Recenzja książki Woda dla słoni

Wspomnienia niczym lawa gorące*

@Cinnamon2901 @Cinnamon2901 · 2013-01-02
We współczesnym świecie Jacob Jankowski nie potrafi się odnaleźć. Ma trochę ponad dziewięćdziesiąt lat, jest wdowcem i ma piątkę dzieci w bardzo poważnym wieku. Oddają oni swojego ojca do domu starców – miejsca, gdzie nawet najżwawszy senior zamienia się w osobę biernie czekającą na śmierć. Bez perspektyw, bez wolności dokonywania własnych, niepodważalnych decyzji – nic dziwnego, że Jacob powoli zamienia się w zgrzybiałego dziada, dla którego życie po śmierci ukochanej żony nie szykuje niczego pociesznego. Niezrozumiany przez pensjonariuszy i opiekunów zatraca się we własnej historii, która wyłania się z zakamarków jego starczego umysłu z nieskazitelną wyrazistością przy okazji przyjazdu wędrownego cyrku oraz za sprawą pewnego incydentu, którego dopuścił się nowy mieszkaniec ośrodka: stwierdzenie, że pracując w cyrku nosił wodę dla słoni spowodowało, że Jacob z pewną nostalgią oddaje się w ręce wspomnień…

Przenosimy się w czasie do roku 1931. Nasz bohater ma 23 lata, jest studentem weterynarii i wkrótce ma przystąpić do egzaminów końcowych. Jego plany ulegają zmianie, gdy dowiaduje się o tragicznej śmierci rodziców. Chłopak traci wszystko, co kochał i postanawia rozpocząć nowe życie. Przypadkowo trafia na podróżującą koleją trupę cyrkową, do której postanawia się przyłączyć. Jacob, który dotąd wiódł dosyć beztroskie życie, musi przyzwyczaić się do ciężkiej pracy, często niewynagradzanej pieniężnie, oraz do dosadnego traktowania zwierząt, które tak kocha. Poznaje tutaj piękną Marlenę, która z założenia powinna być poza jego zasięgiem, apodyktycznego Augusta, który sieje postrach wśród pracowników i zwierząt, oraz Rosie, pięćdziesięcioletnią słonicę rozumiejącą polecenia wydawane tylko w języku polskim, która odmieni życie nie tylko Jacoba, ale także całego cyrku.

Cyrk Braci Benzinich to miejsce, gdzie razem z Jacobem odkrywamy mroczne kulisy cyrkowego świata: mordercza praca, niepodważalne zasady i hierarchizacja pracowników (gdzie zwykli robotnicy znajdują się na samym dnie piramidy społeczeństwa i są traktowani gorzej od zwierząt), zwierzęta ciężko pracujące na swoje utrzymanie, nie zawsze jednak doceniane, często żywione zgniłym pożywieniem bądź nie karmione w ogóle... Odkrywamy także paletę osobowości tak różnorodnych i tak prawdziwych, że historia naszego bohatera nabiera wyrazistości: Marlena jest piękną i delikatną niczym nimfa tancerką, dla której niejeden straciłby głowę; August to starszy o paręnaście lat mąż Marleny, prawdziwy despota o podwójnej osobowości, raz łagodnej, raz niszczycielskiej; jest jeszcze Wielbłąd, pierwszy cyrkowy przyjaciel Jacoba, ofiara paraliżu wskutek regularnego picia alkoholu z dodatkiem wyciągu jamajskiego imbiru (popularnego w czasach prohibicji) oraz karzeł Kinko i jego ukochana sunia Królewna. Sam Jacob z żwawego, grzecznego młodzieńca z wiekiem zmienia się w odpowiedzialnego męża i ojca, a później w zgorzkniałego, niezrozumianego starca, który na końcu powieści przechodzi jeszcze jedną przemianę. Dla niego wspomnienia są jak lawa gorące, palą jego serce i pragną na nowo odżyć, a kiedy tylko znajdują ujście płyną niepowstrzymanym potokiem, którego nie rozumieją otaczający go ludzie. Wspomnienia te są emocjonujące i niesamowicie pochłaniające.

„Woda dla słoni” to niezwykle poruszająca historia nawiązująca do prawdziwych cyrkowych historii (brakuje tu tylko wspomnienia o egzekucjach dokonywanych na zwierzętach…). Sara Gruen, autorka bestsellerowych powieści, miłośniczka zwierząt oraz zwolenniczka walki o ich prawa, niezwykle starannie zebrała materiały na tę książkę i przelała na papier opowieść o brutalności i bezwzględności cyrkowego biznesu, gdzie tylko prawdziwa miłość ma szansę przetrwać. Ważnym akcentem książki jest właśnie obraz zwierząt, które zmuszone są do życia w okrutnych dla nich warunkach, wątek miłosny jest tu niejako tłem i przyjemnym dodatkiem dla potoku goryczy, którym raczy nas autorka. Narracja pierwszoosobowa oraz niesamowitość całej historii sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury książki. Nie zauważyłam większych uchybień świadczących na jej niekorzyść, ale początkowa powolność rozwoju akcji wprawiła mnie w mylne przekonanie, że „Woda dla słoni” jest zwykłą obyczajówką, jakich niemało. Nie mogłam się rozstać z tą książką, a wciąż nie potrafię określić, czym konkretnie mnie uwiodła. Jeżeli jednak lubicie historie sprzed lat okraszone nutą naturalizmu, to serdecznie polecam właśnie tę powieść! Z chęcią przeczytałabym inne książki Sary Gruen, ale w Polsce nie podjęto się ich wydania - wielka szkoda...

***

Film na podstawie książki w reżyserii Francisa Lawrence'a także poznałam. Muszę przyznać, że pomimo gwiazdorskiej obsady (uwielbiany przez nastolatki Robert Pattison, urocza Reese Witherspoon oraz Christoph Waltz znany między innymi z filmów „Bękarty wojny” i "Rzeź"), pięknych kadrów oraz niezwykle klimatycznej muzyki, film nie wywarł na mnie większego wrażenia. Być może jest to spowodowane polskim akcentem, i to dosłownie: język polski, którym posługują się aktorzy jest więcej niż tragiczny, często wywoływał u mnie atak niekontrolowanego chichotu, co powodowało dekoncentrację i gubienie odpowiedniego dla tego filmu nastroju. Także wizerunki aktorów nie za bardzo pokrywały się z moim wyobrażeniem bohaterów i jakoś przeszkadzał mi fakt, że to starsza od Pattinsona o dziesięć lat Witherspoon zagra młodziutką Marlenę… Uważam, że filmowa „Woda dla słoni” jest najbardziej odpowiednia dla tych, którzy nie mają zamiaru zapoznać się z książkowym pierwowzorem.

*Tytuł recenzji nawiązuje do piosenki "Jezioro szczęścia" zespołu Chłopcy z Placu Broni.
Ocena @Cinnamon2901:
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Woda dla słoni
Woda dla słoni 9.2 /10
Sara Gruen
W przeszło dziewięćdziesięcioletnim umyśle Jacoba Jankowskiego wciąż kłębią się wspomnienia. Ożywa w...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Na podstawie książki "Woda dla słoni" w 2011 roku powstał film, w którym rolę głównego bohaterka odgrywał Robert Pattinson. Jako, iż jestem fanką tego aktora, obejrzenie ekranizacji było dla mnie obow...

@natkawes @natkawes

Debiutancka powieść Sary Gruen była dobrym startem, lecz beznadziejnym zakończeniem. Niektórym "Woda dla słoni" kojarzy się ze smutną książką opowiadającą o życiu dziewięćdziesięcioletniego Jacoba Jan...

@donna412 @donna412

Inne recenzje @Cinnamon2901

Książka Północ Południe. Tom II

„Północ Południe” to powieść XIX-wiecznej pisarki Elizabeth Gaskell, cenionej za biografię Charlotte Brontë, z którą się...

Książka Rok, który wszystko zmienił

Cztery bohaterki Roku, który wszystko zmienił nie miały przywileju posiadania pełnej rodziny. Porzucone przez ojca we w...

Nowe recenzje

Książka Rana

Podobno czas leczy rany. Jednak niektóre nigdy się nie zabliźniają. Wojciech Chmielarz – polski pisarz i dziennika...

@monweg @monweg
Książka Łańcuch

„Łańcuch” to pierwsza powieść Adriana McKinty’ego, która ukazała się w Polsce. Autor z pochodzenia Irlandczyk, na począ...

KN
@kryminal_na_talerzu
Książka Podwójne życie Nawojki

"Nie miej złudzeń, że wszyscy zrozumieją nas, ludzi pogranicza, żyjących nie tylko między narodami, ale i między ideami...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się