{} WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki W stronę Swanna

Pamięć i Czas.

Autor: @Christina ·{}6 minut
{} 2020-11-18 {} 2 komentarze {} 13 Polubień

 Marcel Proust to jeden z najwybitniejszych autorów literatury XX wieku i literatury uniwersalnej. Nie był mu obcy przełom naukowy swoich czasów (teoria względności, kwantowa teoria pola), czy nurty filozofii (Bergson), psychologii (William James) i medycyny (Freud).

Jego niedokończona powieść W poszukiwaniu straconego czasu ma wymiary i solidność jednej z tych wielkich katedr gotyckich - również niedokończonych - które autor tak podziwiał. Powieść jest prezentowana w siedmiu tomach; pierwszy został opublikowany w 1913, natomiast ostatni ukazał się pośmiertnie w 1927 r. pod redakcją brata autora Roberta. Funkcjonują jako fresk lub mozaika przedstawiająca jego czas. Podobnie jak mozaika przypomina śmiałe pociągnięcia pędzla Moneta lub sumę nowych nut, które wyrastają z tematu otwierającego lub motywu przewodniego w kompozycjach Ravela. Powyższe cechy określają prądy impresjonizmu, autor jest wybitny reprezentantem tego ruchu.

Zagmatwana proza Prousta, ma jeden cel: kronikę jego czasów. André Gide - który zlekceważył Prousta, odrzucając jego powieść Gallimard, tylko po to, by później uznać jej wartość - powiedział, że czytając ją na głos, można było usłyszeć precyzyjnie dobrane rezonujące dźwięki w tekście; żaden szczegół nie był zbędny.

Ale styl Prousta nie obejmuje wszystkiego tylko ze względów estetycznych; w rzeczywistości odzwierciedla różnorodne, bogate prądy przepływającej wiedzy w pierwszych latach XX wieku w psychologii
filozofii, nauce i medycynie. W tych latach pojawienie się dzieł Williama Jamesa, Henri Bergsona, Alberta Einsteina i Zygmunta Freuda. Biorąc pod uwagę ten historyczny kontekst, jest pewne że powinniśmy znaleźć echa ich kierunków studiów w powieści Prousta.

Od dziecka był kruchy, chorowity i wrażliwy, z ogromnym zamiłowaniem do sztuki. Chętnie pobierał lekcje od matki, która pochodziła z zamożnej rodziny i cieszyła się znakomitym wykształceniem humanistycznym, ale Proust nie dzielił zainteresowań ze swoim ojcem, prestiżowym i wpływowym lekarzem i epidemiologiem. Młodszy brat Prousta, Robert, został chirurgiem, spełniając w ten sposób życzenie ojca, aby przekazać swoją wiedzę medyczną. Niemniej jednak medycyna jest obecna w całej powieści.

Pokazuje swoją obecność, gdy lekarze są uwzględnieni jako postaci oraz w opisach nastroju, zaburzeń osobowości.

W powyższym świetle lektura Prousta jest podróżą medyczno-literacką, a nawet neuro-literacką.

Głównym tematem tej powieści jest czas. Ten „stracony czas” to przeszłość, przywołana z głęboką tęsknotą i emocjami przez pierwszoosobowego narratora, o którym niewiele wiadomo, z wyjątkiem że jest mężczyzną. Wpleciona w społeczeństwo i kulturę czasów Prousta i zaludniona przez bogatą gamę postaci, z których prawie wszyscy są podobni do prawdziwych znajomych autora, powieść kończy swoją długą podróż w ostatnim tomie „Czas odzyskany”. 'Stracony czas' i „Czas odzyskany” to metafory pamięci. Nie istnieje czas bez pamięci ani pamięć bez czasu. Te dwie koncepcje przeplatają się i kształtują nawzajem, aż każda z nich wyłoni się jako odrębna całość. A ponieważ w rzeczywistości są oddzielne, gdy się mieszają, pozostawia kilka swoich wątków za sobą. Jako taka, przemieszana, pamięć staje się odzyskiwana z czasu przeszłego; czas staje się wyrzeźbioną pamięcią.

Ta mieszanka i wzajemne oddziaływanie oznacza, że oba są niedoskonałymi, chwilowymi odbiciami lub przebłyskami minionych chwil (utraconego czasu), które są przenoszone do odzyskanego (teraźniejszości). Jakie momenty są odzyskiwane, w jaki sposób - i jak wpływają lub przekształcają naszą teraźniejszość to kluczowe pytania, które dotyczą nie tylko pamięci, ale także emocji i świadomości.
To jest zagadnienie które bada powieść.

Czas, a ściślej upływający czas, to pojęcie trudne do zdefiniowania. Święty Augustyn zilustrował jej ogromną złożoność, odpowiadając na pytanie „Czym więc jest czas?” w rozdziale XI jego Wyznań: „Jeśli nikt mnie nie pyta, wiem, czym jest; jeśli chcę to wyjaśnić temu, kto pyta, to nie wiem ”. W oczach Prousta przeszłość i przyszłość są tylko
wspomnienia i oczekiwania stworzone przez umysł.

Proust przywołuje przeszłość jak gdyby było to muzeum, ze wspomnieniami jak seria obrazów. Przestrzeń, podobnie jak czas, jest rekonstruowana w pamięci ze wszystkimi treściami, przedmiotami i ludźmi, z precyzją „jak zrobiłby architekt i tapicer, opracowując oryginalny, odrzucony plan drzwi i okien”.

Proces, który pozwala przeszłości trwać i pozostawać jako osobiste dzieło, jest mimowolną pamięcią. Budując tę całkowicie proustowską koncepcję, autor czerpie z mitologii celtyckiej. W tym systemie dusze zmarłych nie znikają; raczej zamykają się w innej istocie lub obiekcie nieożywionym. Chociaż pozostają w ukryciu, tylko bliskość tego obiektu lub więzienia może ich uwolnić od śmierci i pozwolić im ponownie żyć wśród nas.

Dzięki takiemu myśleniu autor odkrywa,że przedmioty połączone z jego przeszłością są samymi które ją zasłaniają. A ściślej mówiąc, jest to nie tyle przedmiot, ile związane z nim doznanie. Jeśli chodzi o bodźce słuchowe, trudno nie wspomnieć o muzyce. Powtarzane są odniesienia do „małej frazy Vinteuil”, muzycznego tematu, który historycy zidentyfikowali jako odniesienie do sonaty fortepianowej Césara Francka, współczesnego Proustowi, którego podziwiał.

Ukształtowana i utrwalona pamięć staje się zakorzeniona w naszych umysłach żywą, aktywną istotą. Mamy tylko absorbować bodźce teraźniejszości i pozwolić im się rozpraszać nas, aby pamięć zakorzeniła się w naszej świadomości.

Autor zdaje sobie sprawę z ograniczeń tej pamięci: poszukiwanie rzeczywistości w portretach namalowanych przez pamięć jest wewnętrznie sprzeczne. To tylko częściowe szkice, minimalne fragmenty
bodźce i wrażenia chwili, które nie odpowiadają ani prawdziwej złożoności przeszłości, ani teraźniejszości. Jeśli chcemy zlokalizować ślad tej przeszłości w aktualnej przestrzeni i czasie, z głębokim przygnębieniem odkrywamy, że one nie istnieją, a były jedynie błędnymi wytworami myśli.

Jeśli pamięć jest mentalnym zbiornikiem wspomnień w przestrzeni i czasie, a także ma możliwość ich tworzenia wykorzystując określone i ograniczone informacje sensoryczne,pozostaje pytanie, jakich mechanizmów używa do tego. Wiemy, że najsilniejsze bodźce są to pewne
bodźce odpowiadające rodzajowi pamięci zwanemu pamięcią mimowolną.
Kiedy te bodźce się powtarzają, utworzą całość lub spójną grupę, która ponad czasem, utworzy mentalną rzeczywistość, która jest subiektywna i
unikana.

Proust, wierząc, że rzeczywistość kształtuje się w pamięci,
był świadomy ograniczeń tkwiących w niedoskonałych mechanizmach świadomości. Niemniej jednak autor wiedział że wrażliwość i emocje mogą być naszym sentymentalnym bagażem który może poprawić naszą nędzną ludzką kondycję. Stają się trwałą częścią naszych umysłów i jako takie będą związane z naszym losem nawet po śmierci. Dzięki ich obecności śmierć będzie mniej gorzka, ponieważ będziemy żyć zgodnie z wartościami nierozerwalnie związanymi z uczuciami, które internalizujemy.

Powieść Prousta zawiera długą listę postaci z jego epoki.Nietrudno jest dostrzec wizerunek ojca Prousta i jego stosunków z ówczesną paryską szlachtą. Autor przedstawia jeszcze jedną lekcję moralną: inteligencję
jako synonim empatii. Następnie stwierdza, że jeśli szanuje się wysoce inteligentne jednostki, to nie ze względu na ich wiedzę, która zwykle nie jest dobrze rozumiana, ale raczej z powodu ich dobroci. Dzisiaj możemy użyć terminu „inteligencja emocjonalna”. Proust opisuje twarz dobroci jako twarz zapracowanego chirurga, nie okazującego cienia czułości i ukrywającego prawdziwą empatię za poważną fasadą. Autor podkreśla wagę oceniania ludzi na podstawie ich czynów, a nie słów lub pozorów.

Ta dobroć kontrastuje z całkowitym brakiem empatii u tych ludzi, którzy przejawiają destrukcyjne i toksyczne zachowania wobec najbliższych, gdy szukają własnych korzyści.

Wraz z chirurgami, lekarzami wiejskimi i lekarzami wyższych sfer te postacie wypełniają świat Prousta i tworzą go żywym. Bez nich i ich charakterystyk tekst straciłby część swojego bogactwa.

Odniesienia Prousta do pamięci automatycznej i pamięci świadomej lub intelektualnej sugerują, że mógł być pod wpływem Freuda. Szczególnie intrygujący jest mechanizm Prousta służący do tworzenia pamięci z obrazów powiązanych z emocjami.

Proust zdaje sobie sprawę, że emocje związane z przedmiotami lub sytuacjami odgrywają istotną rolę, umożliwiając im w ten sposób tworzenie pamięci i tego, co nazywa rzeczywistością mentalną. Przy tak wielu odniesieniach do pamięci nie możemy przeoczyć co Proust nazywa konsolidacją i spójnością lub wewnętrzną jednością. Właśnie ten mechanizm tworzy pamięć.

W rzeczywistości proces uczenia się powiązany z emocjami pozwala na utrwalenie i odzyskanie tego, co później stanie się wspomnieniami.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
W stronę Swanna
14 wydań
W stronę Swanna
Marcel Proust
{}8.2/10
Cykl: W poszukiwaniu utraconego czasu, tom 1
Seria: Wolne Lektury
Pierwsza część cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu”.
Komentarze
@jatymyoni
@jatymyoni · około rok temu
Świetna recenzja.
Mnie zachwyca język tej powieści w znakomitym tłumaczeniu Tadeusza Boy- Żeleńskiego. Może czas jest stracony, ale najważniejsza jest chwila, którą potrafi wspaniale oddać. Mnie zainteresował obraz kobiet występujących w powieści. Ja przerzuciłam się na audiobooki i z przyjemnością je słucham w wykonaniu Michała Breitenwalda. Dotarłam już do piątego tomu, który czeka na odsłuchanie.
{}× 2
@Christina
@Christina · około rok temu
Dziękuję. Z jednej strony miałam ogromny problem z uchwyceniem jej istoty, z drugiej była tak fascynująca że nie mogę się od niej oderwać. Tłumaczenie w przypadku francuskich opowieści to podstawa. ale Tadeusz Boy-Żeleński to gwarancja sama w sobie. Szkoda, że umarł, bo bardzo brakuje ludzi jego pokroju. Audiobooki fajna sprawa, ale po przemyśleniu sprawy nie dla mnie. Jestem wzrokowcem, potrzebuję tekstu, żeby wiedzieć co czytam, no i gdy skupiam na czytaniu to nie wybiegam myślami poza czytany fragment. A tak audiobook by sobie grał, ja myślami byłabym gdzie indziej...
{}× 2
@LetMeRead
@LetMeRead · około rok temu
@Little_Lotte, mam dokładnie tak samo z audiobookami.
{}× 1
@Christina
@Christina · około rok temu
@LetMeRead Cieszę się, że nie jestem jedyna. Tak sobie myślę, że czytanie książek to wyjątkowa sprawa, i lepiej poprosić o to kogoś bliskiego.
{}× 1
@LetMeRead
@LetMeRead · około rok temu
Ostatnio w książce o kreatywności przeczytałam, że "Proust miał poczucie, że jego bujne życie towarzyskie w Paryżu doprowadziło do skompromitowania jego literackich aspiracji, więc pogrążył się w samotności, która miała stanowić sposób na odkupienie własnego poczucia straconego czasu - oczywiście tego czasu straconego, który stał się tematem rozmyślań w W poszukiwaniu...".
{}× 1
@Christina
@Christina · około rok temu
Rozbudziłaś moją wyobraźnię, w jaki sposób tracił ten czas. Wszystko możliwe, życie byłoby prostsze gdyby można zapytać autora "Proszę Pana, a co Pan miał na myśli pisząc..." Wtedy człowiek mógłby przestać się domyślać i zgadywać. Swoją drogą ciekawy sposób na odkupienie.
{}
@LetMeRead
@LetMeRead · około rok temu
Ale o ile mniejszą mielibyśmy frajdę z czytania, gdyby można było tak zapytać i uzyskać odpowiedź. :)
{}× 1
@Christina
@Christina · około rok temu
@LetMeRead Tak, choć z drugiej strony autor może nie wiedzieć. Wtedy wspólnie odkrywalibyśmy.
{}× 2
W stronę Swanna
14 wydań
W stronę Swanna
Marcel Proust
{}8.2/10
Cykl: W poszukiwaniu utraconego czasu, tom 1
Seria: Wolne Lektury
Pierwsza część cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu”.

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Nie wiem, czy są osoby, które nie kojarzą cyklu "W poszukiwaniu straconego czasu". Dla mnie jest on swoistą biblią. Gdy po raz pierwszy przeczytałam powieści Prousta byłam pod ogromnym wrażeniem. Ter...

@klaudiaannacebula @klaudiaannacebula

"Wspomnienie jakiegoś obrazu jest jedynie żalem za pewną chwilą. I domy, drogi, aleje są ulotne niestety, jak lata" Wspomnieć muszę na początku, iż omawianą pozycję "czytałam uszami", czyli że wysłu...

@Siostra_Kopciuszka @Siostra_Kopciuszka

Pozostałe recenzje @Christina

An Ideal Husband
Mąż (prawie) idealny.

 Premiera An Ideal Husband odbyła się w Londynie 3 stycznia 1895 r., a opublikowano ją w 1896 r. Była to trzecia z czterech wystawionych sztuk komediowych Wilde’a i o...

{} Recenzja książki An Ideal Husband
Liryki najpiękniejsze
She walks in beauty, like the night

 Napisany w 1814 roku, kiedy Byron miał dwadzieścia sześć lat, i opublikowany w zbiorze @Link w 1815 roku, poemat pochwalny „Idzie w Piękności” został zainspirowany p...

{} Recenzja książki Liryki najpiękniejsze

Nowe recenzje

Trzy siostry
Siostry w piekle
@dominika.na...:

Zawsze być razem, nieważne w jakich okolicznościach. Być razem i strzec się nawzajem. Czy jednak los będzie na tyle łas...

{} Recenzja książki Trzy siostry
Wojna jest zawsze przegrana. Polscy reporterzy wojenni opowiadają o tym, czego do tej pory nie ujawniali
"Wojna jest zawsze przegrana" - recenzja
@sylcia.912:

„Wojna jest zawsze przegrana” to zbiór ośmiu wywiadów Honoraty Zapaśnik z polskimi reporterami i reporterkami wojennymi...

{} Recenzja książki Wojna jest zawsze przegrana. Polscy reporterzy wojenni opowiadają o tym, czego do tej pory nie ujawniali
Pięćset mil do domu
Zaskakująca historia
@Izzi.79:

Co wy na to, bym zabrała was w podróż po zakurzonych drogach Arizony motocyklem? Oczywiście nie samotnie, ale razem z s...

{} Recenzja książki Pięćset mil do domu
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl