W pierścieniu ognia

W pierścieniu ognia
4.67
Ocena 4.67 na 5 możliwych
Na podstawie 189 ocen kanapowiczów
Czy z iskry wybuchnie pożar? Czy się rozprzestrzeni? Jaka będzie zemsta Kapit...
Czy z iskry wybuchnie pożar? Czy się rozprzestrzeni? Jaka będzie zemsta Kapitolu? Głodowe Igrzyska wbrew przewidywaniom wygrywa szesnastoletnia Katniss. Wraz z nią po raz pierwszy w dziejach Kapitolu wygrywa także drugi trybut – Peeta Mellark, z którym Katniss stanowiła na arenie parę. Po powroci...
Pełny opis
Data wydania: 2012-8-1
ISBN: 9788372787989
Wydawnictwo: Media Rodzina

Recenzje

W pierścieniu ognia. Suzanne Collins
"Igrzyska Śmierci", czyli pierwszy tom bestsellerowej trylogii strasznie mi się spodobał (nawet śmiem twierdzić że to jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek przeczytałam), więc nic dziwnego, że czym prędzej postanowiłam zabrać się za kolejny tom. Po przeczytaniu jedynki i obejrzeniu ekran...
Ćwierćwiecze Poskromienia - Niech los wam zawsze sprzyja!
Happy Hunger Games and may the odds be ever in your favor! Zdanie to przez wiele dni, po przeczytaniu pierwszej części serii z gatunku science-fiction o tytule „Igrzyska Śmierci”, chodziło mi po głowie. Niemalże natychmiast sięgnąłem, po recenzowaną dzisiaj, drugą część trylogii - „W pierścieniu ...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Anna_Scott
@Anna_Scott 2012-05-30
Przeczytane (2012-05-30)
Mam dwadzieścia dwa lata. Wywodzę się z pokolenia Harry'ego Pottera. Przeszłam przez fascynację Sagą Zmierzch. Zaliczyłam Trylogię Darów Anioła. Przełknęłam Ward i Roberts. Ale poległam z kretesem przy trylogii Suzanne Colins. Szał. Fascynacja. Fanatyzm. Moi rodzice patrzą na mnie dziwnie za każdym razem, gdy w telewizji miga zwiastun "The Hunger Games". Swoją drogą... nie wiem czemu. Naprawdę, czy ty ja w jednej sekundzie zamieniam się w głaz, wlepiając cielęcy wzrok w chaotyczny urywek trailera? W laptopie niemal codziennie zmieniam tapetę - za każdym razem to inne ujęcie symbolu kosogłosa, albo Katniss strzelającej z łuku, albo dwójki kochanków z dystryktu dwunastego. Reaguję wściekłością na imię, Gale. Wpadłam w późny etap dojrzewania? Sama nie dowierzam, co się dzieje z moim mózgiem... "— Tik-tak. Tik-tak — mamrocze bez końca. — Wiemy, wiemy — warczy Johanna. — Tik-tak, tik-tak, rozum Pokręt trafił szlag." * Colins kontynuuje historię szesnastoletniej Katniss, zwyciężczyni siedemdziesiątych czwartych Igrzysk Śmierci. Dziewczyna wraz z mamą i siostrą Prim, przenosi się do bogatej dzielnicy dystryktu dwunastego - Wioski Zwycięzców, a za sąsiadów ma mentora Haymitcha i Peetę. Chciałaby wrócić do dawnego życia, do pewnej anonimowości i do zasypiania bez widma koszmarów... i do Gale. Uczuciowo nadal jest rozdarta; nie potrafi przyjąć do wiadomości, że polubiła Peetę, wmawia sobie, że do Gala czuje znacznie więcej, bo to właśnie na niego mogła liczyć w trudnych chwilach i, co przesądza sprawę, zna go dłużej. Więc jest w pewien sposób zawiedziona, gdy nadchodzi czas obowiązkowego Tournee Zwycięzców, co równa się z tym, że nadal musi grać owładniętą szaleńczą, ślepą miłością dziewczynę. Dodatkowo wpada w tarapaty - prezydent Snow uważnie obserwuje każdy ruch Katniss, która nieświadomie podczas decydującego momentu Igrzysk, zakpiła sobie z całych władz Kapitolu. Dziewczyna nie ma o niczym pojęcia, aż do momentu samego Tournee, gdzie na własne oczy widzi, jakie nastroje panują w poszczególnych dystryktach. Już tylko krok dzieli tych ludzi od podniesienia buntu... Ironią losu jest ogłoszenie tegorocznych siedemdziesiątych piątych Igrzysk Śmierci, zwanymi Ćwierćwieczem Poskromienia. Aby obywatele Panem nigdy nie zapomnieli o konsekwencjach rebelii, co dwadzieścia pięć lat Igrzyska odbywają się na innych zasadach; podczas pierwszych dystrykty miały możliwość wybrania trybutów, podczas drugich była ich podwojona ilość... Czas na trzecie. Takiego obrotu nikt się nie spodziewał. Dziewczyna z ogniem już nie jest tą samą igrającą z losem nastolatką, którą interesuje tylko przetrwanie jej rodziny. Katniss uświadamia sobie, że swoim zachowaniem, gestami i słowami, wskrzesiła iskrę nadziei wśród obywateli dystryktów, a pożar jaki rozprzestrzenia się z szybkością światła, w mig obejmuje całe Panem. Nagle, z dnia na dzień czuje się odpowiedzialna za każde istnienie, za każdą niesprawiedliwość. Jej serce przez wiele lat było zimne i niewzruszone. Bała się okazać słabość - lepiej stąpać mocno po ziemi, bo tak mniej osób cię skrzywdzi. Ale po jakimś czasie zdaje sobie sprawę, jak bardzo zależy jej na członkach ekipy przygotowawczej - Octavii, Venii i Flaviusie. Jakim wspaniałym przyjacielem jest Cinna. I jak skutecznie odstrasza koszmary Peeta. Stara się grać na potrzeby show, a na co dzień sama zmusza się, by zablokować ciepłe uczucia. Na pierwszy rzut oka Katniss wydaje się być oziębła, prawie niebezpieczna, a jej samozaparcie "zrobię to sama" odstrasza ludzi, jednak jeśli zajrzy się w te waleczne oczy, można zobaczyć jej wołanie rozbrzmiewające echem samotności. Nie wiem, jak to zrobiła autorka, ale czuję przywiązanie do każdej postaci. Każdej. Nienawiść, obrzydzenie, uwielbienie, czułość, sympatię... W tej książce nie ma papierowych postaci - one żyją i oddychają, myślą i czują. Mam swoje ulubione fragmenty, do których powracam z uśmiechem na twarzy, ale są też i te, gdzie w kąciku oka rodzi się mała łezka. Uwielbiam Peetę, jego podejście do życia i niezmienne uczucie, jakim darzy Katniss mimo jej oziębłej natury. Swoją drogą, nigdy nie myślałam, że zwykły syn piekarza, któremu bliżej do ciapy niż do herosa, nieodwracalnie skradnie moje serce. Jeśli ktokolwiek myślał, że w drugim tomie będziemy mieli chwilę na oddech... och, to bardzo, ale to bardzo się pomylił. Tu nawet strzęp pary nie ulatuje w gwizdek. Emocje kumulują się i narastają do przerażających rozmiarów. Moja rada - dobre buty do biegania i rundka po lesie. Inaczej emocje Was rozsadzą i nie będzie, co zbierać. Nie ma chwili wytchnienia, a trzymająca w napięciu akcja tylko wzmaga nerwowe drżenie kolan. Taką książkę pisze się raz na milion, a powtórzyć taki sukces będzie naprawdę trudno. I jeśli myślicie, że skoro historia lubi się powtarzać, to powtórka musi być nudna i przegadana... Nic bardziej mylnego. "W pierścieniu ognia" to... To... czysty, fascynujący fanatyzm... Tik-tak, tik-tak, rozum Anny trafił szlag! * cytat z "W pierścieniu ognia" S.C.
@navenien
@navenien 2013-07-03
Przeczytane (2013-07-03)
Mam poważny problem w ocenie tego tomu: dać trójkę czy czwórkę? Wyjaśniam dlaczego. Pierwszy tom trylogii wprawił mnie w oszołomienie. Dwa dni po zakończeniu lektury wpadałam w chwilowe letargi, przygnębienie towarzyszące bohaterom lektury. Zaskoczył mnie pomysł na świat w przyszłości, jednak także kreacja bohaterów: Katniss nie jest ideałem. To jedna z nielicznych książek, w której główna postać nie budzi mojej sympatii, a wątek miłosny NARESZCIE nie ma znaczenia. Co więcej, mam wrażenie, że to w porządku, bo nie to Collins chce uwypuklić. W pierwszej części musiałam się zastanowić, żeby nadążyć za akcją i obstawić, co stanie się dalej. Druga część jest wciągająca, ma kilka zaskakujących momentów, jednak dla mnie była potwornie przewidywalna. Bez zastanowienia nie tylko podejrzewałam, jak skończy się książka, lecz byłam PEWNA, co się wydarzy. Coś, na co jako czytelnik wpadłam na samym początku, Katniss odkrywa dopiero pod koniec tomu. Złoszczę się na nią, że jest bardzo mało spostrzegawcza i nie używa mózgownicy, nie dostrzega tego, co się dzieje dookoła niej. Pierwsza część była dla mnie w pewien sposób rewolucyjna, wspaniale oddała klimat machiny rządzącej Panem. Tutaj... Naprawdę, mam duże wątpliwości. Nie mniej jednak sięgnę z ogromnym zainteresowaniem po kolejny tom.
@Courage
@Courage 2009-11-28
Przeczytane (2009-11-13)
Szczerze mówiąc bałam się - bałam się nie treści, a tego, że kontumacja nie zauroczy mnie tak samo jak tom pierwszy. Jednakże świat "tu i teraz", tak jak wtedy, kiedy po raz pierwszy czytałam "Igrzyska Śmieci" przestał istnieć - dosłownie. Nie docierały do mnie żadne dźwięki, niczym w pułapce słuchałam zwierzeń Katniss, bo Collins to zrobiła - uczyniła ze swego czytelnika jedynego w swoim rodzaju powiernika, zmusiła do myślenia, bezlitośnie opisała świat przerażająco podobny do tego w którym żyjemy... to trzeba przeczytać, by uwierzyć - by nie móc przespać kilku nocy, myśląc o tym, co wydarzy się dalej. Swego rodzaju ta książka jest o wiele gorsza niż jej poprzednik - opowiada nam o tym co dzieje się po Głodowych Igrzyskach, a to - uwierzcie mi - przeraża o wiele bardziej niż walka na arenie. Uwielbiam tą książkę i już z niecierpliwością czekam na ostatni tom. "W pierścieniu ognia" jest naprawdę wspaniałą kontynuacją, jakiej może pozazdrościć wiele trylogii, których dalsze tomy są coraz bardziej "ciężko strawne".
@natkawes
@natkawes 2010-12-29
Przeczytane (2010-01-01)
Cieszy mnie fakt, że „W pierścieniu ognia” nie brakuje brutalności. Nie jest ona przesłodzona tylko miłością ale jest brutalność, zło. Chyba głownie dlatego tak bardzo polubiłam tę serię. Za to, że nie wiadomo kto tak naprawdę jest wrogiem a kto przyjacielem. Oraz dlatego, że bohaterowie są silni. Mimo tego ile muszą przeżyć, wiedzą że rodzinie zagraża niebezpieczeństwo. To nie poddają się. Walczą do samego końca. Książkę bardzo polecam. Warto poświecić ten dzień, czy dwa. Więcej czasu ta lektura nie wymaga. Siła z jaką przyciąga do siebie nie pozwala na jej odłożenie. „W pierścieniu ognia” jest jedną z najlepszych książek jaką przeczytałam. Fantastyczna, genialna.. mogłabym tak chwalić cały czas. Naprawdę warto!
@iziu08
@iziu08 2011-05-28
Przeczytane (2011-01-01)
Rany, i co ja mam napisać? Wszystko, co było do powiedzenia o tej książce, zostało już powiedziane, a mnie po prostu brakuje słów. Już właściwie od pierwszej strony chciałam przeczytać ją jak najszybciej, dowiedzieć się, co będzie dalej i jak cała historia się skończy, a teraz... Szczerze żałuję, że dobrnęłam do ostatniej strony tak szybko. Mogłabym i tą, i poprzednią część czytać wielokrotnie, a i tak ciągle by mnie zaskakiwała, ciągle zachwycała. Ale jednak dla takiego zakończenia warto się poświęcić. Na moment dosłownie zapomniałam, jak się oddycha. Genialna.
@Rebellish
@Rebellish 2009-12-16
Przeczytane (2009-11-13)
Brak mi słów. Ta książka jest po prostu fantastyczna. Bałam się, że będzie gorsza od pierwszego tomu, że w pewien sposób się zawiodę. A tu niespodzianka. Było o wiele lepiej, niż się spodziewałam. Pokochałam tę książkę dokładnie tak samo, jak Igrzyska Śmierci. Niektóre sceny czytałam z rozdziawionymi ustami, płakałam w wielu momentach i jak mantrę powtarzałam: "Błagam, tylko nie on" (dla wtajemniczonych). To z całą pewnością nie jest książka, obok której można przejść obojętnie. Z zniecierpliwieniem wyczekuję trzeciego tomu. Nie mogę się już doczekać!
@suavemente
@suavemente 2010-09-30
Przeczytane (2010-09-29)
Czuję się całkowicie rozbita po tej serii. Genialna trylogia, ale trochę żałuję, że ją przeczytałam, bo teraz nie mogę przestać o niej myśleć. Szkoda, że nie wydali w Polsce trzeciej części, bo jest chyba najlepsza ze wszystkich. Albo najgorsza, zależy z której strony popatrzeć. Nienawidzę Collins za to, co zrobiła Peeta. Jak się trochę uspokoję emocjonalnie to jeszcze raz wszystko przeczytam. Nie odważę się jednak polecić nikomu, kwestia osobista. Mnie te książki zahipnotyzowały. Aż brak słów.
@bunia
@bunia 2010-04-19
Przeczytane (2009-11-13)
Jak dla mnie o wiele słabsza niż pierwsza część (która de facto nie powaliła mnie na kolana). O ile w "Igrzyskach śmierci" mieliśmy do czynienia z elementem zaskoczenia w postaci fabuły i różnych ciekawych rozwiązań, to w "W pierścieniu ognia" autorka ewidentnie "jedzie" po tych samych motywach, ba, powiem nawet że jest to zwyczajna powtórka z rozrywki, tylko nie takiej jakiej oczekiwałam. Książka mocno wtórna wobec części pierwszej. Dla mnie bez "ochów" i "achów".
@ekhart
@ekhart 2010-06-25
Przeczytane (2010-06-25)
KOMENTARZ MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY. Uwielbiam tę serię. Dzięki pierwszoosobowej narracji i prostemu językowi, naprawdę można wczuć się w odczucia bohaterki. Kupiłam ją wczoraj i czytałam do późna, ale musiałam przestać i zrobić sobie odpoczynek. Nie mogłam jednak zasnąć, bo ciągle myślałam o tej cholernej arenie. Swoją drogą, nie wpadłabym na pomysł z tym zegarem. Ma kobieta wyobraźnie. Ostatnie rozdziały czytałam z wypiekami na twarzy. Nieprzewidywalna. Genialna.
@Eleazar
@Eleazar 2013-04-21
Przeczytane (2013-01-01)
Przede wszystkim: czyta się bardzo dobrze, wciąga i nie pozwala jej opuścić. Język jak na książkę dla młodzieży jest idealny, dzięki temu również łatwiej się czyta i stawia w miejscu Katniss. Collins stworzyła świetną wizję przyszłości, chyba nie przestanę się tym zadziwiać. Myślałem że ten tom będzie nudny jak flaki z olejem, "jakieś tournee zwycięzców, pff, co w tym takiego...", a okazało się zupełnie inaczej. Idealnie trzymała w napięciu.
Współtworzący tę stronę
puchar @Immora_Fray @Immora_Fray pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę