Avatar @MAD_ABOUT_YOU

@MAD_ABOUT_YOU

Bibliotekarz
68 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 3 godziny temu.
{} blog_8_dzien_tygodnia
{} Napisz wiadomość
68 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 3 godziny temu.
poniedziałek, 2 listopada 2020

Stairway to Heaven- 982 m. n.p.m. (becouse words have two meanings)

Jesteście? Ok, to ruszamy dalej 😁👍

I nie pchać się, wychodzący prawą, schodzący lewą. Jak na autostradzie, choć miejsca tyle, że w sezonie kolejka jeden za drugim i nie wyminiesz, a na trzeciego to w ogóle zapomnij.
Dlatego polecam jesień, kolejki na szczyt zdecydowanie mniejsze, a w październiku prawie żywej duszy, no chyba, że pogoda dopisuje, to wówczas jest szansa kogoś spotkać.



Latem byłam tu tylko raz, jakieś 21-22 lata temu. Razem z koleżanką i jej chłopakiem postanowiliśmy nie marnować reszty dnia, który i tak został teoretycznie zmarnowany na odsypianie po jakiejś imprezie i o 16 wyszliśmy z domu. Na szczycie stanęliśmy o 19. Zachód słońca oglądaliśmy dwie godziny później z Sokolicy. To było równie nieziemskie co głupie, bo przeprawa łódek czynna jest tylko do 20 i musieliśmy wpław pokonać Dunajec, by wrócić do domu. O 22.00, mokrutcy i zziębnięci biegliśmy co sił w nogach, by zdążyć się przebrać i wyjść rozgrzać się gdzieś w jakims pubie. Z perspektywy czasu uważam to za szczeniackie i cholernie niebezpieczne, ale wówczas było warto.


Widzicie ten blask? Zapiera dech. A to zaledwie skrawek nieba... Przedsmak tego, co czeka nas na szczycie...








Zaniemówiłam. Jest bajkowo. Ta przestrzeń czaruje i onieśmiela. Widzicie jak chmury płyną? Jak prąd powietrza przesuwa je poniżej szczytów? Obłęd 😍







Można sie trochę powzruszać z zachwytu. Nie ma się co wstydzić, faceci też mogą.
Mój najmłodszy też ryczał jak wchodził, choć obawiam się, że jednak bardziej ze złości na mnie i na tę wyprawę, niż na piękno krajobrazu.


 (Moje ulubione. Mogę patrzeć na nie godzinami. )



Dobra, wystarczy już tej niebiańskości. Trzeba schodzić, do domu jeszcze dobry kawał drogi. Pamiętajcie, schodzimy przez Górę Zamkową w stronę Krościenka. Kiedyś pokażę Wam też zejście przez Wąwóz Szopczański w stronę Sromowiec i ci bardziej zmęczeni będą mogli zapakować się do łódek i spłynąć z flisakami. Bardziej zaprawieni w bojach będą musieli przejść jeszcze (od schroniska pod Trzema Koronami) jakieś 17 km, z czego drogą pienińską jakieś 12-14, zależy gdzie będzie nasz punkt docelowy. Z buta jakieś 2 godzinki, ale co to dla nas? Nie?
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za dzisiejszą wędrówke. Było mi niezwykle miło. Mam nadzieję, że kiedyś zawitacie w Pieniny.

#Pieniny#mojDom
{}× 12
Komentarze
@wybrana84
@wybrana84 · 12 miesięcy temu

Cudowne !!!!
{}× 2
@tsantsara
@tsantsara · 12 miesięcy temu
Super! Ale ja poproszę następnym razem dużymi literami albo w tytule informację na co wszedłem. Bo skąd patrzyłem na te Tatry, z Sokolicy? Jak powszechnie bowiem wiadomo "Najgorszym wrogiem wiedzy nie jest niewiedza, lecz wiedza połowiczna". To nie ja. To Enrico Fermi.
{}× 2
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 12 miesięcy temu
Bo nie czytałeś pierwszej części. Wycieczkę zaczęliśmy tu:
https://nakanapie.pl/MAD_ABOUT_YOU/blog/krolestwo-982-m-n-p-m
{}× 1
@jatymyoni
@jatymyoni · 12 miesięcy temu
Wspaniałe. Byłam tam wieki temu, jeszcze nie było takich metalowych cudeniek.
{}× 2
@Natula
@Natula · 12 miesięcy temu
Cudo, magia, natura zachwyca. Zdjęcia zwalają z nóg, mistrzostwo.
{}× 2

Archiwum

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe