Shitownik paryski



Wspólnie z Pawłem Zapendowskim (zapendo) zapraszamy Was do zabawy literackiej.

Najlepiej będzie jak oddamy głos Panu Pawłowi

Zacząłem pisać "Shitownik paryski", powieść fantasy. Ukaże się z końcem maja w formie e-booka, lub później, jako książka.

nakanapie.pl dało mi szmaragdowe światło i co dwa, trzy tygodnie w serwisie będą ukazywać się kolejne odsłony wraz z zaproszeniem do rozwiązywania różnych zadań literackich. Najciekawsze wpisy znajdą się w powieści jako jej integralna część i będą nagradzane książkami.

Był już Cortazar i filmy Polańskiego, a kolejne tematy związane z Paryżem, to George Sand i Fryderyk Chopin, być może egzystencjaliści, księżna Diana, komisarz Maigret, anioły, demony znad katedry Notre-Dame i inni. W "shitowniku" znajdzie się wiele różnych wątków, lecz ze zrozumiałych względów (czas) tylko niektóre będą przedstawione tutaj.

Na koniec powitania wkleję zajawkę książki, o której mowa. Nie wiem tylko, czy nie jest zbyt fizjologiczna. Nasz kontakt, w co wierzę, z czasem wyprostuje kręte ścieżki projektu, a zbyt proste ponakręca.

"Między szkicem a szczytem jest to co się robi każdego dnia - je, wchłania, wydala, myśli, czuje, cieszy się i smuci. 'Shitownik paryski' to czas przeżywany w wielkim mieście, codzienność, sztuka, i wszystko co wpada okiem, uchem, ustami, snami - wypada i nie wypada."

Paweł Zapendowski, Paryż

Patronat medialny

Wydawnictwo e-bookowo.pl Instytut Rozwoju Kultury Alternatywnej Gazeta Krakowska Portalwww.eu
Piszą o "Shitowniku paryskim"
Students.pl
Nowaczytelnia.pl
Radiownet.pl
Intarnet.pl
PortalWWW.eu: Shitownik paryski

Porozmawiaj o Shitowniku na forum
>>> Kuchnia Shitownika - akcja, postacie, miejsca

>>> Wspomagacz wizualny

>>> Ja, Joanna - odsłona piąta
>>> Josephine i kabaret pełen wampirów - odsłona czwarta
>>> George Sand i fortepianista Chopin - odsłona trzecia
>>> Bistro Roman | Polański - odsłona druga
>>> Maga i Oliveira | Gra w klasy - odsłona pierwsza

>>> Shitownik paryski - dyskusja ogólna
>>> Shitowny regulamin
>>> Oświadczenie dot. wykorzystania prac konkursowych w książce "Shitownik paryski"

Król Jaszczur - odsłona szósta

Holy Plotter i Joana dotarli nocą na cmentarz Pere Lachaise. Tak, tam gdzie leży Fryderyk Chopin. Od paru dni trwa za nimi pogoń. Uciekają przed agentami, którzy chcą ich "dorwać". Holy był już na rewii z wampirami w Moulin Rouge i spotkał w kabarecie Joanę. Byli oboje w salonie gdzie koncertował Chopin, gdzie kompozytor i jego przyjaciółka George Sand wysyłali sobie miłosne liściki. Holy spędził dwie noce w feralnym mieszkaniu po tragicznie zmarłych Trelkowskim i Simone Shoule, odkrył istnienie Borah, kapłanki boga zła, Seta. Włóczył się po paryskich uliczkach. Spotkał Magę i Oliveirę, zakochanych i upajających się cudowną wiosną. Zahaczył z Joaną o hotel "L'hermaphrodite". Teraz nadeszła noc i Holego z Joaną zaniosło na stary cmentarz. Obok własnego nagrobka w wannie leży Jim Morrison i gawędzi z Jaszczurem, wylegującym się obok na rozbitych kamieniach.

Holy, Joana, Morrison i Jaszczur rozmawiają o życiu i sławie, o muzyce i różnych dyrdymałach, i o tym jak ewentualnie mogliby (Holy i Joana) uciec agentom, którzy dotarli już przed główną bramę Pere Lachaise. Zza chmury wychodzi księżyc.

Zadaniem konkursowym jest napisanie Songu (a song) o Wolności. Song może być napisany prozą, wierszem, dialogiem, jak kto chce. Song ma być Twój. Zaśpiewa go albo wyrecytuje w "Shitowniku paryskim" Jim Morrison...

Szczegóły i miejsce na Wasze konkursowe wypowiedzi znajdziecie na stronie odsłony szóstej

Na Wasze prace czekamy do 30.04.2011 roku.

Ja, Joanna - odsłona piąta

Pozostały do końca dwie "odsłony" Shitownika paryskiego. Chcemy je potraktować pisarsko. Nie chodzi o wielkie pisanie, lecz małe, szczere, które trafia do celu. Tematem tej odsłony są trzy kobiece bohaterki powieści. Są to:
1/ Alma
2/ Joana
3/ Joanna D'Arc
Teraz po kolei o każdej z nich.

1/ Alma - jest byłą dziewczyną Holego, bohatera Shitownika. Utyka i chodzi o kuli. A tak poza tym jest to bystra i piękna dziewczyna. Jej pasją, bo bardziej niż profesją, jest piosenka i śpiewanie. Nagrała trochę muzyki, śpiewa na koncertach. Ale to w powieści jakby mniej się liczy, bo naważniejsze jest jej uczucie do Holego. Holy dał nogę z miasta gdzie się znali i przyjaźnili, i wyjechał do Paryża. Alma uporawszy się z paroma drobnymi sprawami, jedzie również do Paryża. By znaleźć Holego. Nie zna jego adresu, nikt o nim nie słyszał, nikt nic nie wie. Paryż jest ogromny. Żeby przetrwać, Alma musi znaleźć pracę. Zarabia chwilę jako modelka biustonoszy, pozuje do zdjęć reklamowych, później śpiewa w małej knajpce (zajęcie modelki i śpiewanie szybko zostawia, gdyż faceci okazują się zbyt natarczywi). Daje parę lekcji pianina, a na końcu trafia do restauracji - fatalnie... do zmywania naczyń. Tego już naprawdę nienawidzi i pracę rzuca. Wszystko ma swoją cenę. Któregoś wieczora wychodzi na ostatnie, siódme piętro, do swojego małego studia (pokoik z aneksem) i płacze na widok pustego słoika po majonezie, jaki został w lodówce. Siada przy oknie i pisze do Holego list (mejl).

2/ Joana - jest opiekunką do dzieci. Pracuje w zamożnym domku na Montmartrze. Jej pracodawczyni jest wziętą adwokatką od kryminalistów. Płaci Joanie i wymaga. Joana opiekuje się dwójką małych chłopców oraz sprząta. Dała się przekupić, gdyż nie lubi tej pracy. Szczerze nie znosi szpanu panującego w tym domu i wystawnego życia na pokaz. Nazywa siebie sprzataczką kreatywną (umie doradzić, czy w salonie powiesić obraz Warhola czy Van Gogha :) Pierwszy raz widzimy ją w powieści podczas rewii w Moulin Rouge (wielkim przedsiębiorstwie rozrywkowym przy Pigalle - w Czerwonym Młynie). Holy przypadkowo znalazł zaproszenie na rewię i siedzi teraz przy jednym z dwustu stolików, z kolacją, kawiorem i szampanem. Na scenie pojawia się Josephine Baker i tańczy szalony taniec w spódniczce z bananów. Holy szybko orientuje się, że na sali tego wieczora pojawiła się duża ilość wampirów. Jednego z nich, Armanda, pozna osobiście. (O tym w odsłonie czwartej). Wampiry sprowokowane czymś nieistotnym, rzucają się na widzów i artystów z kabaretu. Zaczyna się bójka. Joana broni chłopców przed atakiem. Na pomoc spieszy jej Holy. Joana przedziera się do wyjścia i każe chłopcom biec do mamy.
- Biegnijcie do domu. No, już. Sami. Znacie drogę. Ha!
Joana poszła z nimi na rewię wbrew ich matce. Zrobiła to samowolnie, aby się rozerwać. Rewia nie jest miejscem dla dzieci. Teraz pomyślała, że właściwie to może rzucić tę beznadziejną pracę. Jest młoda i pełna pomysłów, a jej zajęcie w domu adwokatki to shit i kierat. Z kabaretu wychodzi razem z Holym. Opowiada Holemu o sobie i swoich problemach.

3/ Joanna D'Arc - jest postacią historyczną, rok 1431. Holy w trakcie swoich paryskich perypetii i ucieczki przed gośćmi, którzy chcą go dorwać, trafia nocą do katakumb. Jest z nim dziewczyna, Joana. W katakumbach, w ciemnej, nisko sklepionej komnacie, oświetlonej słabym światełkiem docierającym z kilku otworów w ścianie, ktoś trwa w cichym skupieniu. Postać półleży na zimnych kamieniach posadzki, otulona w piaskowe szaty. Z niszy ukrytej po prawej stronie dobiega głos męski, miękki lecz stanowczy.
- Powiedz nam, Joanno. Od twojej odpowiedzi zależeć będzie wszystko. Powiedz nam, sądowi który cię tutaj sądzi. Czy jesteś w "łasce bożej"? Joanna poruszyła się, podniosła z kolan i wstała. Jej postać wypełniła komnatę, a kędziory jasnych włosów błysnęły pod kapturem.
- Jeżeli nie jestem, Bóg w swojej dobroci może mi tej łaski udzielić... A jeżeli jestem... w Łasce, Bóg może mnie w niej utrzymać.
Notariusz Boisguillaume, ukryty za zasłoną ze swoim poplamionym inkaustem pergaminem, opowiadał później, że „ci, którzy jej słuchali, osłupieli ze zdumienia”. W pytaniu tkwiła bowiem pułapka. Święta doktryna wyraźnie mówiła, że nikt nie jest pewien, czy jest w Łasce Bożej. Gdyby Joanna odpowiedziała "tak", byłaby winna herezji i wydana na spalenie. Gdyby odpowiedziała, że "nie", przyznałaby się tylko do winy.
Joanna, gdy wyrzekła ostatnie słowo, opadła na posadzkę i zanurzyła się w marzeniu.

Szczegóły i miejsce na Wasze konkursowe wypowiedzi znajdziecie na stronie odsłony piątej

Na Wasze prace czekamy do 15.04.2011 roku.

Josephine i kabaret pełen wampirów - odsłona czwarta

Holy przychodzi pod kabaret Moulin Rouge (Czerwony Młyn). Jest późny wieczór. Przed kabaretem kłębi się tłum osób ubranych w wieczorowe stroje. Holy przeciska się trzymając zaproszenie na rewię. Znalazł je parę godzin wcześniej w jednej z toalet na ulicy. Gdy wszedł do toalety ogromnej jak garaż, tuż obok muszli klozetowej stała teczka z wiśniowej skóry. Z braku komiksów, siedząc na desce w kolorze kości słoniowej, sięgnął po teczkę. W lewej przegródce tkwił zeszłoroczny numer Paris Match, a w prawej zaproszenie dla dwóch osób na rewię w kabarecie, plus kolacja, warte ponad dwieście euro. Będzie tańczyć Josephine Baker. Odźwierny w liberii wpuszcza Holego, patrząc groźnie na jego jeansową kurtkę i buty.

Wejdzie na widownię drugimi drzwiami, ze złotym napisem "No 20".

Na scenę wbiegnie Josephine Baker w spódniczce z bananów.

Wzrok Holego przyciągnie wysoki brunet w romantycznej narzutce, oparty o filar. Armand.

Później gdy rozpocznie sie bój między wampirami a nielicznymi osobami z widowni, nie będącymi wampirami, Holy pobiegnie ratować dziewczynę osłaniającą przed atakującymi dwójkę dzieci. Przecisną się do wyjścia i Joana - bo takie imię nosi młoda kobieta - krzyknie do chłopców:
- Biegnijcie do domu. No, już. Sami. Znacie drogę. Ha!

Armand przejdzie między walczącymi jakby kroczył po wodzie. Zgarnie płynnym ruchem Holego i sekretnymi drzwiami wejdą do małego pokoju ze szkarłatnym obiciem. Tam na sofie wytłumaczy mu, dlaczego tyle wampirów znalazło się tego wieczora w kabarecie. Wyjaśni w jak dramatycznej sytuacji znalazł się Holy, mimo że on tego jeszcze nie wie. I przedstawi na koniec własną propozycję, z którą Holy niech się oswoi. Nie mówi zaraz tak lub nie. On niebawem odnajdzie Holego, choćby nie wiem gdzie chciał się ukryć. Pod osłoną ciemności, bo tylko wtedy Armand wychodzi na ulice. Gdy słońce utonie w ciemnej Sekwanie, a między wieżycami Notre-Dame błyśnie księżyc.

Lecz zanim się to stanie, nim Josephine wtargnie na scenę ze swoją pumą, aby poszczuć nią wampiry, a te poradzą sobie z pumą jak z kociakiem, zostawcie swój dokładny opis jednego z wampirów, które tego dnia znalazły się w kabarecie. Najciekawsze portrety wystąpią już za parę dni poniżej w akcji piszącego się rozdziału: "Josephine i kabaret pełen wampirów".

Reasumując - czas na zadanie:

Zadaniem konkursowym jest opis paryskiego wampira. Holy Plotter przychodzi na rewię kabaretową z udziałem Josephiny Baker. Tego wieczora na sali i za kulisami teatru daje się zauważyć nadzwyczajna ilość wampirów. Opiszcie jednego/jedną z nich.

Szczegóły i miejsce na Wasze konkursowe wypowiedzi znajdziecie na stronie odsłony czwartej

Na Wasze prace czekamy do 30.03.2011 roku.

George Sand i fortepianista Chopin - odsłona trzecia

Paweł Zapendowski: Powieść "Dysonans" ma być nagrodą dla jednego z wpisów z odsłony walentynkowej. Zastanawiam się - a tematem tego wątku będzie miłość George Sand i Chopina - na czym polegał ich dysonans? (bo na pewno jakiś był) pośród konsonansowo brzmiących lat przyjaźni, współżycia, wspólnoty tych pokrewnych sobie dusz?

Ewa Stachniak: Dysonans między George Sand i Chopin'em to cała masa zazdrości. Syn George Sand nie chciał dzielić się uczuciem matki. Córka z kolei wykorzystywała każdą okazję by matce dopiec. Chopin cierpiał bardzo widząc jak George nie najlepiej radzi sobie z tymi problemami, ale nie bardzo mógł poradzić. W końcu te zazdrości rozpuściły miłość.

Paweł Zapendowski: ...zazdrości mogły rozpuścić miłość, ładnie powiedziane :) Uczucia młodego chłopaka zazdrosnego i pragnącego wyłącznej dla siebie relacji z samotną matką mogę sobie wyobrazić. Proszę napisać, bo bardzo mnie to interesuje, jak Pani, badając tamtą epokę oraz mając własne zdanie, ocenę i prywatne tak lub nie i ale... postrzega postać George Sand ?

Ewa Stachniak: George Sand była niezmiernie dzielna i odważna. Potrafiła pokonać swoją epokę, przedrzeć się przez matnię konwenansów, utrzymać rodzinę. Pisarką była jak to byśmy teraz nazwali komercyjną. Pisała, żeby zarobić na utrzymanie swoje i dzieci. Miała powodzenie i korzystała z niego. Jaką była kochanką i partnerką? Chyba zaborczą i zmienną, co nie mogło być łatwe dla tych których porzucała. Czy miała do tego prawo? Miała, oczywiście, że tak, choć nie zrobiła na mnie wrażenia kobiety szczęśliwej. Zbyt dużo było burz i rozczarowań. Solange, jej córka, była źródłem wielu zmartwień. Syn zawiódł pokładane w nim nadzieje. Ale były lata gdy byli z Chopinem szczęśliwi. W Nohant...

Paweł Zapendowski: A jaki, Pani zdaniem, w przyjaźni - do George Sand - i miłości był Fryderyk Chopin?

Ewa Stachniak: Oddany, potrzebujący ciepła rodzinnego, opieki, zrozumienia. Szukał bliskości i spokoju, w pewnym stopniu odbicia swojego pierwszego domu. Był lojalny, nawet po zerwaniu nie dawał się prowokować do niedyskrecji. Był też artystą. Muzyka była pierwszą i najważniejszą miłością...

[z rozmowy nakanapie.pl]

Zadaniem konkursowym jest wymyślenie dwóch wyznań miłosnych:

1/ pani George Sand - do Fryderyka Chopina

2/ pana Fryderyka Chopina - do George Sand

Wyznanie może zawierać odniesienie do talentów ukochanej osoby, zalet osobistych, przymiotów ciała i ducha etc. I zawierać się najwyżej w 15 słowach (każde).

Szczegóły i miejsce na Wasze konkursowe wypowiedzi znajdziecie na stronie odsłony trzeciej

Na Wasze prace czekamy do 06.03.2011 roku.

Bistro Roman | Polański - odsłona druga

Ginie młoda singielka, lokatorka feralnego mieszkania w Paryżu, Simone Shoule. Wyskakuje przez okno, albo ktoś ją wyrzuca, spada na dół, roztrzaskuje szklany daszek i trafia do szpitala w ciężkim stanie, po paru dniach wynosi się z tego świata. Wiemy o niej tyle, że nie interesują jej mężczyźni, że zajmuje się egiptologią i że hieroglifami wydrapanymi w tynku udekorowała okropny wychodek w korytarzu, że pali czerwone Marlboro i co dzień rano, po drugiej stronie ulicy, zamawia w bistro czekoladę z croissantem (rogalikiem). Tak żyje, zanim coś niedobrego nie obejmie nad nią władzy. myślimy, że to źli, nietolerancyjni sąsiedzi doprowadzili ją do takiego stanu, że została zaszczuta, wmówiono jej że zachowywała się za głośno.

Powód mógł być inny.

po niej, do mieszkania wprowadza się następny lokator - Trelkowski (w tej roli Roman Polański) - z nim stanie się to samo, w szafie znajduje sukienki po Simone Shoule.

uważa, w sposób niewątpliwie obłąkany, że sąsiedzi chcą aby zamienił się w tamtą lokatorkę, stał sie Simone Shoule, zajął jej miejsce. kupuje perukę, damskie buty na obcasie, maluje się, ogląda przed lustrem, opanowuje go mania prześladowcza, obłęd, uważa że jest otoczony przez wrogów, potwornych sąsiadów: wredną panią Dioz, która mści się na nim za nielojalność (nie podpisał jej donosu przeciw jednej z lokatorek z chorą córeczką), wulgarną konsjerżkę, chciwego pana Zy, przeczulonego na hałasy sąsiada z góry, i jako Simone Shoule którejś nocy wyskakuje przez okno, nie zabija się, wyskakuje powtórnie na oczach zgromadzonych na podwórku prześladowców, trafia do szpitala w ciężkim stanie, widzimy na końcu jego otwarte usta w przeraźliwym krzyku.

Holy Plotter - bohater Shitownika (jest jeszcze Alma, jego dziewczyna) - trafia do mieszkania, gdzie kiedyś żyła Simone Shoule, po niej Trelkowski i być może inni pechowi lokatorzy.

jaka jest tajemnica tego mieszkania, czy faktycznie źli sąsiedzi tak wpływają na lokatorów, że doprowadzają ich do samobójstw?

gdy Holy trafia do mieszkania, odkrywa, że nosi ono w sobie jakąś tajemnicę z zaświatów, z mrocznej przeszłości, że wcale nie sąsiedzi są sprawcami tajemniczych samobójstw. jaka jest tajemnica feralnego mieszkania? czy coś się tam kiedyś wydarzyło, że teraz w nim straszy? czy to strachy (i jakiego rodzaju) doprowadziły do śmierci singielkę Simone Shoule i Trelkowskiego?

a teraz Holy o mały włos nie wypada przez tamto okno?

w paru zdaniach przedstaw swoją wersję - co może, co mogło być powodem, jakie zdarzenia, lub okoliczności...

Wasze prace zgłaszajcie na stronie odsłony drugiej

Na Wasze prace czekamy do 14.02.2011 roku.

W rozwiązaniu pomóc Wam mogą:

  • Chimeryczny Lokator Rolanda Topora, Klub Dumas
  • Filmy Polańskiego z akcją w Paryżu: Lokator, Gorzkie gody, Dziewiąte wrota

Maga i Oliveira | Gra w klasy - odsłona pierwsza

ze Wstępu:

W XVIII wieku w mieście Paryżu na seansie widm u markizy de Custine jeden z wezwanych duchów, pragnąc zabawić śmiertelnie znudzone sobą towarzystwo, podyktował taką oto wiadomość. Do Paryża w nieodległej przyszłości, w różnym czasie, przyjedzie pięć osób, prawych, żądnych wiedzy i zaszczytów oraz zaopatrzonych w nieprzeciętne talenty. Osoby te pod opieką duchów dobrych i złych stworzą dzieła swego życia, w jakich zawrą przygody serca i rozumu. Oto imiona tych osób. Wiadomość ta ma zostać niezwłocznie spisana i schowana w ukrytym miejscu oraz pilnie strzeżona, by nie uległa zniszczeniu. Albowiem przyjdzie taki dzień, gdy zostanie odnaleziona i uratuje czyjeś życie. Dokument ten ma zwać się - na skutek zamierającego kontaktu z duchem jego nazwa mogła ulec przekręceniu - Shitownikiem paryskim.

1.

Holly Plotter. W metrze widział opuszczonego mężczyznę, jak usiadł zdyszany i szczęśliwy, że udało mu się dobiec, zablokować zatrzaskujące się drzwi i wpaść do środka. Zamigotał mu obraz - że w 2030 zginie w wypadku. Cyferki z datą zafurkotały i rozpadły się jak w kreskówce. Holly wysiadał na stacji Trocadero.

Gdy leżał wieczorem na kanapie, obraz faceta z metra, w kurtce z futrzanym kołnierzem, przywędrował mu znowu na myśl. Zamknął oczy i wolno wzniósł ręce nad głowę. Chciał go sprawdzić, skąd jest i czy wrzutka z wypadkiem jest prawdziwa.

Długo nie pojawiało się nic. W kadr weszła ubierająca się blondynka. Jej spodnie na podłodze. Potem ten chłopak. Młodszy o kilkanaście lat. Chciał się rozglądnąć po miejscu, lecz nie było niczego do wyjęcia, poza jej plecaczkiem. Obraz wydłużył się. Mały migający telewizor i pokój z widokiem na czubki zakwitających drzew. Wyhakował jeszcze obrazek ze sczytaną książką Gra w klasy, na pomarańczowym taborecie w kiblu.

Szli ulicą. Czuł że chłopak leci mu w bok, z pustką w głowie, niezgrabnie przygniata do siebie dziewczynę i nie wiedzą gdzie iść. Ona żałuje że z nim jest i wolałaby wrócić pod kołdrę, uciec przed niedzielną nudą i słońcem.

I wtedy wpadli mu ludzie po bokach kadru. Czarni, czy też raczej ciemni, puści, jakby wydrążeni, tak smutni i nijacy. Odwracali oczy do ziemi. Starcy i kobiety z dziećmi. Stali na uliczce jak sprzęty. Był to zamknięty dystrykt i Holly wiedział, że nałożyły się mu czasy. Że wlazła jakaś "sfora" sprzed wielu lat i ma teraz w jednym miejscu parę zakochanych i inną starszą historię. Na końcu ulicy coś zaszeleściło i stanęły z piskiem ciężarówki, z których wysypali się z ludzie, biegnący teraz w podkutych butach i robiący hałas. Wokół naraz poderwał się krzyk, zawirowało i ludzkie twarze smagnął bicz strachu. Chłopak z blondynką znaleźli się w tłumie. Niespodziewanie dla niego stało się to wszystko okropne i Holly zapragnął się wycofać.

Wasze prace zgłaszajcie w wątku na forum: Maga i Oliveira - Gra w klasy

Rejestracja jest darmowa i szybka.
Zajestruj się teraz!