Zmierzch

Zmierzch
7.1
Ocena 7.1 na 10 możliwych
Na podstawie 770 ocen kanapowiczów
Siedemnastoletnia Bella Swan przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowy...
Siedemnastoletnia Bella Swan przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington, gdzie spotyka tajemniczego, niezwykle przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności – nie można mu się oprzeć, ale i nie można go przejrzeć. Bella usiłuje poznać jego mroczne sekrety,...
Pełny opis
Data wydania: 2005
ISBN: 978-83-245-8918-0 ( 9788324589180 )
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Stron: 416
puchar @ikari_yui @ikari_yui pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Zmierzch
Dlaczego akurat „Zmierzch”? Nienawidzę zakładów. To dla mnie katorga. Ale jest pewna magiczna formułka która natychmiast skłania mnie do przyjęcia wyzwania a mianowicie: „Założę się że się nie odważysz...” W takim wypadku od razu przystaję na warunki... Ostatnio zaczęłam z moimi koleżankam...
Zmierzch
- Czy nie przyszło ci nigdy do głowy, że może śmierć była mi pisana i ratując mnie po raz pierwszy, pod szkołą, wystąpiłeś przeciwko przeznaczeniu? - Śmierć była ci pisana już wcześniej – wyszeptał cicho, spuściwszy wzrok. – Gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Siedemnastoletni...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Marzen85
@Marzen85 2011-02-12
Przeczytane (2011-02-12)
Zanim przeczytałam całą Sagę, obejrzałam film - od niechcenia, z nudów. Nie kręciły mnie takie klimaty, ale znajome poleciły. Urzekł mnie niesamowicie ten film, mogłam oglądać w kółko przezywając każdy moment :) Pierwsza wolna chwila popędziłam po książkę - czytałam bez oderwania, nie mogłam i nie chciałam jej przerywać. Za jednym ciosem przeczytałam wszystkie części i pochłonął mnie ten świat! Nigdy wcześniej nie zerkałam na pozycje z wampirami itp. Z czasem tej "Zmierzchomanii" dosłownie przejadło mi się wszystko co z Edwardem i Bella związane. Film jeśli już miałabym zobaczyć to pierwsza cześć do momentu gry w Baseball, a reszta mnie już nie wciąga. W tej chwili zostały mi miłe wspomnienia z przeżyć jakich dostarczyły mi książki i cały ten romans:) Zerkam na całą Sagę na półce, bo świetnie się prezentuje i myślę, że jeszcze kiedyś po nią sięgnę z wielka przyjemnością:)
@Jenny_89
@Jenny_89 2011-12-14
Przeczytane (2011-01-01)
Historii o tzw. "miłości niemożliwej" powstało już sporo - wystarczy wspomnieć "Romea i Julię" czy "Tristana i Izoldę". Opowieści o wampirach tez nie są nowością, ale zdecydowanie jest ich mniej, chociaż w ostatnim czasie są one w modzie. "Zmierzch" jest przykładem połączenia obydwu tych gatunków. Bella i Edward to tacy współcześni Romeo i Julia. Ale ich historia, chociaż wydaje się z góry skazana na niepowodzenie, to kończy się (jak przystało na tradycyjny romans) szczęśliwie. Powieść naprawdę robi wrażenie: a) rozmachem - nagromadzania błędów stylistycznych, gramatycznych itd. na 415 stronach - wyczyn trudny do pobicia) b) przejmującymi scenami miłosnymi (harlequin może się schować) c) ilością wypowiedzianych romantycznych deklaracji (patrz wyżej) d) przerysowanymi sylwetkami bohaterów (nieziemsko przystojny, nie posiadający żadnych wad wampir Edward i "przeciętna nastolatka"). Młodzież została tutaj przedstawiona jako nieskazitelne, ugrzecznione jednostki - nie palą, nie piją, nie ćpają, nie uprawiają seksu, nie mają praktycznie żadnych problemów z nauką czy z rodzicami. Chyba, że w grę wchodzi miłość do wampira. Wtedy to można ewentualnie pokłócić się z ojcem i złamać kilka obowiązujących reguł. Jednak, nie oszukujmy się:) w całej historii ich miłości chodzi tylko i wyłącznie o seks. Wyraźny podtekst seksualny można zauważyć w wielu fragmentach. W opisie sylwetki Edwarda, ich nocnych rozmowach w łóżku...Ich wzajemne przyciąganie się (głównie za sprawą Belli) i odpychanie (przez Edwarda) ma na celu podtrzymanie napięcia i zainteresowania czytelników. Moim zdaniem "Zmierzch" ślizga się na granicy kiczu, ale (prawie) nigdy jej nie przekracza. To dziwna, dosyć nietypowa, zaskakująca i zawierająca elementy humoru (mam tutaj na myśli rozmowy głównych bohaterów) powieść, która jest przeznaczona wyłącznie dla dziewczyn.
@malaM
@malaM 2012-11-04
Przeczytane (2012-11-25)
Chyba nie jestem w stanie wyskrobać sensownej recenzji „Zmierzchu”, bo moje odczucia co do tej książki są bardzo mieszane i sama nie wiem, co myśleć (dlatego tym razem poprzestanę na rozbudowanej opinii). Z jednej strony światowy bestseller, z drugiej historia tak schematyczna, że aż boli. Z tą różnicą, że tutaj zamiast księcia na białym koniu i księżniczki, którą to owy książę ratuje z opresji, mamy wampira i zakochaną w nim po uszy nastolatkę. W tym miejscu muszę się przyznać do błędu. Oceniłam całą sagę na podstawie jednego filmu. Ekranizacja pierwszej części była tak fatalna, że nie dałam rady obejrzeć do końca i z góry przekreśliłam całą resztę. Nie mam bladego pojęcia, co mnie podkusiło, żeby jednak przeczytać „Zmierzch”, ale o dziwo zostałam całkiem pozytywnie zaskoczona. Arcydziełem to to nie jest, ale w historię Belli i Edwarda naprawdę można się wciągnąć. Fakt, całość psują idiotyczne, dziecinne dialogi i mocno naciągana historia (że niby boski Edward czyta w myślach wszystkich, dosłownie wszystkich stworzeń, poza swoją ukochaną? Czy to naprawdę musiało być takie banalne?), ale teraz po części jestem w stanie zrozumieć cały ten szał i pisk nastolatek . No i muszę to powiedzieć – filmowy Cullen nie umywa się do swojego książkowego pierwowzoru. W tym drugim naprawdę jest coś niezwykłego, tajemniczego, co intryguje kobiety, czego nie mogę powiedzieć o R. Pattinsonie. Mimo to wampiry to ciągle nie moja bajka i jeśli miałabym wybierać między Edwardem a księciem na rączym rumaku to wybrałabym… hm, właściwie to żadnego z nich. Mierzę gdzieś po środku. Zasiadając do „Zmierzchu” byłam nastawiona bardzo negatywnie, a dziś po czterech dniach mojej wampirzej przygody jestem całkiem pozytywnie zaskoczona, bo książka naprawdę nie jest taka zła jak film. Tak to zwykle bywa.
@Salama
@Salama 2009-12-22
Przeczytane (2009-08-07)
Nie wiem, czemu większość kanapowiczów korzysta z książki z błędnie napisanym imieniem autorki. Jeśli chodzi o moją opinię... Książkę przeczytałam z ciekawości, choć z góry byłam do niej sceptycznie nastawiona. Po pierwsze - nie podobał mi się styl pisarki, porównywalny do blogów z opowiadaniami nastolatek. Po drugie - wampir chodzący w świetle dnia to dla mnie totalna paranoja. Jak smok lejący z paszczy wodę zamiast ziać ogniem. Traci cały swój urok. Po trzecie - ta miłość jest tak słodka i idealna, że aż zbiera mnie na mdłości. Nie mniej były nieliczne fragmenty, które zaczynały mi się podobać... Nieliczne. Jak już ktoś wcześniej wspomniał, pomysł dobry, ale grubo niedopracowany. Co do fenomenu, to rozumiem. Ale radzę spragnionym zakazanej miłości przeczytać książki a'la ,,Romeo i Julia" czy ,,Tristian i Izolda", a chcącym zapoznać się z PRAWDZIWYMI wampirami - ,,Kroniki Wampirów" Anny Rice.
@cameliaa
@cameliaa 2009-09-13
Z kazdym tomem coraz wiecej czasu potrzebowalam na przeczytanie. Jako ze ja generalnie ksiazki pochlaniam a nie czytam, to pierwszy tom przeczytalam w dwa dni. I zastanawia mnie dlaczego tak mnie wciagnelo. Tymbardziej ze ksiazka jest.. poprostu bardzo plytka. Nie trzeba lotnego umyslu zeby zrozumiec o co chodzi, wrecz wszystko podane jak na dloni. Przewidywalne akcje, jak dla mnie dluuugie opisy banalnych sytuacji co wrecz mnie irytowalo. W 1. części irytowalo mnie ze cala akcja rozwinela sie grubo po polowie ksiazki, wszystko nagle, zamiast stopniowo. Aktualnie koncze czytac 4. tom ktory najmniej mi sie podoba (dlugo sie tez zabieralam do czytania). Denerwuje mnie kilka dziwnych opisow: 'zebralo mi sie na wymioty, polknalem kwas'. Generalnie ksiazka jest dobra dla osob lubiacych proste historie milosne, zadnych intryg, zawiklanych watkow. :) Jesli ktos lubi ksiazki lekkie i nie wymagajace
@aniczka_z
@aniczka_z 2009-02-01
Przeczytane (2009-02-04)
Pierwsze sto stron trochę mnie podłamało... zaczęłam zastanawiać się gdzie jest to, czym wszyscy się zachwycają, bo jak dla mnie książka coraz bardziej przypominała średniej jakości powieść dla nastolatek. Czytałam jednak dalej i dopiero wtedy to odnalazłam. Szalenie humorzasty Edward i jego "podchody" do głównej bohaterki, a jednocześnie jej zaskakujące decyzje sprawiają, że książkę czyta się bardzo przyjemnie. Opis budzącego się między nimi uczucia jest niezwykle delikatny i czarujący. Dodatkowo czytając odniosłam wrażenie, że bohaterowie żyją trochę własnym życiem, że autorka miała tylko główny pomysł, którym był romans człowieka z wampirem, a ich przygody rodziły się w jej głowie znacznie później - w trakcie pisania książki. Jednocześnie historia Belli i Edwarda pozostawiła we mnie wielki smutek, że tak romantyczne i idealne miłości zdarzają się tylko w książkach...
@Vinna
@Vinna 2010-04-11
Przeczytane (2007-08-07)
Nie, nie i jeszcze raz nie - ale zanim dam porwać się emocjom, napiszę coś sensownego. Zupełnie nie podoba mi się spojrzenie na wampiry przedstawione w tej książce. Bliższe moim wyobrażeniom jest te przedstawione w chociażby "Wywiadzie z Wampirem", co więcej - nie lubi być ono nagle burzone. Zacisnęłam jednak zęby i przebrnęłam przez całość. Pani Meyer nie wykazała się żadnym specjalnie kunsztownym warszatem, wzniosłym językiem czy rozbudowanymi porównaniami - bo raczej fragmentów opisujących "ach-jakże-niezwykłą-i-cudowną-nie-mogę-złapać-oddechu" urodę Edwarda takimi nazwać nie można. Cukierkowo i słodko wręcz do granic możliwości, pomimo usilnych starań zaszczepienia w powieści nieco "mroczniejszych klimatów". Ot, takie czytadełko dla tych mniej ambitnych i zdecydowanie mniej wymagających czytelników. I jeszcze jedno - przereklamowana do granic możliwości.
@Ssandi
@Ssandi 2010-03-07
Przeczytane (2009-08-07)
Nie podzielam zachwytu nad tą książką. 3/4 jej treści to wzdychania Belli do wyidealizowanego Edwarda, które przybierają formę rodem z tandetnego harlekinu. Mało tego: jakaś akcja pojawia się dopiero na 270 stronie. Miła odmiana po 269 stronach opisu "boskiego" Edwarda. Denerwowała mnie ta beznadziejność Belli, która zamiast z nią walczyć, na każdym kroku tylko ją potwierdzała i niezdecydowanie Edwarda. To było naprawdę wkurzające: Edzio chce się spotkać z Bellą, a kiedy dochodzi do spotkania, mówi jej tylko o tym, jaki to on nie jest niebezpieczny. W życiu nie spotkałam tak irytującej pary bohaterów. Książkę reklamuje się jako horror, a jakoś ani razu grozą nie zawiało. Moim zdaniem autorka powinna skupić się bardziej na rozbudowie postaci Carlise'a i Jaspera, którzy są o wiele bardziej interesujący niż główni bohaterowie.
@Cissy
@Cissy 2009-01-30
Przeczytane (2009-01-30)
Bosz... To ma prawie same pozytywne opinie! Ależ owszem, to jest horror. Każda strona. Ale nie ważne. Ogólnie koncepcja dobra, ale wykonanie kuleje. Wampiry... cóż, mogło być gorzej, jestem w stanie je zaakceptować. Ale Bella? Można dostać zawału serca z przerzutami. Bella jest masakryczna. A Edward... mógłby być mniej idealny.A na poziom dialogów spuśćmy zasłonę milczenia. ^^O dziwo przeczytałam w całości. Bo jeśli nie patrzeć na poszczególne aspektu (które leżą i kwiczą) to czyta się przyjemnie. Inną sprawą jest, że wybuchałam śmiechem przy każdym 'zawadiackim uśmieszku' Edwarda. Wyszło na to, że śmiałam się cały czas.Przeczytałam, po następne części sięgnęłam. Bo lubię się odmóżdżyć. Bo lubię ataki głupawki. Bo nie lubię, kiedy coś, co jest 'na topie' mnie omija.I owszem, to JEST najlepsza ze wszystkich 4 części.
@Becoming_Jane
@Becoming_Jane 2008-05-31
Przeczytane (2008-04-29)
Coś niesamowitego.Jeszcze nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Powieść mnie wręcz oczarowała. Wciągnęła mnie, sprawiła, że przeżywałam wszystko razem z bohaterami i zapragnęłam przeżyć coś podobnego. Książka naprawdę warta polecenia. Oczywiście, komuś, kto przeczytał w swym życiu wiele książek i ma dość wyrobiony gust, powieść ta może się wydać mdła i nudna. W końcu to powieść o wampirach, w której krwi leje się niewiele. Książka ma wielkie przesłanie moralne. Edward musi uważać, by nie potraktować Belli jako obiadu, co z pewnością nawiązuje do narkomanów, czy też innych uzależnionych ludzi.'Usiłujesz powiedzieć, że jestem twoim ulubionym gatunkiem heroiny?'Pozostaje mieć nadzieję, że nie spaprają filmu. Z utęsknieniem czekam na czwartą część sagi.
Autorzy
Stephenie Meyer
Stephenie Meyer
Stephenie Meyer urodziła się w 24 grudnia 1973. Jest córką Steve'a i Candy Morgan. Dorastała w mieście Phoenix, w stanie Arizona. Ma pięcioro rodzeństwa: Setha, Emily, Jacoba, Paula i Heidi. Uczęszcza...
Inne książki:
Książka Księżyc w Nowiu
Książka Zaćmienie
Książka Przed świtem
Książka Intruz