Konkurs: Porta Coeli

Poleć na Facebook

Nagrody - trzy zestawy zawierające książki Susany Vallejo "Porta Coeli. Brama światów" oraz "Porta Coeli. Czarne żniwa" - ufundowane przez Wydawnictwo Jaguar wędrują do:

Kobaltowa
bellatrins96
Grafogirl

Gratulujemy!

Zwycięzcom możecie pogratulować na forum: Konkurs: Porta Coeli

Konkurs dla miłośników fantastyki. Zadanie? Proste:

Opisz krótko jak wyglądałaby brama do innego świata. Co to będzie: księga, szafa a może coś innego? Do jakiego świata przeniesie Cię ta brama? Opisz krótko ten świat.

Nagrodą są 3 zestawy zawierające książki "Porta Coeli. Brama światów" oraz "Porta Coeli. Czarne żniwa"

tytuł: Brama światów
autor: Susana Vallejo
wydawca: Jaguar
data: 2011

Co zrobić, żeby otrzymać te książki? To banalnie proste moi drodzy i niezwykle teraz potrzebne:

1) Zaloguj się do Twojego ulubionego serwisu o książkach - nakanapie.pl (osoby nie posiadające konta będą musiały je założyć, ale to nic prostszego - formularz rejestracji).

2) Opisz krótko jak wyglądałaby brama do innego świata. Co to będzie: księga, szafa a może coś innego? Do jakiego świata przeniesie Cię ta brama? Opisz krótko ten świat.

3) Zwycięzców, czyli najciekawsze odpowiedzi, wybierze administracja serwisu nakanapie.pl

4) Wybierając najciekawsze odpowiedzi będziemy zwracali uwagę na poprawność językową wypowiedzi konkursowych.

5) Nagroda: trzy zestawy zawierające książki Susany Vallejo "Porta Coeli. Brama światów" oraz "Porta Coeli. Czarne żniwa"

6) Miejsce na Wasze wypowiedzi znajduje się poniżej. Każdy użytkownik może zgłosić jedną wyowiedź konkursową.

7) Z nagrodzonymi osobami skontaktujemy się niezwłocznie po ogłoszeniu wyników konkursu, za pomocą poczty wewnętrznej serwisu.

8) Jeżeli w okresie 30 dni od zakończenia konkursu, nagrodzona osoba nie przekaże danych niezbędnych do wysyłki nagrody, nagroda ta przepada na rzecz serwisu nakanapie.pl.

9) W sprawie nagród, wysyłki oraz spraw związanych z konkursem korespondencję można kierować na adres: konkursy@nakanapie.pl

Piszcie, naprawdę warto! Konkurs trwa od 07.06 do 13.06.2011! Postaramy się aby wyniki konkursu zostały ogłoszone już w środę.

W imieniu redakcji nakanapie.pl - Powodzenia!

O konkursie rozmawiamy na forum: Konkurs: Porta Coeli

Nagrody ufundowało Wydawnictwo Jaguar

Weź udział

Zaloguj się lub Zarejestruj aby komentować

Komentarze:

Uleczka448
Uleczka448

Magiczną bramą przenoszącą do innego świata jest stare, wielkie drewniane łóżko. Wystarczy bowiem tylko w nim zasnąć, a wówczas przeniesiesz się do przepięknego świata fantazji. W świecie tym wszystko jest bajkowe, kolorowe i śmieszne. Świat ten zamieszkują zwierzęta, krasnale, elfy oraz maleńcy ludzie, nie przekraczający 1 metra wzrostu. Wszyscy żyją ze sobą w przyjaźni i wewnętrznej harmonii. Klimat ustalany jest tutaj na podstawie demokratycznego głosowania, tj. w każdą niedziele odbywa się tajne referendum w którym wybiera się pogodę obowiązującą na przyszły tydzień. Jeśli większość mieszkańców życzy sobie np.słonecznego lata, tak też się dzieje. Jeśli zaś śnieżnej zimy, to z nieba sypie śnieg. Codzienne życie w owym świecie wygląda bardzo ciekawie. I tak oto brukowanymi ulicami o kolorze różowym jeżdżą plastikowe samochodziki napędzane przypiętymi do ich dachów żaglami, zaś za kierownicami owych aut zasiadają dumne psy i koty poubierane w koszulki i krótkie spodenki typu "bermudy". Na chodnikach spacerują zaś małe krasnale i elfy, przystające co kilka kroków dla powąchania aromatów rosnących niemalże wszędzie przepięknych kwiatów i drzewek owocowych. Domki zamieszkiwane przez małych ludzików w kształcie lodowych rożków wykonane są z wafli, zaś mieszkańcy ich podjadają stopniowo ściany i sufity swych domostw, a gdy już znaczna ich cześć zostaje zjedzona, wznosi się im nowe chatki, tym razem z czekolady. Nad ulicami i chodnikami latają przepiękne bażanty, które służą wszystkim mieszkańcom jako dostarczyciele niezbędnych produktów z darmowych sklepów, przenosząc poszczególne towary w małych plecaczkach na swych skrzydłach. Każdego wieczoru wszyscy mieszkańcy zbierają się przy wspólnym ognisku, gdzie zajadają się najsłodszymi owocami i słodyczami, śpiewając przy tym zabawne przyśpiewki i tańcując do białego rana. Rankiem zaś wszyscy biesiadnicy udają się do swych domków i swych łóżeczek na kilkugodzinną drzemkę, podczas której śni im się bardzo tajemniczy i niezwykły świat wysokich ludzi goniących wciąż za pieniądzmi, świat w którym zwierzęta nie mówią, nie prowadzą aut, nie istnieją krasnale i elfy..Na szczęście to tylko sen.

Głosów: 1 około 7 lat temu
makomt
makomt

Idę leśną ścieżką w kierunku jeziora. Przy brzegu rośnie ogromny i stary dąb, a pomiędzy nimi załamuje się światło, tworząc lekko migoczący i mglisty okrąg. Kiedy przechodzę przez tę przestrzeń, czuję jakby mnie coś porywało... Kilka sekund wiruję bezładnie w feerii kolorów, by po chwili poczuć pod stopami ziemię i zobaczyć delikatne światło przenikające moje przymknięte powieki. Powoli otwieram oczy i widzę przepiękny krajobraz otulony promieniami słońca ... Z lewej strony na lekkim wzniesieniu rośnie Drzewo Dobrego Humoru pełne fioletowych owoców w kształcie gwiazdek, po zjedzeniu których od razu poprawia się humor. Po prawej stronie pięknie iskrzy tafla Jeziora Spełnionych Marzeń, a po kąpieli w nim spełnia się to o czym marzymy najbardziej. W oddali widać góy pełne Jaskiń Przygody, w których można przeżyć szalone i niebezpieczne przygody. Pomiędzy tymi charakterystycznymi punktami terenu ciągnie się zielona łąka pełna różnobarwnych kwiatów. A na tej łące wypoczywają mieszkańcy tej idyllicznej krainy biegając, grając w piłkę lub po prostu wylegując się w słońcu.

Głosów: 0 około 7 lat temu
jolunia559

Dla mnie bramą do innego wiata jest stary zegar.Stary i wolno odmierzający czas.Czas jest niezmiennie taki sam dla wszystkich.Dla biednych i bogatych,dla szczęśliwych i nieszczęśliwych Wszystkich,którzy chcą się spotkać po drugiej stronie zegara i tam rozpocząć swoje drugie życie.Zycie tam będzie piękne.Bez zawiści,zazdrości i podchodów w celu uzyskania korzyści dla siebie.Kodeks honorowy obowiązuje wszystkich w jednakowym stopniu.Gdy jednak znajdą się osoby łamiące prawa obowiązujące w tym świecie-wracają na ziemię bez prawa powrotu.Albo rybka-albo pipka-jak mawiał Anioł powołując się na poetę Sofronowa!

Głosów: 0 około 7 lat temu
Kobra94
Kobra94

DVD. Zwyczajne, nowoczesne DVD. Biorę sobię płytkę i piszę na niej specjalnym, magicznym mazakiem jakieś miejsce, np. biblioteka czy tajemnicza polana :) Wkładam płytkę do odtwarzacza i przyciskam "play". Zaczyna mi się kręcić w głowie a po chwilę znajduję się w danym miejscu.

Głosów: 0 około 7 lat temu
sylwia1103
sylwia1103

Według mnie bramą do innego świata jest nasza wyobraźnia. Wystarczy zamknąć oczy i już jesteśmy w innej rzeczywistości! Inny świat jest czymś indywidualnym dla każdego z nas. Może być to magiczne miejsce, w którym spełniają się nasze najśmielsze oczekiwania, nasze marzenia urzeczywistniają się, a my możemy tworzyć coraz to nowe scenariusze naszego życia. Może być to także jakieś zwykłe miejsce, w którym czujemy się bezpiecznie i swobodnie, gdzie nikt nas nie znajdzie, gdzie możemy być sobą. Inny świat jest po prostu naszą wyobraźnią, którą każdy wykorzystuje w swój szczególny sposób.

Głosów: 0 około 7 lat temu
andrzej0791

Brama do mojego innego swiata znajduje sie w strumieniu.Otwiera sie kiedy osiagnie sie maksymalny stopien koncentracji i skupienia.Wtedy woda zaczyna falowac,a inny swiat otwiera swoje podwoje.W moim alternatywnym swiecie nie ma polityki i zawisci.ZAwsze swieci slonce a piekne dziewczyny serwuja mi wymyslne potrawy i napoje:)

Głosów: 0 około 7 lat temu
Lilien

Mała dziewczynka siedzi na łóżku wpatrzona w okno. Znów sen nie może jej zmorzyć. Znów nękają koszmary, gdy tylko zamknie bursztynowe oczy. Gdy tylko odpłynie w krainę snów budzi się po chwili z krzykiem. Sama. Nikogo nie ma w pobliżu. Pojedyncza łza spływa jej po policzku. Znów ma przed oczami te same obrazy. Sen powtarza się wciąż i wciąż, jak melodyjka w pozytywce. Ma dość. Próbuje zasnąć. Nie może. Wstaje i chodzi po pokoju skąpanym w mroku. Boi się zasnąć wiedząc, że koszmar powróci. Wiedząc, że nikt nie przyjdzie jej przytulić, pobyć z nią chociażby do momentu, gdy ponownie zaśnie. By wiedziała, że nie jest sama. By czuła, że jest ktoś, kto jej pomoże, kto przy niej będzie, wesprze.

Chce krzyczeć. Nie może. Skąpana we własnym bólu i samotności. Ma dość. Łzy spływają jej strumieniami po policzkach, gdy szuka czegoś, co pomoże jej uciec z tego przerażającego świata. I wtedy ją zauważa. Stoi samotnie na jednej z pólek. Zapomniana. Przykryta kurzem. Kolorowe wzory już powoli zaczęły blaknąć. Lilien podchodzi do niej powoli. Bierze w ręce delikatny przedmiot. Zupełnie o niej zapomniała, pomyślała zdmuchując kurz. Niby niepozorna pozytywka, a tak na prawdę klucz do świata, w którym człowiek czuje, że jest jej miejsce. Powoli otwiera wieczko. Delikatna melodia, niczym lekki wietrzyk oplata ją całą. Po chwili czuje, jakby się unosiła w powietrzu. Zamyka oczy napawając się tą chwilą. Gdy je ponownie uchyla widzi krainę na której widok uśmiech od razu ciśnie się na usta. Rozgląda się wokół siebie. Łąki, lasy, mnóstwo kwiatów, słońce, delikatne chmury leniwie snujące się po niebie dają ukojenie duszy, ciału i sercu. Mogłaby tutaj zostać wiecznie. Jest to miejsce, w którym wszystko je możliwe. Miejsce, w którym życzenia spełniają się, jak za pstryknięciem palca. Nazywane jest tutaj potocznie krainą szczęśliwości... To jedyna kraina, w której ludzka wyobraźnia i szczęście nie zna granic.

Głosów: 0 około 7 lat temu
agatoooon

Tego typu bram jest bardzo wiele. Trzymam je na półce, stoją sobie w rządku, a gdy mam ochotę przenieść się do innego, często lepszego świata, wyciągam któryś z ,,portali" i zatracam się w nim. Czy przeniosę się do krainy, w której razem z małym hobbitem dotrę do Góry Przeznaczenia? A może do świata, gdzie wszystko jest możliwe dzięki magii, gdzie istnieją prawdziwe jednorożce, a listy dostarczane są przez sowy? Niezależnie od tego, co wybiorę, wiem, że nigdy się nie zawiodę. Wiem, że w każdym z takich miejsc czeka mnie wspaniała przygoda.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Kobaltowa
Kobaltowa

Mam ją przed oczami gdy się budzę i gdy kładę się spać. Dwa, stykające się konarami drzewa, które zdają się przenikać do mojego umysłu, wczepiać w duszę i szarpać zmysły. Materialne, a jednak... gdy pragnę ich doknąć, tak nierealne. Poddane porom roku i chwiejące się w objęciach wiatru, a jednak tak stabilne. Tak mocne i pewne, więc dlaczego to przejście działa tylko wtedy, gdy śpię? Gdy moje oczy wyłączają się na codzienność, zmysły badają całkiem inne światy, a myśli budują bohaterów, których nie mogłam widzieć. Nie mogłam poznać. Nie mogłam... a tak bardzo dobrze ich znam. Gdy tylko zamknę oczy przejście mnie wsysa i porywa od codzienności. Jednak i tam mieszka koszmar... Kobieta z pobrużdżoną bliznami twarzą i mężczyzna ze szprychami zamiast rąk, mały chłopiec o twarzy misia i dziewczynka, która zamiast nóg ma malutkie, pomocnicze kółka przyczepiane do roweru. Zresztą, nie wiadomo kogo spotkam tam dziś w nocy? Może Ciebie?

Głosów: 0 około 7 lat temu
Kwiatuszek_78

Gdzieś daleko w lesie, za kwiecistą łąka, za strumykami, gdzie w lesie wszystkie zwierzęta chodzą razem, gdzie panuje między nimi harmonia... stoi stare, wysokie drzewo na które najbardziej świeci słońce, widać cudownie promienie przebujające się przez gęste konary drzew.
Wystarczy dotknąc drzewa, a zostaniemy przenieśeni do cudownej, błogiej, beztroskiej krainy, ale tylko ludzie o czystych i szczerych sercach mogą dostrzeć owe drzewo...

Głosów: 0 około 7 lat temu
Rosemary
Rosemary

Jest to bardzo stara wyświechtana księga, przeczytana wiele razy, która się już rozpada, a okładka wisi jedynie na kilku nitkach. Nie wystarczy jedynie otworzyć te księgę, że przenieść się do wspaniałego, nieodkrytego jeszcze przez ciebie świata - trzeba mieć fantazję, trzeba naprawdę chcieć tego żeby się tam znaleźć - jedynie wtedy brama spełni twoje marzenie.

Świat ten jest wspaniały dla każdego, ponieważ dla każdego jest inny - jest odzwierciedleniem twoich pragnień. Jeżeli ja bym się tam znalazła byłby to świat spokojny, pozbawiony nienawiści. Ludzie byliby dla siebie serdeczni wszędzie panowałby pokój i harmonia. Nie byłoby głodu i żaden człowiek nie doświadczałby krzywdy. Świat ten byłby miejscem nieskończonych możliwości dla każdego człowieka.

Głosów: 0 około 7 lat temu
ZOSIA54

BRAMA jest w naszych snach, wystarczy zamknąć oczy i śnić. Muszą to być jednak sny dobre, szlachetne i pełne miłości. W snach przeniosą nas gdzieś daleko, w otchłań, niezmierzalnie, nieporównywanie i wręcz niewytłumaczalnie. Ciepło, piękno, ukojenie i tylko sama radość. Wszystko widziane w lotu ptaka, z wysoka, pośród gór, dolin, chmur, coś tak nie pojętego dla oka. To jest wręcz trudne do opisania, ale robie się ciepło w serduszku jak się o tym pomyśli.

Głosów: 0 około 7 lat temu
chodzia

Moja magiczna brama to drzwi do pokoju, w którym znajdują się:
- wygodna, czerwona, pluszowa kanapa
- stojąca lampka do czytania
- imbryk pełen aromatycznej herbaty
- ściany zastawione regałami wypełnionymi pasjonującymi książkami.
To mój magiczny świat;-)

Głosów: 0 około 7 lat temu
Dariaaa
Dariaaa

Brama prowadząca do innego świata jest niczym innym niż drzwiami. Lecz nie takimi zwykłymi. Te są wielkie, wręcz mosiężne. Wyglądają na stare, jakby przy najdelikatniejszym dotyku miały się rozpaść, jednakże w rzeczywistości są twardsze niż głaz. Wykonane zostały z drzewa Incantation, co z francuskiego oznacza "Magia". Złota framuga przyciąga wzrok tego, kto tajemne drzwi odnajdzie, ale nie każdy odwarzy się je otworzyć.
Po drugiej stronie czeka niezwykła przygoda oraz najróżniejsze magiczne stworzenia: skrzaty, elfy, rusałki, wróżki, ogry, olbrzymy i smoki. Czai się tam niebezpieczeństwo i ukojenie, strach i radość, lęki i marzenia... Tamtejszy świat pełny jest niespodzianek; idąc wśród pięknych łąk można nagle wpaść na terytorium Starego Ogra - najgorszego ze wszystkich potworów, jeszcze nikomu nie udało się wyślizgnąć cało z jego obślizgłych, wiecznie oblepionych krwią łap. Ale można też osiąść pod starym dębem, wśród najróżniejszych kwiatów i słysząc tylko śpiew ptaków, zacząć czytać książkę... Powieść mówiącą o marzeniach i nadziei.

Głosów: 1 około 7 lat temu
onlyme30

Jest głęboka, lecz nie sposób w niej utonąć. Łatwo tam wpaść, ale trudno ją znaleźć. Stoi na słonecznej polanie w lesie, otoczona kwiatami, stara i zapomniana.
STUDNIA - brama do innego świata.
A za tą bramą jest magiczny świat w którym są duże ważki, mali ludzie, latające przedmioty i miasto utkane pajęczą nicią :)

Głosów: 0 około 7 lat temu
Grafogirl
Grafogirl

W samym centrum miasta stoi dom - dwupiętrowy, niepozorny, wyjątkowo stary i prawie niewidoczny pośród wieżowców i tumanu kurzu. Tylko nieliczni, stanąwszy w odpowiednim miejscu, zdołają wypatrzeć zarys jego brązowego dachu.
- Taka rudera pośród nowoczesnych, wysokich budowli? Przecież to nie ma sensu. Nawet nikt tam nie mieszka, więc po co zajmować obszar w samym centrum? - pytają ludzie, burząc się nad głupotą i bałaganem urzędników.
- W nim kryje się magia - odpowiada zawsze radny, z uśmiechem przyglądając się niedowierzającym minom rozmówców.
Postradał zmysły?
Skądże.
Malutki i opustoszały domek kryje w sobie niezwykłą moc.
Na strychu, pośród zakurzonych książek, regałów i starych zabawek, znajduje się z pozoru zwyczajny włącznik, zapalający równie przeciętną żarówkę. Wystarczy jednak kliknąć, a codzienność ustępuje miejsca magii i tajemnicza siła przenosi do odległej, wyjątkowej krainy. Nie każdy może dostąpić takiego zaszczytu. Moc uwalnia dotyk tylko tych ludzi, którzy dostrzegają piękno nawet w najdrobniejszych rzeczach. Potrafią się cieszyć każdą chwilą i przede wszystkim - wierzą. Wierzą, że na świecie istnieją miejsca, gdzie wyobraźnia przejmują władzę nad rozsądkiem, a czary są na porządku dziennym. To właśnie taki człowiek otwiera bramę jaką jest włącznik i zapala żarówkę, która przenosi go do innego świata - Miasta Snów - najpiękniejszej i najbardziej wyjątkowej fabryki.

Miasto Snów zajmuje rozległy obszar, dzielący się na niezliczoną ilość miejsc. Niektóre są ciemne, mroczne, straszne, krwawe, a inne zachwycają bogactwem kolorów, roślin i świateł. Na każdym stoi wymyślna maszyna do tkania, a przy niej siedzą zakapturzone postacie. Ze skupieniem na twarzy i niezwykłą delikatnością łapią za dowolną rzecz w krajobrazie, ciągną i zabierają nitkę. Włókna przybierają różne kolory, iskrzą się w promieniach słońca, a niektóre śpiewają, krzyczą lub śmieją się. Istoty, przypominające raczej zjawy, łączą tysiące elementów i wyrabiają materiał, który żyje własnym życiem. Tkaniny zabierają tłuściutkie wróżki lub wiecznie skrzywione demony, wędrują na Ziemię, wkradają się do domów i cichcem zakrywają ludziom twarze, wywołując sen.

Czy można odejść z tej krainy? Nie. Ten, kto tam przyszedł, zasypia na wieki i już ma zawsze pozostaje w tym wyjątkowym świecie.

Głosów: 2 około 7 lat temu
gosia1109

Brama do innego świata znajduje się książkach. Ulubiony fotel,kubek z cytrynową herbatą i książka.To ona przenosi mnie do innego świata,za każdym razem w inne miejsce.Raz w tym świecie jest wesoło,raz świat ten skłania mnie do łez. Każda książka to podróż w nieznane,a każda przewrócona kartka to inny świat,w którym uwielbiam przebywać

Głosów: 0 około 7 lat temu
magdalena1307
magdalena1307

Sadzę, że, ramy, książki itp są już obcykane przez wszystkich i nudne więc ja po prostu do innego świata dostawałabym się poprzez lodówkę. Wchodziłabym do lodówki i nagle znalazłabym się w pięknej zimowej krainie gdzie pomimo dużych ilości śniegu w cale nie byłby mi zimno.

Głosów: 0 około 7 lat temu
magdalena1307
magdalena1307

Sadzę, że bramy, książki itp są już obcykane przez wszystkich i nudne więc ja po prostu do innego świata dostawałabym się poprzez lodówkę. Wchodziłabym do lodówki i nagle znalazłabym się w pięknej zimowej krainie gdzie pomimo dużych ilości śniegu w cale nie było by mi zimno.
Przepraszam, że po raz drugi ale nie poprawiłam błędów w tamtym poście ;P

Głosów: 0 około 7 lat temu
Magnolia044
Magnolia044

Moją magiczną bramą jest każda książka po którą sięgam. Czytając przenoszę się do drugiego, całkiem innego świata. Książki dają możliwość oderwania się od rzeczywistości. Zapominam na chwile o problemach i wcielam sie w bohaterów tak mocno, że płaczę i śmieję się razem z nimi. Czasami odstresowują mnie, a innym razem trzymają w napięciu. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że sama decyduje o tym do jakiego "innego świata" chcę się przedostać:)

Głosów: 0 około 7 lat temu
Cikitusia89

Przysłowiowa brama to nic innego jak muszla klozetowa w mojej łazience, która przenosi mnie w podwodny świat gdzie żyją wszystkie zwierzęta świata w jednym podwodnym ZOO. Jest dużo kolorów, pełno zwierząt z którymi można porozmawiać i co najważniejsze.... Można się tam udać zawsze gdy tego zapragniemy.

Głosów: 0 około 7 lat temu
JenniferLaugh
JenniferLaugh

Portali do Innego Świata jest bardzo wiele, jednak bardzo trudno je znaleźć. A nawet jeśli się już je znajdzie, to i tak nie wszyscy potrafią przez nie przejść.
Znajdują się one w najdalszych zakątkach bibliotek. Tam, gdzie książki noszą dawno zapomniane tytuły, gdzie ich strony są pożółkłe, a tusz już niemal całkowicie wyblakł. Tam, gdzie powietrze jest zatęchłe, a światło nie widniało od lat. Właśnie tam Wybrańcy – ludzie obdarzeni wyobraźnią – siadają pod jednym z regałów, zamykają oczy i wyobrażają sobie swój własny Inny Świat. Oprócz tego ważną rzeczą jest, by w rękach trzymać klucz. Kluczem jest przedmiot ważny indywidualnie dla każdego Wybrańca. Dla jednych może być to klucz od domu, słonik na szczęście czy czterolistna koniczyna, dla drugich może być do spinka do włosów z dzieciństwa, wisiorek czy pierścionek babci, a dla innych może być to choćby kapsel od piwa.
A kiedy już wszystko jest na swoim miejscu – Wybraniec, klucz i biblioteka – Portal pojawia się w postaci światła, które rozbija Wybrańców na miliardy cząsteczek, by w ten sposób przenieść się do Innego Świata.

Głosów: 0 około 7 lat temu
kachnast

Magiczna brama to stare, drewniane okno, lekko próchniejące, koniecznie białe. Po jego otwarciu można przenieść się w świat całkowicie bez wad - pod względem wizualnym rajska kraina - zielony las, ścieżka, piękny zapach świerków, śpiuew ptaków. Na końcu leśnej dróżki, małe jeziorko z małym wodospadem i plaża - bezludna, ryby wesoło pluskająvce się u wybrzeży, a nieopodal mała łodeczka, którą można byłoby przenieść się do naszego świata. Wokół jeziora ogromne góry, dające człowiekowi poczucie małości względem świata i jednocześnie potęgi nad innymi stworzeniami. Nad całą krainą bezchmurne niebo, z którego spogląda uśmiechające się słońce.Kraina mityczna, o której marzę to świat bez wad - bez ludzi, tylko ja i przyroda, piękne drzewa, cudna woda, relaks, zapomnienie o problemach doczesnych, odpoczynek od codzienności. To taki świat wprowadzający w stan nirvany, zapewniający kontemplację i delektowanie się pięknymi widokami.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Nadeine
Nadeine

Dla mnie bramą byłby kot. Zwykły, szaro-bury, pręgowany. Z zielonymi ślepiami świecącymi w ciemności, z ciemnym nosem i bystrym spojrzeniem, z "charakterkiem". Na szyi miałby obróżkę, także zwyczajną, ciemnoczerwoną, a na niej zawieszkę w kształcie kluczyka. By przejść do innego świata trzebaby było złapać kota i dotknąc kluczyka, a to nie lada zadanie - kot jest szybki i bardzo obrażalski, więc jeśli użyłby się siły, następnym razem nie mogłoby dostać się do drugiego świata z powrotem. Trzeba być deliaktnym, spokojnym i - co najważniejsze - mieć ze sobą jakiś koci przysmak.

Głosów: 0 około 7 lat temu
bellatrins96
bellatrins96

Bramą do innego świata są dwa bardzo stare drzewa. Ich gałęzie są splecione w taki sposób, że tworzą łuk. Ta brama otwiera się tylko przed wybranymi o pełni księżyca. Ci wybrańcy, a raczej wybranki to nimfy wodne i leśne. Tylko one wiedzę jak taką bramę otworzyć i jak ją później zamknąć, aby nikt niepowołany tam się nie dostał. Takie nimfy rodzą się w rodzinach zwykłych śmiertelników, ale gdy osiądą odpowiedni wiem trafiają do cudownej, wyśnionej krainy – Terra vidi. Przenieść się tam mogą tylko przez te tajemnicze wrota ukryte w drzewach. Kraina ta przypomina Nibylandię, ale nie latają po niej wróżki. Ten kraj zamieszkują tylko i wyłącznie nimfy. W przepięknym jeziorze o lazurowej wodzie mieszkają najady(nimfy rzecznie, mieszkające w jeziorach). Często przesiadują na brzegach i czeszą swoje długie niebieski włosy. Kilkadziesiąt metrów dalej ciągnie się piaszczysta plaża i niewiarygodnie czyste morze. W nim mieszkają nereidy(nimfy morskie). Ale one różnią się od swoich sióstr mieszkających w jeziorze – mają ogony. Niektórzy mylą je z syrenami, ale tak naprawdę są do nich dużo ładniejsze i bystrzejsze. Resztę krainy pokrywają lasy liściaste i łąki. Tam żyją driady. Często przeskakują z drzewa w drzewo i robiąc przy tym wiele hałasu. Na samum środku Terra vidi znajduję się ogromne drzewo spotkań, gdzie raz do roku w wielkie święto wszystkie nimfy się spotykają i świętują. Są wtedy tańce, konkursy i stragany s zabawkami dla małych nimf.

Głosów: 0 około 7 lat temu
awokadoo
awokadoo

Stara legenda głosi, że Brama znajduje się w bardzo odosobnionym miejscu. Broni jej kaskada wody z siłą wręcz nieludzką, jakby chciała za wszelką cenę zatrzymać sekret dla siebie. Za tymże wodospadem znajduje się jaskinia. Ogromna i przepiękna. Na podwyższeniu stalagnaty tworzą osobliwe przejście. Wokół, niczym korona, stalagmity kryształowe mienią się dzięki wąskiemu promieniowi wschodzącego poranka. Tu i ówdzie strumyk pędzi, kojąc swym szeptaniem uszy podróżnika. Z Bramy co rusz inne zwierze wypada i grzecznie się wita. Gestem głowy zaprasza do swojego świata. Cóż dłużej smęcić każdy natychmiast przez Bramę przechodzi i zostaje tam na zawsze, gdyż zdradliwa magia rzeczkę małą w wodospad zamienia, a kaskady wody nieprzebrane w strumyk przemienia. I nijak drogi powrotnej nie może obrać podróżnik.

Głosów: 0 około 7 lat temu
iziu08
iziu08

Tajemne przejście, ukryte za regałem z książkami. Po wysunięciu odpowiedniego tytułu, mebel odchylając się, ukazuje przejście do innego, magicznego świata. Dla niewtajemniczonych zwykła dziura w ścianie, niewarta szczególnej uwagi. Bo na pierwszy rzut oka, pogrążony w mroku korytarz sprawia wrażenie niegościnnego, groźnego. Jednak gdy zapłoną umieszczone na jego ścianach lampki oliwne, na powierzchni tunelu zaczynają tańczyć niesamowite cienie. Tajemnicze wzory przykuwają wzrok podróżnika, niemal go hipnotyzując. Po przekroczeniu znajdującej się na końcu przejścia rzeźbionej furtki, trafiam do mojego własnego świata. Tutaj jest zupełnie inaczej. Wszyscy mieszkańcy tej krainy są dobrzy, każdemu z nich takie słowa jak przemoc czy wojna są obce. W tym świecie są sami, nie muszę więc bać się nieprzyjaciół. Wygląda tu trochę jak na wsi: parterowe domki pokryte strzechą, rozrzucone gdzieś pośród pól rodem z „Pana Tadeusza”; „pól malowanych zbożem rozmaitem, wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem”, przeciętych niewielką rzeczką. Upstrzone różnokolorowymi kwiatami łąki zachęcają do położenia się na miękkiej trawie i zapomnienia o swoich problemach. Znajdujący się niedaleko wioski las, kusi przyjemnym cieniem w upalne dni, soczystymi malinami i jagodami, świergotem ptaków i towarzystwem zwierząt. Taki mały raj, gdzieś poza Ziemią, poza czasem…

Głosów: 0 około 7 lat temu
Juliab3
Juliab3

Przejście do innego świata jest ukryte w ciemnych zaroślach, niedaleko opuszczonego starego dworku. Aby się do niego dostać, należy przejść przez zardzewiałą bramę, noszącą na sobie piętno wojny, a następnie zbliżyć się do krzaków, owiniętych bluszczem. Po odsunięciu zawadzających roślin, Twoim oczom ukaże się srebna klapa ozdobiona różnorodnymi ornamentami. Aby z niej skorzystać, musisz Drogi Poszukiwaczu Przygód mieć serce czyste niczym łza oraz dusze dziecka, która pozwoli Ci przenieść się do innego świata - świata wyobraźni, w którym władają istoty magiczne takie jak: chochliki, wróżki czy elfy.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Paulka
Paulka

Moja osobista brama do innego świata znajdowałaby się głęboko w lesie, pośród zieleni, zapachu mchu i trzasku suchych gałązek. Wystarczyłoby przejść pomiędzy dwoma pochylonymi brzozami, obrośniętymi bluszczem, które niczym strażnicy strzegą wejścia. Gdy przechodzień byłby godzien, pozwolą mu przeniknąć. Jeśli nie, pozostają zwykłymi, smutnymi drzewami...

Głosów: 0 około 7 lat temu
blondevil
blondevil

Jedna z bram do innego świata znajduje się w moim domu. Jest tuż obok mnie, wystarczy podejść do starego telewizora, który ma jeszcze czarno-biały obraz, wcisnąć włącznik i zaczekać moment. Na ekranie pojawi się zwykły, często spotykany brak obrazu, często zwana "wojną czarnych i białych mrówek". A teraz wystarczy tylko wyciągnąć przed siebie dłoń i dotknąć naelektryzowanego ekranu i wtedy właśnie przenosimy się do świata, gdzie pełno jest wspaniałych barw, roślin i zapachów. Ląduje się na zwyczajnej łące, która wydaje się nie wyróżniać spośród tych prawdziwych... Ale to trwa tylko chwilę, ponieważ zaraz nie stoimy o własnych stopach a unosimy się kilka milimetrów nad dywanem trawy.
Co jest w tym świecie? Po prostu wszystko. Wystarczy o tym pomyśleć, wyobrazić to sobie a to po chwili pojawia się. Może to być wszystko-przedmioty, istoty żywe, planety, uczucia, zjawiska i wiele innych pięknych rzeczy. Jest tylko jeden, bardzo ważny, warunek. Wszystko to, co dzieje się w tym świecie, musi być robione w dobrych celach. Nie może mieć żadnego negatywnego zastosowania. W Krainie Szczęścia jest tylko szczęście, nic poza tym.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Artemizja
Artemizja

Staję w świetle lampy mojego dziadka-starej, zniszczonej, ale wciąż działajacej i po chwili czuję lekkie mrowienie w całym ciele. Zamykam oczy, szumi mi w uszach, tracę przytomność, by za chwilę znaleźć się w innym świecie. Powietrze ma tu lekko cytrynowy smak co wcale mi nie przeszkadza. Jest tu niezwykle jasno. Nic dziwnego- świeci tu jednocześnie słońce, księżyc i gwiazdy. Lekko mrużę oczy, bo zauważam jakiś cień przemykający po ziemi- to niebieskie ptaki gubią swoje błyszczące pióra. Słyszę lekki szum, początkowo myślę że to wiatr szumi w liściach drzew, ale to inny dźwięk, coś na kształt cichej pieśni wypełniającej przestrzeń. Wokół mnie rośnie zielona trawa. Słyszę jak każde źdźbło pręży się ku górze, jak kwiaty obrastają w kolor, jak młode gałęzie wypuszczają liście i jak moja własna krew szumi wewnątrz mnie...

Głosów: 0 około 7 lat temu
winterolmostover
winterolmostover

Kolejne wkłucie nie było nawet bolesne. Bardziej bolała mnie niepewnośc. Co będzie po tamtej stronie? Czy tak jak poprzednio pójdę własnymi nogami czując wszystko pod stopami? Trawę muskającą wierzchnią stronę stóp, nierówności, zginanie się tych przeklętych drętwych kończyn. Czy po raz kolejny porzucę dwa kółka, dla radosnego biegania. Oni nie wiedzą, że to brama do wymarzonego świata. Poddaję się bez sprzeciwów, to dla mojego dobra, to kolejna szansa, żeby przenieśc sen w realny czas.
Przykryty zielonym prześcieradłem, odpływam. Czuję jak moje powieki stają się coraz cięższe, jak ołów, jak kamień, jak mocne dębowe drzwi zatrzaśnięte przed okrutnym światem dysfunkcji. Płynę. Po raz kolejny jestem w znanym miejscu. Przechadzam się swobodnie ulicami miasteczka, odwiedzam sąsiadów, witam się z panią w warzywniaku, mogę tańczyc, mogę biec, mogę iśc. To mój wymarzony świat, upragniony, niezapomniany. Czuję się wolny i rześki. Nic mnie nie zatrzyma. Pójdę jak najdalej przed siebie. Chcę poczuc zmęczenie, wysiłek mięśni, utęsknioną swobodę. Panuję nad swoim ciałem. Mam wszystko...
-Proszę mocno kaszlnąc-anestezjolog usunął rurkę intubacyjną.
Budzę się. Po raz kolejny odwiedziłem wymarzoną krainę. Po raz kolejny przedostałem się przez bramę.Kiedyś zostanę za nią.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Faledor
Faledor

To było na początku wszechświata, kiedy Przedwieczni kształtowali ziemię i gwieździste niebo strumieniami magii. Owa magia nie rozłożyła się wszędzie równomiernie. Gdzieniegdzie powstały pulsujące skupiska energii - tam gdzie znajdowały się skondensowane ładunki nierozładowanej magii. Przedwieczni mając ogrom pracy twórczej przeoczyli te skupiska, które z biegiem czasu zaczęły przekształcać się w portale. Ponieważ magia pochodziła od Przedwiecznych oczywistym było więc, że portale wiodły do Ich świata. Przy specjalnym układzie planet, który następował raz na sto lat Bramy materializowały się na krótki czas, wprawiając w zdumienie każdego, kto był świadkiem tego zapierającego dech zjawiska. W Bramie łączyły się wszystkie żywioły wirując zgodnie pospołu. Tu ogień nie gasił wody, ani ziemia nie była cięższa niż powietrze. Żywioły zaczynały wirować najpierw powoli, potem coraz szybciej tworząc pośrodku powiększający się otwór, przez który można było zajrzeć w bezkresny, poprzetykany lśniącymi gwiazdami kosmos. Była weń wszechogarniająca cisza i spokój, który spływał na oglądającego. Czasem można było zobaczyć Przedwiecznego przechadzającego się Mleczną Drogą, ubranego w mglistą szatę utkaną z zorzy. Odważni lub zdesperowani przechodzili przez Bramę, lecz nikt nigdy nie dowiedział się, co się z nimi działo dalej. Trzeba chyba zapytać jednego z Przedwiecznych, kiedy znów któraś Brama zmaterializuje się w tym szarym świecie...

Głosów: 0 około 7 lat temu
pppaulaaa3
pppaulaaa3

Według mnie brama która prowadzi do innego świata jest bardzo duża a przede wszystkim stara , obrośnięta różnymi rodzajami roślin pnących i pięknych pachnących kwiatów. Ma ona tylko takie złudzenie że to co się za nią znajduje jest piękne i kolorowe. Tak na prawdę to zły podstępny wszechświat z którego nie ma wyjścia . To otchłań , która niszczy psychikę człowieka i uczy wytrwałości . Pokazuje jakie jest zło i do czego może doprowadzić nasza niewiedza o prawdziwym świecie . Dzięki temu uczymy się prawdziwego życia. Wyjście z świata ciemności jest ciężkie .Ocaleje tylko ten który wie co to jest miłość i nie da się pokusom jakie na niego czekają za rogiem . To nie jest świat bajki ani pięknych wymyślonych przez człowiek istot , to jedynie prawdziwa rzeczywistość pokazana trochę w ciemniejszych barwach .

Głosów: 0 około 7 lat temu
Olka0443
Olka0443

Zdradzić wam sekret na tajemniczą bramę ?
Otóż moją tajemniczą bramą do innego świata jest książka. Najlepiej żeby była bardzo gruba. Po przeczytaniu kilku rozdziałów odpływam z tego świata łódką wyobraźni, która zanurza się głęboko w treści książki.
Ale wiecie co jest najgorsze ?
Nic innego jak to, że trudno się stamtąd wydostać. To tak samo jak byście wpadli w staw pełen słodkości. Tak głęboko się zanurzyliście, że nawet chcąc, trudno się stamtąd wydostać.
ZAPAMIĘTAJCIE ! To jest tajemnica, której strzeżcie najlepiej jak potraficie. ;)

Głosów: 0 około 7 lat temu
gudrun
gudrun

Jest taka brama nie wszystkim znana, co MIŁOŚCIĄ się zowie. Jak ona wygląda? –dopytują się ludzie. Świadkowie mówią, że w zależności od tego, kto przed nią stanie, brama ta różne przybiera oblicze. Czasami ma postać muru, który nagle się burzy, innym razem oślepia niczym słoneczny łuk, a bywa, że i tysiącem kwiatów jest przybrana, bądź rumieńcem się oblewa i znika, nim ktoś zdoła ją otworzyć. Przeważnie jest ledwie widoczna, a ci wiedzą, że ją przeszli, którzy czują nagłe ciepło, przypływ szczęścia i błogości. Bywają i dreszcze a nawet krzyki zachwytu, gdyż świat czekający za bramą to cudna kraina, w której znaleźć można spełnienie, dotyk dłoni, pocałunki, miłe słowa, oparcie, zrozumienie… To świat pełen magii i czułości. Zakątek zakochanych na morzu samotności.

Głosów: 1 około 7 lat temu
Alfaa
Alfaa

Brama do innego świata to książka o tytule ''Porta Coeli'', po prostu otwierasz książkę, zaczynasz czytać i Ona wciąga Cię w inny świat.

Głosów: 0 około 7 lat temu
cheewb

Dobra brama do innego świata, to zimny pistolet przy skroni. Dla niektórych problem może stanowić fakt, że jest to brama typu one-way-ticket... cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo. Jest też pewne ryzyko, że innego świata w ogóle nie ma, aczkolwiek prawdziwi zapaleńcy przechodzą przez tą bramę od początków cywilizacji!

Głosów: 0 około 7 lat temu
Na_maxa_zaczytana
Na_maxa_zaczytana

Myślę,że bramą do innego świata,która by nas przenosiła to wielka,pozłacana księga.Nie byłaby taka zwykła,gdyż jedynie tylko osoby,które są naprawdę gotowe na to by przeżyć jakieś fantazyjne przygody mogłyby się tam dostać.Księga powinna zawierać mnóstwo historii,ważnych dat,opisów różnych postać i stworów tak żebyśmy wiedzieli na kogo moglibyśmy się tam natknąć.

Głosów: 0 około 7 lat temu
sylweek
sylweek

Moją magiczną bramą przenoszącą mnie do innego świata jest pisak, na pozór zwykły pisak. Gdy chcę się przenieść do innego, równoległego świata piszę to na mojej lewej ręcę. Po chwili pojawia się różnokolorowa tęcza. Gdy wejdę na nią, ta zamienia się w latający dywan niewidoczny dla nikogo i przenosi się w mój niezwykły świat. Jest on Niezwykły, tak jak ja w głębi duszy. Gdy staję w progach mego świata widzę wysokie góry zrobione z czekolady. W lazurowym morzu pływają delfiny a w kolorowych rafach koralowych ukrywają się małe rybki. Gdy robię krok na przód moje stopy dotykają zieloną trawę. Jestem na polanie. Obok płynie malutki strumyk a w nim tak czysta woda, w której możesz się bez wątpienia przejrzeć jak w lustrze. W mym świecie nie znajdziesz gwaru miasta, powietrza nasiąkniętego spalinami samochodów. W mym świecie jest cudownie. Idąc przed siebie znajdziesz to, czego pragniesz. A teraz powiem Ci mały sekret.. Mój świat istnieje na prawdę. Przebywam w nim codziennie, on jest w mojej głowie. W mym świecie czuję się wspaniale.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Tanashi
Tanashi

Opisz krótko jak wyglądałaby brama do innego świata. Co to będzie: księga, szafa a może coś innego? Do jakiego świata przeniesie Cię ta brama? Opisz krótko ten świat.

Brama do innego świata moim zdaniem powinna być bardzo niepozorna - tak, by niepowołane osoby nie miały do niego wstępu. Nie powinien być to także żaden stary czy zabytkowy przedmiot, ponieważ ktoś mógłby mieć na niego chrapkę, Dlatego do głowy przychodzi mi małe cudeńko, z którym jestem ściśle wiązana, a które większości ludzi służy do bazgrania po ławce : ołówek. Wystarczy wczuć się w rysowanie, przygnieść rysik do kartki i zaraz przenosi nas do innego świata... Pod warunkiem, że tego chcemy. Nie jest to bajkowy świat, jaki większość sobie wyobraża. Jest tu chaos i smutek, przeplatany rozpaczą i żalem. Nie znajdziesz tu żadnych magicznych stworzeń ani przyjaciół ze Stumilowego Lasu. Ale za to możesz dojrzeć za drzewami prawdziwe uczucia - strach, gniew, mały płomyczek nadziei. A ja siadam wówczas nad jeziorem, okalanym już zmierzchem, opieram się o stary konar i patrzę, daję się ponieść emocjom, które targają tym pięknym i zarazem prawdziwym światem.

Głosów: 0 około 7 lat temu
szufladaws
szufladaws

Puszysta i miękka. Zimą niezwykle ciepła, latem przyjemnie chłodna. Kołderka.
Przykrywasz się nią, lecz cały! Gdy wystanie choć jeden paluszek, jeden włosek, nie będziesz mógł przenieść się do innego świata, więc uważaj. A ta kraina… czegoż tam nie ma? Kimże możesz nie być? Księżniczką, rycerzem, japonką, francuzem… Możesz tańczyć w świetle księżyca, walczyć na miecze świetlne, dosiadać przepiękne jednorożce…
Niestety, dla mnie brama jest już zamknięta. Kiedyś dawno, dawno temu umiałam się przecisnąć przez ciasne wrota dziecięcej wyobraźni, lecz teraz zostały tylko wspomnienia…

Głosów: 0 około 7 lat temu
citrie
citrie

Brama do innego świata już istnieje! Każda książka jest taką małą bramą, za którą można znaleźć wszystko! Pocieszenie, powody do śmiechu, ucieczkę... Otwierając kolejne strony przenosimy się do starych zamków, na pola ryżowe albo do współczesnego Paryża. Warunek jest jeden i zawsze ten sam - trzeba w książki wierzyć!

Głosów: 0 około 7 lat temu
tremilkaa
tremilkaa

Taka brama to zwykłe, drewniane drzwi, obok których ludzie przechodzą bez zainteresowania. Nie zwracają na siebie uwagi, są obdrapane, bez zdobień... Znajdują się w najbardziej naturalnych miejscach - w starych szkołach, szpitalach. Przenoszą nas do świata wyobraźni - kolorowego, pełnego radości. Tam możemy zrobi i przeżyć wszytko- jesteśmy panami sytuacji..

Głosów: 0 około 7 lat temu
ZjedzCota

Brama do innego, lepszego świata na pewno nie jest dostępna dla każdego, co to, to nie. Każdy mógłby tam wejść, nawet przypadkiem. Takie wrota pojawiają się tylko przed wybrańcami. Żeby je odkryć trzeba przejść pomyślnie próby w naszym świecie. Dopiero wtedy magiczna kraina otworzy przed nami swoje wnętrza.

Miasto było zniszczone. Ulice zawalone były fragmentami cegieł, betonu i tynku. Prawie żaden budynek nie zachował się w pierwotnym stanie. Jednym brakowało okien, wybitych przez spadające bomby, inne nie miały części dachów lub ścian. Z niektórych domów pozostały tylko wielkie sterty gruzu. Wszędzie unosił się zapach spalonego plastiku.
Nagle kilka kamieni poruszyło się i wypełzła spod nich mała postać. Zmrużyła oczy w jasnym słońcu. Jej blond włoski pokrywał kurz, a ubranie było poszarpane. Gdzieniegdzie widać było kilka rdzawych plam. Dziewczynka rozejrzała się dookoła, ale wszędzie widać było tylko zniszczenia, owoc całonocnego bombardowania. W pewnej chwili do jej uszu dobiegł dźwięk. Nie możliwe! Wydawało jej się, że słyszy śpiew ptaków! Chwiejnym krokiem poszła za miłym dla ucha świergotem. Minęła przewróconą ciężarówkę i dostrzegła dom, a właściwie tylko jego resztki. Stała tylko jego frontowa ściana. Co dziwniejsze wszystkie szyby były na swoich miejscach, podobnie jak osmalone drzwi. Zdziwiło ją, że świergotanie tylko się wzmogło, przecież za ścianą nic nie było, mogła to zobaczyć stojąc obok. Mimo to podeszła do drzwi i naciśnęła klamkę. Czego tam nie było! Rzeki, lasy, góry, plaże, łaki i zamki. Ludzie, zwierzęt, piekne domy, wielkie aż do nieba wieże. Jej oczy, przywykłe to grazy wojny i zniszczenia zaświeciły się ze zdumienia i radości. Postąpiła krok i zniknęła. Drzwi zakmnęły się cicho, a po chwili cała ściana runęła dołączając do cmentarzyska kamieni.

Głosów: 0 około 7 lat temu
delirium

Niczego nie muszę sobie wyobrażać, bo taką bramą jest moment, w którym zasypiam. Wtedy automatycznie wkraczam w kolorowy świat, gdzie bez skrzydeł, a jednak fruwam i szybuję jak ptak nad kolorowymi łąkami i ogrodami; nurkuję w głębi mórz bez wyposażenia i ograniczeń czasowych. Czasem ten inny świat bywa czarno-biały lub w odcieniu sepii, a ja nie mam zdolności latania i jak kamień spadam w przepaść lub tonę i nikt nie podaje mi ręki ani wiosła. Samo życie ;-*

Głosów: 0 około 7 lat temu
Lalaith
Lalaith

Środek wrzosowiska gdzieś na końcu świata, wiatr szarpie wędrowcem jak chorągiewką. Niczego nieświadomy idzie, nie patrząc dokąd, aż trafia na zbutwiałą, odwróconą do góry nogami, starą jak świat łódkę. Zaczyna siąpić lodowaty deszcz, więc jakby była to najzwyklejsza rzecz na świecie, od niechcenia podnosi kadłub łódki i niczym kot wślizguję się pod drewniany stateczek. W środku czuć woń starego, przegniłego drewna, lecz jest przytulnie. Choć wcześniej nie odczuwał zmęczenia to jednak zasypia, nieczuły na wilgoć i mrok zalegający wokół niego. Nagle budzi się, i znajduję się na środku oszalałego, wzburzonego morza, na malutkiej łódce, a nad nim niebo grzmi jakby miało spaść i roztrzaskać się na kawałki. Zdezorientowany i skrajnie przerażony traci przytomność i budzi się na przybrzeżnej skale, ogrzewanej trzema słońcami. Dookoła nie ma żadnego lądu, jedynie pojedyncze skały. Woda ma kolor indygo, wszędzie unoszą się glony i algi. Przybysz zupełnie nic nie pamiętając rozgląda się z ciekawością, aż natrafia wzrokiem na turkusową sylwetkę… No właśnie, czego? Istotę o błękitnej skórze, z błonami pławnymi i trójką oczu ciężko nazwać zwyczajnym widokiem... Witamy w mitycznej krainie Lete!

Głosów: 0 około 7 lat temu
evragiggs
evragiggs

Magiczną bramą przenoszącą do innego świata to będzie puszka zepsuta konserwa turystyczna.Po jej powąchaniu,będziemy się przenosić do innego świata(ale ciągle żywych).Nie będziemy wiedzieć co jawą co snem,czyli ostra jazda na krawędzi absurdu.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Fashionpart
Fashionpart

Brama do innego świata znajduję się w Polsce Centralnej, tak naprawdę mało kto wie gdzie dokładnie ona jest. Należy szukać wskazówek wśród przyrody. Jej wygląd może być mylący, ponieważ wygląda jak wielki, dorodny kilkuset letni dąb. Gdy już się znajdzie odpowiednie drzewo należy wypowiedzieć zaklęcie ,, stoliczek, krzesełko, miotełko, żeberko burum!” i przyłożyć kapsel od napoju do pnia. Wtedy brama się otwiera i możemy przejść do cudownego świata, pełnego najrozmaitszych istot. Począwszy od elfów, wróżek, skrzatów a skończywszy na konikach Pony. Wszyscy w tym świecie żyją w harmonii i są szczęśliwi.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Himitsu
Himitsu

Przymknięte powieki, zapadnięte policzki i zsiniałe z zimna wargi. Dłonie kurczowo zaciśnięte na skrawku czarnego materiału.
- Mamo... - cichy szept, wydobywający się obolałego gardła i łkanie opuszczonego dziecka.
Śnieg prószący z nieba, opadający na zziębnięte ramiona, okryte starym, zniszczonym płaszczem.
I ciepła dłoń, uspokajająco gładząca potargane kosmyki krótkich włosów.
- Nie płacz, mały - kojący głos, zapalający płomyk nadziei. - Niedługo spotkasz swoją mamę. - Silne ramiona, obejmujące drobne ciało i niosące w nieznane miejsce.
Spokojna melodia, docierająca do uszu dziecka. Rozpoznana kołysanka.
Otwarte oczy, wpatrujące się w zapomniany medalik, zawieszony na szyi. Niecierpliwe palce, otwierające małe serce i odnajdujące w nim obraz, wywołujący uśmiech.
A później zmęczone oczy nie widzą już ciemności ani światła. Delikatne ciało czuje tylko kojące ramiona i bijące z nich ciepło, a kąciki warg uniesione w górę świadczą o cichym biciu szczęśliwego serca.

Głosów: 0 około 7 lat temu
mka19

świata bajki, gdzie ludzie
wyglądają jak Shrek
na pewno nie na swój wiek
żyją sobie kolorowo
i bawią nas odlotowo!

Głosów: 0 około 7 lat temu
apoccalipsa

To będzie wielkie stare drzewo. Wchodzi się do niego i przenosi się do innego świata, gdzie nie ma cywilizacji ani ludzi. Gdzie jest tylko sama natura. Przepiękny świat z którego nie chce się wracać.

Głosów: 0 około 7 lat temu
agf

Bramą do innego świata byłaby ... tylko moja głowa. Nie potrzebowałabym znaleźć się w żadnym konkretnym miejscu, niepotrzebne byłyby mi żadne akcesoria. Wystarczyłoby się skupić, uspokoić wnętrze, skoncentrować i już moja podświadomość zaczynałaby działać... Znalazłabym się w świecie ciszy, spokoju, gdzie tylko delikatny szum morza dochodziłby do moich uszu... I tam - w tej oazie mogłabym odpocząć, zrelaksować się, oderwać od codzienności, domowników, problemów, obowiązków. Ach! Jak cudownie byłoby móc zrobić sobie taki krótki urlop w każdej chwili w każdym miejscu!

Głosów: 0 około 7 lat temu
agnesja
agnesja

Moją bramą, przez którą wkraczam w niezapomniany świat jest książka. Wraz z ukazaniem jej wnętrza, porywa mnie do środka i nie wypuszcza na długi czas. Jestem już zupełnie w innym miejscu, w odosobnieniu, schroniona przed troskami tego świata. Zapominam o wszystkich zmartwieniach, a czas już nie ma żadnego znaczenia. Wnikam do historii, której nie jestem w stanie przewidzieć, nie jestem jej twórcą. Dlatego z zaciekawieniem przyglądam się każdemu szczegółowi, każdej postaci, każdej roślince i zwierzęciu. W tym świecie wszystko jest możliwe. Coś, co na Ziemi łamie wszelkie prawa fizyki, tutaj to fakt. Za każdym razem, gdy wkraczam do magicznego świata książki, odkrywam coś nowego i zaskakującego. Codziennie na nowo mogę poznawać powieść. Coś się dzieje, już to czuję... Ale odkładam książkę powracając w rzeczywisty świat nie mogąc się doczekać, kiedy znów przejdę przez bramę do miejsca, które widzę tylko ja.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Magnetyczna
Magnetyczna

Asfalt, czarny, twardy asfalt. Stoisz na
środku nie przejezdnej drogi. Otacza Cię bezdźwięczna cisza.
Wyciągasz z plecaka butelkę wody, a następnie rozlewasz ją na
powierzchnię. Po chwili wyjmujesz pudełko zapałek, ale nie takie zwykłe. Pudełko podarowane przez mistrza szlachetnego rodu magików, posiadające szczególną magiczną noc. Podpalasz jedną zapałkę, po czym rzucasz nią w wodę. Droga zaczyna się
topić i pochłania ją ogień. Bez namysłu wchodzisz w rozpadającą się
przepaść i znikasz w oparach dymu. Przed oczami masz tylko ciemność.
Jednak już po chwili widzisz czerwony punkcik, który pokazuje ci drogę,
którą powinieneś iść. Dochodzisz do samego końca ciemności, a przed tobą
otwierają się drewniane drzwiczki, cicho skrzypiąc. Wchodzisz przez nie, a Twoim oczom ukazuje się pole kukurydzy. Słyszysz śpiew i nagle na niebie
pojawiają się wirujące parasolki, na których siedzą srebrne wilki.
Wyglądają na potężne i dumne. Na końcu leci ostatnia czarna parasolka, na
której znajduje się blada dziewczyna o czarnych jak noc włosach i
niebieskich jak ocean oczach, w ręku trzyma wielką różdżkę z jasnego
żelaza. To ona jest panią owego świata. Pilnuje by jej poddanymi (tu
wilkom) nie stała się krzywda.

Głosów: 0 około 7 lat temu
de_merteuil
de_merteuil

Do magicznej krainy wchodzę przez dziurkę od klucza. Zakradam się do drzwi, na paluszkach, staram się nie zwracać na siebie uwagi. Schylam się i przystawiam oko. Nie zawsze jest łatwo. Zdarza się, że Panujący wystawiają palce dotkliwie mnie kalecząc – nie chcę intruzów w swoim świecie. Bywa jednak, że jestem sprytniejsza. Gdy tylko zajrzę w dziurkę i pierwsze promienie nowego słońca dotkną mojej źrenicy – kraina wsysa mnie do siebie i więzi w wąskiej przestrzeni. Widzę wszystkie sekrety, które ludzie przez wieki starali się ukryć. Widzę tajne zebrania, władców dokonujących narady. Widzę rozchichotane panny w gorsetach szepcące sobie do ucha; ich twarze zaróżowiły się z przejęcia. Widzę rozglądających się wokół rodziców, którzy chyłkiem próbują ustawić prezenty pod choinką. Na koniec widzę zło i przemoc - wysoki mężczyzna zaciągnął kogoś w kąt i kopie go w żebra.
Nie mogę na to patrzeć. Chcę wrócić…. nie mogę! Ktoś zatkał otwór gumą do żucia.

Głosów: 0 około 7 lat temu
kreska
kreska

A czym jest "inny świat"? Śmiercią? Snem? Wyobraźnią? Hm... inny świat może być tym wszystkim, czego tutaj, w naszym realnym świecie nie zaznamy. Co nas tam prowadzi? A może lepiej powiedzieć co MNIE tam prowadzi?
To moja przyjaciółka. To Cisza. Łagodna, aksamitna, sunącą pięć centymetrów nad ziemią, wita mnie, obejmuje, mruczy mi do ucha "dzień dobry". Każe mi zamknąć oczy. Zamykam potulnie, bo czuję, że powieki moje stają się cięższe.
Znikam, rozmywam się w powietrzu. Powoli. Cicho.
Następnie teleportuję się do "innego świata". Też się nie śpieszę. W końcu jak kochają, to poczekają.

Powoli czuję, jak przyjaciółka mnie żegna. Nie chcę jej zatrzymywać, wiem, że i tak się wywinie. Cisza odchodzi, zostawia mnie samą w tym brudnym i czystym, okropnym i kochanym, realnym świecie.
Proszę wysiadać. Podróż zakończona. Bilety można schować na pamiątkę, albo wyrzucić.

Głosów: 0 około 7 lat temu
gabka123
gabka123

Budząca zachwyt magią swych kolorów, nieskazitelnie piękna, zapierająca dech w piersiach... Tęcza. Tak, to ona jest bramą do wyjątkowego, pełnego cudów świata...
Gdy byłam mała myślałam dlaczego w chwili gdy gonię tęczę, ta oddala się ode mnie. Teraz już wiem. Wstęp do tego miejsca maję tylko niektórzy. Matka trzymająca w ramionach martwe ciałko swego jedynego dziecka. Sierota z domu dziecka. Kobieta cierpiąca z powodu zdrady ukochanego. Uliczny żebrak, błagający o choćby kilkadziesiąt groszy na sczerniały chleb. Nędzarz. Ktoś kto cierpi z powodu śmierci bliskiej mu osoby. Ktoś... bardzo nieszczęśliwy...
Ten cudowny świat do którego mają wstęp te osoby jest miejscem najwyższego szczęścia, miejscem w którym mogę ukoić swój ból i zaznać innego, lepszego życia.
Ta kraina jest pełna szczęścia, śmiechu, a także wielkiej miłości bez granic...

Głosów: 0 około 7 lat temu
Fonin
Fonin

Znając mnie i moje szczęście to ja trafiła bym pod taka bramę przypadkiem i w najgorszym momencie jak może sobie wybrać osoba by przejść się do innego świata. A wyglądało by to tak, ze po prostu wpadłabym do dziury w ziemi, co mi się często zdarza (jeśli na drodze jest jakaś dziura to na pewno ja się z nią zapoznam :D). Ale ten otwór w ziemskiej powłoce to jeszcze nie brama. To dopiero wstęp. Taki podjazd jeśli już mówimy o bramie.
Jak ten przedsionek wygląda? Dla każdego inaczej, bo tu sobie możemy pofantazjować. Dla mnie jest to długaśne pomieszczenie mieniące się barwami i wypełnione dźwiękami kociego mruczenia. A na samym jego końcu stoi dwóch strażników. Bo w końcu przejście pomiędzy światami nie może być dostępne dla wszystkich. Wyglądają oni dziwnie, ale każdy kto przypomina kaktus bez kolców wygląda dziwnie. Spodziewam się sfinksowych zagadek, trudnych zadań i wielu innych testów, których żadną siłą rzeczy nie da się rozwiązać i przejść do tego tajemniczego świata. Ale tu mnie spotyka niespodzianka. Widać dopisuje mi szczęście bo panowie bramkarze sobie smacznie chrapią. Więc cichutku na paluszkach podkradam się pod wielka kurtynę i wkraczam do nowego wymiaru...

Musze powiedzieć, że spodziewałam się czegoś innego. Jakieś elfów, krasnali, ogrów i innych magicznych stworzeń. Mniej lub bardziej groźnych. A tu takie... rozczarowanie. Bo wszystko wygląda prawie jak w naszym świecie. Prawie! Bo tu wszystko jest na opak. Dziwne i szokujące. Panie w bikini przechadzają się na śniegu i wystawiają swoje krągłości na deszcz. O dziwo ich skóra jest rozgrzana. Niektóre nawet się przypiekły. Panowie (O bogowie!) jeżdżą po drogach ciągnikami, a samochodami i motorami uprawiają ziemię. Koty uczą myszy jak się zachowywać w towarzystwie ( bo przecież nie jest przejawem dobrego wychowania pojawiać się publicznie znienacka, wychylać się z jakieś norki i straszyć biedne psy!). Uczniowie uczą nauczycieli, a chorzy leczą lekarzy (nie ma kolejek!). Gwiazdy filmowe biegają za fanami i proszą o autografy. Dla mnie było już tego za dużo. Szlę goryczy przelał fakt, ze książki podniosły strajk, ze są za dużo opodatkowane i zeszły z półek księgarń a teraz koczują pod sejmem i dopominają się obniżek...

Uciekłam stamtąd z krzykiem i wróciłam do naszego zwykłego szarego świata.

Głosów: 0 około 7 lat temu
anek7
anek7

Od zawsze szukałam bramy do światów równoległych - zaglądałam do starych szaf, bo liczyłam, że tak jak Łucja znajdę swoją Narnię, na wzór Alicji szukałam króliczych norek prowadzących do krainy czarów, czytałam masę książek licząc na to, że któraś z nich przeniesie mnie w świat Atreju i Dziecięcej Cesarzowej z "Niekończącej się historii", nawet popsułam stary zegar babci próbując cofnąć czas na wzór bohaterki "Godziny pąsowej róży". Niestety wszystkie te próby kończyły się niepowodzeniem. Zaczęłam wątpić czy w ogóle można przedostać się do jakiegoś innego świata...

Pewnego słonecznego wakacyjnego dnia wybrałam się na spacer do lasu - słoneczko świeciło, ptaszki śpiewały, wiał rześki wietrzyk - wymarzona pogoda na wędrówkę. Znałam ten las od dzieciństwa, więc szybko zeszłam ze ścieżki aby odwiedzić moje ulubione miejsca. Wiedziałam, że się nie zgubię, więc nie zwracałam większej uwagi na kierunek mojej wędrówki. W pewnej chwili zaskoczyła mnie nagła cisza wokół mnie. Podniosłam głowę i zobaczyłam coś dziwnego. Stałam na skraju dobrze mi znanej polany na której rosło kilka młodych świerków. Ale w tej chwili drzewek nie było widać - polankę spowijała gęsta mgła. Wyciągnęłam rękę i dotknęłam oparu a w tej samej chwili poczułam lekkie szarpnięcie. Chciałam się cofnąć, ale jakaś niewidzialna siła ciągnęła mnie do przodu. Zrobiłam jeden krok, potem drugi... Mgła przede mną rozrzedziła się a ja zobaczyłam znajome świerki. Znajome ale jakby inne... Bardziej zielone, bardziej ruchliwe, bardziej żywe - jak z obrazka w książce dla dzieci. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że rozumiem ich szum. To był jakiś rodzaj telepatii, bo świerki odpowiadały na pytania, których nie wypowiedziałam na głos, a które tylko rodziły się w mojej głowie.
Dowiedziałam się, że trafiłam do Florandii - świata roślin. Świata gdzie nie było żadnych zwierząt (a tym bardziej ludzi) a rośliny miały rozum i duszę. Jedynymi nieroślinnymi istotami były maleńkie elfy, których zadaniem było dbać o zapylanie kwiatów - tego rośliny nie potrafiły robić same...

Spotkało mnie tam mnóstwo przygód, ale to już inna historia - wszak miałam tylko opowiedzieć o bramie do innego świata...

Głosów: 0 około 7 lat temu
Alexei_Kaumanavardze
Alexei_Kaumanavardze

Moim zdaniem jedyną istniejącą bramą na świecie jest coś co ma (prawie) każdy w domu. Czyli najzwyczajniejszy w świecie Sedes!

Dlaczego?? A powiedzcie mi, gdzie najczęściej przenosicie się do świata książek?? A gdzie macie najlepsze pomysły??

Siadasz na zaczarowanym tronie i jesteś gdzie chcesz! Oczywiście, dla niektórych wiąże się to z wielkim wysiłkiem, ale bez pracy nie ma kołaczy!

Świat za tą bramą jest dokładnie taki jak to czego pragniesz. Dzięki niemu przenosisz się do świata najskrytszych fantazji ( i (znowu!) w niektórych przypadkach urojeń) Poza tym jest to miejsce intymne, a więc nikt ani nic nie może Ci przeszkodzić, a więc jest to najlepsze z możliwych miejsc aby ukryć ową bramę.

Na koniec, aby potwierdzić moją tezę, podam kilka przykładów z przeszłości:

-Dr. Emmet Brown, właśnie w tym miejscy wymyślił wechikuł czasu.
--Młody Einstein właśnie tam przeprowadzał swoje eksperymenty
-Shreck właśnie tam przeczytał o Fionie
-W Jurajskim parku była to brama ostateczna.

Przykładów jest o wiele więcej, ale to już inna historia...

Głosów: 2 około 7 lat temu
la_pinguin
la_pinguin

Dla mnie bramą do świata wyobraźni są ludzie. Swoimi historiami, opowieściami I wspomnieniami zabierają mnie daleko stąd, do fantastycznych krain. Raz spotykam tam smoki, kiedy indziej walczę w powstaniu. Dzięki temu, że każdy jest inny moja brama za każdym razem wygląda inaczej I wiedzie do innej krainy.

Głosów: 0 około 7 lat temu
Udział w konkursie biorą
Tanashi
Dariaaa
Fonin
Na_maxa_zaczytana
Rosemary
Olka0443
iziu08
awokadoo
makomt
Artemizja
gudrun
anek7
Lalaith
blondevil
Kobra94
Kobaltowa
sylweek
kreska
gabka123
pppaulaaa3
la_pinguin
Magnolia044
Uleczka448
magdalena1307
Alfaa
evragiggs
Juliab3
Faledor
tremilkaa
bellatrins96
Paulka
de_merteuil
Alexei_Kaumanavardze
winterolmostover
Nadeine
sylwia1103
agnesja
Fashionpart
Himitsu
szufladaws
citrie
Grafogirl
JenniferLaugh
Magnetyczna
Rejestracja jest darmowa i szybka.
Zajestruj się teraz!