Opinia na temat książki 1Q84 (3/3)

@Jack_ @Jack_ · 2022-01-15 15:51:03
Przeczytane Murakami_Haruki Zz_Lit_(Piękna)
Za nim przystąpię do podsumowania, tej historii, jako całości, kilka słów o ostatniej części „1Q84 – tom.3, Otóż wyczuwalny jest lekki spadek, jakości, uważam, iż nie udało się Murakami’ emu zachować równego poziomu poprzednich części, ale tego należało się spodziewać i nie można czuć się rozczarowanym, ponieważ taka sztuka jest naprawdę trudna, zwłaszcza przy tak obszernym materiale w końcu ta opowieść liczy blisko 1400 stron, więc jest długa.

Myślę też, że gdyby autor pokusił się o lekkie skrócenie tomu 3 i zrezygnował z kilku przesadnie wydłużonych fragmentów, to powieść zyskałaby nieco świeżości i bardziej intrygowała, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że autorowi w części 3 „1Q84” w pewnym momencie zabrakło pomysłu na dalszą fabułę, dlatego korzystał ze sprawdzonych schematów i wracał do znanych wątków nad wyraz je rozbudowując, co mogło powodować u niektórych czytelników irytację. Mnie na szczęście Murakami oczarował, więc te niedogodności, o których wspominam powyżej puszczam w niepamięć i nie będę krytykował pisarza, który ma bezprecedensowy styl, przy pomocy, którego mnie urzekł i zafascynował swoją osobą.

Polubiłem książki Japończyka, stał się on dla mniej magikiem - iluzjonistą słowa pisanego i takie są fakty, uważam też, że kluczem do bezgranicznego zainteresowania prozą autora, jest wybór pierwszej jego książki, z którą będziemy mieć kontakt, bo od niej zależeć będzie czy go polubimy czy też nie. Ja nie sugerując się żadnymi kryteriami, trafiłem zupełnie przypadkowo na „KAFKĘ NAD MORZEM”, ponieważ akurat taka książka była dostępna w Miejskiej Bibliotece, ten ślepy los sprawił, że był to strzał w dziesiątkę, a Murakami stał się jednym z moich ulubionych pisarzy niemal od razu, dziś już wiem, że na zawsze.

Trylogia „1Q84” wymaga od nas sporej wyobraźni i spostrzegawczości, aby odczytać właściwy moment przejścia pomiędzy światem realnym, a światem fikcyjnym, i nie jest to wcale takie oczywiste, ponieważ Murakami bawi się z nami wypełniając przestrzeń różnymi znakami, sygnałami, wskazówkami, metaforami, retrospekcjami, tajemnymi przejściami, więc ciągle błądzimy i raz jesteśmy w roku 1984, a za chwile 1Q84 gdzie na niebie unoszą się dwa księżyce. Aby bardziej skomplikować zrozumienie tego, o czym czytamy, autor wplata w powieść dodatkowo teorię Carla Junga próbując utrzymać równowagę między świadomością a nieświadomością bohaterów, ale również i czytelników nie mówiąc już o samym autorze, który w dziedzinie psychologii musi mieć sporo wiedzę, aby z taka łatwością poruszać się po procesach zachodzących głęboko w osobowości człowieka i umieszczać je w swoich powieściach, w mojej ocenie taki umiejętny balans, jaki zafundował autor nam czytelnikom, czyni Murakami’ ego fenomenem i musi budzić szacunek dla jego rozległej wiedzy w tym zakresie.

Tego, czego nie można zarzucić autorowi, a wspominałem już o tym w poprzednich opiniach to braku rzetelności, skrupulatności, drobiazgowości, czy precyzji, przy opisywaniu historii, faktów czy losów bohaterów z pewnością wielu czytelnikom będzie to przeszkadzało, a dla niektórych stanie się nawet nużące, ponieważ Murakami delektuje się słowem, czasami długimi wywodami, kocha wracać do tego, co już przekazał wcześniej tylko, że z innej perspektywy, taka jest jego proza, więc albo ją polubimy albo nie. Ponadto uwielbia poruszać się w czasoprzestrzeni, fikcji literackiej, fantastyce i robi to doskonale, jego wyobraźnia nie ma granic, ze swoich książek przyrządza całkiem smaczny koktajl, ponieważ dodatkowo wzbogaca je o elementy kultury japońskiej, europejskiej, amerykańskiej, znajdując trafne porównania, miesza gatunki literackie, więc nawet trudno było mi zakwalifikować cykl „1Q84” do jakieś konkretnej kategorii, bo mamy tu po trochu wszystkiego, przygody, fantastyki, sensacji, obyczajowości, romansu, psychologii, sztuki, historii tak czy owak ta zgrabnie połączona różnorodność składa się niewątpliwie na rozpoznawalność i popularność Murakami’ ego w świecie.

Murakami jest dla mnie pisarzem specyficznym o unikatowym stylu, dlatego potrafię mu wszelkie niedogodności czytelnicze wybaczyć i tak naprawdę nic w jego prozie mnie nie drażni, wręcz przeciwnie wprowadza mnie w jakiś trans, hipnotyzuje, urzeka, nie umiem oderwać się od jego książek, a obcowanie z nimi sprawia mi ogromną przyjemność i pozwala się wyciszyć oraz zrelaksować po ciężkim dniu. Całość trylogii”1Q84” oceniam na 8/10, to bardzo wysoko biorąc pod uwagę, iż cykl był chwilami nie równy, ale jak już wspominałem wcześniej, potrafię Murakami’ emu wybaczyć wszystko, ponieważ przekonał mnie do swojej prozy, dlatego też zachęcam wszystkich, aby sięgać po jego książki niezależnie, o czym opowiadają, bo są niepowtarzalne i godne uwagi. Pozdrawiam wszystkich czytających moją opinię:) Jack_



Ocena:
Data przeczytania: 2020-01-21
1Q84 (3/3)
2 wydania
1Q84 (3/3)
Haruki Murakami
8.5/10
Cykl: 1Q84, tom 3
W trzecim tomie tej fantastycznej powieści Murakamiego poznajemy dalsze losy Aomame i Tengo rozgrywające się w niezwykłym świecie roku 1Q84. Ona ukrywa się przed zemstą członków sekty za zamordowanie...
Komentarze

Pozostałe opinie

W trzeciej części już nie zerkałam tak często za okno aby sprawdzić ile jest księżyców. Postać Ushikawe powodowała dłużyzny i mało wnosiła. Podkreślała tylko olbrzymią samotność bohaterów. Ciekawą rz...

''Czasu tylko z tego świata może nie wystarczyć'' Przyznaję że i mnie jak i wielu innych czytelników ta trzecia, ostatnia, wyczekana część lekko rozczarowała. Rzeczywiście ja również liczyłam na roz...

I co ja mam począć z Murakamim? Nie do końca mnie satysfakcjonuje zakończenie trylogii. Czego nie rozumiałam, dalej nie rozumiem. Kwestia rozmiaru piersi głównej bohaterki oraz - podobnie jak w "Śmie...

O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl