Avatar @MAD_ABOUT_YOU

@MAD_ABOUT_YOU

Bibliotekarz
68 obserwujących. 45 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad roku. Ostatnio tutaj 24 minuty temu.
{} blog_8_dzien_tygodnia
{} Napisz wiadomość
68 obserwujących.
45 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad roku. Ostatnio tutaj 24 minuty temu.
czwartek, 8 kwietnia 2021

Lubię wracać tam gdzie byłam...

No to zaczynamy.
Dalsza część historii.
Pierwszą i każdą kolejną będziecie mogli znaleźć też na forum pod tytułem „Opowieść bez tytułu”. Tam będzie też łatwiej zebrać to do kupy, że tak powiem 😆

Promienie zachodzącego nad kazimierskim rynkiem słońca ślizgały się po fasadach skupionych przy nim kamienic.
-A taki piękny i spokojny był to wieczór. Co prawda wcześniejsze towarzystwo nadal pozostawiało wiele do życzenia, ale zawsze lepsze niż dawny kochanek z urazami- pomyślała mrużąc oczy, gdy kolejny samochód przejechał placem odbijając w swych szybach gasnące światło dnia.
-Powinnam przewidzieć, że istnieje minimalna, bo minimalna, ale jednak szansa na to, że tu będziesz i wybrać hotelową restaurację. Ale cóż, już przepadło- odparła patrząc gdzieś ponad jego ramieniem.
-Żałujesz?- spytał pocierając rękami zarost.
-Czego?- zapytała zaczepnie- tego, że liczyłam na cud niespotkania, czy że jej nie wybrałam?
Nie odpowiedział, więc w końcu odważyła się na niego spojrzeć.
Nie przypominał tego dawnego aroganckiego sukinsyna, w którym tak bardzo się kiedyś zakochała i dla którego była w stanie zrobić niemal wszystko. Zmienił się i postarzał zdecydowanie zbyt szybko. I może sobie Wagner opowiadać te bzdury, że nie ma czegoś takiego jak „za stary”. Ale cóż, czas wcale nie obszedł się z nim łaskawie. Zresztą różnica wieku między nimi też nie grała na jego korzyść. Dekada, to jednak dekada.
-Żałujesz?- powtórzył tym razem głośniej patrząc na nią ze źle skrywaną satysfakcją.
-Bądź bardziej konkretny. Tyle się tego nazbierało, że nie wiem w czym wybierać i którą z łzawych historyjek na temat mojego życia będziesz bardziej usatysfakcjonowany.
-Słyszałem, że z mężem to już pozamiatane...
-Pół Polski nas dzieli, ale plotki z prędkością światła docierają nawet na to zadupie. Niebywałe, po prostu niebywałe- pomyślała.
-Ano pozamiatane. Cieszy cię to?-prychnęła niczym kotka.
-Nie, nigdy nie życzyłem ci źle, wbrew temu, co sądziłaś. I nie pytam bynajmniej po to, by ci dopiec.- Odparł spokojnie i pociągnął łyk wody z butelki, którą wyjął ze skórzanej kurtki.
-O ho ho, to pewnie troska przez ciebie przemawia?- odgryzła się, choć wiedziała, że idiotyzmem jest wyżywać się na Bogu ducha winnym facecie.
-Czysta samcza ciekawość...- odbił piłeczkę z głupim uśmiechem.
-Niewiele się zmieniłeś... to znaczy zmieniłeś, ale wiesz o co mi chodzi.
Kiedyś długie włosy, z których był tak dumny, zastąpiła teraz krótka fryzura, a piękne brązowe oczy wydawały się puste i matowe. Poorana zmarszczkami i spalona słońcem twarz była twarzą typowego pięćdziesięciolatka na co dzień pracującego zapewne w polu lub na budowie. Za to ciało nadal miał wysportowane i umięśnione. No i ten humor, cięty i celny. To tak naprawdę w nim się najpierw zakochała, i w tym, co miał w głowie. Pociągali ją inteligentni faceci, stanowczy, przebojowi i tacy, którzy umieli walczyć o to, w co wierzyli.
Ale on o nią nie walczył... szybko otrząsnęła się z rozmyślań, które zbyt nagle i niepokojąco zaprzątnęły jej uwagę.
-Wiem. Za to ty bardzo.- Usłyszała jego głos.- Czy na lepsze, to trudno na razie orzec, bo plujesz jadem na odległość. Ale wybaczam- uśmiechnął się do niej i po raz pierwszy ten uśmiech był naprawdę szczery.
-Łaskawca się znalazł- odburknęła.- Poproszę jeszcze jedną lampkę wina- zwróciła się do kelnerki, a gdy ta odeszła, wyjęła telefon by napisać wiadomość.
-To skoro mamy za sobą wstępne grzeczności, to może mi powiesz, co sprowadza cię na Lubelszczyznę?- próbował podtrzymać rozmowę, choć ewidentnie się nie kleiła. I to nie z jego winy.
-Nie udawaj, że nie wiesz- odparła odkładając telefon na blat i upiła łyk wina, który właśnie postawiła przed nią szczupła brunetka. Oczywiście zarejestrowała jej taksujące i oceniające spojrzenie. Musiałaby być ślepa, gdyby nie zauważyła tego, jak patrzą na nią inne kobiety.
Wydekoltowana bluzka, czarne rurki i błyszczące glany nie były niczym niezwykłym w miasteczku, w którym motocykliści spędzali niemal każdy weekend. Nawet misternie wijący się od łokcia przez całe ramię, przechodzący przez bark i kończący się na łopatce czarno-czerwony tatuaż nie był powodem do większej niechęci.
Stety lub nie Olga była też piękna. Nie ładna, nie zrobiona, tylko piękna tym nieoczywistym i ulotnym pięknem, które facetów zwala z nóg, a z kobiet czyni zaciekłe rywalki. I nawet mimo swoich 42 lat była niezwykła. Świeża cera bez grama makijażu błyszczała od słońca. Nie potrzebowała go, bo jej skóra była wciąż w idealnym stanie, a niewielkie mimiczne zmarszczki wokół oczu pojawiały się dopiero wówczas, gdy się uśmiechała. Zresztą zawsze uważała, że to właśnie ten uśmiech, który początkowo delikatnie rozciągał jej usta, by po chwili dojść do oczu rozpromieniając je, był jej największym atutem.
Niestety w tej chwili jedyne, czym raczyła go zaszczycić, był nieprzyjemny grymas.
-Ślub. I doskonale o tym wiesz. Po co te podchody?- była już poirytowana tą nic nieznaczącą rozmową.
Olga oparła się wygodnie na rattanowym fotelu wyciągając przed siebie długie i zgrabne nogi.
Czarne wysokie buty stuknęły ciężko o podłogę.
-Widzę, że nadal je nosisz. Jeździsz jeszcze?- zapytał unosząc oczy i utkwił poważne spojrzenie w jej twarzy.
-Nie. Od kilku już lat nie jeżdżą. Sprzedałam wszystko.
-Dlaczego?
-Co to kurwa, przesłuchanie?- wybuchnęła zwracając na siebie uwagę gości przy sąsiednim stoliku.- Nie mam ochoty zarówno na tę rozmowę, jak i na twoje towarzystwo, więc wybacz, że się pożegnam.- Jednym szybkim ruchem zgarnęła ze stolika do torby telefon i klucze i z impetem odsunęła krzesło.- Ten tam zapłaci!- Zawołała do kelnerki, która właśnie zbierała szkło kilka stolików dalej i ruszyła w stronę hotelu.
Tagi:
#pisanina
{}× 9
Komentarze
@Vernau
@Vernau · 9 dni temu
Szacun, to jest naprawdę świetne. 😊
Fajnie, że bohaterów umieściłaś w tym przedziale wiekowym.
Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy !
{}× 2

Archiwum

O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe