Opinia na temat książki Dojrzałość wzruszeń

@nieoceniampookladkach @nieoceniampookladkach · 2019-08-07 08:10:44
"Każdy z nas ma w sobie lęk, z którym musi walczyć". "Dojrzałość wzruszeń" to moje pierwsze spotkanie z piórem Alicji Masłowskiej-Burnos. Czy było udane? O tym przeczytacie w mojej recenzji. Autorka zabiera czytelników do świata Marcina Olchowicza, dwudziestopięcioletniego psychologa, który pochodzi ze Słupii. Mężczyzna mieszka z babcią, bowiem jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym, gdy miał zaledwie trzy lata. Marcin marzy o dobrej pracy i szczęśliwym życiu. Pewnego dnia poznaje Mirandę Schiller, dwudziestojednoletnią, piękną kobietę. Pomiędzy bohaterami dość szybko pojawia się wzajemna nić fascynacji. Dla ukochanej Marcin jest gotów przenieść się na drugi koniec Polski i zacząć nowe życie. Początkowa radość nie trwa zbyt długo. Marcin otrzymuje informację, że jego babcia zmarła. I to właśnie wtedy zaczyna stopniowo odkrywać tragiczną tajemnicę związaną ze swoim pochodzeniem. Kim tak naprawdę byli rodzice bohatera? Co skrywała przed nim przez lata babcia Zofia? Pytania mnożą się, tymczasem Marcin otrzymuje kolejny cios od losu… Czy uda mu się podźwignąć? "Czasami boimy się powiedzieć o pewnym sprawach wprost, pomyślałem. A kiedy już nabierzemy odwagi, okazuje się, ze druga strona sama bala się podjąć dyskusję, podczas gdy myślała podobnie. Komunikacja z drugim człowiekiem to prawdziwa sztuka". "Dojrzałość wzruszeń" to historia, która pokazuje, że zawsze powinniśmy walczyć o szczęście do samego końca. To także opowieść o silnej potrzebie poznania swojej tożsamości, nieprzewidywalności ludzkiego losu oraz o tym, że przeszłości w najmniej oczekiwanym momencie lubi kłaść cień na teraźniejszość. Alicja Masłowska–Burnos przedstawiała "Dojrzałość wzruszeń" w dwóch płaszczyznach czasowych, które przeplatają się ze sobą i tworzą historię, która bazuje na żałobie, samotności, skomplikowanych relacjach rodzinnych, miłości, stracie, konfrontacji z przeszłością i próbie pogodzenia się z tym, co przygotował los. Muszę jednak przyznać, że niniejsza publikacja nie wywołała we mnie silniejszych emocji. Chyba podeszłam do niej ze zbyt wygórowanymi oczekiwaniami. Dlatego też, uważam że "Dojrzałość wzruszeń" jest po prostu dobrą książką. Liczyłam na niezapomnianą historię, jednak nie byłam w stanie zaangażować się w sytuację bohatera. Może Wam się uda. Polecam wszystkim zainteresowanym.
Ocena @nieoceniampookladkach:
{}
← polub, jeżeli spodobała Ci się ta opinia
Książka Dojrzałość wzruszeń
Dojrzałość wzruszeń 7 /10
Alicja Masłowska-Burnos
W życiu po każdej zawierusze przychodzi czas spokoju – cierpienie i szczęście naturalnie się równowa...
Komentarze

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się