliśmy już dobrą godzinę. Zazwyczaj tę trasę można pokonać w 45 minut, wiadomo, maruderzy mają większą granicę błędu. Nogi bolały niemiłosiernie, a tworzący się w mięśniach kwas mlekowy uświadamiał w jak złej kondycji jestem. Jak dostanę jeszcze zakwasów od tej wędrówki, to go strzelę po łbie, pomyślałam.
Kocham góry, ale nie o 5 rano. O tej godzinie jestem, byłam zazwyczaj w najlepszej fazie snu. Byłam, bo od ponad trzech tygodni nie sypiałam najlepiej.








- Przepraszam- płacząc odwróciłam się w jego stronę.- Dziękuję, że mnie zmusiłeś. Ale obiecaj mi, że to ostatni raz. Ostatni, podczas którego celebrujemy śmierć. Od teraz, każdy kolejny będzie już tylko celebracją życia. Ok?
- Będzie- powiedział przytulając trochę niezgrabnie - kolejny raz wejdziesz tu sama. Cel wyznaczysz też sama. Uczcisz lub opłaczesz co zechcesz...

To było w październiku 2017 roku, zaraz po śmierci taty.
Sama, o zmroku, na styku nocy i świtu, w godzinie rozpaczy nie weszłam tam już nigdy.
Do dziś...
Ale dziś pierwszy raz uczciłam życie...
#Pieniny#mojDom
{}× 16
Komentarze
@Johnson
@Johnson · około rok temu
Piękny tekst. Piękne zdjęcia. Niesamowity klimat.
{}× 6
@jatymyoni
@jatymyoni · około rok temu
Wspaniałe zdjęcia i wzruszający tekst. Może nie w tak smutnych okolicznościach, ale ile razy klęłam drapiąc się, gdzie wcale nie musiałam być, aby na końcu stanąć pełna zachwytu.
{}× 5
@Mackowy
@Mackowy · około rok temu
Zgadzam się z Johnsonem - świetnie się czytało, świetnie oglądało fotki.
{}× 4
@Christina
@Christina · około rok temu
Dla takich chwil warto żyć. Jesienne mgły są najpiękniejsze.
{}× 4
@Sargento_Garcia
@Sargento_Garcia · około rok temu
Nie wiem co powiedzieć, dosłownie zabrakło mi słów.
{}× 3
@Wiesia
@Wiesia · około rok temu
Piękne i wzruszające.
{}× 1

Archiwum

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe