Recenzja książki Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?

Gestapo w habitach

2020-03-17 Skomentuj 13 Polubień
Kolejny raz brakuje mi słów. Przecież to wszystko działo się nie tak dawno. To historia, która może człowieka załamać.

Myśli w trakcie czytania książki? Gestapo w habitach. Sadyzm. Niewyobrażalna skala okrucieństwa. Przez tak długi czas. Brak właściwej reakcji otoczenia. Przyzwolenie instytucjonalne na takie akty barbarzyństwa, bestialstwa, demoralizacji POD PŁASZCZEM KOŚCIOŁA. Instytucji kierującej się miłosierdziem! Coś jest z ludźmi bardzo nie tak… Bardzo nie w porządku.

Zakon zdemoralizowanych zakonnic.

Zakon sadystek.

Zakon pychy, pogardy dla słabszego, nienawiści.

Zakon bezprawia.

Zakon pozbawiony moralności.

Zakon łamania praw człowieka i praw dziecka.

Zakon kar i dyscypliny.

Zakon maltretowania.

Zakon poniżania i upokarzania. Deptania ludzkiej godności.

Zakon nie rozumiejący miłości do drugiego człowieka, nie znający litości i miłosierdzia.

Zakon Sióstr Boromeuszek.

Siedlisko zła.

Ze „świętą” psychopatką Bernadettą na czele i z jej posłusznym zastępem nieposkromionych w swym okrucieństwie sióstr. Po prostu groza.

Wieszałam psy na zakonnicach podczas lektury. Ale to wszystko nie miałoby miejsca, gdyby nie państwo, nie urzędy i instytucje, które pozwalały na niekontrolowane funkcjonowanie tej placówki. Wszyscy naokoło widzieli, co sie dzieje. Dzieci zgłaszały jak są traktowane, a każdy umywał ręce, bo „to grzech walczyć z kościołem”. Bo dzieci z patologicznych rodzin według przekonania wszystkich dorosłych osób, wykształconych i na ważnych stanowiskach same były sobie winne, czemu wyraz nadzwyczajnie dawały zakonnice pozbawione odpowiedniej pomocy, kontroli z zewnątrz, świeckiej kontroli. Jacy ludzie są śmieszni, gdy czują respekt przed habitem. Tylko, że w tym przypadku ten respekt przełożył się na znęcanie się nad dziećmi. Już trzy i czteroletnimi. I już zabawnie nie jest.

Oczekujemy od kogoś, kto w imię Boga, w imię religii, wiary będzie świętym na ziemi. Coś takiego nie istnieje. Powiem więcej – w habit wskakują te słabe jednostki, te unikające rzeczywistości, jednostki o zaburzonej często osobowości. Które albo czuja się lepsze od innych (pycha), albo w kościele chcą się poczuć lepiej. Szukają schronienia. A jeśli wskoczy w ten habit jednostka, znaczy człowiek, w miarę normalna, to i tak prędzej czy później normalną i moralną być przestanie. Bo kościół i instytucje religijne, bazujące w swej działalności na strachu ludzkim, przed tym co nieznane, przed śmiercią i zbawieniem, to największy ze światowych manipulatorów. Przez to, że ważniejsze było zamiatanie sprawy pod dywan, by dobre imię kościoła nie zostało zbrukane, zakrywano oczy, usta, nie dawano wiary słowom dzieci. Bo to przecież patologia. Dzieci alkoholików, złodziei i kurw. Według wiedzy sióstr dzieci nosiły w sobie patologiczny gen i one czuły w sobie tę powinność, by ten gen zniszczyć w dzieciach. Biciem, karaniem, krzykiem, upokarzaniem, wydawaniem na molestowanie i gwałty innym, silniejszym podopiecznym. Relacje dzieci są przerażające. Brak reakcji ludzi do tego wyznaczonych, brak pomocy ze strony państwa doprowadza do wielu nieszczęść, w tym do zabójstwa niewinnego chłopca, od czego tak naprawdę, jak po nitce do kłębka, zaczyna się wyjaśnianie całej sprawy haniebnej antychrześcijańskiej działalności Zakonu Sióstr Boromeuszek. Wciąż nie dowierzam, że ludzie mogą tak pracować, tak „służyć” w imię miłości, w imię Boga drugiemu człowiekowi. Jakie niebotyczne szczyty przybrała spychologia zajmowania się sytuacją dzieci niczyich…

Wszyscy dorośli są winni tego okrucieństwa przez lata. Ich bierność. I niesamowity jest wyrok w tej sprawie. Tylko siostra Bernadetta została skazana i jeszcze „chwilę” trwało zanim doprowadzono ja w mury więzienia, bo wciąż miała „plecy”, wciąż był ktoś, kto ją próbował bronić. Próbował bronić dobrego imienia kościoła i przez wzgląd na jej zasługi odraczano jej odsiadkę. To jest absurd w takich okolicznościach. Bo za ofiarami mało kto się wstawiał, a przecież zniszczono te dzieciaki psychicznie. Te dzieci były przez lata maltretowane i gdy czytałam formułkę, że wiele z tych krzywd się przedawniło, to mnie aż wściekłość rozsadzała. No jak to przedawniło???!!! To kodeks trzeba zmienić! Proste jak drut i jasne jak słońce. W chwili, gdy powinny otrzymywać pomoc, były po wielokroć krzywdzone. Nie mieści mi się to w moim pojmowaniu.

Co do kościoła, zakonów i innych tego typu patologicznych inicjatyw, muszę coś powiedzieć. Mam jedną zasadę. Od niedawna. Bo jeszcze w nieodległym czasie tkwiłam w umysłowych i religijnych mackach kościoła. Moim sumieniem tak, jak wielu było sumienie, które wypracował sobie we mnie kościół i jego głosiciele. Ale na szczęście dla mnie do głosu doszedł mój własny rozum. Nie ufam tym, którym się wydaje, że mają jakieś moralne, boskie prawo mnie pouczać i którym za bardzo zależy na moim zbawieniu. Omijam z daleka tych, którzy zamiast zająć się poprawą swojego życia i jego różnych aspektów, oceniają mnie i traktują z wyższością, bo nie należę już do sekty katolickiej czy innej lub ją krytykuję. Unikam tych, którzy mówią mi o grzechu i chcą mnie z niego rozliczać w sytuacji, gdy sami żyją w grzechu. Nie pozwalam im zasiać w sobie strachu przed czymś czego nie ma. Odcinam się od tych, którzy chcą ingerować w mój sposób na życie, zamiast zająć się samym sobą i swoim wnętrzem, w którym mają wiele do zrobienia.

Dobrze jest zapoznać się z tą pozycją i kilkoma innymi, które odsłonią przed nami prawdę, by nie ufać ślepo pewnym symbolom czy schematom. By mieć świadomość, że pozory mogą mylić i często mylą. I by być wyczulonym na pewne objawy choroby, która wciąż szerzy się w naszym społeczeństwie. To znieczulica.

Nic więcej nie napiszę, choć mnie kusi. Reportaż świetny. Aż mam w oczach mord.

Moja ocena:

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?
3 wydania
Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?
Justyna Kopińska
8.1/10
Mówiły: Ty alkoholiku, ułomie, głupku. Masz zło w genach zapisane. To najbardziej wstrząsająca reportażowa książka roku. O sprawie, zakończonej skazaniem siostry Bernadetty na więzienie, słyszeliśmy w...
Komentarze
Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?
3 wydania
Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?
Justyna Kopińska
8.1/10
Mówiły: Ty alkoholiku, ułomie, głupku. Masz zło w genach zapisane. To najbardziej wstrząsająca reportażowa książka roku. O sprawie, zakończonej skazaniem siostry Bernadetty na więzienie, słyszeliśmy w...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Nie wiem, dlaczego to wszystko się wydarzyło. Ludzie mówią, że Bóg zawsze ma powody. Myślę, że czasami tych powodów nie ma. Wielki szok, niedowierzanie i brak słów. Uporczywie odtrącam od siebie t...

@pardobicka @pardobicka

jak karać kogoś, kto nie ma pojęcia co zrobi, nie wie, że czyni zło; nieznajomość prawa szkodzi, ale organy procesowe to nie bezduszne maszyny, to ludzie, choćby pod mundurami i togami. nieświadomość...

@lemnisace @lemnisace

Nowe recenzje

Historia brody. Zaskakujące dzieje męskiego zarostu
„Historia brody. Zaskakujące dzieje męskiego za...
@Orestea:

„Podobieństwo Hitlera do chaplinowskiego trampa sprawiło, że zachodni Europejczycy i Amerykanie zlekceważyli Fuhrera, t...

Recenzja książki Historia brody. Zaskakujące dzieje męskiego zarostu
Inkwizytor
Inkwizytor - bezwzględny kat
@magdag1008:

Po polowaniu na uzdrowicieli w ,,Znachorze" mija jakiś czas. Wydawało by się, że Inkwizytor zniknął. I wtedy pod Kościo...

Recenzja książki Inkwizytor
Zniknięty ksiądz. Moja historia
Nieszczęśliwi, zgorzkniali, wypaleni ludzie
@almos:

Książka jest opowieścią o kapłaństwie i kapłanach spisaną przez byłego księdza, który stracił wiarę i odszedł z zawodu....

Recenzja książki Zniknięty ksiądz. Moja historia
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl