Opinia na temat książki Mistrz i Małgorzata

@Meszuge @Meszuge · 2020-07-22 12:17:40
Moskwa (głównie i przede wszystkim) lat trzydziestych XX wieku. Na skwerze przy Patriarszych Prudach do rozmowy dwóch literatów przyłącza się diabeł. Przepowiada rychłą śmierć sekretarza Mossolitu, opowiada o Piłacie i Jezusie…

Szatan (występujący zwykle jako Woland), a jeszcze bardziej jego świta (Behemot), inicjują najrozmaitsze dziwne i niesamowite wydarzenia, wikłają ludzi w poważne problemy, ale ostatecznie okazuje się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują i nawet staje się – w pewnym sensie – nadzieją i wybawieniem dla bezimiennego Mistrza (prawdopodobnie alter ego Bułchakowa) i jego wielkiej miłości – Małgorzaty.

Powieść o ludzkich słabościach oraz o Rosji Radzieckiej, mogła wzbudzać szalony entuzjazm 30-40 lat temu, w czasach „zimnej wojny”, „komuny”, cenzury, „żelaznej kurtyny” itd. Dziś jej wyjątkowo zawoalowane aluzje do systemu totalitarnego są coraz mniej zrozumiałe, a bez ich zrozumienia cała reszta może wywierać bardzo mieszane uczucia i krańcowo różne oceny.

Jedna z niewielu, na szczęście, pozycji, których nie można ocenić źle, bez narażenia się natychmiast na zarzut niezrozumienia wspaniałego, genialnego dzieła, wynikający z braku oczytania, smaku literackiego, gustu i czego tam jeszcze. Prawdopodobnie bezpieczniej jest przyznać, że podobają nam się malowidła typu „jeleń na rykowisku” niż, że nudziła nas książka „Mistrz i Małgorzata”.
Ocena:
Mistrz i Małgorzata
43 wydania
Mistrz i Małgorzata
Michaił Bułhakow
9.1/10
Seria: Mistrzowie Literatury
"Mistrz i Małgorzata" - jak wiele genialnych utworów - wymyka się jednoznacznemu opisowi, prowokując mnogość interpretacji. Ta powieść szkatułkowa, bogata w odniesienia do literatury światowej, wciąż ...
Komentarze
@Edyta_09
@Edyta_09 · prawie 2 lata temu
Należę do tych nielicznych, którzy odważyli się powiedzieć 'Nie podoba mi się' :)
@jatymyoni
@jatymyoni · prawie 2 lata temu
Mnie ona bawi.

Pozostałe opinie

Po prostu arcydzieło. Od zawsze i chyba na zawsze - ulubiona powieść.

Dziś moja opinia będzie bardzo krótka - o Poncjuszu Piłacie, jak ja się wymęczyłam! O zgrozo! Z westchnieniem ulgi i okrzykiem "wreszcie!" przewróciłam ostatnią kartkę tego klasycznego dzieła. Po raz...

Znów przeczytałam, po latach. Ech, jak tylko skończyłam, chciałoby czytać od nowa. Ta książka to chyba mój największy narkotyk. Dobrze, że JEST.

Czytałam jednym tchem, śmiałam się głośno i znalazłam swojego literackiego ulubieńca.A któżby inny jak nie Behemot???

O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl