Recenzja książki Księżycowe miasto. Dom ziemi i krwi. Część 1

Czytającesiostry recenzują

@czytajacesiostry@czytajacesiostry · 2020-07-07
„Dom ziemi i krwi ” autorstwa Sarah J. Mass jest pierwszą częścia serii „Księżycowe Miastó” oraz równocześnie pierwszą książką tej autorki jaką czytałam i szczerze mnie zachwyciła! Pokochałam ją i na pewno sięgnę po niejedną jej książkę.

Rzadko zdarza się, żebym po przeczytaniu pierwszej części tak strasznie chciała od razu sięgnąć po kolejną.. A najlepiej całą serię na raz.

Jest to wspaniałą powieść fantasy opowiadająca o losach głównej bohaterki: Bryce Quinlan- pół człowiek poł Fae pracuje w galerii antyków jako asystentka czarodziejki- Jesiby Rogi. Razem z przyjaciółkami codziennie imprezuje i prowadzi beztroskie życie.

Po stracie najlepszej przyjaciółki i całej jej watahy cały jej świat się zawala. Przez dwa lata żyje w przeświadczeniu, że ich morderca został złąpany. Jednak gdy podobne morderstwo znów ma miejsce a do jej drzwi puka gubernator Crescent City- okazuje się, że kobieta żyła w błędzie. Zostaje poproszona o pomoc w rozwikłaniu zagadki morderstwa jej przyjaciół. Wtedy w jej życiu pojawia się Hunt- arogancki upadły anioł, niewolnik gubernatora. Żadne z nich jeszcze nie wie że nowa znajomość zmieni ich życia o 180 stopni. Mężczyzna jest uosobieniem wszystkiego, czego Bryce nienawidzi w płci przeciwnej, jednak stopniowo ich nastawienie do siebie się zmienia.

Jak to się mówi- od nienawiści do miłości.

Wydaje się że ten wątek jest tylko dla nastolatek wzdychających za przystojnym aniołem i marzących o takiej miłości.

I co tu dużo mówić, ja też wzdychałam i zapartym tchem śledziłam wątek rozwijającej się miłości. Niby stereotypowe zagranie pisarki, jednak niech pierwszy rzuci kamień, który na to nie czekał.

Dwie skrzywdzone dusze, dwa złamane serca, które odnajdują siebie i… Zaczynają znów żyć. Zaczynają dostrzegać piękno w świecie i pragną poznawać świat na nowo- razem. Może nie ma magicznych scen i pocałunków w deszczu- to jest rodzaj miłości w książkach, który uwielbiam! Nie puste słowa ani wyznania miłości co stronę, tylko oddanie. Bezwzględne. I zrozumienie. Zrozumienie, że nie tylko jedno z nich miało ciężkie życie i są potrzebni sobie nawzajem, by chcieć dalej żyć.

„Jakby byli oddziałem mającym przeciwko sobie syf całego świata”.

Hunt na początku wydaje się osobą bez serca, której nie obchodzi otaczający go świat ani nikt poza nim samym. Jednak już po kilku chwilach „ w jego głowie” możemy dostrzec jak bardzo mylący jest ten obraz. Przyznam szczerze, że gdyby anioł nie był główną postacią i gdybym od samego początku nie myślała, że razez z Bryce będą mieli romans- nie polubiłabym go...

Jednak szybko możemy dostrzec jaki naprawdę jest upadły anioł i co tak naprawdę czuje. Z bólem serca czytałam o jego życiu, torturach, utraconej miłości i tym co najgorzej znosił- niewolnictwie i przymusie mordowania. Gdy czytałam sceny morderstw i tego co po nich działo się w jego głowie… serce mi się krajało. Jedyne co w nim nie pasowało mi do całej historii była jego chęć ponownego wzięcia udziału w powstaniu.

Brakowało mi też jego relacji z innymi ludźmi.. Coś ponad poziom zawodowy. Niby miał cały swój legion, jednak on sam wspominał, że nie ma żadnych przyjaciół.

„jeśli ktoś jest w czymś dobry, to wcale nie oznacza, że chce taki być. Są talenty, których można by się pozbyć w kilka sekund.”

Co do relacji…

Bryce i Danika…

Danikę pokochałam od pierwszej strony.

I serce mi pękło gdy zginęła, pękało za każdym razem gdy tylko Bryce o niej wspominała. Czułam się, jakbym to ja straciła najlepszą przyjaciółkę.

Chciałabym poznać kiedyś historię Daniki.. alternatywną. Co by się stało gdyby nie zginęła, jak potoczyły by się jej losy.

Bryce jest tak kolorową postacią, że opisywanie jej chyba nie ma końca…

Ale najważniejsze wątki, o których muszę wspomnieć..

Bryce i Ruhn.

Strasznie ciekawe ale i irytujące było bardzo powolne poznawanie ich relacji, kiedy zrozumiałam, że są rodzeństwem, byłam… mocno zdziwiona. Przez długi czas nie rozumiałam dlaczego bohaterka jest tak chłodna w relacjach z bratem, ale gdy stopniowo akcja się rozwijała, zaczynałam rozumieć. I coraz bardziej pragnąć by jak najszybciej rodzeństwo pogodziło się.

Coraz bardziej zaczynałam rozumieć też nienawiść rodzeństwa do ich ojca, chociaż przyznam, że na koniec, kiedy dowiedziałam się o nim więcej było mi go strasznie szkoda. Wiedziałam co zrobił, jak bardzo skrzywdził bohaterów i pewnie bardzo bym się zdenerwowała gdyby Bryce i książę mu wybaczyli, jednak chciałam, żeby i on miał swój mały happy end.

Sarah J. Mass potrafi wspaniale kreować bohaterów. Nadaje i tyle cech i opisuje tak szczegółowo, że wydają się one realnymi postaciami. Takimi, że po zakończeniu książki zaczynamy za nimi tęsknić! Nie są oni w żadnym wypadku przerysowani ani sztuczni.

Opisy są na tyle długie, żeby zawierać wszystkie elementy potrzebne do dobrego wykreowania świata, ale nie aż tak, żeby stały się nudne. Czyta się je z prawie taką samą przyjemnością jak najciekawsze dialogi a za żadne skarby nie chce pomijać. Co do wulgaryzmów- których notabene jest w tej opowieści sporo- wydaje mi się, że są użyte z taka rozwagą, że książka nic przez nie nie traci, a wręcz przeciwnie- zyskuje dość sporo. Dzięki temu dialogi są żywsze i nie takie przerysowane jakie potrafią być w książkach bez nich. Można też dzięki nim zauważyć narastające tempo akcji i są wspaniałym dodatkiem do humoru panującego w książce.

Wartka akcja nie pozwala ani na chwilę zaczerpnąć tchu ani zacząć się nudzić. Czytając ją zawsze miałam napięte nerwy i nie byłam w stanie się oderwać- musiałam sprawdzić jak bohaterowie poradzą sobie z kolejnymi problemami.

Co do fabuły, na początku nie rozumiałam dlaczego w jednej chwili Bryce jest nic nie rozumiejącą imprezowiczką, która tylko pije i ćpa, a za chwilę dowiaduję się, że nie radzi sobie z życiem. Jasne, mogłoby się wydawać że zapija żal po stracie przyjaciółki, jednak znów po chwili dowiadywałam się, że nie tknęła alkoholu od lat. Przyznam, że strasznie mieszało mi to w głowie. Aż do momentu gdy Bryce ratuje Hunta od jego największego koszmaru. Tłumaczy mu, że kreuje się na taką, ponieważ inni od niej tego wymagają, bo kiedyś taka była, a dzięki temu stereotypowi może poznać prawdziwą twarz innych.

No nie powiem, zaimponowała mi tym.

Zakończenie… powala na łopatki.

Dzieje się tam tak dużo na raz, że nie da się tego ogarnąć umysłem. Pod sam koniec odkrywamy nagle tyle tajemnic i talentów Bryce, że głowa mała. Dowiadujemy się, że nie jest tylko mieszańcem bez praktycznie jakichkolwiek mocy. Okazuje się – co zresztą mogliśmy przypuszczać- że jest wyjątkowa. Pod wieloma względami.

„Był to pierwszy krok z wielu, które musiała wykonać, ale nie ostatni, na który się Zdecydowała”

Strasznie cieszę się, że w zakończeniu Danika odegrała tak ważną rolę. W końcu poznajemy ją trochę bardziej niż we wspomnieniach Bryce.

Moim zdaniem Hunt powinien szybciej pojawić się przy boku Bryce. Kiedy u bohaterki działo się tak wiele, że nie można było nadążyć u pozostałych… cóż.. Było najzwyczajniej w świecie nudno. Ich perspektywy opierały się tylko na oglądaniu poczynań Bryce, co było w miarę ciekawe, ale moim zdaniem nie powinno się to na tym kończyć.

Bardzo zaskoczyła mnie postać nowej królowej wiedźm. Co prawda od samego początku przypuszczałam kim ona się okaże, jednak do głowy nie przyszłoby mi to, czego dokonała dla Hunta.

niewolnictwo

Autorka wykreowała tak dużo ras i rodzajów postaci w książce, że nie da się znudzić opisami, co chwila pojawiają się nowe postacie z nowymi mocami. Każda z nich ma swoją- mniejszą lub większa, ale nie bez znaczenia- rolę do odegrania w powieści. Anioły, wampiry, zmiennokształtni, wróżki, Fae, nimfy.. i wiele innych.

No cóż.. potrafiło to przyprawić mnie o zawrót głowy, jednak strasznie mi się podobało! Cieszyłam się, że każda postać jest dokładnie opisywana, i że są one tak różnorodne. Po prostu w tej książce nie ma czasu na nudę. A jakie pole do popisu naszej wyobraźni to daje!

Jedynym, ale dość sporym minusem książki jest jej początek- zbyt mało opisów i wyjaśnień przyprawia o zawrót głowy. Zanim zdąży się zrozumieć ten świat musi minąć kilkadziesiąt stron opowiadania. I nic nie pomogły na to wyjaśnienia zawarte na początku książki. Czytając je czułam się jakbym czytała jakieś prastare zaklęcia w pradawnym języku.

Dobre opisy, świetny humor, wspaniale wykreowani bohaterowie oraz akcja, która ani na chwilę nie zwalnia- to przepis na najlepszą książkę. I taką bez wątpienia jest „ Dom ziemi i krwi”.


Książkę otrzymałem/otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Ocena @czytajacesiostry:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Książka Księżycowe miasto. Dom ziemi i krwi. Część 1
Księżycowe miasto. Dom ziemi i krwi. Część 1
Sarah J. Maas
{}8.3/10
Cykl: Księżycowe miasto, tom 1
Bryce Quinlan jest dziewczyną, która w połowie jest człowiekiem, a w połowie Fae. W świecie pełnym magii, niebezpieczeństw i ognistych romansów poszukuje zemsty! Bryce Quinlan kocha swoje życie. W d...
Komentarze

Inne recenzje

Gdyby ktoś Ci powiedział, że ludzie się nie zmieniają, uwierzyłabyś/uwierzyłbyś? Stworzono już dość sporo „rankingów” książek Sarah J. Maas, w których oceniano, jak „Księżycowe Miasto” wypada na tle...

Długo zastanawiałam się, czy pisać dwie oddzielne recenzje, czy jedną całościową. W końcu postanowiłam napisać jedną, ponieważ Dom ziemi i krwi to właściwie jedna książka wydana w dwóch tomach. Dlate...

Pozostałe recenzje @czytajacesiostry

Książka Frontier

„Frontier” to pierwsza książka Pawła Laskowskiego i cóż… nie zachwyciła mnie. Opis książki jest dość mocno zachęca...

Książka Kwiat pustyni

Pamiętam, że pierwszy raz usłyszałam o "kwiecie pustyni"na lekcji religii, kiedy moja katechetka mówiła o historii Wari...

Nowe recenzje

Książka Jedyne wyjście

Ponownie udało mi się sięgnąć po jedną z nowszych powieści Pana Ryszarda Ćwirleja. Tym razem zahaczamy w niej o czasy w...

Książka Przypływ. Magazyn literacki, nr 002/2020

W czasach studenckich namiętnie kupowałam „Bluszcz” – pismo kulturalne dla kobiet, z tradycjami wydawniczymi (1865–1918...

Książka Ocean uczuć Tom 1

Historia o tym jak znowu dałam się nabrać. Jeśli mieliście okazję czytać moje opinie o przeczytanych książkach pewni...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe