Recenzja książki Księga jesiennych demonów

Jesień, czas gdy budzą się demony

WYBÓR REDAKCJI
@Almaranth @Almaranth · 2019-11-06
Zawsze lubiłam jesień, kolorowe liście, deszcz (kocham deszcz!), parasolki, botki… To piękny otoczony aurą swoistej magii czas. Czas, kiedy budzą się demony. 

 


„Księga jesiennych demonów” Jarosława Grzędowicza to zbiór pięciu opowiadań. Mamy młodego mężczyznę przeklętego przez los, terapeutę, na którego drodze staje nieprawdopodobny pacjent, wiedźmę, która nie potrafi stawić czoła swoim lękom, młode małżeństwo w czasie kryzysu i starszą kobietę, którą zaczyna przerastać samotność. Każdy z nich pewnej jesieni musi stanąć nie tylko naprzeciw własnym lękom, ale i istoty nie z tego świata. 

„Uwierz, synu, że istnieją sprawy ważniejsze, straszniejsze i bardziej niebezpieczne niż wszystkie tajemnice tego świata. Gdybyś znalazł bombę atomową i zaczął się nią bawić, byłby to żart towarzyski w porównaniu z tym, co się teraz dzieje”.

Przyznam szczerze, że po lekturze „Pana Lodowego Ogrodu” spodziewałam się, że Grzędowicz nie będzie mógł wykrzesać z siebie czegoś równie porywającego. A tu proszę! Mieszanka ludzkich lęków, emocji, okraszona zjawiskami paranormalnymi w stylu Grzędowicza to jest kolejny majstersztyk! 

Na ogromny plus zasługuje oczywiście język i styl opowiadania autora. W tym zbiorze nie ma lepszych i gorszych opowieści. Są same dobre. Przede wszystkim pan Grzędowicz tak prowadzi fabułę, że nawet tak prozaiczne sprawy jak robienie jajecznicy, kłótnia małżeńska, czy malowanie nie nudziły. 

„Niewiarygodne, ale nawet człowieka, który został już skazany i który zrozumiał, że jedynym, co go jeszcze spotka w życiu, jest agonia i śmierć, można doprowadzić do takiego przerażenia, iż nie będzie mógł wytrzymać we własnym ciele”.

Opowiadania są naprawdę wyśmienite! Dostarczają całe spektrum emocji, są napisane świetnym językiem, a sama książka to istna kopalnia cytatów. W każdym razie nie są to opowieści, które szybko wyparują z głowy, ale zadomowią się w niej na dobre i nie dadzą o sobie zapomnieć. Bez skrupułów daję 10/10. 

Ocena @Almaranth:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
{}× 3
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Księga jesiennych demonów
Księga jesiennych demonów 8 /10
Jarosław Grzędowicz
Wierzysz w demony? Większość ludzi nie wierzy. Niesłusznie. Demony istnieją i potrafią zniszczyć two...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Jarosław Grzędowicz jest polskim pisarzem fantastyki, urodzonym we Wrocławiu w 1965 roku. Debiutował w 1982 roku opowiadaniem "Azyl dla starych pilotów". W roku 1990 założył magazyn literacki "Fenix" ...

Inne recenzje @Almaranth

Książka Virion. Adept

Raczej nie nadawałabym się na krytyka literackiego, ale też na szczęście nigdy nie aspirowałam do tego tytułu. I tak, ...

Książka Drużyna - tom 8 - Powrót Temudżeinów

John Flanagan podbił moje serce fantastycznym cyklem o niepokonanych „Zwiadowcach”. Nie jest to w moim mniemaniu najba...

Nowe recenzje

Książka Na krawędzi otchłani

Może dopadnie Cię to miasto, a może zrobi to „czarny książę boleści”? Moira, młoda Francuzka rozpoczyna pracę u pro...

CZ
@czerwonakaja
Książka Frost i boże narodzenie

Boże Narodzenie. Bywa, że w tym okresie coś nowego się rozpoczyna. Na przykład Wingfield powołuje do życia postać insp...

Książka Czarownica. Prawdziwa historia Diaboliny

"Śpiąca królewna" nigdy nie była moją ulubioną bajką od Disneya, a więc również nie czułam strachu, fascynacji ani pote...