Avatar @Mollinka_90

@Mollinka_90

47 obserwujących. 59 obserwowanych.
Kanapowicz od 5 miesięcy. Ostatnio tutaj około 6 godzin temu.
{} mojemollinkowe.blogspot.com
{} Napisz wiadomość
47 obserwujących.
59 obserwowanych.
Kanapowicz od 5 miesięcy. Ostatnio tutaj około 6 godzin temu.

Blog

poniedziałek, 23 marca 2020

Życie jak w fabule książki - wątpliwa przyjemność

To, co się dzieje na świecie przypomina scenariusze powieści o apokalipsie. Tak jakby ludzkość została z dnia na dzień wtłoczona w fabułę jednej z powieści Deana Koontza albo Stephena Kinga. Obydwu pisarzy lubię, ale jeśli miałabym możliwość wyboru scenerii i okoliczności życia jak w książce, to pytam, dlaczego nie mogliśmy się w magiczny sposób znaleźć w bezpiecznej Dolinie Muminków albo innym Stumilowym Lesie?!

Jestem ciekawa, gdyby istniała możliwość przeniesienia się do fabuły wybranej książki, by oderwać się od otaczającej rzeczywistości, to jakie fantastyczne światy byłyby najchętniej odwiedzane?
Tagi:
#fabula, #scenariusz, #rzeczywistosc, #fikcja, #King, #Koontz, #Muminki, #KubusPuchatek, #stumilowylas, #dolinamuminkow, #apokalipsa, #zostanwdomu
piątek, 28 lutego 2020

Blog czy Bookstagram? A może jedno i drugie? - oto jest pytanie, a nawet dwa

ROZTERKI RECENZENTA KSIĄŻEK
Dostałam dziś od Znajomej pytanie, czy nie mam w planach założenia Instagrama do swojego bloga?
Piątek wieczór, przed wolną sobotą, jest chwila czasu, to posiedzę i pomyślę. Rozważę za, a nawet przeciw ;)

I tak: Od jakiegoś czasu publikuję recenzje książek (przede wszystkim tych, które dostaję bezpośrednio od wydawnictw) na blogu (nie będę spamować, namiary na bloga można znaleźć na moim profilu, jeśli komuś przyjdzie ochota poszukać). Mój blog nazwałabym dość niszowym przedsięwzięciem. Zagląda tam niewielka liczba osób, komentarze pisze kilka, ale od początku stawiam na jakość, a nie na ilość. Specjalnie nie reklamuję swojego bloga, na portalach książkowych zamieszczam pełną treść swojej recenzji/opinii, co najwyżej na koniec umieszczam (albo i nie) link do bloga z odpowiednim postem. Tu pojawia się problem, ponieważ wydawnictwa oferują recenzje książek w pierwszej kolejności osobom, które mają dużo obserwujących - nieważne, czy piszą recenzje z sensem czy też ich recenzję w dużej mierze stanowi notka prasowa otrzymana od wydawcy.

Zauważyłam więc, że aby pozyskać odbiorców, bloger wchodzi na blogi innych i w komentarzu pozostawia nie tylko odniesienie do posta danej osoby, ale i namiar na bloga prowadzonego przez siebie. Nie dość, że jest to, jakby nie patrzeć, swoisty spam, to i samo w sobie działanie na dłuższą metę męczące. No ale cóż, wypromować się jakoś trzeba (jeszcze tak nie robię i nie zamierzam zaczynać).

Jednakże wydaje się, że blog powoli zaczyna być przeżytkiem. O wiele więcej tzw. followersów i do tego w bardzo szybkim czasie można pozyskać na Instagramie, a właściwie w naszym przypadku na bookstagramie ;) A i wydawnictwom jest lepiej powierzyć recenzję książki temu, kto takowy prowadzi i ma dużo obserwujących, bo dzięki temu informacja o książce ma szansę dotrzeć do większego grona osób. Tu dochodzimy do sedna problemu. Bo na Instagramie najważniejsze jest dobre foto. A ja kocham robić zdjęcia, ale przyrodzie ożywionej, martwa natura nie jest moją domeną. Mało tego, męczy mnie fotografowanie przedmiotów, nie sprawia mi prawie żadnej satysfakcji. Czy zatem w takim przypadku prowadzenie takiego profilu ma jakikolwiek sens? Owszem, chciałabym otrzymywać więcej książek do recenzji, ale jakim kosztem? Robienia czegoś zupełnie wbrew sobie?

W dodatku, może stwierdzeniem tym włożę kij w mrowisko, bo wielu z Was zapewne ma bookstagrama, ale nie ujmując nikomu, większość umieszczanych tam zdjęć jest do siebie bardzo podobna - książka na suknie, otoczona rekwizytami w kolorze okładki bądź nawiązujących do treści, książka na kolanach, a na nogach pasiaste skarpety, obok kubek kawy, herbaty, kwiaty, sezonowe dekoracje, półka z łańcuszkiem lampek led. Wiem, że trudno o oryginalność przy robieniu zdjęcia książce, na samym początku przygody z blogiem nawet zrobiłam kilka podobnych zdjęć, ale zupełnie mnie to nie kręci. Obawiam się jednak, że jeśli z czasem (może od nowego roku?) nie założę Instagrama, to propozycje recenzji bezpośrednio od wydawnictw mocno się skurczą. Bo żyjemy w coraz bardziej obrazkowym społeczeństwie i bardziej od rzetelnego tekstu liczy się przekaz fotograficzny...


Tagi:
#bookstagram, #instagram, #blog, #fotografie, #ksiazki
{}× 2
{}