Sezon Burz. Wiedźmin

Sezon Burz. Wiedźmin
4.24
Ocena 4.24 na 5 możliwych
Na podstawie 25 ocen kanapowiczów
Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuj...
Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuje. „Sezon burz” nie opowiada bowiem o młodzieńczych latach białowłosego zabójcy potworów ani o jego losach po śmierci/nieśmierci kończącej ostatni tom sagi. „Nigdy nie mów nigdy!” W powieści pojawiają się osoby doskonale...
Pełny opis
Data wydania: 2013
ISBN: 9788375780598
Wydawnictwo: SuperNowa
Napisz swoją opinię

Opinie

@Tymon
@Tymon 2014-06-28
Przeczytane (2014-06-29)
Możliwy jeden spoil, ale nieszkodliwy. Fatalna, nudna, bez polotu, oklepana. Tylko takie epitety cisną mi się na usta, kiedy myślę o tej książce. Wątki pojawiały się i znikały nie wzbudzając we mnie większej ekscytacji (no może przez chwilę zaciekawił mnie wątek Rissbergu, ale tylko przez chwilę). Majaczący gdzieś w tle wątek skradzionych mieczy wiedźmina jest tak durny i bezsensowny, że aż szkoda słów. W ogóle to wszystkie wątki jakoś kończyły się nie wiadomo kiedy, w bardzo suchy sposób. Zew rozpaczy, który usilnie próbuje wybić zęby przez całą lekturę w końcu wydostaje się na zewnątrz, kiedy wspaniały wiedźmin przywdziewa czerwone spodenki i niczym David Hasselhoff rusza na ratunek biednym dzieciom. Bardzo ciekawa była również tendencja wszystkich spotykanych przez Geralta czarodziejek przyszłych i obecnych do rozchylania przed nim ud. Gdybym był na jego miejscu, to przy spotkaniach z magicznie uzdolnionymi kobietami byłbym pewien, że tej nocy przetrzepie jakiegoś jeża. To mi przypomniało fragment, kiedy Geralt wściekły na Koral (Lytta Ned?) za skręcenie ręki Mozaik poszedł wyrazić swoje oburzenie poprzez tygodniowe rżnięcie jej mentorki... Kto czytając ten właśnie fragment nie przyfasolił sobie otwartą dłonią w czoło tak mocno, by uszkodzenie czaszki było realne? Starczy już tej mojej frustracji. Taki fajny i ciekawy świat, tyle możliwości... A Pana Sapkowskiego tylko na taki bubel było stać. Dramat! Nie polecam!
@Maynard
@Maynard 2013-11-30
Przeczytane (2013-01-01)
Kojarzy mi się z powrotem do domu po długiej podróży, kawą ma dzień dobry lub wskoczeniem w ulubione, znoszone buty. Czekałem na powrót Geralta od listopada 2001, gdy zamknąłem ostatnią stronę "Pani Jeziora". "Sezon Burz" doskonale wpasowuje się w cały cykl oraz mitologię Wiedźmińską. Pan Andrzej, jak zawsze, wykonał kawał dobrej roboty, nie bawiąc się w żadne prequele, sequele, po prostu snując świetną opowieść z życia naszych ulubionych bohaterów, gdzieś między rozstaniem Geralta z Yennefer a spotkaniem ze strzygą w Wyzimie. Mamy nowych bohaterów, więcej topografii Wiedźminlandii oraz szerszy wgląd w pochodzenie potworów z którymi musi mierzyć się Geralt. Oczywiście w powieści nie brak aluzji do sagi, to swoiste "perskie oko" autora w stronę rzeszy fanów. Mnie osobiście powieść wciągnęła gdzieś w połowie, ciężko było mi ogarnąć system fabuły prezentowany przez autora (przygoda-podróż-przygoda-podróż) raczej znany bardziej z opowieści niż powieści oraz przypominający bardziej grę komputerową niż spójną konstrukcyjnie fabułę. Na szczęście pod koniec wszystko układa się w jedną, wspaniałą całość, będącą wisienką na torcie a czytelnik jest (a raczej, powinien być) w pełni usatysfakcjonowany. Reasumując: mam nadzieję, że to nie koniec, bo niczym fregaty u brzegu Kerack, płyniemy w dobrym kierunku...
@Goszka
@Goszka 2013-11-01
Przeczytane (2013-11-01)
Panie Sapkowski - TĘSKNIŁAM. Przyznam się szczerze, że odczuwałam lęk na myśl o tym, co zastanę w ładnym opakowaniu. W końcu miał to już być koniec Geralta z Rivii, coś się kończy, coś się zaczyna. Bałam się, że "Sezon Burz" będzie powieścią napisaną na siłę, bez pomysłu i w efekcie zepsuje mi wizerunek ulubionej sagi. Ale nie. Powrót co prawda po długiej nieobecności, ale za to w wielkim stylu, wynagradzającym mi lata oczekiwań. "Sezon Burz" każe nam trochę cofnąć się w czasie. Akcja najnowszej powieści mistrza polskiego fantasy zaczyna się mniej więcej w rok po rozstaniu Geralta z Yennefer. Mnie jest to bardzo na rękę, bo nie muszę męczyć się z Ciri (chyba jedną z niewielu postaci wykreowanych przez Sapkowskiego, której nie udało mi się polubić). Autor nie zawiódł fanów - powieść jest 'wiedźmińska' w każdym calu. Po kilkunastu stronach dostajemy sporą dawkę charakterystycznego humoru, dużo Geralta, Jaskra w najlepszej formie, kilka aforyzmów, które zostają w głowie nawet po skończeniu książki i całą masę epizodów (w tym spektakularnych walk), sprawiających że "Wiedźmin" to "Wiedźmin". Nie tylko Sapkowskiemu jest trudno rozstać się ze swoimi bohaterami. Mnie też. Dlatego proszę o jeszcze i przysięgam nigdy więcej nie wątpić.
@cordiale
@cordiale 2014-03-19
Przeczytane (2014-03-19)
Czekałem bardzo długo na najnowszą powieść Sapkowskiego. Naprawdę dobrze było wrócić do starych przyjaciół i stron z niezapomnianych chwil z dzieciństwa. „Sezon Burz” nie jest z pewnością pisany „na siłę”. Osobiście spodziewałem się, że będzie troszkę lepsza. Śmiało polecam pomimo tego, że miałem przez chwilę wrażenie jakby Sapkowski „odwykł” od świata wiedźmina. Bez względu na wszystko warto kupić i przeczytać. Chociażby dla świetnego stylu Sapkowskiego, ciętego żartu Jaskra oraz niezwykłego Geralta. Recenzja "Sezonu Burz" Sapkowskiego na moim blogu: http://zapomnianypokoj.blogspot.com/2014/03/sezon-burz-andrzej-sapkowski-recenzja.html serdecznie zapraszam :)
@morvina
@morvina 2015-05-23
Kolejny dramat życiowy spowodowany degrengoladą moralną autorów. Sądziłam, że chociaż Andrzej Sapkowski zawaha się przed przekreśleniem tak pięknego dorobku, ale widać, że nazwisko nie chroni ani przed chciwością, ani przed grafomaństwem spowodowanym żądzą pieniądza. Pan Andrzej wsiadł na konia, na którym galopują inni polscy "ałtorzy bestsellerów" wychowani na wiecznych sekwelach amerykańskich filmów. Stworzył dawno temu świetną postać, a potem ją rozmienił na drobne, utykając ją w najbardziej płaskich przedsięwzięciach komercyjnych. Taka szkoda....Nie polecam.
@frodo
@frodo 2013-11-11
Przeczytane (2013-01-01)
No to było coś. jak wsunięcie nóg w ulubione obuwie. Geralt, Jaskier i reszta bohaterów nie zawiodła moich oczekiwań. Jest magicznie, wiedźmińsko, krwawo i zabawnie. I świetnie wplecione w uniwersum Pana Andrzeja. No i epilog, daje znowu frajdę oczekiwania na dalszy ciąg. Czyli coś się kończy, coś się zaczyna.
@coconut
@coconut 2014-05-01
Przeczytane (2014-05-01)
Jest dobrze. Książkę czytało się przyjemnie i bez problemów, akcja była szybka i wciągająca, zahaczała o różne historie, ujawniła też kilka interesujących postaci. Tych, którzy się obawiają sięgnąć po tę pozycję, można, myślę, zapewnić, że "Sezon burz" nie odstaje od innych wiedźmińskich opowieści. Polecam.
@independent
@independent 2018-01-31
Przeczytane (2018-01-01)
Z przyjemnością było sobie przypomnieć wiedźmiński klimat, którym ta książka dała się nasycić. Świetne sceny walki. Dużo Geralta, ale za mało romansów. Zdecydowanie polecam !
@Murtagh
@Murtagh 2013-11-29
Przeczytane (2013-11-29)
Wspaniała. Jest w niej wszystko co w cyklu wiedźmińskim być powinno.
@Tomus333
@Tomus333 2013-12-11
Spora dawka humoru na najwyższym poziomie (-;
Współtworzący tę stronę
puchar @Goszka @Goszka pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę
Autorzy
Andrzej Sapkowski
Polski pisarz fantasy. Urodził się i mieszka do dzisiaj w Łodzi. Zdobył wykształcenie ekonomiczne. Jest żonaty. Ambasador Łodzi w walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Od 9 lipca 2008 ro...
Inne książki:
Książka Wiedźmin
Książka Krew elfów
Książka Chrzest ognia
Książka Historia i fantastyka