Lux perpetua

Lux perpetua
4.35
Ocena 4.35 na 5 możliwych
Na podstawie 94 ocen kanapowiczów
Reynevan, główny bohater tomów NARRENTURM i BOŻY BOJOWNICY, nadal ma kłopoty,...
Reynevan, główny bohater tomów NARRENTURM i BOŻY BOJOWNICY, nadal ma kłopoty, ciągle ktoś dybie na jego życie bądź przedstawia mu propozycję nie do odrzucenia. Prześladują go prozaiczni agenci wywiadu oraz siły nieczyste, wcale nie ukrywające swej diabelskiej proweniencji. Ale Reynevan żyje przec...
Pełny opis
Data wydania: 2006
ISBN: 9788370541897
Wydawnictwo: SuperNowa

Recenzje

"The end" czyli finis coronat opus
Tymi dwoma tytułami, w obu lubianych przez autora językach, chciałbym opatrzyć niniejszą recenzje, jest to bowiem tom ostatni, będący zapowiadanym i nieodwołalnym finałem opowieści o Reinmarze z Bielawy, husytach, złym Pomurniku, wrednym biskupie Konradzie i pięknej Juttcie. Dla części czytelnikó...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Salama
@Salama 2011-01-22
Przeczytane (2011-01-01)
Długo się naczekałam, żeby przeczytać ostatni tom, ale warto było. Początkowo może faktycznie nieco gorszy od poprzednich, nie mniej zakończenie rekompensuje. Sapkowski jak zwykle intryguje i zaskakuje. I parę zdań na temat bohaterów: nie trawiłam Elenczy od początku do końca (na końcu szczególnie!), Reynevan momentami irytował mnie tą swą niepohamowaną miłością, ale i tak darzyłam go ogromną sympatią, nie mniej plebiscyt na najwspanialszego bohatera bezkonkurencyjnie wygrywa Szarlej! ;)
@pedro
@pedro 2008-08-05
Przeczytane (2008-08-05)
Miałem dziwne wrażenie, że fabuła potoczyłaby się inaczej, gdyby nie fakty historyczne, do których musiała być dopasowana. Np. pewnych osób nie byłoby w pewnych miejscach, a pojawiły się bo autor chciał te miejsca pokazać. A pokazać mógł tylko przez wplątanie tam postaci.Ogólnie zgadzam się z większością, drugi tom był najlepszy, a autor po genialnym Wiedźminie nie odzyskał jeszcze formy.
@frodo
@frodo 2011-12-27
Przeczytane (2008-02-10)
Ech szkoda że już przeczytane. Klasa nad klasami. Znów wpadłem w sidła rejz, Czarnej Roty, masakr, magii i husyckiej historii. Po prostu czyta się jednym tchem. A opisy zdobywanych miast i bitew to istny majstersztyk. No a wisienka na torcie to opis szturmu domu rabina. 5/5. I pewnie jeszcze nieraz ją przeczytam.
@calamitas
@calamitas 2013-09-10
Przeczytane (2013-09-10)
Wszystko, co dobre, szybko się kończy. W tym przypadku za szybko. Od razu miałam ochotę sięgnąć znów po pierwszy tom, żeby czytać od nowa. Oczywiście nagrabił sobie trochę autor tym, jak potraktował niektórych bohaterów, ale czego ja nie wybaczę Sapkowskiemu?
CH
@chris30 2008-07-16
Nie wiem, dlaczego wszyscy powtarzają, że to najsłabsza część trylogii. Obraz historyczny przeważa tu nad fantazjami i można naprawdę niejednego się dowiedzieć o husytach, prawie nieznanych w Polsce. A do tego oba zakończenia fabularne niespodziewane...
@cherie
@cherie 2011-01-25
Przeczytane (2011-01-01)
Książki pióra pana Sapkowskiego zawsze są przeze mnie darzone dość wysoką estymą. Nie inaczej stało się z "Lux Perpetua" - szkoda mi jedynie, że muszę już się rozstać z Reynevanem i jego wyjątkowym darem do wpadania w kłopoty.
AG
@mysza 2007-05-21
Przeczytane (2007-08-07)
Hy hy hy. Czekałam tyle czasu i w końcu się doczekałam. Troszkę słabsza niż dwie pierwsze, ale warto było. Znam tamte okolice i mam wizualizacje. Uwielbiam taki dowcip.
@Comet_
@Comet_ 2009-09-19
Przeczytane (2007-08-07)
Jak do sagi o wiedźminie nie mogłam się przyczepić, tak ta część Trylogii najmniej mi odpowiada. Co nie znaczy, że jest kiepska, bo jest dobra :)
AD
@addy 2007-08-26
Zgadzam się, że nieco słabsza od poprzednich dwóch tomów. Autor wytracił chyba trochę impet, ale mimo to nadal trzyma wysoki poziom.
@Maynard
@Maynard 2010-02-09
Przeczytane (2012-01-01)
Doskonałe zakończenie doskonałej trylogii ( tych którzy nie czują się przekonani zapraszam do przeczytania recenzji powyżej).
Lux perpetua

Reynevan, główny bohater tomów NARRENTURM i BOŻY BOJOWNICY, nadal ma kłopoty, ciągle ktoś dybie na jego życie bądź przedstawia mu propozycję nie do odrzucenia. Prześladują go prozaiczni agenci wywiadu oraz siły nieczyste, wcale nie ukrywające swej diabelskiej proweniencji. Ale Reynevan żyje przecież w okrutnych i niebezpiecznych czasach. Na Śląsku i w Czechach, gdy przez ziemie te przetaczały się krucjaty i husyckie wyprawy odwetowe. Gdy nie znano słowa: \"Litość\" i z imieniem Boga na ustach wyrzynano tysiące niewinnych. Reinmar wierzy w religijną odnowę, staje po stronie zwolenników Husa, nawet gdy ci dokonują niewiarygodnych zbrodni. Cel uświęca środki. Reynevan chce pomścić śmierć brata. On, medyk i zielarz, idealista i bezinteresowny obrońca chorych i cierpiących, musi wcielić się w rolę husyckiego szpiega, dywersanta, zabójcy i bezlitosnego mściciela. Rozdarty pomiędzy obowiązkiem a głosem serca, stawia wszystko na jedną kartę, byle wyrwać ukochaną z rąk wrogów. On i Jutta to postacie niczym ze średniowiecznego romansu o Alkasynie i Nikoletcie. LUX PERPETUA godnie wieńczy dzieło mistrza. Jest napisana z rozmachem, z niezwykłą dbałością o historyczny szczegół, z charakterystycznym dla Sapkowskiego humorem i wyczuciem językowym. Wojenne okrucieństwo kontrastuje ze wzruszającymi scenami miłosnymi, losy bohatera splecione z wątkiem wielkiej polityki zmierzają do nieuchronnego, a jednak zaskakującego finału.