Oddaję głos: kreskówki!

Człowiek nie może w spokoju wyjechać, bo zaraz do poszukiwań angażują pół kontynentu.
Dobrze. Wyżaliłam się. Do rzeczy. 
Dzień 27. lipca mało komu kojarzy się z tym konkretnym wydarzeniem. To rocznica debiutu najbardziej rozpoznawanej i lubianej postaci wytwórni WB. Już ktoś wie, o kim mowa? 
Ta postać pojawiła się poraz pierwszy 1940 roku w odcinku pt. :"A Wild Hare" (Pierwszy raz użyto tu jego imienia, choć pojawiał się już wcześniej w serialu od 1938.). 
Od tego momentu Królik Bugs - bo to właśnie o nim piszę - rozbawiał widzów na ekranie. Jego rozpoznawalnym powiedzonkiem jest :"Co jest, doktorku? “( What's up,Doc?) oraz" Oczywiście wiesz, że to oznacza wojnę! "  Najczęściej występował jako "ofiara" myśliwego Elmera J. Fudd'a, jednak jedne z najlepszych jego występów to odcinki z Daffy'm.
Bugs jako pierwsza postać animowana pojawił się na znaczkach pocztowych i jako druga dostał swoją gwiazdę w Hollywood (pierwszą był Mickey). Ostatecznie stał się nawet twarzą wytwórni WB ent. 
Odcinki stworzone pod kierownictwem Chuck'a Jones'a (i to moje zdanie) są najciekawszymi fragmentami serii. Dlaczego? Powodów jest wiele, ale najważniejszym z nich jest przełamanie "czwartej ściany" - wtedy postać z ekranu zwraca się bezpośrednio od widza (Tak jak ja teraz do ciebie, ty co to czytasz). 
Czy widzieliście, że odcinki "Zwariowanych melodii" powstawały początkowo dlatego, bo WB chwalił się zgromadzonym utworami muzycznymi? Bardzo mocno przebija się to w twórczości animatorów. Mamy obrazy do oper i znanych utworów. Teraz wydaje się że tamta kreskówka nie może istnieć bez muzyki. Ale dość zanudzania. 
Żeby odrobić pracę domową obejrzeć trzeba:
  1. Rabbit of Seville (1950)
  2. What's Opera, Doc? (1957) 

July
serce  1 Polubienie

Komentarze:

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się