Avatar @Siostra_Kopciuszka

@Siostra_Kopciuszka

49 obserwujących. 20 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
{} Napisz wiadomość
49 obserwujących.
20 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.

Blog

piątek, 6 listopada 2020

Festyn z lat 60 - tych. (XX wieku)

Tak jak obiecywałam sama sobie, że po trudnej Zorzy ułożę coś łatwego, szybkiego i przede wszystkim kolorowego, tak i oto, obietnicy stało się zadość . Na pierwszy ogień poszedł dwupak od Firmy Falcon , przedstawiający na dwóch obrazkach (po 1000 el.) barwny festyn z lat 60 - tych. Tak więc pierwszy obrazek już skończyłam. Tak jak przewidywałam, było szybko, kolorowo i całkiem łatwo. W sam raz na odreagowanie po Zorzy. Drugi obrazek już się prawie zaczął układać, więc i on wkrótce będzie do pokazania na forum .





{}× 13
sobota, 31 października 2020

Zorza Polarna nad Tajgą Alaski

Zorza polarna (Aurora borealis, aurora australis) – zjawisko świetlne obserwowane w górnej atmosferze w pobliżu biegunów magnetycznych planety.
Na Ziemi zorze występują na wysokich szerokościach geograficznych, głównie za kołami podbiegunowymi, chociaż w sprzyjających warunkach bywają widoczne nawet w okolicach 50. równoleżnika. Zdarza się, że zorze polarne obserwowane są nawet w krajach śródziemnomorskich.
Zjawisko na żywo podobno niewyobrażalnie piękne . Bardzo, bardzo chciałabym je tak na '' żywo '' zobaczyć , może kiedyś...
Póki co ułożyłam 2000 kawałków Zorzy w postaci puzzli od Clementoni. Poręczna walizeczka z rączką nadawała jeszcze większego szyku przedsięwzięciu . Wooww, powiem że łatwo nie było, te odcienie nieraz powodowały opadanie moich rąk . Kiedy nie wiedziałam czy to jeszcze ciemno zielony, czy może już szary, albo jasno czarny. Postanowiłam iść '' rzędami '', chociaż to chyba wydłużało czas układania, ale uznałam że jak się gdzieś pomylę, to łatwiej i szybciej to miejsce znajdę. Ale dałam radę zakończyłam i mogę się zabierać za kolejny obrazek, ale tym razem , jakiś łatwy, prosty i przede wszystkim baaaardzo kolorowy 😃


{}× 11
poniedziałek, 19 października 2020

Obecni, nieobecni oraz emocjonalni żebracy i szantażyści

Jako że puzzelki znowu się '' robią ''. Temat ciężki tym razem mi się trafił, trudna układanka , więc trochę czasu mi zejdzie przy nich , postanowiłam się tutaj z wami podzielić opinią i bardzo bardzo subiektywnymi dygresjami dotyczącymi pewnego debiutu . Mam na myśli '' Listę nieobecności '' - Michała Pawła Urbaniaka .

Właściwie to już powinnam się przyzwyczaić i przestać dziwić że jak książka jest poprzedzona szeroką reklamą z polecankami innych pisarzy, lub kiedy ma same bardzo dobre oceny i to wyjątkowo wysokie, to ja osobiście zabierając się za nią powinnam wzmóc czujność . Bo najprawdopodobniej znowu będę miała na odwrót.

Nie inaczej było i tym razem, ale od początku . Książka zaczyna się '' mocnym '' wejściem (chyba miało być jak u Hitchcocka) pewna starsza pani o imieniu Zuzanna zadaje pewnemu zupełnie jej nieznanemu człowiekowi dość obcesowe pytanie , wprawiając owego człowieka oraz czytelnika w osłupienie, a na pewno w pewien rodzaj konsternacji . Potem dowiemy się kto to jest owa starsza dama , jednak jeszcze nie teraz , bo teraz dostajemy mnóstwo nawiasów , urywanych zdań, myśli ? wielokropków , wielość różnorakich postaci i ogólny miszmasz , czyli totalny chaos. Nie wiem w jakim celu ten zabieg, ale podejrzewam że miało to skutkować wzrostem napięcia przed właściwą treścią książki .

Później trochę się to wszystko klaruje, ale tylko trochę , bo mieszanie czasów i oznaczanie rozdziałów na przemiennie słowami : '' przedtem '' ; '' potem '' ; '' zanim '', wciąż utrzymuje poziom chaosu na paskudnie irytującym poziomie. Jak sobie jakoś z tym bałaganem poradzimy , wyłonią się z niego jakby dwie historie w jakiś sposób ze sobą połączone .

Wątek Artura Hnata , jego żony Zuzanny ich wspólnych i osobnych dzieci (o matkach i dzieciach jeszcze potem napiszę ) oraz ich rodzin . W tym wątku wszystko nawet się trzyma kupy i nawet miejscami jest ciekawe , dopóki nie pojawia się Jakub , który jak się okazuje zostaje seksualnym partnerem Krzysztofa (syna Zuzanny, lecz nie Artura) i tutaj cała akacja rozbija się na dwa wątki. Czyli Artur Zuzanna i ich życie , oraz Krzysztof i Jakub i ich życie, a właściwie można rzecz '' współżycie ''.

Ten drugi wątek z czasem niemal doszczętnie zdominuje wątek Hnata i jego żony. Przy czym Panowie Geje właściwie niczego więcej nie robią prócz '' kochania się '' (kochali się szybko ; kochali się namiętnie ; kochali się długo ; kochali się czule itd. itp.) albo kłócenia. Nic o nich więcej nie wiadomo. Krzysztof podobno chodzi do jakiejś pracy , o Jakubie nie wiadomo co robi w swoim życiu . Czy mają przyjaciół , znajomych , jaką mają pracę , a jeśli jej nie mają , to dlaczego . AAA, byłabym zapomniała , raz byli w kinie ! Poza tym albo kłótnie, albo '' kochanie '' (ach ta poprawność polityczna) . Przy czym Artur i Zuzanna kochali się raz, na całą książkę .

Przeczytałam wiele różnych opinii na temat tej książki , w większości z nich jako zaletę wymieniano jakoby złożoną psychologię postaci . Cóż, być może nieco tej psychologii jest, zwłaszcza w postaci Artura Hnata, ale na przykład postać Jakuba to psychologia baaaardzo złożona i pogłębiona, rzekłabym nawet raczej że to już '' psychiatria '' , a nie psychologia i to taka psychiatria do leczenia ściśle zamkniętego , ponieważ postać ta, gdyby była prawdziwym człowiekiem, a nie fikcją literacką byłaby niebezpieczna , głównie dla siebie , ale i dla innych, których by swoim postępowaniem niszczyła psychicznie. Uważam że szanowny Pan Autor mocno przesadził z tą '' psychologią ''.

A oto przykłady : '' psychologii ''

'' Błagam cię, Krzysztof, powiedz mi, że mnie kochasz, powiedz to, nie zostawiaj mnie tak ! ''

'' - I jak zwykle mi się nie udało...A to były nowe żyletki. Miałbyś święty spokój ''

Czy to psychologia czy szantaż emocjonalny ??, czy już psychiatria ? i jeszcze jedno zdanie, jak dla mnie dziwne. Facet ginie w wypadku samochodowym, brat bardzo zżyty z nieboszczykiem komentuje to w taki sposób :

'' Blacha go przygniotła. Miał takie piękne ciało !. Umierał tam sam '' . (str.324) hmmmm....wyobrażacie sobie taki komentarz ?? Bo ja jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, by w takiej sytuacji ktoś mówił o pięknym ciele zmarłego . A już brat ?

Dostaje się też od autora matkom . W jego powieści matka nie kocha swoich dzieci bo '' Krzysztof to wpadka, a dziewczynki urodziłam dla Artura ''. Zuzanna otwarcie mówi o tym że nie chciała dzieci i ich nie kocha, zresztą i traktuje je jak zło konieczne, ale prawdziwa wisienka na ciężko strawnym torcie tej historii niekochania pojawia się wtedy kiedy to Zuzanna która nigdy nie kochała swojego syna Krzysztofa, doznaje nagle jakichś wyrzutów sumienia ? i żarliwie prosi geja , partnera swego syna '' Ty go kochaj, bo ja go nie kocham ''.

Ta matka, ta Zuzanna która do gejów ma stosunek dość ambiwalentny , a Jakuba ledwo toleruje , właśnie do niego zwraca się z taką prośbą . Cóż sama jestem matką i nie znam ani jednej matki która by tak postąpiła . Być może autor zna, być może jego samego matka nie kochała, albo być może ma po prostu bujną wyobraźnię . Ja w każdym razie nie znam żadnej matki z której ust padła by taka prośba.

Zresztą, może wzorem '' oburzonych '', jako matka też powinnam się oburzyć za takie szarganie dobrego imienia Matki Polki tak hołubionej przecież w naszym kraju . Może powinnam zwołać jakiś wiec, albo marsz, trzeba byłoby się nad tym zastanowić .

Ale póki co Panie Urbaniak ja tej historii nie kupuję i piszę swoje dygresje tutaj, bo nie chcę psuć panu statystyk , a musiałabym dać tylko jedną gwiazdę (jak zawsze dla debiutanta) .

P.S Po głębokim namyśle postanowiłam dać trzy gwiazdki .


{}× 8
niedziela, 20 września 2020

Mikołajowy magazyn zabawek

W tym roku udało mi się ubiec wszystkie markety i jako pierwszej , wprowadzić mikołajowy czas i mikołajową atmosferę 😜. Śliczne , kolorowe puzzle od firmy King . Z tych chyba późniejszych '' Kingów '', bo elegancko przycięte bez farfocli i niedoróbek . Bardzo miło się układało 👌😃

{}× 6
czwartek, 10 września 2020

'' Bibliotama '' po chińsku

Przedstawiam wam '' Bibliotamę ''Jacka Yerki , jedną z moich ulubionych grafik, w wersji chińskiej. Dostałam te puzzle od córki (na osobiste życzenie) chyba ze dwa lata temu, córka była tak samo jak i ja zdziwiona że puzzle przyszły złożone i '' złamane '' na kilka większych obrazków mieszczących się do małego zgrabnego pudełeczka . Resztę trzeba było sobie samemu rozłączyć zgodnie z perforacjami, po to by sobie potem je samodzielnie złożyć z powrotem. Do puzzli dołączone były papierowe przegródki, do zrobienia z nich organizera, oraz fikuśny woreczek z organzy na rozłożone puzzle. Same puzzle bardzo ciężko się rozłączały, trzeba było je traktować stricte siłowo , inaczej się nie dało.Zresztą potem równie ciężko , wręcz na wcisk i klik trzeba je było składać . Przy czym '' wytwarzały '' całą masę nawet nie puzzlowego pyłu , co czegoś co wyglądało jak małe drzazgi i było tego mnóstwo. Klocki normalnej wielkości , za to grubsze niż te inne i twardsze , nie dające się wyginać , nawet trochę , od razu pękają na pół jakby były z plastiku . Oznaczone literami od A do F . Z plusów, to że po złożeniu obrazka można je w całości bez strachu podnieść i przenosić , nie bojąc się że się rozerwą po drodze i to że się nie błyszczą , jednocześnie oddając dość dobrze kolory . Reasumując, pierwszy raz układałam chińskie puzzle i raczej więcej się o takie nie pokuszę, tym bardziej że i sam obraz pozostawia wiele do życzenia jeśli chodzi o zgodność z oryginałem. Miałam sobie te puzzle powiesić na ścianę, ale chyba jednak zrezygnuję


{}× 7
czwartek, 3 września 2020

Góra Fudżi od Trefla

Bardzo miła dla oka , ale i dla rąk układanka od rodzimego Trefla . Malowniczo położona na wyspie Honsiu góra Fudżi , jak podaje ciocia Wiki , '' miejsce święte i źródło inspiracji artystycznej '' , wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Kwitnące drzewka wiśni trochę mi dały w kość , ale ogólny efekt wynagrodził trudności . Nie wiem tylko co to jest na dachu tej budowli , jakaś antena czy jak ? Układało się bardzo dobrze . Elementacja - 1500 szt.
 

{}× 5
piątek, 21 sierpnia 2020

Paryskie zakupy

Bardzo przyjemna wizualnie, kolorystycznie i spasowaniem, układanka od Castorlanda . Panie, mniemam że zżyte ze sobą psiapsiuły właśnie odpoczywają po udanych (sądząc po pakunkach) zakupach w pięknym Paryżu . Poprawiają urodę , rozprawiają zadowolone o swoich damskich sprawkach i podziwiają Wieżę Eiffla. Obrazek bardzo pozytywny 😁😃

{}× 8
poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Zabawa na lodowisku

Jako że praży ostatnimi dniami ciut zbyt mocno postanowiłam się nieco '' ochłodzić '' , wybierając sobie do układania puzzle tematycznie '' zimne '' Wybór padł na stare angielskie puzzle, choć wiekowe , co widać po klockach , jednak jeszcze całkiem przyzwoicie zachowane. Obrazek z Anglii wieku Dickensowskiego , sądząc po strojach pań i cylindrach panów ? przedstawiający tytułową zabawę na lodzie , układało się całkiem dobrze, chociaż nie powiem by mnie to jakoś specjalnie ochłodziło 😉 A oto i rzeczone dzieło 😃

{}× 9
środa, 5 sierpnia 2020

Aaaa kotki dwa 😃

Bardzo przyjemny cieplutki i słodziutki obrazek od Clementoni . Bardzo fajnie i szybko się układało , można rzec że klocki same wskakiwały na właściwe miejsce . Chyba coraz bardziej lubię tę włoską firmę . Obrazek przyjemny zwłaszcza dla wszelkiej maści kociarzy , do których ja również się zaliczam 😉

{}× 9
sobota, 25 lipca 2020

Smok i dziewczyna

Kolejne puzzle w końcu udało mi się skończyć układać . Nie żeby były jakoś bardzo trudne, ale ja jakoś ostatnio miałam mniej czasu na układanie . W końcu jednak się udało i oto efekt przed wami . Jest to grafika Anne Stokes . Nie przepadam za tematem fantasy w ogóle, ani w książkach, ani w innych dziedzinach sztuki , jednak ten obraz w jakiś dziwny sposób mnie urzekł . Jest śliczny 😃❤️

{}× 9
poniedziałek, 13 lipca 2020

Idiokracja jako choroba społeczna, grożąca zanikiem mózgu, przenoszona drogą (w tym wypadku) radiową

Ponieważ puzzle się jeszcze '' układają '', postanowiłam że tym razem podzielę się z wami pewną historią, która jest autentyczna i przydarzyła się mnie osobiście. Jakiś czas temu tutaj na tym portalu rozmawialiśmy o filmie '' Idiokracja '' i ogólnie o idioceniu naszego społeczeństwa, historia którą opowiem jest tego rzeczywistym i namacalnym dowodem . Oto i ona :

Któregoś dnia musiałam z mojego przedmieścia wyruszyć do miasta celem załatwienia pewnych niecierpiących zwłoki, spraw . Nie jestem zmotoryzowana, a co za tym idzie , zdana jestem na miejską komunikację. No więc pojechałam załatwiłam jedną sprawę , została mi jeszcze jedna , ale że zrobiła się pora obiadowa, a ja zrobiłam się głodna , w domu zaś miałam być dopiero za jakieś trzy godziny , stwierdziłam że dziś zjem coś '' na mieście '' . Wchodzę do '' restauracji '' , która serwuje pizzę, ale też i sporo innych '' normalnych '' dań obiadowych . Już od progu słyszę umc umc umc , głośniki wykręcone na pełen regulator , ile im fabryka dała mocy. Skrzywiłam się, ale wzięłam karę i usiadłam przy stoliku . Ludzi było niewielu , pomyślałam więc że długo czekać nie powinnam. Podeszła kelnerka . Dziewczę młode ,uchachane od ucha do ucha .

Ona - Czy już mogę przyjąć zamówienie ?

Ja - (Nie słyszę jej, domyślam się raczej o co mnie pyta)
Nadal Ja - Mam dwa pytania : po pierwsze czy u was można płacić kartą i pytanie drugie , czy może pani ściszyć ten hałas ??

Ona - (Nie słyszy mnie, ale chyba nie potrafi się też domyślić co do niej mówię)
Nachyla się bardziej nade mną i pyta
- Słucham ? Może pani powtórzyć ?

Ja - wedle jej życzenia powtarzam

Ona - Proszę głośniej, nie słyszę co pani mówi

Ja - Podnosząc głos o przynajmniej 3 tony - Jak ściszy pani ten hałas to z pewnością usłyszy pani co mówię .

Dziewczę na chwilę się zawiesza....w końcu mówi - znaczy, chodzi pani o muzykę z radia ?

Ja - Nie, proszę pani , nie o muzykę o HAŁAS !

Dziewczę znowu się zawiesza (niemal widać jak impulsy nerwowe przeskakują w jej mózgu)
w końcu , kiedy dociera do niej że mówimy o tym samym , tylko każda po swojemu , robi minę jakbym jej dała do ręki gumowy młotek i kazała zabić własną matkę. Potem mina zmienia się na z lekka nadąsaną i dziewczę stwierdza

- dobrze ściszę radio

ścisza, ale tak nie za bardzo, tak tyci tyci , bylebym się tylko za bardzo nie czepiała.

Dostaję moje zamówienie zaczynam jeść i...nie moi drodzy , to dopiero część tej historii, wisienka na torcie , jeszcze wciąż przed nami 😃

W pewnym momencie umc umc umc zostaje wyciszone to takiego poziomu by słuchać było prowadzącego i słyszę jego głos . Tokuje mniej więcej w ten deseń :

- Tak proszę państwa, tak moi drodzy słuchacze , w naszej wakacyjno - letniej audycji napięcie rośnie i rośnie coraz bardziej , zaraz za chwilę już za momencik dowiemy się jakie jest pytanie konkursowe . Jak tylko je usłyszycie dzwońcie na numer ..... i podawajcie prawidłowe odpowiedzi, a więc...wstrzymajcie oddech ! napięcie rośnie i rośnie , moi drodzy co to jest (chwila napiętej ciszy).........PARAWAN !!!

W tym momencie widelec wyleciał mi z rąk !

P A R A W A N !!!!

Nie wiedziałam czy powinnam się roześmiać , czy zapłakać nad stopniem zidiocenia społeczeństwa .

P A R A W A N !! -- No Heloł ! Ile masz wiader ??? :)




Od jakiegoś już czasu nie słucham radia , tak jak i nie oglądam telewizora . Nie miałam pojęcia że media aż tak już zidiociały 😐

Dziękuję za uwagę 👀🙋





{}× 11
środa, 17 czerwca 2020

Magiczna Parada Cyrkowa

Puzzle te otrzymałam w prezencie już jakiś czas temu , od kogoś kto jeszcze wtedy nie wiedział że ja i cyrk to bardzo bardzo wielkie dwie sprzeczności. Nie znoszę cyrku już od dzieciństwa , zwłaszcza tego w którym '' występują '' zwierzęta . Jednak puzzle kusiły i kusiły , swoją śliczną kolorystyką . Byłam też strasznie ciekawa jak się układa te maleństwa od firmy BlueBird , niektórzy straszą że koszmarnie . Ale jak się okazało nie taki diabeł straszny :) .Puzzelki fakt że maleńkie , chyba mniejsze nawet od naszego '' małego '' castorka , ale za to mają piękne kolory , doskonałe spasowanie i są ślicznie matowe , co powoduje że łatwiej niż inne układa się je nawet wieczorem przy lampie . Kształty raczej bez udziwnień . Poza tym jeszcze do plusów muszę zaliczyć to że w pudełku została mi dosłownie znikoma ilość puzzlowego pyłu , no i to że obrazek jest ładnie '' ostry '' .Więc ,reasumując , nie ma co się bać BlueBird :)

czwartek, 4 czerwca 2020

Wycieczkowy rejs statkiem

Puzzle zakupione jakieś 3 lata temu w nowo otwartym wtedy, ciuchlandzie . Właściwie chyba powinnam napisać , w sklepie z rzeczami używanymi , bo ciuchlandy dzisiaj już nie są stricte tylko ciuchlandami, ale ja nie o tym chciałam przecież. Prócz mnóstwa innych dziwnych rzeczy jakie się tam znalazły, wypatrzyłam jedyne jakie były, puzzle. Pani sprzedawczyni , kiedy ją zapytałam o kompletność , wzruszyła ramionami i powiedziała '' kto by tam to liczył '' . Jest to dwupak, '' stary Falcon '' . Jednak zupełnie nie mogę się doszukać żadnych innych informacji . W każdym razie są dwa obrazki (2x1000) .Jeden to widoczek górski, w sumie tyleż ładny co chyba i dość pospolity, oraz jakaś wycieczka statkiem , co ciekawe, statek obwieszony jest różnymi flagami . Na puzzelkach znać już ślady użytkowania (trudno wyczuć przez ile rąk już przeszły) , ale o dziwo są (przynajmniej ten obrazek ) kompletne i jako całość bez zbliżeń , prezentują się jeszcze całkiem całkiem. Stare ale jare .:) Oto ten obrazek, wczoraj skończyłam układać : 

{}× 9
poniedziałek, 1 czerwca 2020

Pocałunek - Gustaw Klimt

Jest to dość chodliwy puzzlowo obraz . Chyba już wszyscy producenci puzzli go eksploatowali , a na pewno prawie wszyscy . Ja swój '' egzemplarz '' (że użyję terminologii książkowej) zakupiłam od firmy Clementoni . Fajne kolory , dobrze przylegające do siebie klocki i zaokrąglone rogi obrazka , to ich znak rozpoznawczy :) Przy czym ich puzzle nie są tak drogie jak inne zagraniczne układanki .

niedziela, 17 maja 2020

Niedzielny obiadek :)

Tak przy niedzieli , skończyłam bardzo pozytywny w swej wymowie , obrazek od Falcona pt. '' Sunday Lunch '' . Trzypokoleniowa już, jak widać na obrazku, rodzinka zasiadła do niedzielnego obiadku. Fajnie i szybko się układało , Falcon to całkiem niezła firma jakościowo, chociaż jak na mój gust, klocki są nieco za bardzo '' czepliwe '' . Ale to tylko taki mały niuansik .


{}× 2

Archiwum

{}

2019

grudzień

(1)
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe