Opinia na temat książki 100 wierszy

@Sue @Sue · 2020-01-08 23:26:02
Przeczytane
,,Czekać Godzinę – to długo –
Jeśli miłość ma się tuż przed sobą –
Czekać wieczność całą – to krótko –
Jeśli miłość jest w końcu nagrodą –‘’

Słowa tego wiersza odzwierciedlają stan ducha Emily Dickinson po dwóch przeżytych zawodach miłosnych. I choć nie wiemy o kogo tak naprawdę chodziło jej w poezjach, domyślamy się, że odcisnęły na niej niezmywalne piętno, którego echa przebrzmiewały przez szeroki wachlarz jej twórczości. To była skaza nie tyle co na duszy, ale i ciele liryczki. Dickinson wielokrotnie w swoich wierszach wspominała o tym, że wolała zacisze swojego domostwa od widoku innych ludzi. Była odludkiem, siedzącym całe dnie przed biurkiem i piszącym poematy o pragnieniu miłości. Pragnieniu tak silnym, że dopadła ją wieloletnia depresja, która zamieniła się w agonię. Wkrótce potem, poetka zmarła na chorobę Brighta, pozostawiając po sobie niemal dwa tysiące wierszy i zapisała się w świadomości ogółu jako twórczyni wyprzedzająca swoje czasy, dzięki niekonwencjonalnym rozwiązaniom poetyckim.

Jako, że większość swojego życia Dickinson spędziła w odosobnieniu, uważana była za ekscentryczkę. W poezjach z antologii ,,100 wierszy’’ zawarła się cała dzikość do otaczającego ją świata, apatia i melancholia. Zdominowało to zbiór, który jest pełen odniesień do przemijania, bólu, tęsknoty, braku nadziei i śmierci. Ostatnie dwa zagadnienia stanowiły szczególną wartość w jej twórczości, będąc niejako credo poetki. Dickinson z typową dla siebie treściwością opowiedziała w niej o poczuciu cierpienia, przeświadczeniu, że ulga może dla niej nastąpić jedynie po śmierci. Wiele razy przedstawiała siebie samą w sytuacji zgonu, pogrzebu i bycia w grobie, prowadziła dialog ze zmarłym i siebie samą utożsamiała ze zmarłą. W pewnym momencie jednak, pogodziła się ze swoim bólem i zobojętniała na wszystko, co ją spotkało. W moim mniemaniu jest to naprawdę przerażająca wizja, bowiem stała się głazem niezdolnym do miłości ani nienawiści, odczuwania radości i posiadania nadziei. Stała się cieniem samej siebie.

Ważny aspekt jej wierszy stanowiła również religia. Dickinson uważała, że świadomość istnienia Boga w umysłach zaciera się wraz z chwilą, gdy ludzie zbliżają się do kresu swych dni, samo życie to żart, a człowiek to marny aktor kierujący swoim losem. Bóg w jej mniemaniu stanowił srogą, nieczułą wyrocznię, której obojętne są modlitwy wiernych. Kilkakrotnie wyrażała zwątpienie w sens wiary w jakiej została wychowana – protestantyzm.

Przytaczając powyższe przykłady można śmiało wywnioskować, że pogrążyła się w szaleństwie, z którego nikt nie potrafił jej wyciągnąć. Ona sama pozwoliła sobie zresztą skomentować dyskretnie swój stan psychiczny, pisząc o tym, iż wariatów można logicznie usprawiedliwić z ich dziwactw, zaś samo rozumowe myślenie zmierza ku obłędowi. Napisała również, że ludzie często narzucają innym normy społeczne, które mają spełniać i tylko w takim wypadku tamci mogą zostać uznani za normalnych. Poetka sama siebie określiła nikim, co nasuwa mi myśl, że nie mogła pogodzić się z niskim statusem jakim pełniła w życiu jako kobieta. Można to też zinterpretować jako niezbyt wysokie poczucie wartości poetki, spowodowane niedocenieniem jej twórczości za życia. Warto zapoznać się z jej utworami ze względu na wysoką wartość artystyczną oryginalnych tekstów załączonych do tłumaczenia, ale i również na ich zamysł fabularny. Gratka dla miłośników poezji jak i wszelakiej ambitniejszej literatury.

Ogólna ocena: 8/10
Ocena @Sue:
{}× 3
← polub, jeżeli spodobała Ci się ta opinia
Książka 100 wierszy
100 wierszy 8 /10
Emily Dickinson
Wydanie dwujęzyczne 100 wybranych wierszy w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka, ze wstępem od tłumacz...
Komentarze

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się
{}