Dzień 6 – Aby tradycji stało się zadość!
Konkurs

Konkurs książkowy - Dzień 6 – Aby tradycji stało się zadość!
KONKURS ROZWIĄZANY
W dziejscym konkursie nagrody otrzymują: @Lady_in_Red, @iszmolda oraz @monika_13.
Gratulujemy! :)


Jak ten czas leci! Ćwierć okienek naszego kalendarza już otwarta! A jakie zadanie ukryło się tu dzisiaj? Razem z wydawnictwem Zaczytani chcemy poznać Wasze ukochane tradycje świąteczne.


Zadanie konkursowe:
Która świąteczna tradycja jest Twoją ulubioną i dlaczego?


Spośród Waszych odpowiedzi wybierzemy trzy, których autorzy otrzymają od nas „Bożonarodzeniową księgę szczęścia” Jolanty Kosowskiej.
Powodzenia!

Regulamin konkursu
Bożonarodzeniowa księga szczęścia
Bożonarodzeniowa księga szczęścia
Jolanta Kosowska
7.9/10
Czasem milczenie najpiękniej opowiada historię miłości. Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria przyjaźnią się ze sobą od czasów liceum. Choć los rozrzucił ich po różnych zakątkach świata, wciąż utrzymują ...
    Udział wzięli:
    @kerim @sija002 @AgataGrabowska @girlinthebookspoland @papierowa_ksiazka @migaczynka @dyrcia7 @Lady_in_Red @Faledor @Brzezina @spirit87 @theBadAngel23 @monika_13 @anna_strzelczak @Gosia @beata.stefanek @booksbybookaholic
    IS

Odpowiedzi

IS
@iszmolda 6 miesięcy temu
Wychowałam się na wsi i bardzo lubiłam takiej wiejskie bożonarodzeniowe tradycje. W Wigilię przynosiło się do domu słomianego chochoła, który stał w domu przez cały okres świąt. Pod obrus na stole, przy którym miała być spożywana wieczerza wigilijna kładło się siano. Po Wigilii jeden opłatek (najczęściej był koloru różowego lub żółtego) dzieliło się między zwierzętami gospodarskimi. Jednak moją ulubioną bożonarodzeniową tradycją było kolędowanie. Dzieci, młodzież i dorośli całymi grupami chodzili od domu do domu i śpiewali kolędy. W zamian dostawali pieniądze, a często też byli częstowani ciastami i alkoholem (alkoholem oczywiście tylko dorośli). W mojej wsi po kolędzie chodziło się w Drugi Dzień Świąt czyli w święto Św. Szczepana.
Niestety w większiści dawne tradycje zaniknęły jak z przynoszeniem do domu chochoła i siana, dzieleniem się opłatkiem ze zwierzętami. Do tej pory utrzymała się jeszcze tradycja kolędowania jednak także i ona zanika.
@booksbybookaholic
@booksbybookaholic 6 miesięcy temu
Wstaję, przeciągam się i wkładam na nogi ciepłe kapcie, bo jak zawsze z rana, gdy dzień jeszcze nie do końca się przebudził jest mi okropnie zimno. Od kiedy otworzyłam oczy czuję w powietrzu cudowną atmosferę, która może oznaczać tylko jedno- nadeszły święta. Na dole w garnku dogotowuje się barszcz, tradycyjny sernik (bez rodzynek 😅) leży i przyciąga spragnionych słodkości domowników, a mama skutecznie ich odgania, choinka już świeci kolorowymi lampkami, a mój młodszy brat jeszcze ostatkiem sił przygotowuje piękne świąteczne ozdoby, które umilą nasz dom. Wtedy właśnie z uśmiechem na ustach siadam w pokoju, wyjmuję papier prezentowy i zaczynam pakować upominki. Jest to coś, co bardzo mnie relaksuje i pozwala poczuć prawdziwego ducha świąt. Wraz ze mną jest mój kot, zwinięty w kłębek na kolanach, a w głośnikach płyną hity, które nigdy mi nie zbrzydną i które dyskretnie nucę pod nosem. Staram się upiększyć prezenty na tyle, by cieszyły oko każdego. Wiem, ze później ujrzę rozjaśnione oczy, zacierające się ręce i uśmiechy, gdy podarunki okażą się strzałem w dziesiątkę. I właśnie dla tego uczucia pakowanie sprawia mi tak wiele radości i jest moją ukochaną tradycją świąteczną😍
@beata.stefanek
@beata.stefanek 6 miesięcy temu
Tradycja kojarzy mi się z czymś, co chciałabym przenieść do swojego domu. Jednym z takich zwyczajów, które pamiętam z domu rodzinnego jest czytanie fragmentu Pisma Świętego i wspominanie podczas modlitwy osób, które z jakiegoś powodu, nie mogły być z nami w tym dniu. Jako dziecko za bardzo nie rozumiałam tej tradycji. Radość sprawiało mi jedynie samodzielne czytanie, gdy już posiadłam tą umiejętność. Jednak teraz, w dorosłym życiu doceniam to, jak ważna jest to chwila. Moment przed uroczystą wigilijną kolacją to idealny czas na zatrzymanie się, przypomnienie sobie tych szczęśliwych, ale też smutnych chwil. Chwila, w której zdajemy sobie sprawę, jak szybko płynie czas i wracamy myślami do bliskich, których już z nami nie będzie przy pięknie udekorowanym stole. Jednak możemy poczuć ich obecność właśnie dzięki wspomnieniom i tej krótkiej modlitwie. I chociaż nie potrafię tak pięknie przemawiać jak moja mama, to będę kultywować tą tradycje również we własnym domu.
@Gosia
@Gosia 6 miesięcy temu
Moja ulubiona świąteczna tradycja to dekorowanie domu❤️❤️ u nas nie brakuje w każdym pokoju pomarańczy zdobionych goździkami, których aromat roznosi się po całym domu wprawiając tym samym dom w świąteczny nastrój 🥰🥰🥰 oczywiście podstawą jest choinka i jak tylko się udaje to stawiamy na żywe drzewko w doniczce, które odpowiednio zadbane może postać kilka tygodni i roznosić swój aromat po domu🥰🥰 zapach choinki jest niepowtarzalny, a cukierki, które ją zdobią zawsze bardzo szybko znikają i oczywiście nigdy nie możemy znaleźć winnych🥰 nie brakuje również w naszym domu lampek, skrzatów, Mikołaja i bałwanków, a taras oświetlony jest pięknymi lampkami, które zwiastują cudowny czas🥰🥰🥰 uwielbiam ten klimat, jaki dają nasze tradycyjne ozdoby świąteczne 🥰🥰
@anna_strzelczak
@anna_strzelczak 6 miesięcy temu
Święta Bożego Narodzenia to chyba najbardziej magiczny czas w ciągu całego roku. Czas, kiedy czuję euforię, przyjemną lekkość i spokój duszy.
Dla mnie, najważniejszą tradycją, jest strojenie choinki. W moim rodzinnym domu choinkę ubieraliśmy w Wigilię. Cudownie wspominam ten czas, bo przywołuje masę cudownych wspomnień, głównie o Tych, których już nie ma wśród nas .....
Będąc dzieckiem, z niecierpliwością wyczekiwałam momentu, kiedy mogłam wyciągnąć ogromne pudła z bombkami i różnymi ozdobami świątecznymi. Nawet zaplątane lampki nie były wtedy problemem. Z radością wpadałam w wir ich rozplątywania. To właśnie od ich rozłożenia na choince rozpoczynaliśmy "ceremonię" strojenia. Później bombki, pajacyki, długie cukierasy i obowiązkowo łańcuchy. To był najcudowniejszy czas spędzony z najbliższymi. Każdy miał swoją "misję" do spełnienia. Oddawaliśmy się jej całkowicie.
Dziś, kiedy pierwsze choinki pojawiają się zaraz po Święcie Zmarłych i gdzieś wyjątkowość tych Świąt powoli powszednieje i staje się co raz bardziej komercją, ja wytrwale czekam do 24 grudnia. To magiczna data, zarówno dla mnie, jak i dla Tych, którzy gdzieś tam z góry na mnie patrzą i wierzę, że tak jak w czasie, kiedy byłam dzieckiem, tak i teraz towarzyszą mi w tej cudownej "misji" choinkowej :).

@kerim
@kerim 6 miesięcy temu




Najważniejsza tradycja powinna być taka, aby dobroć wytwarzająca się w czasie Świąt Bożego Narodzenia, trwała przez cały rok. Oprócz aspektu religijnego, ważny jest rodzinny – to wspólnota ludzkich pragnień bycia razem (czasami mimo różnic). Istotne jest, aby była szczerość i prawda.

Wśród tradycji świątecznych, jest wiele różności w zależności od terenu zamieszkania oraz zwyczajów rodzinnych, wykształconych indywidualnie. Zawsze podziwiam niestandardowe podejście, panujące w różnych miejscach (rodzinach). Jest to bardzo cenne i warte kontynuowania (pokoleniowe).

Zapewne każdy słyszał o 12 daniach. U mnie może maksymalnie doszło do połowy. Potrawa, która jest moją specjalnością ulubiona, to BARSZCZ CZERWONY (po prostu bardzo mi smakuje). Każdy zaraz powie, że z uszkami (grzyby). No tak, ale ja wolę odmianę inną – z jajkiem i ziemniakami. Pychota – polecam! Ale od początku. Generalnie w domu każdy ma swoje zadania świąteczne itp. Ja zawsze robię barszcz (Nie lepie pierogów, uszek, nie tworzę gołąbków itp. Potrafię ugotować różne żupy, zrobić dania mięsne, piekę chleb, przygotowuję przetwory zimowe, nalewki. Lubię gotować). Pierwszym etapem jest zrobienie zakwasu z buraków (odpowiednio wcześnie, potem jest rozlewany do butelek i czeka w lodówce na swoją kolej). Ostatnio odkryłem super „sitka plastikowe do przetrzymywanie buraków”, aby nie powstała szkodliwa pleść w czasie fermentacji na górze słoja (wypłynięcie buraków itd.).

Zdjęcie: autor
Następny etap, to podstawa zupy – czyli rosół, z którego powstanie barszcz. Mając już ugotowany, gotuje w osobnym garnku „buraki” – podłużne. No i finisz – łączenie: rosołu (podstawy) z wywarem z buraków oraz z zakwasem buraczanym. Wszystko wymieszane, delikatnie podgrzane. Wierzcie – wychodzi super. Polecam!

Barszcz, jako element tradycji, jest u mnie na pierwszym miejscu. Najbardziej mi smakuje i bardzo go lubię gotować, a tym samym w gronie dobrych dusz - zjeść.


Zdjęcie: autor


:-)
Dla ciekawych tematu związanego z tradycjami - „Boże Narodzenie – tradycje i zwyczaje”:

@monika_13
@monika_13 6 miesięcy temu
Odkąd pamiętam mamy swoją rodzinną tradycję rodzinną. W wigilię każda potrawę przygotowuje mój tata. Razem z mamą, siostrą i braćmi nie mamy wstępu do kuchni. W ten dzień jest to świat mojego taty - który bardzo dobrze gotuje. Od rana tata przygotowuje barszcz czerwony, zupę grzybową, kapustę z grochem i ziemniakami i oczywiście rybę.
Uwielbiam jego kuchnie i chociaż mam ją codziennie ten dzień jest dla całej rodziny wyjątkowy.
@theBadAngel23
@theBadAngel23 6 miesięcy temu
Jedną z moich ulubionych tradycji jest ubieranie choinki. Jako dziecko ubierałam choinkę z całą rodziną, teraz kiedy jestem dorosła choinkę ubieram tylko z bratem. Uwielbiam ten czas, kiedy jesteśmy tylko my i choinka. A jedyne co nas ogranicza, to nasza wyobraźnia.
Dodatkową tradycją, którą kultywujemy już od kilkunastu lat jest oglądanie filmu ,,Kevin sam w domu". Zawsze siadamy całą rodziną i oglądamy. I cały czas bawi nas tak samo
@spirit87
@spirit87 6 miesięcy temu
Dodatkowe miejsce przy wigilijnym stole zawsze było w moim domu normalnością z tej racji że nas była trójka, a przy stole od zawsze stały krzesła. Pamiętam jak od zawsze tata powtarzał mi żebym pamiętała o tym, że to wcale nie jest przypadek i zbieg okoliczności, ale również świąteczna tradycja i właśnie ona nakazuje zostawić to jedno wolne krzesło dla jakiegoś przybysza, który może znienacka zapukać do drzwi i potrzebować się posilić...
Pamiętam jak zawsze będąc dzieckiem oczekiwałam podczas Wigilii czy ktoś zapuka i wypełni to specjalne miejsce przy stole... aż pewnego razu się doczekałam, gdy w drzwiach stanął pewny człowiek, który poprosił o coś do jedzenia... Zaprosiliśmy go wtedy do środka wskazując wolne krzesło, zjadł z nami kolację a ta tradycja stała się moją ulubioną ze względu na to, że poczułam w niej coś znaczącego i dobrego... to miejsce które jak widać było wtedy przeznaczone dla zbłąkanej i potrzebującej duszy zostało wypełnione...
Od jakiegoś zrządzeniem losu mamy już dwa dodatkowe miejsca, ale jak zawsze czekamy, że ktoś może z nich skorzystać...
@Brzezina
@Brzezina 6 miesięcy temu
Tradycyjnie ubieramy choinkę w dzień wigilii, zawsze żywa, pachnącą, wtedy zapach swierku wypelnia caly pokój. Dawniej ubieraliśmy my jako dzieci z tatą, a mama krzątała się w kuchni. Teraz czesto ubierają nasze dzieci z dziadkiem. Inna ważna tradycją w naszym domu rodzinnym jest pieczenie ciasteczek i pierniczków, wspolne ich ozdabianie i dekorowanie. Dla Dzieci i rodziców to niezapomniany czas, a wypieki zajadamy w święta.

@Faledor
@Faledor 6 miesięcy temu
Bardzo cenię rodzinne tradycje i staram się je kultywować w swoim rodzinnym domu. Nie zawsze się to udaje w stu procentach, ale staram się przekładać je na nasze czasy. U mojej babci sianko pod obrusem było w takiej ilości, że stół przypominał morze podczas sztormu i każdy talerzyk trzeba było porządnie umościć, żeby potrawy nie pożeglowały na obrus. Sianko było również pod stołem w ilości porządnego kopca, w którym lubiły wylegiwać się pieski i ma się rozumieć po niedługim czasie było go pełno w całym domu. Babcia mieszkała na wsi i nie stanowiło to żadnego problemu. Po północy szło się z częścią tego siana, jak i z kolorowym opłatkiem do krów. Jako dziecko długo potem marzłam pod drzwiami obory czekając, aż przemówią. Ale najbardziej wzruszająca tradycja mojej babci to chyba ubieranie choinki. Babcia siedziała na wersalce a ja ubierałam, taki był podział ról. Pamiętam, że każda bombka była inna, często odrapana lub zmatowiała. Wtedy nie podobały mi się one. W moim domu mieliśmy nowe ozdoby, błyszczące i kolorowe. Ale babcia do każdej z bombek miała osobną historię i to stanowiło ich magię, do której w tej chwili tęsknię. Niektóre bombki przeżyły wojnę, niektóre wiązały się z osobami, których już nie było wśród nas. Ale wtedy te opowieści babcine otulały nas niczym mgła przeszłości, przenosząca mnie do dawnych czasów.
@AgataGrabowska
@AgataGrabowska 6 miesięcy temu
Dla mnie nie ma Wigilii bez pierogów. Jestem pierogożercą. Cały rok czekam na ten niepowtarzalny smak pierogów z kapustą i grzybami. W żaden inny dzień roku to danie nie smakuje tak jak w Wigilię. Od dziecka naszą tradycją było lepienie pierogów. Rano w Wigilię wszystko inne szło w odstawkę, mama wlaczala kolędy i podczas lepienia razem spiewałyśmy. Będę ta tradycję kontynuować z moją córką, w trakcie pracy będą współpracować trzy pokolenia: ja, moja mama i moja córeczka. Dla mnie nie ma świąt bez pierogów, to co zostaje z Wigilii jest później odgrzewane i zjadane w każdej ilości :)
@Lady_in_Red
@Lady_in_Red 6 miesięcy temu
Moja ulubiona Bożonarodzeniowa tradycja wpisuje się nieco w kultowe już i klasyczne hasło: „Nie jedz tego, to na Święta!” :D A to dlatego, że moją ulubioną tradycją w naszym rodzinnym domu jest… podjadanie mamie pysznego grzybowego farszu do uszek i pierogów :D Zapewniam was, że to najlepsze domowe pierogi w tym kraju, tworzone przez zręczne rączki ukochanej mamy ^_^ Co do samej tradycji, odkąd pamiętam, jako małe dziewczynki pchałyśmy się razem z siostra do kuchni w samo serce przedświątecznych przygotowań, żeby pomagać (a czasem bardziej przeszkadzać :) mamie. Ulubionym zajęciem było nakładanie grzybowego farszu do pierogowego ciasta wyrabianego i wycinanego przez mamę. Każda z nas miała własną łyżeczkę i swoją porcję pierogów do faszerowania. Wśród pięknych zapachów smażonych grzybów z cebulką w pełnym skupieniu czekałyśmy aż mama na chwilę odwróci się do stolnicy plecami by doglądać karpia w śmietanie dochodzącego na kuchni, by kopiastą łyżkę pierogowego farszu wepchnąć sobie po kryjomu prosto do paszczy 😊 Oczywiście po którejś próbie w końcu zostałyśmy przyłapane z policzkami wypchanymi farszem z grzybów do oporu niczym małe chomiki. I wtedy właśnie po raz pierwszy padło kultowe „Nie jedzcie tego, to na święta!” Błyskawicznie zmniejszająca się porcja farszu nie spotkała się z aprobatą mamy, ale mimo wszystko było zabawnie. Jako, że grzybowemu farszowi w wykonaniu mojej mamy nie da się oprzeć, dziś mając po dwadzieścia kilka lat, nadal przyjeżdżamy z siostrą do rodzinnego domu na święta i tradycyjnie „pomagamy” przy nakładaniu farszu, ku uciesze taty , który zawsze doceniał kunszt z jakim okazywałyśmy uznanie dla kulinarnych zdolności mamy. Dodam, że u mnie w domu grzyby na święta zawsze pochodzą z prywatnych zbiorów, tata ma nosa do grzybobrania i zawsze mamy ogromny zapas suszonych i marynowanych grzybów, którymi obdarowujemy rodzinę w przedświątecznym okresie. Może dlatego nie raz próbował nas kryć, kiedy po kryjomu uszczuplałyśmy zapasy przegotowanego farszu, ewidentnie była to najlepsza rekomendacja jego zbiorów. Dziś, po latach walki o „zostaw to, to na święta” każdy już wie, że grzybowego farszu trzeba przygotować więcej, niż mogłoby się wydawać… 😊

@dyrcia7
@dyrcia7 6 miesięcy temu
Wiele jest tradycji świątecznych i zapewne każda rodzina ma swoją ulubioną. Ja jednak najbardziej lubię kiedy w Wigilie zjeżdża się cała rodzina, a potem wszyscy wspólnie łamiemy się opłatkiem, przy czym każdy stara się wymyślić dla innych oryginalne, niepowtarzalne życzenia płynące prosto z serca, wynikające z dobrej znajomości danej osoby.
Lubię także wspólne gotowanie, między innymi lepienie pierogów i uszek, a przy tym nucenie kolęd lub piosenek świątecznych. Moja babcia i ciocia wspominają przy okazji jak to było dawniej, kiedy one były małe.
Dla mnie ogólnie święta Bożego Narodzenia są magicznym czasem kiedy mogę spędzić go wspólnie z najbliższymi. Patrzeć jak moje dzieci cieszą się z wspólnego pieczenia ciastek, dekorowania ich (a przy tym podjadania). Uśmiech pojawia się na twarzy gdy widzę ich radość z choinki, z oglądania już niektórych starych bombek świątecznych.
@migaczynka
@migaczynka 6 miesięcy temu
Myślę, że każda rodzina ma swoje tradycje świąteczne. Dla wielu z nas jest to wspólne ubieranie choinki, pieczenie pierników bądź nawet sprzątanie domu. Dla mnie jest to między innymi oglądanie filmów i picie winka pod kocykiem z tatą. Moja ulubiona to jednak spędzenie czasu z psem. Często siedzimy sobie przy choince. On śpi, a ja nadrabiam wszystkie książki, które nie miałam czasu przeczytać w ciągu roku. Oprócz tego spacerki, najlepiej w śniegu. Po tylu latach wciąż nie wiem czy większą frajdę z tego mają psy czy ja.

@sija002
@sija002 6 miesięcy temu
Chciałabym napisać tu coś wyjątkowego z jakimś uroczym zwyczajem.
Nie będę jednak ukrywać, że najbardziej to ja lubię tradycyjne, świąteczne potrawy 😂
I ubieranie choinki, odkąd pamiętam nigdy nie mogłam doczekać się tego czasu 🥰
@papierowa_ksiazka
@papierowa_ksiazka 6 miesięcy temu
Moją ulubioną tradycją świąteczną jest ubieranie choinki i przystrajanie domu. Od dziecka uwielbiałam wszystkie ozdoby świąteczne i frajdę, jaka towarzyszyła mi zawsze przy dekorowaniu. Bombki, łańcuszki, lampeczki zawsze były trzymanie w kartonowych pudłach a przed świętami całą rodziną ubieraliśmy choinkę w domu i jedną na ogrodzie, gdzie zawsze rosły świerki. Teraz zajmuję się tym wszystkim sama. Choinka musi być ładnie ubrana, na parapetach leżą światełka, które nadają świątecznego klimatu wieczorami.
@girlinthebookspoland
@girlinthebookspoland 6 miesięcy temu
Trudno wybrać jedną spośród tak wielu rozgrzewających co roku serce tradycji, ale jednym z moich ulubionych zwyczajów, który gości w moim domu to w wigilijny wieczór, po kolacji udajemy się na cmentarz, gdzie po chwili modlitwy nad grobem babci i dziadka, śpiewamy jedną kolędę - nie wiem czy można to nazwać kolędą, gdyż jest to pieśń świąteczna, ale stworzona właśnie przez mojego zmarłego dziadka. Jest to tradycja bardzo indywidualna, ale przez to także wyjątkowa i zdecydowanie to ten moment jest dla mnie także najbardziej wzruszający w święta.
nakanapie.pl
© 2022
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl