Śledztwo na cztery ręce

Recenzja książki Śledztwo na cztery ręce

@molik14@molik14 · 2011-02-27

Na górze pani Honeycott otworzyła pierwsze drzwi. Tommy i Tupence szli tuż za nią. Naraz gospodyni cofnęła się, gwałtownie chwytając powietrze. Na sofie leżała nieruchomo kobieta w gronostajach i czerni. Jej twarz, piękna, bezduszna twarz dużego, uśpionego dziecka, była nietknięta. Rana znajdowała się na skroni... Taki właśnie opis możemy znaleźć na tylnej okładce „Śledztwa na cztery ręce” Agathy Christie. Spodziewałem się tu, jak w większości powieści tej autorki raczej tylko jednego długiego śledztwa, więc zdziwiłem się, gdy odkryłem, że jest to zbiór opowiadań. Czy to źle? Niekoniecznie. Jednak zacznijmy od początku.

Wszystko zaczyna się, gdy znudzone wrażeń małżeństwo Tommy’ego i Tuppence Beresfordów otrzymuje propozycję współpracy ze Scotland Yardem i w celu nawiązania kontaktu z rosyjskimi szpiegami przejmuje podupadającą agencję szpiegowską. Dzięki temu mają oni pomóc władzom a przy okazji mogą skorzystać z okazji i załapać się na przygodę.
Dostajemy więc dosyć dużą jak na jedną powieść ilość zagadek do rozwiązania, które praktycznie w żaden sposób(nie biorę pod uwagę tych samych bohaterów) nie są ze sobą powiązane oraz raczej nie skomplikowaną fabułę. Dodatkowo, miałem wrażenie, że autorka chciała jak najszybciej skończyć wątek z rosyjskimi szpiegami, by zająć się innymi, może dla niej ciekawszymi sprawami. A szkoda, bo z chęcią przeczytałbym to co, zdaje się, w powieści pominięto. Jakiś większy spisek międzynarodowy byłby tu dobrym rozwiązaniem.

Warto wspomnieć także o tym, że główni bohaterowie przy okazji każdego nowego śledztwa próbują upodobnić się do znanych już z literatury detektywów. Trudno wyrazić mi swoje odczucia na ten temat. Jednym może się to wydać ciekawe i zabawne a innym po prostu lekko irytujące. Mi natomiast nie przypadło to do gustu, było w jakiś sposób żenujące. Ponadto w niektórych momentach dało się zauważyć, że sprawy rozwiązywane są przez przypadek lub czysto intuicyjnie, a czasami wskazywano podejrzanego bez jakichkolwiek dowodów na jego winę. No cóż, mi to się wydało trochę dziwne i odstające od innych powieści Christie.

Jak każdy zbiór opowiadań, także tutaj trudno jest oceniać, bo pojawiają się zarówno dobre i przemyślane przypadki, jak i te trochę gorsze i lekko pokręcone. Takie skomplikowane oraz dla przeciwieństwa banalnie proste. Podczas czytania jednego opowiadania, już po opisie sytuacji, miałem w głowie tylko jedno słowo, które pojawiło się na końcu jako rozwiązanie. I choć jest kilka opowiadań słabszych, większość pozostaje jednak na dobrym poziomie.

Pod koniec, mogę podpiąć się pod opinię przeze mnie przeczytaną, że powieść tą należy traktować z lekkim przymrużeniem oka. Wciąż jest to powieść dobra, choć słabych punktów można kilka naliczyć. Dobre rozwiązanie, na wolny dzień, gdy chce się odpocząć i nie zajmować głowy jakimiś większymi śledztwami. Powieści daje ocenę 4/5 i myślę, że warto jednak po nią sięgnąć, w celach czysto relaksacyjnych.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-02-20
Śledztwo na cztery ręce
9 wydań
Śledztwo na cztery ręce
Agatha Christie
{}6.3/10
Na górze pani Honeycoutt otworzyła pierwsze drzwi. Tommy i Tuppence szli tuż za nią. Naraz gospodyni cofnęła się, gwałtownie chwytając powietrze. Na sofie leżała nieruchomo kobieta w gronostajach i cz...
Komentarze
Śledztwo na cztery ręce
9 wydań
Śledztwo na cztery ręce
Agatha Christie
{}6.3/10
Na górze pani Honeycoutt otworzyła pierwsze drzwi. Tommy i Tuppence szli tuż za nią. Naraz gospodyni cofnęła się, gwałtownie chwytając powietrze. Na sofie leżała nieruchomo kobieta w gronostajach i cz...

Pozostałe recenzje @molik14

Pan Przypadek i celebryci
Pan Przypadek i celebryci

„Klan”, „Malanowski i partnerzy”, „Daleko od noszy”. Chcąc nie chcąc pewnie każdy z nas kojarzy te tytuły. Jednak co te trzy znane z telewizji seriale mają wspólnego? Otó...

{} Recenzja książki Pan Przypadek i celebryci
Literat
Literat

Egzotyczne i dziwne morderstwa najczęściej spotykałem w kryminałach zagranicznych, gdzie autorzy nie boją się trochę bardziej popuścić wodzy fantazji. W polskich tego ty...

{} Recenzja książki Literat

Nowe recenzje

Salazar ostatnie rządy Salazara
Świetny debiut
@recenzowelovee:

" Teraz ona przejmuje stery... Waleczna, pewna siebie, odważna a przy tym piękna i niebezpieczna" Książka zainteresowa...

{} Recenzja książki Salazar ostatnie rządy Salazara
Ścieżka prostej obfitości
Refleksje o magii codzienności
@LiterAnka:

„Ścieżka prostej obfitości. 365 dni do życia w harmonii i radości” Sarah Ban Breathnach to wyjątkowo inspirujący poradn...

{} Recenzja książki Ścieżka prostej obfitości
Król Midas
Kiedy budował swoje imperium, krew lała się str...
@krecimniecz...:

W ciągu tygodnia przeczytałam trzy książki z motywem mafijnym. Sięgając po nie zadawałam sama sobie pytanie, czy ta maf...

{} Recenzja książki Król Midas
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe