Recenzja książki Okruchy przeszłości

Okruchy przeszłości

@saruska @saruska · 2011-01-01
"Okruchy przeszłości" to książka, którą chciałam przeczytać jak tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach na internetowej stronie wydawnictwa Prószyński i S-ka. Jaka była moja radość, kiedy dowiedziałam się, że wygrałam jakiś tam konkurs na recenzję i mogę wybrać sobie dowolną pozycję z ich zasobów. Nie zastanawiałam się długo, a w ciągu kilku dni książeczkę miałam u siebie.

Historia Fran - kobiety, która na codzień zajmuje się muzyką i podróżuje realizując swoje marzenie. Pewnego dnia musi wrócić do swoich korzeni - Londynu, ponieważ jej ojciec jest poważnie chory. Młody muzyk, który dorastał w otoczeniu przepięknych wiraży postanawia przejąć interes swojego rodzica - Minster Glass - i wraz z pomocnikiem Zackiem odnowić starego, zniszczonego i w niezbyt dobrym stanie anioła, a przy tym odkryć historię z epoki wiktoriańskiej.

Książkę zabrałam na święta do babci, gdzie dane mi było się nią delektować, ponieważ pomimo moich zapewnień nie byłam w stanie przeczytać dużo przez ten okres. Jednak "Okruchy przeszłości" znalazły się na tej liście, a ja myśląc o tym czytadle mogę powiedzieć, że czułam ogromny niedosyt.

Bardzo polubiłam główna bohaterkę, czyli Fran, która boryka się ze straszliwymi problemami i dylematami. Nigdy nie była blisko ze swoim ojcem, a tutaj nagle okazuje się, że po tylu latach musi spotkać się z nim twarzą w twarz - i to jeszcze w takich warunkach. Poza tym sama musi dojść kim tak naprawdę jest oraz do czego w życiu dąży. Pomagają jej w tym różne rzeczy, ludzie i odrodzone zamiłowanie do wiraży. Kobieta pragnie poznać tą cząstkę siebie, którą jej odebrano. Kiedy była bardzo mała jej matka zginęła, a jej drugi rodzic ukrywał to przed nią obwiniając się za jej śmierć.

W książce Fran znajduje również zapisyki młodej dziewczyny, która żyła w czasie, kiedy został zrobiony wiraż, który wraz z Zackiem próbuje zrekonstruować. Okazuje się, że został on zrobiony na zamówienie, aby upamiętnić śmierć jej siostry. Nasza bohaterka postanawia przegrnąć przez stare, zapisane karki, aby poznać tajemnicę życia Laury, która w bardzo wylewny sposób opisywała swoje uczucia, pragnienia oraz to czego od niej wymagano. Na odwrocie "Okruchów przeszłości" wydawca napisał, że główna bohaterka odkryje historię naprawdę wielkiej miłości - ja jednak doszłam do wniosku, że wcale tej wielkiej miłości nie było, albo pisarka nie potrafiła tego w tak dogłebny sposób wyrazić.

Nie obeszłoby się również bez kilku romansów i zgrzytów. Otóż Fran to bardzo atrykcyjna kobieta, która od razu zwraca uwagę kilku okolicznych mężczyzn. W tym muzyka, który kieruje chórem w kościele, w którym zapisuje się do grupy. Jest to jedna z tych typów charakterów, która niezmiernie mnie irytuje i doprowadza do tego, że mam czasami zastanawiałam się - co ona do cholery z nim robi?! Ale na szczęście wszystko ułożyło się jak najlepiej:)

Cała książka obsypana jest cytatami o motywie anioła, co bardzo mi się podobało, że już niemal wybaczyłam wydawnictwu te liczne literówki. "Okruchy przeszłości" mają niemal pięćset stron, ale czyta się naprawdę szybko i jeśli człowiek porzadnie usiądzie to grubość tutaj nie ma znaczenia.

Mogę ją polecić wszystkim - lekka, przyjemna, bez wielkich fajerwerków, ani ochów i achów. Rachel Hore naprawdę potrafi pisać i nie nudzi czytelnika swoim talentem, który na pewno posiada:)
{}
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Okruchy przeszłości
Okruchy przeszłości 8.2 /10
Hore Rachel, Cecylia Zielińska
Na wystawie w starej pracowni witraży przy Greycoat Square w Londynie wisi popękany anioł ze szkła. ...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Sama nie wiem jak opisać te powieść, mam co do niej mieszane uczucia. Podobała mi się ale chyba spodziewałam, się, że bardziej mnie poruszy, że opowiadana historia będzie bardziej niesamowita, wciągaj...

MI
@miedzystronami

Fran jest zawodowym muzykiem - gra na tubie w różnych orkiestrach. Jeździ po świecie tam, gdzie akurat jest dla niej praca, czyli angaż. W Londynie zostawiła ojca, rzemieślnika - witrażystę (nie wiem,...

@kalio @kalio

Inne recenzje @saruska

Książka Zapach spalonych kwiatów

To nie jest moje pierwsze spotkanie ze słynną amerykańską pisarką, która jest autorką sprzedanej w paru milionach egzemp...

Książka Jedyna szansa

Czytając kilka książek na raz tego samego autora trzeba się liczyć z tym, że niektóre wypadną blado na tle innych. Ja we...

Nowe recenzje

Książka Na krawędzi otchłani

Może dopadnie Cię to miasto, a może zrobi to „czarny książę boleści”? Moira, młoda Francuzka rozpoczyna pracę u pro...

CZ
@czerwonakaja
Książka Frost i boże narodzenie

Boże Narodzenie. Bywa, że w tym okresie coś nowego się rozpoczyna. Na przykład Wingfield powołuje do życia postać insp...

Książka Czarownica. Prawdziwa historia Diaboliny

"Śpiąca królewna" nigdy nie była moją ulubioną bajką od Disneya, a więc również nie czułam strachu, fascynacji ani pote...