Avatar @Paskud

Paskud Czyta

@Paskud
15 obserwujących. 15 obserwowanych.
Kanapowicz od 3 lat. Ostatnio tutaj około 5 godzin temu.
Napisz wiadomość
Obserwuj
15 obserwujących.
15 obserwowanych.
Kanapowicz od 3 lat. Ostatnio tutaj około 5 godzin temu.
niedziela, 13 listopada 2022

[097] Fantastyczne Wiadomości - Nagrody, zagrożenie skarpetkami, piosenka z zamtuza, Vesper z SF

Wstęp

Dzień dobry i witajcie tego wspaniałego dnia! Dziś mam dla was  informacje o ważnych nagrodach, ciekawostkę o piosence napisanej w burdelu, trochę informacji o zagrożeniach skarpetkami, oraz kilka zapowiedzi. Zapraszam, do wysłuchania! 

 

 

00:00 Intro
00:15 Nagrody World Fantasy Awards
00:43 Nagrody Zajdla
01:02 Okruchy
01:04 Ash został mistrzem
01:14 Skarpetkowe zagrożenie w Walii
01:59 Trailer do Johna Wicka 4
02:38 Fragmenty i Zapowiedzi
02:41Fragment - Decimus Fate i Rzeźnik z Guile
02:51 Lucasfilm + Ghibli = Uroczość
03:10 Vesper - Ryfterzy i plany na przyszłość
04:04 FIlm z Avatara
04:23 Trailer Rodowodu Krwi
04:37 Outro

 

 

#Paskud#czyta#fantastyka#fantasy#Zajdel#Pokemon#Fragmenty#Ghibli#Lucasfilm#Vesper#Watts#Avatar#Zepsute#tagi
× 2
Komentarze
@janusz.szewczyk
@janusz.szewczyk · 3 miesiące temu
Kontynuacje, wznowienia, nowe wydania, nowe filmy ze świata... zapomniałem już kiedy ostatnio czytałem albo widziałem coś oryginalnego w pomyśle lub wykonaniu. Może Ada Palmer.
Wydane w PL książki T. Suri nie zachęcają do dalszej znajomości z autorką.
× 1
@Paskud
@Paskud · 3 miesiące temu
To prawda. Ze smutkiem przyznaje. Jeżeli idzie o nieskłonne do ryzyka Hollywood to sytuacja faktycznie jest tragiczna.
Książkowo też jest źle - choć nie aż tak. Arkady Marine była dla mnie pozytywnym zaskoczeniem, Seth Dickinson wydał też niedawno czwarty Maskarady - i choć osobiście mi nie podeszło, to widzę dość ciekawy pomysł.
Mówiąc jednak całkiem szczerze - to faktycznie czytam ostatnio mniej "ambitne" książki, bo mnie nudzą. Zamiast tego czytając progression fantasy i xianxia na RoyalRoad i czasami wydane jako samodzielne ebooki. Łatwo przewidzieć co się będzie działo, ale wykonanie i pomysł faktycznie bywają ciekawe :)

Ps. No, i jest jeszcze Marlon James
× 1
@janusz.szewczyk
@janusz.szewczyk · 3 miesiące temu
Zapomniałem o Marlonie Jamesie i zgadzam się jak najbardziej. Pewnie jakbym poszukał na listach przeczytanyc to znalazłbym jeszcze kilka przykładow. SImon Jimenez choćby - jego nowe fantasy też jest oryginalne. Arkady Martine to przyzwoita lektura, ale jak dla mnie nic zaskakującego jeśli chodzi o pomysły czy wykonanie.
Zazwyczaj nie chce mi się czytać po angielsku, bo wymaga to większego wysiłku a jestem strasznym leniem (poza Eriksonem i Esslemontem, gdy nie mogę sie doczekać polskiej wersji, i jakimiś wyjątkami spośród reszty, niewydanymi w PL częściami cykli itd.). Książek Setha Dickinsona nie znam. Warto się zainteresować?
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem tekst o mniej ambitnych książkach, bo zdanie wydaje się zawierać błąd logiczny sugerujący, że lubisz się nudzić, ale generalnie sam ostatnio czytam głównie tandetę z Fabryki Słów, bo nie miałem siły na coś ambitniejszego i chciałem czymś zająć myśli a skończyły mi się chwilowo anime do oglądania. Cobble to też w zasadzie progression fantasy, ale zmęczyła mnie już tak schematycznością, że chyba dłużej nie dałbym rady. Naprawdę w tymże RoyalRoad można znaleźć coś wartościowego? Bo dla mnie to wygląda raczej cyfrowy odpowiednik poziomu Novae Res i innych gniotów vanity publishing.
× 1
@Paskud
@Paskud · 3 miesiące temu
Faktycznie źle się wyraziłem. Czytam mniej "ambitne" książki, bo te które starają się być "ambitne" są faktycznie nudne.
Zamiast tego czytam xianxia czy progression fantasy - bo podczas gdy fabuła zawsze kręci się koło tego samego schematu, to sam pomysł na rozegranie tego schematu, system upgradów, czy świat przedstawiony muszą być ciekawe żeby nie zniknąć w zalewie całej masy podobnych książek pisanych w tym samym stylu.

Samo RoyalRoad to faktycznie taki cyfrowy odpowiednik śmietnika w którym znaleźć można perełki - ale to tylko przy założeniu, że progression fantasy to coś na co masz ochotę. Cierpi głównie przez fakt, że kiedy jakaś seria zrobi się popularna to autorzy zakładają patronite czy inne podobne rzeczy, i potem historia się rozciąga a rozdziały stają się pełne zbędnych słów. Ogólnie jednak nie jest tak tragicznie jak może się wydawać - konkurencja jest duża, a dostęp do treści darmowy. Autorzy więc faktycznie muszą się starać.

Co do Setha Dickinsona - ja osobiście sobie odpuściłem w połowie pierwszego tomu, ale sam pomysł wydawał mi się ciekawy. Główna bohaterka jest, dla odmiany, kompetentna i zajmuje się ekonomią - czyli czymś, co zazwyczaj jest w literaturze pomijane.

Co do anime zaś - to powiedz co oglądałeś. To też coś co lubię, więc może będę w stanie coś polecić :)

@janusz.szewczyk
@janusz.szewczyk · 3 miesiące temu
Widzę tu ciekawy temat do dyskusji o podejściu do ambitnych książek, ale niestety po pracy nie nadaję się już za bardzo do dyskutowania. Zaciekawiłeś mnie jednak - czyżby bawiło Cię analizowanie porównawcze wariantów rozgrywania przez autorki/autorów jednego i tego samego schematu?

Śmietnik z perełkami... hm... czyli jednak ubrudzić się trzeba.

Anime przypominają mi te chwile z czasów wczesnej młodości, kiedy niektóre filmy odbierałem tak mocno, że siedziałem na nich po kilka seansów pod rząd w kinie. W branży anime mam jednak sporo do nadrobienia i nie sądzę by moje ulubione serie były w jakikolwiek sposób oryginalne: Berserk, Black Clover, Naruto et consortes, Full Metal Alchemist, Jujutsu Kaisen a najlepszy chyba Drifters.

Archiwum

2022

2021

O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl