Wątek: Elisabeth Duda - polscy autorzy nakanapie.pl

przemekk
5742 wypowiedzi

Witajcie. Dzisiaj zapraszamy Was na wirtualne spotkanie z Panią Elisabeth Dudą, którą z pewnością znacie z programu „Europa da się lubić”. Prawdopodobnie mogliście zobaczyć również jak tańczy w programie „Taniec z gwiazdami”.

Elisabeth Duda - aktorka, konferansjerka. Urodzona we Francji, pochodzi z mieszanej rodziny: jej matka jest Polką, ojciec – Francuzem. Jest absolwentką wydziału aktorskiego PWSFTviT w Łodzi.

Autorka książek: "Mój Paryż", "Żożo i Lulu", współautorka "Europa w kuchni".

Oto kilka wypowiedzi o Elisabeth Dudzie, zaczerpniętych z :

Stara się być perfekcjonistką, przy czym nic a nic nie przeszkadza jej to w byciu niepoprawną altruistką.

W miarę swoich możliwości pragnie kierować się w życiu zawodowym i osobistym dewizą jej ulubionej aktorki:
“Nie jestem tutaj, żeby chodzić po średnich śladach średniej wrażliwości. Jestem tu, aby wzruszać , destabilizować, rozbrajać najsilniejszych, żeby się dali unieść przez to, co mają w sobie najbardziej lirycznego.” “Pewni ludzie mówili mi: 'Jeśli będzie Pani dalej grała tak emocjonalnie, umrze Pani wypruwając flaki.' Ja myślę zupełnie inaczej.” (Isabelle Adjani)

Zapraszamy Was na stronę internetową: oraz do .

A jeżeli będziecie w Paryżu, to książki Pani Dudy możecie nabyć w Ksiegarni Polskiej na boulevard Saint-Germain-des-près w Paryżu.

Elisabeth Duda wybierze najlepsze wypowiedzi w konkursie z czwartej odsłony Shitownika paryskiego.

Zapraszam Was do zadawania pytań!

Edytowany przez użytkownika przemekk 10/03/2011 19:17.
rzeszotka
1 wypowiedź

Co zainspirowało Panią do napisania pierwszej książki?

Uleczka448
224 wypowiedzi

Witamy ciepło na kanapie:). Na wstępie chciałabym pogratulować Pani książki "Mój Paryż", przede wszystkim za niesamowity klimat tejże pozycji, oraz zapytać czy chodzi Pani po głowie jakiś pomysł na kolejną książkę?

Były kanapowicz
zapendo
132 wypowiedzi

a ja zadam pytanie z kręgu konkursu Mój Paryż - widziałem paręnaście jak nie dziesiątki filmów toczących się w Paryżu: Do utraty tchu, Cleo od 5 do 7, Skradzione pocałunki i inne filmy Truffauta, np Ostatnie metro, filmy Polańskiego, La Grande Vadrouille z Louis de Funes (to z dzieciństwa, przezabawne i wielkie), Winda na szafot, i filmy z drobnymi kawałkami Paryża, jak Topaz Hitchcocka czy polski V.I.P. Machulskiego z pocz. lat 90.... i tak wiele innych, (nie widziałem Amelii !) - proszę powiedziec jakie sa Pani ulubione paryskie filmy i o co chodzi w ich specyfice, że otacza je tak niezwykły nastrój ?

elisabethduda
28 wypowiedzi

Zanim odpowiem na pierwsze pyanie, chcialabym serdecznie podziekowac za zaproszenie na portalu "Na kanapie". Ten tytul brzmi bardzo przyjemnie, zatem prosze wygodnie "usiasc", mozemy zaczynac. Niesety nie mam polskich znakow, ale to raczej nie bedzie duza przeszkoda.

elisabethduda
28 wypowiedzi

W odpowiedzi dla "rzeszotki", pozwole sobie zacytowac François Truffaut, ktory powiedział: „Il n’y a pas d’amour, il n’y a que des preuves”, czyli „Nie ma miłości, istnieja tylko dowody (na nią)”. "Mój Paryż" jest moim dowodem dla rodzinnego miasta. Dlatego mysle, ze nieswiadomie zawsze pragnelam powstanie takiej ksiazki. ale w rzeczywistosci bylo tak, ze propozycja wyszla od samego wydawcy, czyli Pascal; nie musialam sie wiec dlugo zastanawiac nad pokusa popelniania takiej ksiazki. Najtrudniej bylo, aby znalezc sposob. Tak jak w teatrze: nie chodzi CO, tylko JAK. Stad obecnosc kultowych francuskich filmow, takich jak Do utraty tchu, czy Zazie w metrze, albo jeszcze Amelia i Hôtel du Nord. Pieknie oddaja duch legendarnego miasta swiatel, nieprawdaz?

elisabethduda
28 wypowiedzi

Droga Uleczka448, zapraszam do odkrycia "Zozo i Lulu", wydawnictwo Dookola Swiata, czyli juz druga popelniona przeze mnie ksiazka. Tak, przyznaje bez bicia, ze 2010 rok byl zdecydowanie szalenie tworczy. Dlatego nie moge sie doczekac "rozbiegu" 2011 roku: moze kolejna ksiazka, kto wie... ?

Uleczka448
224 wypowiedzi

A jakie są Pani ukochane książki, które wywarły na Pani największe wrażenie? I czy bardziej jest Pani zauroczona literaturą francuską czy też polską:)?

elisabethduda
28 wypowiedzi

Przyznam, ze najczesciej siegalam do francuskiej literatury. Dzieki lektur takich dziel, jak "Le Rouge et le Noir", Stendhala polubilam okres tzw. Romantyzmu. Ale kiedy odkrylam Sartre'a "L'Etre et le Néant", zakochalam sie w pisarzu i w filozofie... Chodz musze sie przyznac, ze bylam niezmiernie zafascynowana okrucienstwem calej rodziny Les Rougon-Macquart, Zoli. Te serie 20 ksiazek napisal w ciagu 22 lata, a ja "palknelam" je w 1.5 roku... Lista jest oczywiscie dluga, i staje sie coraz dluzsza. W zeszlym tygodniu skonczylam "Zajaca Patogonii", Claude'a Lanzmann'a i jest to prawdopodobnie jedna z najlepszych ksiazek naszych francuskich wspolczesnych.
Nie mniej jednak, jak przyjechalam do Polski 10 lat temu blyskawicznie pokochowalam polskie pioro. Jakby tu nie zacytowac Lalke, Prusa. Victor Hugo nie moglby tego napisac! Piekne! Jako aktorka jednak, szybko zaczelam interesowac sie polska poezja i dramatami. Z glebi serca pokochalam Herberta, Kochanowskiego, Norwida, Tuwima, i odkrycie Mrozka bylo zdecydowanie mocne, a zwlaszcza jego "Tango". Troche mi to przypomnialo "Przy drzwiach zamknietych" Sartre'a... Wspolczesna literatura jest tez wartra okrycia. Mam na mysli na przyklad Andrzeja Barta.

Geronimo27
129 wypowiedzi

Witam! Ja może mam pytanie nieco mniej związane z literaturą, gdyż chciałbym zapytać gdzie można podziwiać Pani grę aktorską, tzn. mam na myśli zarówno telewizję jak i teatr? Pozdrawiam:).

Były kanapowicz
zapendo
132 wypowiedzi

Chcę zapytać jeszcze o coś innego, sprawę dotyczącą życia i zawodu, psychologii. Zdarza się nam mieć taki problem, że chęć bycia perfekcyjnym, oczekiwanie doskonałości w tym co robimy, uniemożliwia rozwój, zdrowe podejście do pracy, odbiera radość działania, tworzenia, a w efekcie dokonania. Zajmuje się Pani zawodem wymagającym precyzji, aktorstwo, taniec przed widownią, ma Pani jakąś radę na tego rodzaju "niedomogę"?

elisabethduda
28 wypowiedzi

Dziekuje za pytanie! Wlasnie wrocilam z planu filmowego w zeszly piatek. Byly to zdjecia do francusko-niemieckiej produkcji o zyciu Ryszarda Wagnera. Gralam nielatwa role Cosimy Wagner, czyli zone kompozytora, u boku Jean-François Balmer jako Ryszard Wagner, Christian Vadim, ktory interpretowal mojego pierwszego meza mianowicie Hans von Büllow, Roberto Alagna, znany francuski tenor w roli Jozefa Tichatscheka i slynny francuski prezenter Stéphane Bern, w roli szytej na miarze dla niego: Krola Ludwiga II z Bawrii. Swietne doswiadczenie, ale nie wiem jak wyszly zdjecia; to bedzie pewnie zalezalo od montazu. Pierwsza projekcja odbedzie sie poza konkurszem w tegorocznym Cannes. A film wyjdzie dopiero w pazdzierniku. Nie wiem, czy bedzie mozna go zobaczyc w Polsce...
W tej chwili przygotowuje sie do roli Marie Sklodowskiej-Curie, w fabularyzowanym dokumencie Krzysztofa Rogulskiego, rezyser slynnej Wielkiej Majowki. Ale marze o Teatrze. Co do Telewizji, dostaje miesiecznie 5 propozycji serialowych, ale kazda do odrzucenia. Nie chce grac slabych rol bez charyzmu, nie mam na to ani chec, ani czasu. Z reszta, mowiac metaforycznie, Panie Geronimie27, czy lubi Pan jesc bez smaku, ani apetytu, zalujac to, co wlasnie Pan zamowil na obiad?
Rowniez pozdrawiam :)

elisabethduda
28 wypowiedzi

Panie Zapendo, podkresla Pan fascynujaca odslone zawodu aktorskiego, zarowno jak i tragiczny, newralgiczny, po prostu slaby punkt kazdego artysty! Trauma i stress powoduja czasem i niestety zbyt czesto, ze ten obowiazkowy perfekcjonizm, ktory musi posiadac kazda aktorka moze stac sie przyczyna strachu, braku inspiracji czy niepewnosci w rozncyh podejmowanych decyzjach. W tych sytuacja jedyny antydotum, to moze byc wiara w siebie, ale wedlug mnie trzeba miec szczescie i duza dawke poczucia humoru. Moze dlatego kolekcjonuje dowcipy ;-) Licza sie tez prawdziwi przyjaciele, ktorych chce tutaj goraco pozdrowic.

Jak dolacze. Jest swietna komedia Tootsi z Dustinem Hoffmanem o operze mydlanej, Jessica Lange gra siostre oddzialowa ktora jest nezdobytym kaskiem dla podeszlego wiekiem ordynatora, takiego doktora psikajacego do ust plyn zapachowy. Dustin Hoffman gra role skromnej myszki z administracji ktora przeistacza sie w prawdziwego tyrana, zaprowadza nowe zasady, walczy o prawa kobiet i nie schodzi z ust amerykanskich gospodyn, a Dustin robi to w kobiecym stroju i ta rola wymaga od niego niesamowitego poswiecenia. Po to aby przetrwac i zarobic na produkcje offowego spektaklu za miastem. Jest to komedia, nie wszystko jak w zyciu. A pytanie brzmi - czy zna pani osobiscie takich rezyserow zagranica z polskim rodowodem, Skolimowskiego, Polanskiego, Zulawskiego, czy aktorka szuka kontaktow na wlasna reke, czy jej agencja, jak to wyglada w rzeczywistosci?

elisabethduda
28 wypowiedzi

Witaj "Wszystkie poranki swiata". To tytul kilku razy wynagrodzonego filmu, ale ksiazka Pascala Quignard'a byla lepsza, nie sadzisz? A film, o ktorym mowisz musze koniecznie zobaczyc!
Odpowiadajac na pytanie, powiem krotko: i tak i tak. Ale raczej powinna sie tym zajac agentka. Poznalam dopiero dwa miesiace temu bardzo profesjonalna i ambitna kobiete, ktora sie mna opiekuje na terenie kraju Napoleona. Jest dosc znana, nazywa sie Djouhra i juz dzieki niej poznalam licznych producentow i rezyserow Francuskich. Co do kraju Marii Walewskiej, propocyjami aktorskimi zajmuje sie agencja Gudejko. Ale rezyserzy swiatowej skali raczej sami wybieraja aktorow.
Chociaz mialam juz okazje poznac Polanskiego, ale nie zawodowo, tylko, nazwijmy to, prywatnie. W pazdzierniku 2000 roku otrzymal rownoczesnie z Wajda tytul "Doktor Honoris Causa". To bylo w teatrze Wielkim w Lodzi, ja bylam na pierwszym roku studiow w PWSFTviT. Czlowiek o niesamowitej charyzmie i wspanialym poczuciu humoru. Takie sytuacje sa zawsze mile do przezycia! Ostatnio na przyklad zupelnym przypadkiem poznalam Kowickiego! Cudowna chwila. Paradoks takich chwil polega na tym, ze nie mysli sie o zawodzie, ani o zadawania konkretnych pytan, tylko zagaja sie po prostu sympatyczna ludzka rozmowe. Pamietam tez moja dluga rozmowe o Francji i Paryzu z Krzysztofem Zanussim, z ktorym marze wspolpracowac. Moze dlatego, ze uwazam za zdumiewajaca Maje Komorowska w "Zyciu rodzinnym". To jedna z moich ulubionych rol tej polskiej i juz legendarnej aktorki. Zostala ostatnio zreszta oznaczona francuskim orderem "Les Arts et les Lettres", prestizowa nagroda!

nakanapowiec
2 wypowiedzi

Czy zamierza pani pisać również w języku francuskim? O czym piszą współczesne autorki we Francji?

Maynard
843 wypowiedzi

A ja mam pytanie topograficzne. Niestety nie odwiedziłem (jeszcze) Paryża, więc pytanie związane będzie, oczywiście, z tym pięknym miastem. Czy mogła by Pani opisać swoje trzy ulubione zakątki Paryża?

elisabethduda
28 wypowiedzi

Zaczelam rzeczywiscie pisac w jezyku Molier'a, ale na razie sa to tylko artykuly, pamflety lub felietony. "nakanapowiec" je znajdzie na mojej stronie pod adresem
na moim facebooku oraz na stronie instytutu francuskiego

Natomiast wymagam od siebie wiecej dojrzalosci, zeby popelnic ksiazke po francusku oraz DOBRA TEMATYKE. Ten ostatni punkt jest szalenie wazny, bo nawet w przypadku gdy pioro jest lekkie, przyjemne lub stanowi niebezpieczna bron, jezeli temat ksiazki jest powierzchowny, to troche szkoda czasu i atramentu... A dzis we francuskiej literaturze pojawiaja sie liczne "nieprawdobodobnie nudne" tematy, takich jak szczescie (recepta na depresje, podobno...) czy malzenstwo (recepta na milosc, podobno...). To teraz bardzo popularne wsrod "masowych i pospolitych" pisarzy, na ktorych naiwni czytelnicy chetnie wydaja fundusze...
Osobiscie uwielbiam pomysly Amélie Nothomb, ktora podobno pije pol litra herbaty, po czym siada do biurka i pisze pomiedzy 4.00 a 8.00 nad ranem, wymyslajac za kazdym razem inny temat do ksiazki; mam duzy szacunek do Christine Angot, dla ktorej nie bylo latwo wydawac ksiazki, tak czesto byla censurowana, ale ktora mnie przerazliwie zaszokowala z jej "Inceste"; lubie mocne historie, bo samo zycie potrafi byc ostre. Poza tymi przykladami, niestety zdecydowanie wiecej znajda sie dobre tematy w meskiej literaturze niz w kobiecej...

elisabethduda
28 wypowiedzi

witaj, Maynard! Opisac tylko trzy ulubione zakatki Paryza jest niemalze niemozliwe... To tak, jakby wybrac pomiedzy mama, a tata... Ostatnio czytalam, ze jest okolo 800 charakterystycznych i ulubionych paryskich miejsc! Taki wybor zalezy przede wszystkim od tego, w jakim celu wybiera sie Pan do stolicy Francji: miasto zakochanych we dwoje, odkrycie historii 2000-letniego miasta, zwiedzanie najskrytszych tajemnic paryskiego bruku, czy delektowanie sie przy francuskim stole przez 10 dni? Wybor jest nielatwy, ale postaram sie cos dla Pana znalesc.
Osobiscie czesto polecam widok z mostu Pont des Arts, ktory zawiera wdech w piersiach: przed oczami La Cité, po lewej Musée du Louvre, po prawej Institut de France a na moscie milion klodek, oznaka "wiecznej milosci" przechodzacych tedy par zakochanych...
Teraz troche historii miasta i ludzi: Katakumby (W mojej drugiej ksiazce bohaterowie Zozo i Lulu tam trafiaja), czyli 2 km "inscenizacji i teatralizacji smierci", bo to prawdziwa sztuka estetyczna... oczywiscie w pewnym sensie....
Na koniec przyda sie troche rozrywki i zwiedzanie miasta, improwizujac po dzielnicy lacinskiej: bary, knajpy, teatry, café-concerts, jazz bistrots i restauracje, przy pieknej historycznej architekturze.
Reszta jest w przewodniku "Moj Paryz" :)))

Tanashi
561 wypowiedzi

A mnie ciekawi to, jakie miejsca w Polsce wywarły na Pani największe wrażenie?

elisabethduda
28 wypowiedzi

Wiele miast przychodzi mi do glowy, poniewaz mialam szczeszcie brac udzial w nagrodzonym przez Ministra Kultury dokumencie pod tytulem "60 minut dookola Polski". Krecilismy w niesamiwitych miejscach, ktore wtedy widzialam po raz pierwszy i pamietam, ze wywarly na mnie wyjatkowo powzytywne wrazenia. Bo wbrew pozorom Polska i Francja sa bardzo do siebie podobne! Ale sa miejsca, ktore nie widzialam nigdzie indziej, niz w Polsce: mam na mysli na przyklad fantstyczna ulica Mariacka w Gdansku, ktora jest dla mnie prawdziwa i naturalna scenografia filmowa! potem, Wieliczka (choc slono tam zaplacilam za kawe :-) ), Krakow (piekny, bo nie zniszczony, jak Warszawa...), Jura krakowsko-czestochowska (jaka przestrzen!), Torun, Karzimerz (cudny festiwal, bylam w zeszlym roku, moze znowu sie tam pojawie), Lublin (mam tam przyjaciolke), Zakopane (wyjatkowa atmosfera! Jak spotkasz gorala w srodku zagubionych gor, to sie przywita! ta niepowtarzalna goscinnosc...) i moja kochana Lodz, ale to pod wzgledem moich studiow. Lista jest zbyt dluga, zeby sie zaglebic w temacie. Natomiast nie rozumiem fenomenu Molo w Sopocie, ani dlaczego Warszawiacy sie spotykaja pod Rotunda...

Były kanapowicz
zapendo
132 wypowiedzi

Pani Elisabeth. dziekuje za odpowiedź, szczęście i poczucie humoru, i dowcipy w zanadrzu, to jest to...

Edytowany przez użytkownika zapendo 12/03/2011 15:59.

A skad przyszedl pomysl napisania bajki dla dzieci --- Zozo i Lulu

monia1990
19 wypowiedzi

A ja mam takie zapytanie. Pani ojczyzną jest Francja i francuski. Nauczyła się Pani naszego języka. Ja jestem Polką, więc nie mam trudności z nauką polskiego, ale ciekawi mnie jakie wrażenie jest dla obcokrajowca. Czy nas język jest trudny do nauki?
I drugie pytanie: czy ciężko jest pisać obcokrajowcowi książki po polsku?

elisabethduda
28 wypowiedzi

To ja dziekuje za ciekawe pytania, "zapendo"!

Witaj ponownie "wszystkieporankiswiata".
W brew pozorom moja ostatnia ksiazka "Zozo i Lulu" nie jest wedlug mnie tylko i wylacznie dla dzieci. Nie mam potomstwa, ale na pewno posiadam naturalnie wyczucie "dzieciecych" lubien. Moze dlatego, ze lubie w sobie pielegnowac takie cechy dziecience jak spontaniocznosc, improwizacja i szalone pomysly :-). Wydaje mi sie, ze kazdy ma w sobie duza dawke swiata dzieciecego: wyobraznia, kaprysy, zmiana nastroju, to malo odpowiedzialne. Dlatego, nieswiadomie od zawsze, pragnelam napisac taka ksiazke, ktora bylaby dla wszystkich czytelnikow. Sama chcialabym taka ksiazke przeczytac!
Owszem mozna okryc przerozne anegdotyczne informacje w formie "opowiesci niesamowite", co cieszy sie duzym powodzeniem wszrod dzieci, ale bardzo mi rowniez zalezalo na tym, aby pojawily nietuzinkowe dla jezyka polskiego slowa jak ekstrawagancja, bukinista, ekspozycja, albo skojarzenia, ktore daja wiecej do myslenia, jak na przyklad "Rewolucja pożera własne dzieci", "żelazna kurtyna" czy "zimna wojna".
Wydaje mi sie, ze ton jest lekki, humorystyczny, łatwy do czytania.
Jak Pani ja przeczyta, to chetnie przeczytam krytyke.
A odpowiadajac na pytanie, propozycja wyszla od wydawnictwa Dookola Swiata, ktore jest pierwszym wydawnictwem dla dzieci w Polsce! Mam nadzieje, ze bedzie druga czesc przygod Zozefa i Lucile... zobaczymy.

Rejestracja jest darmowa i szybka.
Zajestruj się teraz!