Wątek: ekranizacje?

glan
106 wypowiedzi

ok, nawet nie bede poruszal tematu 'wladcy pierscieni' (chociaz napewno sie pojawi w ciagu tego tematu...). no ale o czym to ja...

otoz ostatnio wybralem sie do kina na 'gwiezdny pyl' (oczywiscie pamietalem ze opowiadanie n.gainmana mam przeczytane kilka lat temu to zobacze co sie dzialo :)), no i nie wyszedlem zawiedziony. ale zachwycony tez nie. zostalo to troszke splaszczone, ale nie zostalo potraktowane po macoszemu i olane. w dobie efektow i pakowania masy ich do filmu ten obszedl sie bardzo dobrze, umiarkowanie stonowanie. ogolnie zaliczylem film na plus, ot, relaksujacy wieczorek mozna bylo spedzic w kinie. czekam na ekranizacje cyklu pullmana, ksiazka troche czasami przynudzala ale moze film obejdzie sie bez tego? :) zobaczymy :)

a wasze jakie odczucia sa po obejrzeniu ekranizacji ksiazki? :)

romeo
17 wypowiedzi

Jeżeli chodzi o ekranizację książek to zawsze film będzie gorszy od książki.

Z tych co czytałem i oglądałem to:
Wiedźmin - porażka
Czekolada - fajny
Władca pierścieni - dobry
Trylogia o Hannibalu Lecterze - bardzo bobra
Nigdy w życiu - przyjemy :)
Kod Leonarda da Vinci - średni
Pan Samochodzik (wszystkie ekranizacje) - fajny
Baśnie z tysiąca i jednej nocy (nie wszystkie przeczytałem :( ) - fajne bo takie... inne

Jeżeli chodzi o komiksy (tu oceniam tylko film bo komiksów nie czytam)
Daredevil - dobry
Hulk - porażka
Punisher - średni
Liga niezwykłych dżentelmenów - średni
Superman - - średni
Spiderman - słaby

W spisie celowo pominąłem lektury. Na pewno "obejrzałem" więcej książek. ale na razie nie przychodzą mi do głowy. W miarę przypominani sobie następnych - będe edytował tego posta :D

mysior
259 wypowiedzi

Właściwie to widziałam tylko jedną ekranizacje lepszą od książki: "Łowca androidów", ale wersja reżyserska.
A i "Forest Gump" też był nieźle nakręcony.

BArtus
29 wypowiedzi

Widać, że romeo lubi komedie romantyczne 8')
Ja w większości się nie zgodzę:
Wiedźmin - dobre (serial)
Władca - porażka
Hannibal - bardzo dobre.
Nigdy w życiu - dno dnów
Kod Leonarda da Vinci - porażka
Pan Samochodzik (wszystkie ekranizacje) - boskie :')

Daredevil - kicha
Hulk - dobry+
Punisher - nigdy nie lubiłem

Superman - sztuka :')
Spiderman - wybitny

Elisabeta
10 wypowiedzi

No a "Imię róży"? Też przecież rewelacja. Film ma inne prawa, literatura inne. Nie czytałam Neila Gaimana, ale "Gwiezdny pył" bardzo mi się podobał. Rewelacyjny jest "Tajemnica Brokeback Mountain", a opowiadanie takie sobie (chociaż to pewnie kwestia tłumaczenia). Zapomniałam go dodać w moich ulubionych filmach ;-)

BArtus
29 wypowiedzi

Brokeback Mountain nie czytałem ale film wybitny ;)
Co do ekranizacji lepszych od książki to na pierwszym miejscu jest "Fight Club" gdzie zakończenie filmu jest "lepsze" niż książki...

Były kanapowicz
Kanapowicz

Widać, że są gusta i guściki:D Tak wygląda moje zestawienie
Z tych co czytałem i oglądałem to:
Wiedźmin - nie ma szans z książką, ale da się obejrzeć
Władca pierścieni - genialne (poza śpiewem Aragorna na końcu 3 części)
Trylogia o Hannibalu Lecterze - bardzo bobra (pierwsza część), reszta dno
Nigdy w życiu - tylko z płcią piękną

Jeżeli chodzi o komiksy (tu oceniam tylko film bo komiksów nie czytam)
Daredevil - przyjemny
Hulk - przyjemny
Liga niezwykłych dżentelmenów - ciekawy, inny
Superman - - średni
Spiderman - dobry

boopoland
146 wypowiedzi

lubie ogladac ekranizacje, zawsze lub prawie zawsze po przeczytaniu ksiazki. obejrzalam kilka filmow nie wiedzac, ze na podstawie ksiazek powstaly i roznie to bylo. na przyklad "duża ryba" to jeden z moich ulubionych filmow (widzialam film przed ksiazka), a ksiazka pozostawila pewien niedosyt. "prestiz", tez najpierw film, zarowno ksiazka jak i film bardzo mi sie podobal.
nie znosze ekranizacji H. Potter'a. ksiazki kocham, serio, ale filmy mimo rewelacyjnej obsady (tej starszej oczywiscie) nie przekazuja nawet czesci klimatu.

wedlug mnie ksiazki gorsze od filmow:
"Pamietnik" N. Sparks
"Duża ryba" D. Wallace
"charlie i fabryka czekolady" R. Dahl (chodzi mi o stara wersje filmu - jest boska. ta nowa ekranizacja z Deppem nie podoba mi sie w ogole!)
"lśnienie" s. king

reszta przeczytanych przeze mnie ksiazek podoba mi sie bardziej niz ich ekranizacje :D

Cissy
7 wypowiedzi

Ja średnio lubię oglądać ekranizacje. Może to dla tego, że w szkole i w domu wmawiają nam, że książka zawsze jest lepsza? Nie mam pojęcia. Chociaż to przekonanie czasem się nie sprawdza, w większości jest trafne. Z tych, które oglądałam i czytałam:
"Władca pierścieni" - ekranizacja genialna.
"Wiedźmin" - tutaj mówię zdecydowane nie. Książka o niebo lepsza.
"Gwiezdny pył" - spodziewałam się czegoś gorszego. A nie było najgorzej :)
"Pamiętnik" - całkiem niezły.
Trylogia o Lecterze - książki niestety nie czytałam (nie mogę nigdzie dorwać), ale film bardzo dobry.
"Kod da Vinci" - nie podobał mi się.

Za komiksy się nie biorę, bo takowych nie lubię :)

Były kanapowicz
Kanapowicz

Blade Runner - jeden z wybitniejszych filmów, moim zdaniem lepszy niż książka
Ojciec Chrzestny - co najmniej tak dobry jak powieść, jeśli nie lepszy (choć dla Puzo mam głęboki szacunek)
Niebezpieczne związki (wersja z Close i Malkovichem) - lepsze, ale też zupełnie inne niż dzieło Choderlosa de Laclos

frodo
2233 wypowiedzi

Na rok 2010/2011 zapowiadana jest ekranizacja "Hobbita". Po genialnej ekranizacji Petere Jacksona, jest na co czekać. Gandalfa i Golluma zagrają ci sami aktorzy. Czyli jak mawiał Bilbo Baggins "zabawa z dawna oczekiwana".

chy
18 wypowiedzi

Wiedźmin to katastrofa była. Z tego o pamietam dali to do sfilmowania jakiemus młodemu i zupełnie niedoswiadczonemu rezyserowi. Jego własne interpretacje opowiadan były beznadziejne - nieraz diametralnie zmieniona była fabuła, która w pierwowzorze była znacznie lepsza.

A na "Hobbita" czekam czekam.

frodo
2233 wypowiedzi

Ostatnio oglądałem dwie ekranizacje komiksów "Ironmana" i "Hulka". Obie wgniotły mnie w kinowy fotel. Hulk jest taki jaki ma być, choć szkoda że nie zawołał: "To nieuniknione panowie, Hulk będzie bił." A w kolejce czekają "Mroczny Rycerz" i "Hellboy II: Złota Armia. Będzie na co popatrzeć.

Jagoda81
1 wypowiedź

Moim zdaniem rzadko się zdaża aby film był lepszy od książki choć czasem potrafi jej dorównać.W moim przypadku kilka obrazów mnie zachwyciło na równi z książką i jest to : Ogniem i mieczem.Przeminęło z wiatrem,Czerwony smok, Ania z Zielonego Wzgórza.No i jeszcze Dziennik Bridget Jones :) Wymieniane przez Was Wiedźmin i Kod były rzeczywiście porażką :/

arwena
130 wypowiedzi

Ekranizacje wspaniałych książek Jane Austin są udane, "Duma i uprzedzenie" (serial BBC: genialny ) "Rozważna i romantyczna - wersja kinowa - bardzo dobra
"Ostatni Mohikanin" Jamesa Fenimora Coopera- film, mocno skrócona wersja ksiązki , sporo pozmieniano lecz moim zdaniem ogląda sie wspaniale( świetna muzyka)
"Raport Pelikana" zarówno film jak i książka Johna Grishama - doskonałe.
"Gwiezdny pył" Neila Gaimana, ksiązka zachwycająca film troszke inny, dodane wątki- lecz również bardzo mi sie podobał

frodo
2233 wypowiedzi

"Spirit - Duch Miasta", genialna ekranizacja, a marcu - "Watchmen" A. Moore'a. Perełeczki.

boo4
4 wypowiedzi

ja mam to do siebie, że staram się czytać książki, których ekranizacje widziałem.

fight club [najpierw film] - bardzo dobry,
pianista [najpierw film] - bardzo dobry,
król szczurów [najpierw książka] - gorszy od książki, pewnie dlatego, że nie lubię starego kina,
lot nad kukułczym gniazdem [najpierw film] - film dobry, ale książka niszczy,
milczenie owiec [najpierw film] - książkę czytałem nie tak dawno temu, film widziałem parę lat temu, ogólnie wydawało mi się, że książka lepsza, ale film bardzo dobry,
k-pax [najpierw film] - film dobry, książkę czytałem dawno temu,
lśnienie [najpierw film] - książka i film kubricka nieporównywalne - i jedno i drugie dobre, film realizowany pod okiem kinga zniechęcił mnie po 20 minutach /pewnie przez obsadę/,
praina prozaca [najpierw film] - film raczej luźno oparty na książce, ale przyjemny,
nakręcana pomarańcza [najpierw film] - hmm...,
pizzeria kamikaze /Wristcutters: A Love Story/ [najpierw film] - film luźno oparty na książce, ale chyba bardziej przypadł mi do gustu niż książka (no i dzięki niemu dowiedziałem się o gogol bordello ;]),
i ostatni film jaki widziałem (specjalnie czytałem ponownie książkę, żeby być na świeżo) udław się - ogromne rozczarowanie, film w ogóle do mnie nie trafia, może przy następnym zetknięciu zmienię zdanie.

arwena
130 wypowiedzi

I jeszcze "Malowany Welon" W. Maughama najpierw obejrzałam film który mnie zachwycił, pózniej przeczytałam ksiązkę. W sumie ksiazka była niezła, pomogła jeszcze lepiej zrozumiec wybory i postepowanie bohaterów przedstawione w filmie lecz nie byla aż tak porywająca.Moim zdaniem film był bardzo dobry, książka dobra.

boo4
4 wypowiedzi
arwena
I jeszcze "Malowany Welon" W. Maughama najpierw obejrzałam film który mnie zachwycił, pózniej przeczytałam ksiązkę. W sumie ksiazka była niezła, pomogła jeszcze lepiej zrozumiec wybory i postepowanie bohaterów przedstawione w filmie lecz nie byla aż tak porywająca.Moim zdaniem film był bardzo dobry, książka dobra.

jeden z wielu dobrych filmów z nortonem, mam nadzieję, że w 2009 dowiemy się czegoś nowego o osieroconym brooklynie (książka dobra, norton gra w ekranizacji).
saya
6 wypowiedzi

Ojojoj, co za poruszenie! No ale dyskuje lubię, kiedy mają poziom.

No cóż, różne gusta-różne opinie, no ale romeo wybacz "Jeżeli chodzi o ekranizację książek to zawsze film będzie gorszy od książki". Czy to nie lekka przesada? moim zadaniem niesłuszna teze, ktróą zresztą sam obalasz w dalszej części wypowiedzi.
Książka pt. "czekolada' to porażka, za to film z doborową obsadą świetny. Zreszta jak można mówić, że "Milczenie owiec" jest gorsze od ksiażki. No a "Vendetę" widzaiłeś? I żeby nie być tendencyjnym, to również "Rozważna i romantyczna" Anga Lee to prawie dzieło sztuki. Bo nie tak łatwo zekranizować romantyczne fantazje Jane Austen. Trochę więcej zaufania do reżyserów i producentów.

Fakt, zgadzam się, że z ekranizacjami jest różnie, ale nie fatalnie. Zresztą część z nich to tylko adaptacje.

frodo
2233 wypowiedzi

1 Maja będzie miał premierę "Weapon X", czyli kultowa rzecz o Wolverinie. Czekam z niecierpliwością, jak przedstawią w filmowej wersji, stworzenie najpopularniejszego z X-menów.

frodo
2233 wypowiedzi

No i szykuje się ekranizacja "Koraliny" Neila Gaimana. A na dodatek zrobi ja gość od "Miasteczka Halloween". Jest na co czekać.

Thomash
103 wypowiedzi

wydaję mi się,że "ptasiek" Whortona, nieźle wypadł na ekranie.no i może jeszcze "forrest gump" (mimo tego,że wiele wątków nie znalazło miejsca na taśmie)

frodo
2233 wypowiedzi

No i oglądnąłem dziś Koralinę. I jestem oczarowany. Już dawno nie bawiłem się tak dobrze w kinie. Świetna animacja, świetnie odrobiony związek książki, komiksu, filmu. Naprawdę dobry kawałek filmu. I nawet nie denerwował mnie dubbing polskich głosów. Gorąco polecam filmową wersję przygód Panny Koraliny Jones. A teraz czekam na Wilki w Ścianach. I może ktoś się poważy na filmową adaptację przygód Morfeusza. Pozdrawiam.

Były kanapowicz
AmaranthGirl
3 wypowiedzi

Oglądałam ostatnio 'Skazanych na Shawshank'. Film różni się nieco od książki - choćby tym, że u Kinga Red jest Irlandczykiem o rudych włosach, a filmie jest czarnoskóry. I film i książka mają swoje zalety... Warto przeczytać i obejrzeć. Ogólnie, adaptacje powieści i opowiadań Kinga nie podobają mi się. Choćby 'Mgła' czy '1408' (którym tak wiele osób się zachwyca).

Rejestracja jest darmowa i szybka.
Zajestruj się teraz!