Avatar @beniaczek1

@beniaczek1

1 obserwowanych.
Kanapowicz od 7 miesięcy. Ostatnio tutaj około 2 miesiące temu.
{} Napisz wiadomość
1 obserwowanych.
Kanapowicz od 7 miesięcy. Ostatnio tutaj około 2 miesiące temu.

Ulubione cytaty

Mijam rzeki brzeg, gdzie się spotkali w dotyku dłoni
I martwym pozostaję, nim swe usta ku mnie skłoni.
Pijany byłem winem namiętności dzikich,
Oczy we łzach pląsały w takt jednej muzyki.
Dążę, by spotkać szczęście, które mnie zachwyca
I wiem, że ono w pełnym jest blasku księżyca.
Nie wiem, co z trojga rzeczy bardziej mnie oniemia.
Więc wyliczę - słuchajcie mego wyliczenia:
Czy spojrzenie jej ostre jak miecz, gdy uderza,
Postać jak kopia, czy splotów pancerze?
Rzekła mi, żem już ziścił swe pragnienie całe,
Żem pozyskał to od niej, co pozyskać chciałem.
"Jam w twym sercu została, porzuć niepokoje,
Wejrzyj w serce". Spytałem: "A gdzie serce moje?'.
A cóż ja? Drży we mnie serce, gdy cię ujrzą moje oczy.
Aby godność swą ocalić, odejść trzeba by mi było,
Ale miłość mnie popycha do cię cała swoją siła,
Wabią mnie twe włosy i bijące żarem skronie,
I twa postać najsmuklejsza, i spojrzenie, które płonie.
I cóż mógłbym uczynić temu, kto cię zganił ninie?
Jakże mi zapomnieć ciebie, podobną smukłej trzcinie?
Czarujące oko masz, a w nim jest blask urody twej najsłodszej.
Przed nią każdy ulec musi, żaden z nas się jej nie oprze.
Twe spojrzenie jak sztylet razi ciało me chłopięce
Tak, że nawet klinga miecza zdziałać by nie mogła więcej.
Nałożyłaś na mnie brzemię tej miłości, którą tulę,
A ja przecież sił mam mało, ledwie dźwigam swą koszulę
Dziś przygniata mnie cierpienie, teśknię, że nie można bardziej,
Zasię miłość, którą inne chcą mnie darzyć, mam w pogardzie.
Trzy są rzeczy, co sprawiają, że mnie tak unikasz;
Że drżysz przed podpatrującym okiem zazdrośnika:
Skroń twa nazbyt jasno błyska, bransoleta brzęka,
I woń ambry wokół bije, ukryta w twych wdziękach.
Dozwoól, aby rąbkiem szaty skroń swą osłaniała,
Odrzuć bransolety - starczy woń twego ciała.
Niżej pasa ma pośladki wielce miłowane.
One dla mnie, jak i dla niej srogim są tyranem.
Zrywam się, gdy tylko wspomnę o pośladków parze,
Gdy zaś ona wstać by chciala, to jej siedzieć każę.
Gdym witał dni pośród pysznego bogactwa,
I gdyby moje były cesarskie władztwa,
Mniej niż skrzydło komara ceniłbym swe włości,
Jeśli nie mógłbym ciebie widzieć, o miłości!
Przypatruję się zazdrośnie fałdom szat upiętych,
Bo pod nimi ciało kryje wszelkie swe ponęty.
I zazdroszczę pucharowi, w którym pełno trunku,
Gdy jej ustom go podaję zamiast pocałunku.
Strzeż się jej spojrzenia, by cię nie zaczarowało.
Nie napotkasz takich, co by uszli przed nią cało.
Słowom jej nie dawaj wiary, choć słodkie, bo snadnie
Zawładnęłaby zmysłami, jako wino władnie.
Delikatna tak, że gdyby ją różyczka mała
Lekko płatkiem swym musnęła, ona by płakała.
Gdyby we śnie wietrzyk powiał w jej rodzinnej stronie,
To by wokół ziemi rozniósł jej przepiękne wonie.
Patrzeć, myśleć nie zabroni żaden los surowy...
Kocham, pragnę do cna swej istoty osnowy.
Na wskroś mnie przenika obraz twój widziany we śnie,
Ale w dal odpływa rychło i ginie niewcześnie.
To tęsknota sercu memu przybliża cię właśnie.
Ale czemuż blask spojrzenia twojego mi gaśnie?
O, nie odchodź - tyś jest przecież światłem mego oka -
Gdyś daleko ode mnie, wszystko tonie w mrokach.
Jeśli przyjść obiecałaś, mamiąc mnie niewcześnie,
To nawiedź stęsknionego choćby tylko we śnie.
Ktoś spyta: "Jakże ona w jego śnie zagości,
Skoro on nocą każdą tonie w bezsenności?"
Jeśli przeciw mej miłości popełniłem jakąś zbrodnię,
Jeśli sądzisz, żem ją skalał, żem zachował się niegodnie,
Przeto błagam wybaczenia. Winowajcy daruj grzechy,
Jeśli prosi zmiłowania i tej jednej chce pociechy.
Daj usłyszeć serce twego skłonny głos niewieści,
Bym mógł usta twe całować i twe lica pieścić.
Przebóg, nigdy się nie sprzykrzysz mi, o moja miła,
Nawet gdybyś namiętności granice zgubiła.
Księżycowi żeś podobna, jak wierzbowa gałąź wiotka,
Ambry woń rozsiewasz wokół, a wejrzenie masz gazeli.
Smutek w moim sercu gościł, pókim oto cię nie spotkał.
Gdy odchodzisz - smutek wróci, bym się bez ciebie nie weselił.
Jeśli powie ktoś, że miłość na swobodę nam pozwoli,
Ty odpowiedz: "Kłamiesz, bowiem miłość cała jest z niewoli".
Nie jest wolny ten, co musi kroczyć konieczności drogą.
O tym, że tak jest, podania liczne nam zaświadczyć mogą.
Gdy dokładnie zbadasz sprawę, wnet się sama przekonasz o tym.
Jeśli zechcesz, mów: "To męka, słodka, piękne to zgryzoty".
To ze smutkiem, to z radością serce się spotyka częściej,
To los szczęściem uraduje, to znów zgnębi cię nieszczęściem,
Albo duszę uszczęśliwi, albo ją porazi zgubą.
Więc się miotam wśród przeciwieństw i nadzieję ścigam lubą.
Choć tak zmienne, dni miłości są mi najwspanialszym świętem,
Kiedy widzę usta słodkie, usta do mnie uśmiechnięte...
Kiedy serce czas ukoic? Jam przez ciebie chory.
Ttrudniej mi osiągnąć ciebie niźli gwiazdozbiory!
Opuszczenie i rozłąka, serca niepokoje,
Odwlekanie i czekanie - oto życie moje.
Połączenie mnie nie wskrzesi, nie zgubi rozstanie
Ani przestrzeń mnie oddalić nie byłoby w stanie.
Każda z dróg do ciebie - ciężka, każy próg - wysoki.
Nie wiem, dokąd mam się udać, gdzie skierować kroki.
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe