Weźmisz czarno kure

Recenzja książki Weźmisz czarno kure

@horror.com.pl@horror.com.pl · 2009-12-10

Trzeci tom przygód Jakuba Wędrowycza nie przynosi szczególnych zmian w konwencji. Jest może nieco bardziej rozczarowujący od poprzedników, ale tylko dlatego, że w ogóle się od nich nie różni. Każde poszczególne opowiadanie mogłoby trafić do „Kronik...” lub do „Czarnoksiężnika...” i nie odbiegałoby od reszty. Jest to zarówno plus jak i minus. Z jednej strony, po co zmieniać to co dobre, z innej strony tom drugi bardzo ciekawie odróżniał się od pierwszego.
Nie brak tu typowego, swojskiego humoru, za jaki najbardziej ceniona jest seria o egzorcyście-amatorze. Pierwsze dwa opowiadania to klasyczne do bólu opowiastki o zawziętości ludzi wsi i ich konfliktach, które Jakub rozwiązuje bardzo chętnie z „kałachem” w ręku i korkiem od bimbru w ustach. Groza pojawia się dopiero w trzecim z kolei opowiadaniu, ale jeśli nosi ono tytuł „Bimbrociąg”, jasnym jest, że i tu nie będzie ani groźnie ani poważnie. Ot, po prostu zmyślni staruszkowie natykają się na problem w postaci utopców przy przeciąganiu tytułowego bimbrociągu. Do tego dochodzi jeszcze kilka krowołaków. I klasyczny dla Jakuba finał. Jakub bowiem z właściwą sobie gracją i nonszalancją rozwiązuje każdy problem, czasem niemal go nie zauważając. Tak jest gdy ucieka z „Domu bez klamek”, gdy spotyka mumię („Dziadek”) czy wreszcie ściera się z inteligentnymi drzewami próbującymi przejąć kontrolę nad światem („Drewniany umysł”). W „Okazji” prezentuje się znów jako drań skończony, który chętnie podejmie się walki z ciemnymi siłami, ale jeśli jeszcze przy tym zdoła pognębić sąsiada, to będzie dopiero szczęśliwy. Kalejdoskop wesołości w Wojsławicach podkręca jeszcze „Ostatnia posługa”, w której to Semen dowiaduje się o śmiertelnej chorobie. O tym jak stary Kozak uwielbia życie nikomu przypominać nie trzeba, można jedynie domyślić się w jakie tarapaty w związku z tym wpadną mieszkańcy wsi, a szczególnie służba zdrowia... Tej zresztą też się dostaje w kończącym zbiór „Pogotowiu”, gdzie Jakub spotyka Łowców Skór. Kuriozum humoru wojsławickiego osiągnięte zostaje w „Titanicu”, gdzie dowiadujemy się, że również i w zatonięcie tego okrętu była zamieszana rodzina Wędrowyczów, a za katastrofę bowiem odpowiedzialne było tajne, nielegalne sympozjum międzynarodowej sławy... bimbrowników.
Klasyczny horror powraca jednak kilkakrotnie w znakomitym „Znalezisku”, gdzie Jakub staje do walki z golemem. Bardzo ciekawie wypada tu opis wykopalisk archeologicznych, Pilipiuk bowiem w dość przewrotny sposób rozlicza się ze swoją przeszłością i zainteresowaniami. Grozy nie brak również w „W kamiennym kręgu” czy w „Reprywatyzacji”, gdzie odrodzony hrabia wampir postanawia wprowadzić nowe porządki we wsi. Ciekawie też wypada „Park Jurasicki”, w którym Jakub odkrywa przed nami nowe znajomości i umiejętności, do których będzie jeszcze w przyszłości wracał autor.
Mówi się do trzech razy sztuka. I rzeczywiście, sztuka ta udała się Pilipiukowi po raz trzeci. Wędrowycz znów bawi, tumani, przestrasza. Niestety, tego ostatniego najmniej. Szkoda tym większa, że wyraźnie widać i zapas umiejętności i pomysłów u autora. A ten, z każdym tomem zdaje się mówić, że owszem, straszyć potrafi, ale nie lubi. Bo i po co? Skoro można z tego pokpić i wypić przy okazji? Ot, estetyka Wędrowycza.
Weźmisz czarno kure
7 wydań
Weźmisz czarno kure
Andrzej Pilipiuk
{}8.0/10
Cykl: Oblicza Wędrowycza, tom 3
Dziś, w naszym wrednym kącie kulturalnym literata ocenia literat. W filmowym skrócie. "Weźmisz czarno kure..." to "Blade Runner" opisany w klimacie "Samych swoich" - podsumowuje Andrzej Ziemiański
Komentarze
Weźmisz czarno kure
7 wydań
Weźmisz czarno kure
Andrzej Pilipiuk
{}8.0/10
Cykl: Oblicza Wędrowycza, tom 3
Dziś, w naszym wrednym kącie kulturalnym literata ocenia literat. W filmowym skrócie. "Weźmisz czarno kure..." to "Blade Runner" opisany w klimacie "Samych swoich" - podsumowuje Andrzej Ziemiański

Zobacz inne recenzje

Z Wędrowyczem to jest tak, że na jednej książce się nie kończy. Bohater jest skonstruowany mocno oryginalnie, tak, że potencjału ma bez liku, aby tylko autorowi inwencji starczyło. Podobnie sprawa się...

@fri2go @fri2go

Pozostałe recenzje @horror.com.pl

Zew Cthulhu
ZEW CTHULHU

H.P. Lovecraft zwany mistrzem stylu oraz najciekawszym autorem fantastyki grozy, pisał swe opowiadania bardziej dla siebie aniżeli dla innych. Jest to z pewnoś...

{} Recenzja książki Zew Cthulhu
Zdradzieckie serce
ZDRADZIECKIE SERCE

"Czerwona śmierć wyludniła i pustoszyła kraj. Nigdy jeszcze tak straszna zaraza nie nawiedziła tych stron. Zwiastunem jej była krew; czerwona, okropna krew. Ch...

{} Recenzja książki Zdradzieckie serce

Nowe recenzje

Sendlerowa. W ukryciu
Opowieść o bohaterach drugiego planu
@nika.mail:

Jeśli ktoś, sięgając po książkę "Sendlerowa. W ukryciu" spodziewa się, że będzie miał do czynienia z opowieścią o ży...

{} Recenzja książki Sendlerowa. W ukryciu
Lepszy świat
Konsekwencje prawdy
@Vista:

Po wydarzeniach z pierwszej części z chęcią sięgnęłam po drugą książkę Marcusa Sakey’a o nazwie „Lepszy świat”. Nie zaw...

{} Recenzja książki Lepszy świat
Królowa Żaru
Ogień pochłonął cały świat
@M_d_books:

Po przeczytaniu pierwszych dwóch tomów musiałam skończyć tą trylogię. Trochę trzeba było czekać, ale nawet tak długi od...

{} Recenzja książki Królowa Żaru
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe