Malowany człowiek

autor: Peter V. Brett Marcin Mortka (tłum.)
Malowany człowiek
4.37
Ocena 4.37 na 5 możliwych
Na podstawie 54 ocen kanapowiczów
Zaszczuta i zdziesiątkowana ludzkość przeklina noc. Z każdym zmierzchem, w op...
Zaszczuta i zdziesiątkowana ludzkość przeklina noc. Z każdym zmierzchem, w oparach mgły, nadchodzą opętane żądzą mordu bestie. Przerażeni ludzie chronią się za magicznymi runami. Usiłują wymodlić dla siebie i najbliższych kolejny dzień życia. Rzeź ustaje bladym świtem, gdy światło zapędza demony ...
Pełny opis
Data wydania: 2008
ISBN: 9788375740578
Wydawnictwo: Fabryka Słów

Recenzje

Malowany człowiek
Malowany człowiek... Co też może być w książce o takim tytule? Czy warto po nią sięgnąć? Takie właśnie myśli krążyły mi po głowie kiedy znalazłam ją w bibliotece. Opis z tyłu był nawet zachęcający, więc ostatecznie ją wypożyczyłam. Po przeczytaniu muszę stwierdzić, że nie zmarnowałam przy niej cz...
Malowany człowiek. Księga I
Książka nie jest dla osób poszukujących czegoś co byłoby spokojną akcją toczącą się w wolnym miłym tempie. Czytelnicy twórczości Peter V. Brett muszą się przygotować na to, że jego świat jest okrutny, bez litości i często widnieje w nim krew oraz okrutność mrożąca czytelnikom krew w żyłach. Mimo ...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Maynard
@Maynard 2010-11-07
Przeczytane (2010-11-07)
Po przeczytaniu "Rękopisu znalezionego w smoczej jaskini" Sapkowskiego, przez długi czas "zamknięty" bylem na nowości wydawnicze z gatunku. Rozczytywałem się w Eddingsie, Gaimanie, Cooku, McKillip i innych klasykach. Trwało to prawie lat cztery ale w końcu skusiłem się i przeczytałem jakąś "nowość" w końcu AS "Rękopis.." wydał prawie dekadę temu a suplementu nie było. Mój wybór padł na tom pierwszy (podzielony niesłusznie na pół przez zachłannego wydawcę) Trylogii Demonów Brett'a. Większość czytelników był zachwycona "Pustynna włócznią" a ja dokładnie śledziłem rankingi i czytałem komentarze, w końcu trzeba sobie wyrobić zdanie i przeczytać samemu, zaczynając oczywiście od prequela. Powiem tak, mnie powieść zachwyciła już od pierwszej strony. Umiejętne dawkowanie akcji, niezwykły realizm konstrukcyjny zarówno świata jak i bohaterów, którzy nie są bez skazy i zmazy to zdecydowane atuty powieści. Do tego dochodzi jeszcze pomysł na bezradność wobec demonicznego przeciwnika, magiczne runy oraz strach przed zapadnięciem zmroku co dodaje powieści Brett'a motywu behawiorystycznego. Trzecim "plusem dodatnim" jest w "Malowanym człowieku" wyjątkowa prostota i rustykalność w osobie wiejskich bohaterów, zielarek i drwali. Kojarzyło mi się to z sielską Shire i Hobbitami, którymi autor, jak sam wyznał, był zainspirowany i zafascynowany. Można troszkę domyślać się o czym będzie ciąg dalszy (mamy już przecież "na talerzu" motyw Wybawiciela, zaginionych wojennych runów a i okładka troszkę sugeruje). Nie podoba mi się, że autor uciął powieść w najlepszym momencie i w ogolę podzielił jednotomową powieść na dwa tomy. Jak wiemy, zabieg ten powtórzył również w "Pustynnej włóczni". Na szczęście mam pod ręka "tom drugi" i z marszu czytam dalej.
@Patishon
@Patishon 2011-05-18
Przeczytane (2011-05-18)
Czytałam książkę dwa razy. Za pierwszym razem musiałam się zmuszać, żeby ją dokończyć. A że tom pierwszy kończy się w najmniej odpowiednim momencie, byłam nią bardzo rozczarowana. Za drugim podejściem wyposażyłam się już w tom drugi. Tym razem wrażenia były jak najbardziej pozytywne. Jedyne zastrzeżenia: miałam wrażenie, że autor nie do końca mógł się zdecydować jaki typ narracji chce zastosować, czy narrator ma być obiektywny i wszystkowiedzący, czy też raczej ma się wypowiadać niejako w imieniu bohaterów, patrząc na świat ich oczami. Można oczywiście stosować oba typy, ale chyba nie do końca umiejętnie zostało to w książce zrobione, przynajmniej na początku, gdy bohaterowie byli jeszcze bardzo młodzi. Na plus zalicza się: dość oryginalny świat, bez standardowych elfów, krasnali i orków, postacie główne są charakterystyczne, niepozbawione cech negatywnych, podobnie jak bohaterowie drugoplanowi. I jednego jestem pewna: kolejne części też trafią na moją półkę.
@Tymon
@Tymon 2012-08-26
Przeczytane (2012-08-26)
Pomimo, że książka jest przyjemna do czytania to wydaje mi się, że jej potencjał został kompletnie zmarnowany. Tak jak przez 480 stron byłem skłonny uznać ją za dobrą książkę tak teraz mogę nazwać ją jedynie przeciętną za sprawą ostatnich dwudziestu. Przyjąłem, że ta część to taki miły wstęp do ciekawych przygód jakie bohaterowie będą przeżywać na stronach kolejnych części. Tymczasem na ostatnich dwudziestu stronach autor machnął kilka wzmianek o miejscach odwiedzonych przez Arlena i przystrajając go o kilka dodatkowych blizn i ładując na jego barki tony doświadczenia. Mogę to określić tylko jednym słowem - rozczarowanie. Niemniej sięgam po drugi (zastraszająco cienki) tom, by zobaczyć co tam Brett naskrobał. Być może na jej ostatnich 20 stronach rozegra się ostateczna wojna z demonami.
KE
@Kellhus 2009-03-18
Przeczytane (2009-03-18)
Normalne, sztampowe, typowe, proste, przeciętne, szare, niczym się nie wyróżniające. Mógłbym to napisać w tagach ale wolę w komentarzu bo może kogoś uda mi się przestrzeć przed czytaniem tej książki. Dobra, nie jest jakoś źle napisana ale żeby ją wychwalać pod niebiosa? Totalne nieporozumienie. Bohaterowie sztampowi na maksa, akcja w stylu: ale to już było, język prostszy niż drut, a na koniec jeszcze obcięcie akcji w połowie. Nic tu nie można polecać poza tym, że faktycznie szybko przewraca się kartki. Jeśli jesteś fanem książek z Fabryki Słów to na pewno Ci się spodoba. Dla reszty polecam Alana Campbella lub Mike'a Careya z MAG-a, tudzież J. Forda z Solarisu jeśli chodzi o rozrywkową fantastykę - te książki są napisane na poziomie wyższym niż średni.
@coconut
@coconut 2012-11-22
Przeczytane (2012-11-22)
Świetna książka - ciekawa, wciągająca i jeszcze raz ciekawa. Jestem pod wrażeniem pomysłu na demon, ich cechy gatunkowe, na samo ich istnienie, a także na „relację” demonów z ludźmi. Przy okazji tego ostatniego warto też zwrócić uwagę na interesujące przedstawienia bohaterów (i to nie tylko tych głównych) oraz nadanie im rzeczywistych rysów. Bardzo Wam polecam i od razu zaznaczam – miejcie przy sobie księgę drugą, ponieważ zakończenie jest naprawdę, naprawdę ciekawe i pozostawiające Czytelnika w napięciu.
@Moliczek
@Moliczek 2012-12-19
Przeczytane (2012-12-19)
Po przeczytaniu początku recenzji stwierdziłem " muszę przeczytać tą książkę"! Na szczęście dziewczyna mnie uratowała i pożyczyła dwie pierwsze części. Bardzo mi się spodobała. Utonąłem w wykreowanym świecie! Sama idea demonów związanych z żywiołami i jak Coconut stwierdziła relacji pomiędzy demonami a ludźmi... No po prostu cud, miód i orzeszki! Gorąco polecam i zabieram się za księgę drugą :D Pozdrawiam, Moliczek
@enedtil
@enedtil 2010-01-24
Przeczytane (2009-01-19)
W sumie sama nie wiem. Książka jest dobra, szybko i przyjemnie się ją czyta. Ciekawa koncepcja świata, dobry pomysł z rozdzieleniem fabuły na trzech bohaterów, wprowadzenie demonów siejących spustoszenie i zastosowanie run w walce z nimi ... ale książka nie zachwyciła mnie, nie porwała, nie powaliła na kolana. Zaciekawiła w jakimś stopniu i to wszystko. Sięgnę po drugi tom z ciekawości. Może w nim będzie to 'coś'.
@SlumberGirl
@SlumberGirl 2013-07-03
Przeczytane (2013-07-03)
Na początku trudno mi się było wkręcić w fabułę, ponieważ nie przepadam za książkami, w których głównymi bohaterami są dzieci. Ale to było na początku. Później z każdą stroną, każdym rozdziałem przekonywałam się do historii i obdarzyłam sporą sympatią bohaterów tej książki. Fajnie wykreowane postacie i świat. Na pewno sięgnę po drugi tom, zwłaszcza, że czeka już na mnie na półce. Polecam!
@bluebell
@bluebell 2010-12-25
Jedyne co mogę zarzucić książce to to,że chociaż fabuła rozdzielona była na trzy postacie,to najwięcej jednak towarzyszyliśmy Arlenowi,chociaż ja zdecydowanie bardziej polubiłam Leeshę:)Więcej zastrzeżeń nie mam.Bardzo ciekawy pomysł z mrocznymi demonami i świetnie opisany przez autora.Wydawnictwo też mocno się postarało(szczególnie spodobały mi się rysunki:)
@Aiwlys
@Aiwlys 2009-12-26
Przeczytane (2009-01-19)
Nie powiem, bardzo ciekawa koncepcja na książkę. I rozdzielenie fabuły pomiędzy trójką ludzi wydaje mi się ciekawym zabiegiem. Chyba jeszcze nie spotkałam się z tego typu pomysłem. Bardzo sybko się czyta, w sumie nawet nie zauważa się upływającego czasu. Faktycznie, tylko ten koniec ;P Ale jest pretekst by sięgnąć do kolejnego tomu. Polecam.
Autorzy
Peter V. Brett
Studiował na uniwersytecie w Buffalo. Zdobył licencjat z j. angielskiego, krótko zgłębiał historię sztuki. Prowadził sklep z komiksami. Nastepnie pracował w wydawnictwie medycznym, gdzie, jak dziś ...
Inne książki:
Książka PAINTED MAN
Książka Pustynna włócznia księga II
Książka Malowany człowiek. Księga II
Książka Pustynna włócznia. Księga 1
Książka Malowany człowiek. Księga 1
Współtworzący tą stronę
puchar @Immora_Fray @Immora_Fray pierwsza opinia