Temat:

Krzysztof Ogonowski - polscy autorzy nakanapie.pl

@przemekk
# 2011-03-24 18:55

Dzisiaj zapraszamy Was na spotkanie z poetą [url=http://nakanapie.pl/autor/krzysztof-ogonowski]Krzysztofem Ogonowskim[/url] autorem tomików poezji [url=http://nakanapie.pl/book/188169/po-kuszenie.htm]"Po-kuszenie"[/url] oraz [url=http://nakanapie.pl/book/589252/parkur.htm]"Parkur"[/url]

Krzysztof Ogonowski urodził się w Namysłowie, w latach 1995-2001 - uczył się pisania i poezji współczesnej pod opieką poetki, prozatorki i dziennikarki Karoliny Turkiewicz-Suchanowskiej. W latach 2000-2005 należał do stowarzyszenia literackiego Wena w Namysłowie. Otrzymał wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach literackich, m.in. w Katowicach [2000], Łodzi [2000], Tychach [2001], Opolu [2002]. W 2002 roku wstąpił do Stowarzyszenia Młodych Poetów. Mieszka w Warszawie. Na co dzień, zgodnie z swoim finansowym i architektonicznym wykształceniem, prowadzi kancelarię doradztwa finansowo-architektonicznego.

Rozmowa z Panem Krzysztofem potrwa tydzień. Zapraszam Was do zadawania pytań.

@OK7975
# 2011-03-25 08:42

Witam Serdecznie i również zapraszam do rozmowy :)

@agacia
# 2011-03-25 10:08

To i ja Witam, i może zacznę..

Czym dla Pana są: miłość i samotność?

@OK7975
# 2011-03-25 18:40

Mówienie o miłości i samotności to trochę jak próba definiowania pojęć pierwotnych w matematyce - z góry skazana na przegraną. Każda odpowiedź jest potencjalnie prawdziwa i każda potencjalnie fałszywa w zależności od przyjętych założeń. O miłości i samotności można mówić jedynie wierszem. Wówczas słowa wydają się bardziej prawdziwe. W mojej najnowszej książce PARKUR postanowiłem zmierzyć się z redefinicją tych pojęć w perspektywie dużego miasta w jakim mieszkam czyli Warszawy. Samotność i miłość tutaj i w analogicznych miejscach przybiera dość specyficzną formę. Okazuję się że paradoksalnie można być samotnym w dwumilionowym mieście. Ludzie zamykają się w swoich apartamentach wysoko w chmurach - takich współczesnych gettach z betonu i szkła z dala od Wisły. Samotność staje się izolacją i czymś destrukcyjnym. Z drugiej jednak strony w natłoku codziennych zdarzeń, hałasu, szumu, ciągłego biegu - ludzie szukają samotności która pozwoli im zebrać myśli i wyciszyć się. Samotność taka pozwala przetrwać. Podobnie jest z miłością. Chcemy kochać. Chcemy być niezależni. Chcemy kochać, ale w godzinach od 8-9 rano i po pracy. Jeśli miłość przeszkadza to można się jej pozbyć i znaleźć bardziej dopasowaną np. wystawiając oferty w sieci. Pomimo wszystko chcemy kochać! W swoich tekstach nie daję jednoznacznych definicji. Podmioty literackie to różne obserwowane przeze mnie osoby. Ich historie to krótkie obrazy z życia zamknięte w wierszu. Dzięki nim jestem w stanie zrozumieć i pokazać odrobinę samotności i miłości.Czym dla mnie jest samotność i miłość? Nie wiem :) bo ciągle szukam odpowiedzi.

@OK7975
# 2011-03-25 19:30

Pani Agato czy ma Pani jakąś ulubioną literacką definicje miłości, albo samotności?

@agacia
# 2011-03-26 12:54

Dziękuję za udzieloną odpowiedź.
Odnośnie "ulubionej" definicji... ktoś kiedyś powiedział, że wybrać coś ulubionego to tak jakby wskazać najsłoneczniejszy dzień lata....

A jeśli chodzi o "definicję" to ta ostatnio przypadła mi do gustu:

- Ale Ty jej nie kochasz
- Kocham!
- Nieprawda. Ty jesteś zakochany. Zakochałeś się w niej, ale wcale jej nie kochasz
- A jaka to różnica?
Nie wiedział. A miłość to nie to, co czuje się, kiedy jest się zakochanym. Miłość to uczucie, które zostaje po tym, jak zakochanie moja
"Zła miłość" A. Sowa

To tyle o miłości... wracając do pytań.

1. Dla kogo pisze Pan książki?
2. Jakie to uczucie trzymać w ręku swoją pierwszą wydana książkę?
3. Jaka była reakcja najbliższych Panu osób na pomysł z pisaniem książki?

@Mahi
# 2011-03-26 15:54

Mogę spytać o Pana ulubionych poetów? Lub wiersze?

@OK7975
# 2011-03-26 16:20

Rzeczywiście zaproponowana w/w definicja miłości odkrywa pewien fakt: miłość dojrzała to uczucie powstałe w skutek zauroczenia i na ogół już po wygaśnięciu tego zauroczenia. Oczywiście będą też zwolennicy innych teorii :) np. że to już nie jest miłość tylko przyzwyczajenie i wygoda.

Dla kogo piszę książki?
Moje teksty powstają dla konkretnych osób które na ogół są podmiotami literackimi poszczególnych wierszy. Osoby te na ogół są zaskoczone tym, ponieważ znają mnie raczej z zawodowej strony jako doradcę finansowo-architektonicznego. Często moje teksty, szkice i obliczenia przeplatają się na obrazach które robię [jako koncepcje] pod kątem konkretnych zleceń. Branża którą zajmuję się zawodowo jest wysoce stresująca i wymaga ogromnego poświęcenia - dlatego piszę również dla siebie i dla wszystkich innych po to aby trochę bardziej zrozumieć i poczuć to co nas otacza - konkretne miejsca, zjawiska, emocje.

Jakie to uczucie trzymać w ręku swoją pierwszą wydana książkę?
Pierwsza moja książka [po-kuszenie] ukazała się w 2002 roku. Wiąże się z tym zabawna historia, ponieważ książką ta była dla mnie ogromną niespodzianką. Materiały do niej zostały zebrane przez poetkę i prozatorkę Karolinę Turkiewicz-Suchanowską i przy wsparciu finansowym Starostwa Powiatowego w Namysłowie została wydana. Praktycznie podstępem zostałem w 2002 roku ściągnięty z Warszawy na jej promocję :) Kiedy zobaczyłem ją - ogromnie ucieszyłem się, ponieważ nie miałem świadomości że te teksty w niej zawarte były dla kogoś równie ważne jak dla mnie. Następnie zapraszano mnie na kilka odczytów do Opola [dzięki Łukaszowi Zalewskiemu], Gdańska [dzięki Lenie Tomaszewskiej], Warszawy itd.

Jaka była reakcja najbliższych Panu osób na pomysł z pisaniem książki?
Pierwsza książka powstała nieświadome i była darem osób które w moim pisaniu widziały coś więcej niż tylko bazgroły. Reakcje ludzi którzy czytali moje książki są dość różne. Niektóre osoby w konkretnych tekstach odnajdują jakieś bardzo indywidualne rady. Niektórzy [jak Janion] uznali że moje teksty stanowią formę literatury zaangażowanej które komentują bieżące wydarzenia z perspektywy jednostki. Spotkałem się też z dość wrogim nastawieniem szczególnie względem dość awangardowej formy tekstu jaką uprawiam. Z wszystkich w/w reakcji niezwykle cieszę się. Zawsze staram się uważnie wsłuchać we wszelkie spostrzeżenia. Tym bardziej że każdy Odbiorca tego typu literatury jest na wagę złota :) jak niektóre endemiczne gatunki przedziwnych ptaków i roślin. Ta forma literacka jest skierowana do ludzi o wyjątkowej wrażliwości, ponieważ wymaga trochę więcej niż techniczny odbiór samego tekstu [jak w przypadku prozy].

@OK7975
# 2011-03-26 16:55

MAHI - Uwielbiam Różewicza! Chciałbym kiedyś być [chociaż w małym ułamku] taki jak ON. Jego geniusz polega na tym że nie stanął w miejscu. Jego nowe teksty począwszy od: Zawsze Fragment z cyklu Recycling, Matka odchodzi, Nożyk profesora - są dowodem na Absolutny Geniusz. To niezwykłe że potrafił zachować jedyny i charakterystyczny tylko dla siebie styl. Nie ukrywam, że twórczość Różewicza bardzo wpłynęła na moje teksty zarówno pod względem formy, ale również obszaru w jakim się poruszam. Czytam właściwie wszystko co wpadnie mi w ręce i wydaje się być na dobrym poziomie. Uwielbiam: Franka Ohar'a, Sylvię Plath, Petrarca, Murakami, Jacka Podsiadło i wielu innych. Niektóre książki czytam z ogromną łatwością i przyjemnością [szczególnie lubię poezję], ale są też tak przedziwne dla mnie książki które czytam po kilka razy i mam ogromny problem z ich zrozumieniem. Dotyczy to głównie literatury japońskiej np. Kafka nad morzem Haruki Murakami. Do tej pory nie wiem o co w tej książce tak naprawdę chodzi :) - może ktoś z Was czytał ją i pomoże mi w zrozumieniu?

@agacia
# 2011-03-26 17:18

Czy czyta Pan recenzje własnych książek?

@OK7975
# 2011-03-26 17:44

Tak - czytam recenzje i opinie na temat moich książek oraz poszczególnych tekstów. To niezwykle ważne pod katem doskonalenia swojego warsztatu.

Oczywiście wymaga ode mnie sporego dystansu. Kiedyś np. miałem bardzo śmieszną sytuację kiedy wysłałem na jeden z konkursów literackich swój wiersz w którym zrobiłem błąd ortograficzny [jestem dyslektykiem i dysgrafikiem]. Członkowie jury byli tym faktem tak poruszeni, że postanowili wysłać mi słownik ortograficzny z krótkim komentarzem, abym zaczął od edukacji w zakresie ortografii :)

Najpiękniejszą dla mnie recenzją jest jednak zawsze ten moment kiedy osoba o której piszę wzrusza się.

Moją ulubiona recenzją są słowa nieżyjącej już Karoliny Turkiewicz- Suchanowskiej na temat po-kuszenia: 'Teksty Krzysztofa Ogonowskiego na pewno nie pozostawią nas obojętnymi. Przyciągają uwagę swoją świeżością, mówią swobodnie o dramatach rozgrywających się w naszych duszach jak i ciałach. Przegląda się w nic cała mizeria człowieka, a zarazem – niepowtarzalność i jedyność ‘gatunku ludzkiego’. Przegląda się jak w lustrze, choć co prawda – jest to momentami zwierciadło na poły magiczne, na poły ‘krzywe’. Młody poeta podejmuje ryzyko posługując się często sarkazmem, to znów uciekając się do patosu. Sięga po słowa tzw. piękne i wzniosłe, lub szorstkie jak piasek, może nawet – jak kłujący żwir... Autor zdecydowanie odrzuca fałszywy wstyd i wszelkie zakłamanie. Być może w ten sposób chce nami wstrząsnąć, może sprowokować do rozmowy. Wiele tu bowiem zarzutów dotyczących spraw społecznych, politycznych, aluzji do obowiązków jakże nie udolnie przez nas wypełnianych. Ostro i bezlitośnie rozprawia się z głupotą, nudą, bezmyślnością, a co najważniejsze – próbuje zrozumieć przyczyny ‘nędzy wszelakiej’, tego odwrócenia się od ‘drzew zielonych’, ‘rzek czystych’, ‘spojrzeń prosto w oczy’.
No i jeszcze jedno: wydawałoby się, że w poezji już dawno wykorzystano wszystkie możliwe środki artystyczne. Że nie sposób wymyślić nowej metafory, takiej, któraby nie raziła sztucznością, by nie świadczyła o minoderii lub wtórności. A jednak... A jednak budzi szacunek młodego poety dla Słowa, ostrożne a zarazem dociekliwe posługiwanie się tzw. środkami werbalnymi. Nie cytuję tu poszczególnych wierszy Krzysztofa Ogonowskiego. Ich lektura, uważna i w skupieniu, powinna dać satysfakcję obcowania z tekstami ważnymi i mądrymi.'

Dzięki komentarzom ludzi mondrzejszych ode mnie wiele nauczyłem się i nadal wiele uczę się.

@Mahi
# 2011-03-26 18:52

Kafki jeszcze nie czytałam, ale Kronikę Ptaka Nakręcacza do tej pory rozgryzam :) Murakami to jest to!
A tak w ogóle to można gdzieś w sieci znaleźć Pana wiersze? Googlowałam, ale jeszcze nic nie znalazłam.
Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam

@OK7975
# 2011-03-26 19:24

Na chwilę obecną żadnych moich tekstów w internecie nie ma [poza pewnymi sporadycznymi przypadkami np. http://www.facebook.com/?ref=home#!/photo.php?fbid=178563532157489&set=t.1809165805&theater]. Różne osoby namawiały mnie na tego typu formę publikacji, ale niestety do tej pory nie zdecydowałem sie na to. Unikam e-publikacji ponieważ w książce teksty te mają swój układ, kolejność i pewien spójny wątek, oraz wplecione w to wszystko są moje obrazy które traktuję jako nieodłączną część. Obawiam się że publikacja cząstkowa tylko poszczególnych tekstów i również w oderwaniu od obrazów mogłaby w jakimś sensie przyczynić sie do deprecjacji całości. Rozmawiam obecnie z kilkoma firmami które profesjonalnie zajmują się tego typu e-publikacjami. Jest więc spora szansa że niedługo uda sie stworzyć coś co będzie na dobrym poziomie :)

@agacia
# 2011-03-27 00:17

To ja mam teraz bardzo ambitne pytanie, jak się Panu siedzi na naszej czerwonej kanapie? :-)

@OK7975
# 2011-03-27 08:11

Jestem tutaj obecny dzięki zaproszeniu Pana Przemka Komorowskiego który administruje forum dyskusyjne na tym portalu. Jest bardzo sympatycznie i cieszę się że mogę porozmawiać właśnie tutaj :)

@agacia
# 2011-03-27 10:19

Kiedy będą kolejne książki?

@Dariaaa
# 2011-03-27 10:45

Witam! Chciałabym się dowiedzieć, co pana inspiruje do pisania? :)

@OK7975
# 2011-03-27 11:38

Kiedy będą kolejne książki?
Pani Agato obecnie usilnie jestem namawiany na wznowienie wydania po-kuszenia :) i najprawdopodobniej pod koniec tego roku zostanie wznowiony nakład [wydanie drugie odrobinę zmienione]. Pierwszy nakład rozszedł się bardzo szybko w całości już w pierwszym roku. Osobiście pisanie dla mnie to bardzo długi proces, ponieważ nawet najkrótszy tekst powstaje w drodze bardzo długich obserwacji i przemyśleń. Wszystko to może dlatego że mam dość ścisły umysł [jakby nie było jestem technikiem i mgr inżynierem]. Każde słowo i kontekst w jakim je umieszczam analizuje na wszelkie możliwe sposoby. PARKUR powstawał ostatnie 8 lat, a i tak w samej książce znajduje się tylko 28 tekstów [czyli średnio nad jednym tekstem pracowałem ok. 3,5 miesiąca]. Wznowiony nakład po-kuszenia również nie będzie miał więcej niż 28 tekstów. Nie o statystykę jednak w tym wszystkim chodzi i wyliczanie średniej arytmetycznej. Marzy mi się inscenizacja poszczególnych tekstów. Tego typu inscenizację kilku moich tekstów widziałem w 2003 roku przygotowaną przez rewelacyjny zespół teatralny 'BEZ A TU' pod kierownictwem Pani Patelskiej [http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Teatralny_%22Bez_Atu%22]. Moje teksty zawsze staram się pokazywać poprzez wszelkie znane mi środki wyrazu. Tak jak wspomniałem wcześniej wiele z nich posiada oprawę malarską. Całość tworzenia to często forma swoistych happeningów. Dlatego marzę o fuzji tekstu, malarstwa i spektaklu.

@OK7975
# 2011-03-27 11:56

Witam! Chciałabym się dowiedzieć, co pana inspiruje do pisania? :)
Pani Dario największą inspiracją do pisania są ludzie których spotykam na codzień, których z racji wykonywanego zawodu bardzo szczegółowo poznaję i długo utrzymuję relacje. Niejednokrotnie obserwuję Ich w bardzo stresujących sytuacjach z którymi każdy radzi sobie na różne sposoby. Za każdym razem jest to dla mnie ogromna lekcja. Przez wile lat pracy zawodowej nauczyłem się ogromnego szacunku i pokory do ludzkich emocji i marzeń. Oczywiście jest tez w człowieku jeszcze coś takiego jak jakaś dziwna pierwotna siła która praktycznie zmusza do całego procesu twórczego. Nie potrafię tej siły nazwać. Czasami budzę się w środku nocy i czuje że muszę wynotować kilka słów lub szkiców. Sam nie rozumiem dlaczego tak się dzieje. Co takiego siedzi w mojej głowie - co każe pisać i malować. Traktuję to jako pewnego typu dar który staram się spożytkować jak najlepiej potrafię :)

@agacia
# 2011-03-27 12:26

A jakie Pan ma marzenia?

@OK7975
# 2011-03-27 13:18

A jakie Pan ma marzenia?
Moim największym marzeniem jest to aby nadal z sukcesem pomagać ludziom których na co dzień spotykam, a jednocześnie nadal chciałbym dzieki temu tworzyć. Mam nadzieję że przy odrobinie szczęścia tak będzie :) Oczywiście mam również marzenia na które nie mam zbyt dużego wpływu jako jednostka np. świat bez konfliktów zbrojnych z czystym środowiskiem naturalnym, bez głodu i wyzysku. Pomimo wszystko jestem optymistą i wierzę że te wszystkie utopijne marzenia są do osiągnięcia przy odrobinie chęci i wysiłku nas Wszystkich. Głęboko wierzę, że ludzie w głębi serc są dobrzy :)

@agacia
# 2011-03-28 12:38

Czy potrafi Pan gotować?

@OK7975
# 2011-03-29 12:21

Niestety nie :) W moim domu pomaga mi gosposia.

@agacia
# 2011-03-29 12:47

Acha... a jaką kuchnie Pan preferuje?

@OK7975
# 2011-03-29 12:50

Generalnie jem to co ustala mi dietetyk z moim trenerem. Lubie mięso [szczególnie drobiowe i ryby] z warzywami.

@agacia
# 2011-03-29 13:24

Trenuje Pan jakiś sport?

@patrylandia
# 2011-04-05 12:33

1) Lubi Pan patrzeć prze okno, w którym kierunku idzie Pana wzrok?
2) Co mysli Pan o haiku, próbował Pan kiedyś pisać w tym stylu?
3) Czy ma Pan swoje życiowe motto?
4) Czy inspiruje Pana kino? Jakie filmy? Jacy reżyserzy?
5) Lubi Pan obrazy?
6) Czy spotkał Pan na swojej drodze poetów, którzy prosili Pana o recenzję, czy choćby krótką opinię swoich wierszy?

@OK7975
# 2011-04-13 14:43

Co mysli Pan o haiku, próbował Pan kiedyś pisać w tym stylu?
Haiku to jedna z moich ulubionych form literackich. PARKUR zawiera kilka tekstów inspirowanych w/w. Zapraszam do lektury :)

@OK7975
# 2011-04-13 14:49

Czy inspiruje Pana kino? Jakie filmy? Jacy reżyserzy?

Posrednio inspiruje mnie sam klimat filmów i ich przesłania. Jestem ogromnym fanem twórczości Burtona :) którego bohaterowie są przedziwni i na ogół nieakceptuje ich środowisko w jakim znajdują się, ale pomimo wszystko mają w sobie coś pięknego i intrygującego.

@OK7975
# 2011-04-13 14:50

Lubi Pan obrazy?

Malarstwem interesuję się od dawna. Studiowałem malarstwo pod okiem prof. Rilke.